Jak szybko zbudować dom Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy jest mozliwe rozpoczęcie budowy w sierpniu i do zimy wybudować z mozliwością wprowadzenia się.
    Z czego budować taki dom ,a moze szkieletowy.
    • jest mozliwosc i w 3 miesiace wyrobic sie z fundamentem,domem i wykonczeniem(technologia szkieletowa).Pod warunkiem jednak ze wszelka papierologie i przylacza masz zalatwione.
      --
      Sygnaturka nie moze byc wyzsza niz 4 linijki tekstu-o tym mowi regulamin forum;)
    • kosmos normalnie. A potem po jednym sezonie ludzie płaczą na innych forach, co robić , bo ściany pękają, bo budynek siada .....powiem szczerze, że porządna ekipa budowlana powinna ci odradzić takie manewr. Mój dom przestał w stanie surowym zimę i jak wspomniałam, ze chcialabym na wrzesien się wprowadzić to popatrzyli dziwnie. Potem usłyszałam 100 powodów dla których nie mogę tego zrobić. Pierwszy i najważniejszy, tynki muszę przeschnąć i wylewki w przeciwnym razie wilgoć wejdzie w meble, parkiet i dywany.
      --
      ''No właśnie Wy wydajecie się nie wiedzieć o czym mowa''
      by Zia 86.
      • we wrześniu postawiliśmy fundamenty
        w marcu ruszyły ściany
        na BN spokojnie wszystko było już gotowe
        i odpukać - przez 2,5 roku nic nie pęka i żadnej wilgoci w domu nie ma
        • > w marcu ruszyły ściany
          > na BN spokojnie wszystko było już gotowe
          > i odpukać - przez 2,5 roku nic nie pęka

          Trudno uwierzyć szczerze mówiąc, bo kiedy to miałoby wyschnąć?
          Latem wbrew pozorom dom wcale nie schnie.
          Nasz dom był sezonowany niemalże dwa lata (w zupełnie niezamierzony sposób), a i tak drobne pęknięcia widać.

          --
          R.
          • zapraszam, mozna obejrzeć
            ale dlaczego latem miało nie wyschnąć? to ile mialam ze ścianami czekać - 5, 10 lat?
            znam ludzi, któzy budowali się 15 lat i co? coś im wyskakuje znienacka

            u nas odpukać - 3 lata minęły od stawiania ścian i nic, żadnych pęknieć
            a dom nie jest mały
            • > ale dlaczego latem miało nie wyschnąć?

              Ano dlatego, że latem pomimo wysokiej temperatury utrzymuje się również wysoka wilgotność powietrza, co łącznie daje efekt sauny - nawet jeśli Ty tego nie odczuwasz, to tynki owszem :) Dlatego najlepiej tynkować późnym latem, jesieniom i pozwolić, by wyschło zimą przy umiarkowanym ogrzewaniu wewnętrznym i niskiej wilgotności powietrza (najlepiej przy lekko rozszczelnionych oknach).
              Pozostaje mi oczywiście uwierzyć na słowo, że u Ciebie wszystko pięknie wyschło w sezonie wilgotnym. Chociaż wierzę naprawdę z trudem, bo nie spotkałam się z takim przypadkiem nigdy w życiu :)

              > ile mialam ze ścianami czekać - 5, 10 lat?

              Jak wyżej - teoretycznie wystarczy sezon, ale zimowy, a nie letni. A mimo to nigdy nie jest to gwarancją, że wszystko będzie na pewno super :)

              --
              R.
              • lato wtedy było suche - tynki pięknie wyschły - były robione na początku czerwca
                później gładzie, malowanie - i pęknięć nie ma
                może to zależy od tynku, od roboty?
                patrząc na ściany i wszystko inne - nie mogę narzekać - tfu tfu tfu nie ma szczelin, wad, pęknieć, rys
                • Pewnie też dużo od tego zależy. Jeśli piszesz, że już tak długo mieszkacie i ani jednego pęknięcia, to z pewnością już się nic nie pojawi. Mieliście dużo szczęścia i oby tak dalej :)

                  [autokorekta - "jesienią", a nie "jesieniom" oczywiście - nie mam pojęcia, skąd u mnie, osoby, którą na odległość rażą wszelkie błędy ortograficzne i gramatyczne, taki BYK]
                  --
                  R.
      • jakie sciany pekaja,jakie pekajace tynki.Poczytaj o technologii najpierw;)
        --
        Sygnaturka nie moze byc wyzsza niz 4 linijki tekstu-o tym mowi regulamin forum;)
        • kasiak ''szkieletorów'' ja w ogóle nie uważam za solidne domy. To dla mnie domki letniskowe.
          --
          ''No właśnie Wy wydajecie się nie wiedzieć o czym mowa''
          by Zia 86.
          • W Stanach takie budują ... może powinni zmienić jednak technologię - to tornada nie byłyby takie straszne !
            Nie mam nic do szkieletowych domków ,był czas nawet ,jak z mężem bardzo głęboko myśleliśmy nad takim ,,szybkim" rozwiązaniem ,ale jednak po długich wizytach w różnych firmach budujące takowe domki - zrezygnowaliśmy .Najbardziej utkwił mi dzień ,gdy odwiedziliśmy obcych ludzi w ich szkieletowym domku .... sami nam to zaproponowali - budowali ten dom z firmą z którą zamierzaliśmy podpisać umowę .Gdy dzieci biegały na górze miałam wrażenie ,że mi zaraz któreś na głowę spadnie ... tuptanie nóżek nie było końca .Ich krzyki były bardzo wyraźne .Może lepsze są domki parterowe ?? W każdym razie po tej wizycie zdecydowaliśmy jednomyślnie - budujemy tradycyjnie - choć dziecie nasze już duże ...jednakże może będą wnuki ;) ??
            --
            Prawie całe nasze nieszczęście bierze się z porównywania siebie do innych.
            • W normalnych domach tupanie też się niesie, W Stanach to nie problem bo oni wszędzie kładą grube wykładziny, które to tłumią.

              Obawiam się że przeciętny polski dom murowany też by amerykańskiego tornada nie przetrwał.

              Nie żebym była jakąś ogromną fanką domów szkieletowych ale rozumiem że ludzie mają potrzebę szybko i w miarę tanio dom wybudować i się do niego wprowadzić. Podejrzewam, że część wykończeniówki trzeba będzie zrobić już mieszkając (ale to się da wytrzymać) i niektóre rozwiązania nie będą w 100% przemyślane, bo te ostatnie detale zajmują najwięcej czasu, chyba, że wszystko się zleci fachowcom i zda się na ich decyzje, ja osobiście tak nie lubię ale przecież można mieć inne podejście.

              Dla mnie osobiście największą wadą szkieleciaka byłoby to, że obawiam się, że te domy bardziej tracą na wartości. O ile na budowę szkieleciaka może jeszcze bym się zdecydowała to kupić paroletni lub paronastoletni szkielecia to bym już nie chciała.

              Co do pękania to pewnie dobrze żeby fundamenty osiadły etc ale jak widzę po dotychczasowych domach i mieszkaniach to wszystko pracuje nawet do 4-5 lat, zwłaszcza jak się do środka meble wniesie albo śnieg spadnie i na dachu leży. Najgorsze są wszystkie sufity podwieszane i inne takie wynalazki te właściwie pękają dożywotnio, ktoś mi polecał technologię kładzenia 2 płyt na zakładkę albo stelaży z drewna ale moje przeczucie mi mówi że to też w końcu popęka.
              • My budujemy z bala pełnego, cylindrowanego i ten tez ma przerwę technologiczna ok. 4 mies.na osiadanie fundamentu i ścian9bo z mokrego bala, osiada i 10 cm. na ok. 3 metry) Czyli najpierw fundament, potem po wyschnięciu, w zależności od pogody, ściany i dach, potem 4 mies. i okna i ścianki działowe plus instalacje. Teraz za ok. 3 tyg. będziemy mieć wszystkie papiery do pozwolenia na budowę. Jak dobrze pójdzie, dostaniemy pozwolenie na pocz. września. Wychodzi mi , że ok. stycznia dom będzie w stanie surowym zamkniętym.
                O ja naiwna optymistka ;)
                --
                zzyciamatkirzezbiarki.blogspot.com/
                • "na osiadanie fundamentu i ścian9bo z mokrego bala, osiada i 10 cm. na ok. 3 metry)"
                  osiada ok. 10 cm. na ok. 3 m. WYSOKOŚCI ścian. Przepraszam, śpieszę się trochę.
                  --
                  zzyciamatkirzezbiarki.blogspot.com/
                  • Też kiedyś zastanawiałam się nad szkieletowym, jednak odradzam, bo u nas nie ma tradycji budowania w tej technologii i, niestety, wiele firm tego nie umie. Oglądałam kilka domów w środku i w każdym ! w narożnikach była pleśń i grzyb. Całe szczęście, że chciało mi się jeździć i oglądać, bo byłam blisko podpisania umowy z pewną firmą z Wrocławia.
                    • A wracając do pytania - widziałam kiedyś w niemieckiej telewizji, jak na plac budowy przywożą gotowe ściany i w bardzo krótkim czasie powstaje z nich dom. W ten sposób powstawały całe osiedla. Szukałam, czy w Polsce można zamówić taki składany dom i znalazłam jakąś firmę w Gorzowie, która robiła domy właśnie na rynek niemiecki. Ostatecznie zrezygnowałam z tego, ale jest to pewien pomysł na szybką budowę domu.
                      • jest taki fajna wizualizacja którą możesz podpiąć pod różńe rzeczy :)
                        To trójkąt : DOBRZE_ SZYBKO_TANIO:)]
                        Możesz mieć 2 ramona trójkąta (dwie rzeczy ) ale nie możesz mieć trzech
                        Czyli (w odniesieniu do np. domu):
                        Możesz mieć dom : szybko i dobrze ale NIE TANIO ;)
                        Możesz mieć szybko i tanio ale NIE DOBRZE ;)
                        Możesz też tanio i dobrze ale NIE SZYBKO :)
                        Cudów nie ma :):):)

                        --
                        KOTKA ZIELONOOKA
                        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/id/ac/nnbn/qZbvfMbaGSOgbBzwAA.jpg
                        • a ja się nie zgadzam
                          mam dom postawiony szybko - no na nasze możliwości, nie że przez kilka lat budowany
                          tanio - bo własnymi rękoma
                          dobrze - tfu tfu tfu żadnych usterek, wszystko przemyślane

                          jeśli chodzi o szybkość - obserwowaliśmy budowę naprzeciw bloku - fundamenty ruszyły pod koniec marca, w październiku już się pojawiły firanki w oknach
                          dom był zamieszany, otynkowany z zewnątrz i podwórko z ogrodem zrobione
                          ale ekipy prawie naraz pracowały - dom spory, piętrówka
    • Tak to jest mozliwe, nam sie udało. Rozpoczęcie budowy było w marcu, a na początku listopada tego samego roku wprowadziliśmy się. Dom z gazobetonu.
      --
      www.lampysiennica.pl
      naszelampy24.pl polecam żyrandole kryształowe Markslojd
      • Czytałam na temat domu z gazobetonu - opinie pozytywne .Jestem ciekawa Twojej opinii ... napisz mi ( jeśli możesz na priv ) jak się Tobie mieszka ,czy dom jest ciepły ..ot takie Twoje pierwsze wrażenie :)
        --
        Prawie całe nasze nieszczęście bierze się z porównywania siebie do innych.
    • Szkieletowy dom sie jak najbardziej da. przyklad: pare tysiecy takich rok co rok w Toronto na przyklad. MAsowa produkcja, jakosc taka sobie (delikatnie mowiac - wyglada ladnie, przecietny zjadacz chleba nie bedzie mial pojecia co nie jest dorobione tak jak powinno).

      Zrobienie tego PORZADNIE w tym czasie - trudno. W Polsce - malo firm ktore wiedza jak.

      Co do huraganow - prawidlowo zrobiony szkieleciak powinien wytrzymac podobnie jak murowany. Tylko ze nikt nie zaklada tzw. hurricane ties - blaszek ktore lacza elementy dachu ze sciana i zabezpieczaja przed poderwaniem dachu.

      Wszystko jest projektowane na sily grawitacyjne, malo kto sie przejmuje zabezpieczaniem przed silami dzialajacymi w druga strone.
      --
      Opłakiwałem gorycz fiaska,
      Zanim spostrzegłem, ze to łaska.

      Jan I Sztaudinger

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.