Dodaj do ulubionych

kuchenka w otwartej na salon kuchni

15.07.11, 12:13
Gdzieś mi się o uszy obiło, że w przypadku otwartej na salon kuchni kuchenka nie powinna być na gaz tylko na prąd. Czy ktoś to może potwierdzić?
Edytor zaawansowany
  • bri 15.07.11, 14:07
    W wyniku spalania gazu powstają spaliny, które zostawiąją tłusty osad. Może o to chodziło?
  • kasiak37 15.07.11, 15:11
    zrob indukcje.
    --
    Sygnaturka nie moze byc wyzsza niz 4 linijki tekstu-o tym mowi regulamin forum;)
  • ela38 15.07.11, 15:51
    Popieram!
  • joana.mz 15.07.11, 17:25
    wiecie co... byłam przekonana do indukcji przez kupę czasu - nawet wizualnie bardziej mnie przekonuje, ale czytałam też, że inaczej się gotuje - gorzej, pewnie zaraz napiszecie, że wcale nie... nie wiem jak jest w rzeczywistości, musiałabym odszukać ten tekst.

    Czasu na zastanowienie się mam dużo w każdym razie, nie urządzam jeszcze kuchni
  • robitussin 15.07.11, 19:39
    Rodzice zawsze mieli kuchenkę gazową, ja już we własnym mieszkaniu płytę ceramiczną, potem indukcyjną - do żadnej nie mogłam tak naprawdę się przyzwyczaić, choć łącznie używałam 16 lat. Teraz w domu mam ponownie gaz i wreszcie odetchnęłam z ulgą. Na gazie naprawdę inaczej się gotuje (dla mnie o wiele lepiej). Jedynie piekarnik mam elektryczny, ale to akurat zrozumiałe.
    Kuchnia jest otwarta na salon, ale nie zauważyłam żadnych wad tego rozwiązania w powiązaniu z używaniem gazu. Nie słyszałam też o tym, że nie należy używać kuchenek gazowych w takich przypadkach. Na dobrą sprawę dlaczego? Przecież są projekty, gdzie sama kuchnia ma wymiary małego salonu, więc co to za różnica?

    --
    R.
  • turnesolka 15.07.11, 19:56
    Po wcześniejszych doświadczeniach z gazem i płycie ceramicznej mam od paru tygodni indukcję, za dużo jeszcze na niej nie gotowałam ale póki co jest świetnie.

    Jedyne wady to:
    - mam panel dotykowy a wolę normalne kurki (takiem miałam w gazowej i ceramicznej) bo szybciej i łatwiej, nie lubię też zbliżać dłoni do gotujących się garnków
    - mam co prawda sterownik do każdego "palnika" osobno ale są tam tylko + i - nie da się za jednym dotykiem wyłączyć lub dać na maxa, wyłączyć można tylko całą kuchnię
    - każda operacja na panelu stresowania to jest "pik" pisk którego nienawidzę i który budzi mi dziecko jak nie zamknę do kuchni drzwi - do tego kuchnia wydaje inne dźwięki ostrzegawcze - kolejne "inteligentne rozwiązanie" którego nie znoszę. Dźwięku nie da się wyłączyć, ale mam go tak dość że myślę o poważniejszej ingerencji - odcięcie jakiego kabelka czy coś.
  • ela38 15.07.11, 23:38
    Ja całe życie gotowałam na gazie i nie wyobrażałam sobie innej kuchni w nowym domu. Czasem tylko na płytach ceramicznych, na wyjazdach, ale kompletnie mi to nie odpowiadało. Z różnych powodów zdecydowaliśmy się na indukcję. Jestem zachwycona. Gotuje się super, bardzo szybko się nagrzewa, ma bardzo małą bezwładność (reaguje natychmiast na obniżenie mocy), jest gładka, więc fajnie się ją czyści. I niedroga w eksploatacji. Na pewnojuż nigdy nie wróciłabym do gazu. A zupełnie sobie tego nie wyobrażam przy otwartej kuchni.
  • milamilka 16.07.11, 02:41
    Na żywym ogniu inaczej się gotuje i inaczej smakuje. Nie ma żadnych zakazów odnośnie instalacji gazu w kuchni otwartej na salon, natomiast jest wymóg wentylacji i odpowiedniej odległości płyty gazowej od okna.
  • diego_8 17.07.11, 02:35
    Inaczej smakować może jedzenie gotowane na ognisku, bo tam dochodzi jeszcze specyficzny smak pochodzący z dymu. Co do gotowania na gazie czy na indukcji, gotuje się podobnie, a smakuje tak samo. Mnie akurat pikanie nie przeszkadza i jestem zachwycona tym, że nie muszę walczyć z czyszczeniem palników. Dodam, że nie mamy gazu, więc nie mieliśmy wyboru.
    Jeszcze co do smaku - dlaczego niby jedzenie gotowane na gazie miałoby smakować inaczej? Przecież zasada podgrzewania potrawy jest taka sama - nagrzewa się dno i cały garnek, a czy od gazu, czy od prądu jak w zwykłej ceramicznej, czy od indukcji, to jedzeniu wszystko jedno. To nie mikrofala, gdzie zasada jest zupełnie inna. Dziwię się zresztą, że wyznawczynie gazu tak w większości łykają spokojnie piekarnik elektryczny, skoro pieczeń czy ciasto powinny smakować gorzej niż z gazowego...
  • mifff 17.07.11, 11:47
    > inaczej? Przecież zasada podgrzewania potrawy jest taka sama - nagrzewa się dn
    > o i cały garnek, a czy od gazu, czy od prądu jak w zwykłej ceramicznej,

    Czas reakcji (bezwładność) jest różny na zmniejszenie/zwiększenie energii dostarczonej pod garnek.
    Z płytą indukcyjną nie mam żadnych doświadczeń :(
    Ceramika przy płycie, zarówno indukcyjnej, jak i elektrycznej jest wrażliwa na rozsypany cukier.
  • diego_8 17.07.11, 12:59
    > Czas reakcji (bezwładność) jest różny na zmniejszenie/zwiększenie energii dosta
    > rczonej pod garnek.
    > Z płytą indukcyjną nie mam żadnych doświadczeń :(
    > Ceramika przy płycie, zarówno indukcyjnej, jak i elektrycznej jest wrażliwa na
    > rozsypany cukier.

    Nie chodzi mi o czas reakcji, tylko o zasadę działania. Czytam po forach opowieści różne, że ktoś słyszał, że na indukcji nie da się smażyć, że kotlety inaczej smakują. Bzdura totalna - właśnie z tej przyczyny, że zasada podgrzewania potrawy jest taka sama, a komuś coś się pomyliło z mikrofalą.
    Czas reakcji przy indukcji jest, praktycznie rzecz biorąc, taki sam jak przy gazowej. Nie znam badań na ten temat, ale nie miałam żadnych problemów z tym przy przejściu z gazu na indukcję, więc raczej dla przeciętnego użytkownika naprawdę różnicy nie ma.
    Inaczej jest rzeczywiście przy zwykłej kuchence elektrycznej - tam trzeba tę bezwładność brać pod uwagę. Ponieważ mamy płytę mieszaną (2 pola zwykłe elektryczne, 2 indukcyjne), na zwykłych polach gotuję najczęściej rosół, bigos itp., coś, co może sobie długo pyrkać i nie wymaga zmian wielkości energii.
    Cukru nie rozsypuję, więc nie wiem. Ale z pola indukcyjnego, które jest mocno ciepłe, choć nie tak rozgrzane, jak zwykłe, można chyba ten cukier szybko usunąć, zanim coś się stanie?
  • robitussin 17.07.11, 18:46
    Na płycie ceramicznej i indukcyjnej nie można "przypalić" cebulki do rosołu :) Tego mi m.in. brakowało jak się przerzuciłam z gazu na ceramikę.

    --
    R.
  • robitussin 17.07.11, 18:45
    > Dziwię się zresztą, że wyznawczynie gazu tak w większości łykają spok
    > ojnie piekarnik elektryczny, skoro pieczeń czy ciasto powinny smakować gorzej n
    > iż z gazowego...

    Bo smakuje inaczej :) Jednak piekarników gazowych już raczej nie produkują (ja się nie spotkałam). I nie da się ukryć, że są bardziej kłopotliwe w użyciu, niż elektryczne. Czego nie można powiedzieć o samych kuchenkach. Przynajmniej dla mnie nie ma różnicy.

    --
    R.
  • diego_8 17.07.11, 21:31
    To ja jestem pewnie prostym człowiekiem o bardzo niewyrafinowanym smaku, ale chlebem pieczonym przez mojego męża zażerałam się niezależnie od tego, czy był pieczony w piekarniku gazowym, czy w mikrofali z termoobiegiem. Jak dla mnie, smakował tak samo pysznie.
  • milamilka 15.09.11, 16:40
    Mi smakuje inaczej :) A dlaczego to ma sens? Bo ogień ma nierówny płomień, inaczej po prostu podgrzewa.
  • robitussin 16.07.11, 07:15
    > A zupełnie sobie tego nie wyobrażam przy otwartej kuchni.

    A właściwie dlaczego?
    Przecież kuchenka gazowa to nie palenisko, gdzie ogień bucha czasem i na pół metra :)

    --
    R.
  • ela38 16.07.11, 23:19
    Mam na myśli tłusty osad powstający przy spalaniu gazu. Spójrz, jak wyglądają garnki w których gotuje się na gazie, a ja te używane na płycie indukcyjnej.
  • mifff 17.07.11, 11:39
    > Mam na myśli tłusty osad powstający przy spalaniu gazu. Spójrz, jak wyglądają g
    > arnki w których gotuje się na gazie

    Ten tłusty osad, to przypalony tłuszcz z niemytych rusztów po smażeniu/gotowaniu
  • 2-qwerty 17.07.11, 16:18
    Przepisy odnośnie kuchni gazowej są takie,że nie można spać w pomieszczeniu gdzie jest kuchenka gazowa( np. odpada w kawalerce) i odległość kuchni gazowej od okna. I jeszcze jedna zasada często łamana: jak jest tylko jeden przewód wentylacyjny to nie można podłączyć do niego okapu.Jeśli chcemy mieć okap a nie pochłaniacz to muszą być dwa przewody wentylacyjne ( bezwzględnie wymagane przy kuchenkach gazowych)
  • ela38 18.07.11, 10:58
    Moe i tak. Ale to tylko przemawia za indukcją, która tych rusztów nie ma. Mycie gładkiej płyty po gotowaniu, to zajęcie proste łatwe i przyjemne:) Dosłownie, minuta roboty i po wszystkim.
  • robitussin 18.07.11, 22:24
    > Moe i tak. Ale to tylko przemawia za indukcją, która tych rusztów nie ma. Mycie
    > gładkiej płyty po gotowaniu, to zajęcie proste łatwe i przyjemne:) Dosłownie,
    > minuta roboty i po wszystkim.

    Co prawda, to prawda, chociaż skrobanie zupki, która wykipiała jest równie wredne przy kuchence gazowej, jak i przy płycie. Z kolei minusem przy indukcji jest wymóg stosowania specjalnych naczyń. Które lubią nie działać :)
    --
    R.
  • alex_k 19.07.11, 10:08
    To skrobanie dotyczy chyba płyty ceramicznej? Nigdy nie zdarzyło mi się niczego skrobać z płyty indukcyjnej, choć kipi mi nagminnie. Zmywam zmywakiem i tyle, nawet specjalnych płynów do szorowania nie wymaga, jak to było w przypadku ceramicznej.
    --
    Jak odszukać "tego przeklętego motyla, który-trzepocząc skrzydełkami-powoduje wszystkie burze, jakie nas nachodzą, i zmusić go, żeby przestał"?
  • ulakoszula 07.08.11, 12:12
    Na płycie indukcyjnej można gotować w zwykłych emaliowanych garnkach :-)
  • robitussin 17.07.11, 18:42
    > Mam na myśli tłusty osad powstający przy spalaniu gazu. Spójrz, jak wyglądają g
    > arnki w których gotuje się na gazie, a ja te używane na płycie indukcyjnej.

    Hmmm... szczerze? Nie widzę różnicy :) Fakt, na gazie łatwiej o przypalenie garnka - w końcu ma styczność z otwartym ogniem. Ale żadnego tłustego osadu ze spalania gazu nie zauważam. Podobnie jak nie zauważam go nigdzie w bliższych czy dalszych okolicach kuchenki. Może to kwestia sprzątania na bieżąco.
    --
    R.
  • mifff 17.07.11, 20:15
    > alszych okolicach kuchenki. Może to kwestia sprzątania na bieżąco.

    ... i dokładnego mycia :))
  • ela38 18.07.11, 11:01
    Z pewnością, jak się dokładnie sprząta, to można kuchenkę gazową utrzymać w czystości. Ale sama wiem, ile wymaga to pracy. To cholerne czyszczenie palników. Nikt mi powie, że to łatwiejsze niż czyszczenie gładkiej powierzchni...
  • robitussin 18.07.11, 22:25
    To cholerne czyszczenie palników

    Wrzucam do zmywarki i same się myją :)

    --
    R.
  • alex_k 19.07.11, 10:12
    W większości plyt indukcyjnych można wyłączyć pojedyńczy palnik za "jednym zamachem"naciskając jednocześnie + i _
    Maksymalną temperaturę uzyskuje się od razu, regulując palnik od 0 do tyłu, czyli naciskając - nie +
    Pikania nie da się wyłączyć, ale mnie to zupełnie nie przeszkadza. Moje dziecko spało w wózku w ogrodzie, podczas gdy obok niego mąż jeździł z wielką kosiarką :-)
    --
    Jak odszukać "tego przeklętego motyla, który-trzepocząc skrzydełkami-powoduje wszystkie burze, jakie nas nachodzą, i zmusić go, żeby przestał"?
  • alex_k 19.07.11, 10:15
    Bo post uciekł aż na dół
    :-)
    --
    Jak odszukać "tego przeklętego motyla, który-trzepocząc skrzydełkami-powoduje wszystkie burze, jakie nas nachodzą, i zmusić go, żeby przestał"?
  • archdot 21.07.11, 14:01
    Proponuję płytę ceramiczną- w przypadku otwartej na salon kuchni, zarówno zapachy jak , wspomniane powyżej, osady są mniej drażniące. I łatwiej utrzymać całość w czystości.

    Bezpieczeństwo stosowania także jest nie bez znaczenia. Gaz to zawsze gaz. Kojarzysz znak żółtego prostokąta na ciężarówkach? tam wiozą gaz..
    Gotowanie na płycie jest .. bardziej estetyczne :D
    --
    arch.
    www.domek.se
  • archdot 21.07.11, 14:02
    acha
    Przy spalaniu powstają spaliny - a gaz sie spala - i to własnie ten tłusty, trudny do usunięcia, osad.
    --
    arch.
    www.domek.se
  • matt.j 01.09.11, 14:36
    Moje podejście jest takie, że jeśli tylko istnieje taka możliwość to należy rezygnować z kuchenki gazowej na rzecz gładkiej płyty ceramicznej z palnikami elektrycznymi niezależnie czy w wersji tradycyjnej oporowej czy nowszej, indukcyjnej. Zupełnie inny komfort użytkowania, już nie mówiąc o czyszczeniu. Do tego dochodzą kwestie bezpieczeństwa – gaz jednak jest gazem…

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/hf/vd/dlyx/4Gr6Afgi3pptWixKwX.jpg
  • pyzzi 02.09.11, 14:37
    Witajcie
    to jeszcze zależy, czy ta kuchnia jest mała czy duża . W malutkiej kuchence brud będzie "gęstszy".
    Zastanawiałabym się też nad kosztami gotowania, gaz jest tańszy od prądu, a elektryczna kuchenka sporo ciągnie :)
  • rstin 04.09.11, 17:22
    Właśnie koszty to pierwszy powód, że tęsknię za kuchnią gazową. A mogę mieć tylko elektryczną. Czy kuchenka indukcyjna pożera mniej prądu? Może ktoś zna na to odpowiedż.
    Ale nakład pracy na utrzymanie czystości kuchenki absolutnie przemawia za kuchenką ceramiczną ( takową posiadam).
  • korhana 05.09.11, 23:27
    No właśnie ,jak to ma się do rachunków ? Też jestem ciekawa ,bo powoli planuję kuchnię ... choć dopiero na wiosnę ruszymy z budową :O)
    --
    Prawie całe nasze nieszczęście bierze się z porównywania siebie do innych.
  • szczypior74 15.09.11, 11:22
    Może chodzi o to, że przy gazie powinny być zainstalowane dwa kominy: jeden do wentylacji, a drugi do podłączenia pochłaniacza.
    --
    Uczmy się na błędach... innych.
    Nasze życie jest za krótkie, żeby wszystkie popełniać samemu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.