Dodaj do ulubionych

No to budujemy :)

01.05.12, 21:22
Właśnie jesteśmy w okolicach połowy papierologii. NaszaDaria stanie w malowniczej wsi w małopolsce. W poniedziałek jesteśmy umówieni z architektem na "adaptację", więc jeśli możecie rzucić okiem co można by zrobić, by chałupa była jak najbardziej funkcjonalna ;) Przede wszystkim po analizie feng shui wiemy już, że przestrzeń zostanie trochę powiększona o "wejście" Słup, który stoi na wysokości linii drzwi, rozbija energię, która wchodzi do domu. Dlatego zostanie ta powierzchnia zabudowana, co da nam miejsce na dużą garderobą. Poza tym nie chcemy garażu w domu, więc z garażu zrobimy pokój gościnny. Zastanawiamy się jak zrobić do niego wejście i chyba najlogiczniejsze będzie przez salon? Co o tym myślicie? Kuchnia będzie odrobinę większa kosztem gabinetu (dokładnie o ten komin) Jeśli chodzi o górę to chcemy ten najmniejszy pokoik powiększyć kosztem komunikacji, no i łazienkę też zrobić trochę większą. Podpowiedzcie doświadczone budownicze babki co jeszcze można zrobić, by dom był jak najbardziej funkcjonalny?

Pozdrawiam i od razu się witam, bo chociaż czasami zaglądam to nie miałam okazji powiedzieć "dzień dobry" :)
Edytor zaawansowany
  • red39 02.05.12, 07:18
    Podziwiam za odwagę w wyborze projektu ;)
    Jak dla mnie bardzo dużo pomieszczeń o nieregularnych kształtach, a zdaje się feng shui tego nie lubi.
    Jednak o gustach jak wiemy się nie dyskutuje.
    Wejście macie, więc po co je zmieniać?
    Ja kiedyś też robiłam analizę feng shui pewnego projektu :). Pan zalecił mężowi wchodzenie do domu przez salon, a ja miałam wchodzić przez wejście, bo tak podobno było dla nas najlepiej.
    Garaż jak wiem stwarza złą energię w domu. Pewnie dlatego zlikwidowaliście go w projekcie.
    Ja radzę wyluzować z feng shui. Pewnie, że nie warto kusić losu, ale nie dajmy się zwariować.
    Ja uwierzyłam i dzisiaj żałuję, bo domu nie postawiłam. Podobno biegła tam "linia pustki", która złowieszczo wróżyła na przyszłość. Tymczasem mieszkają tam ludzie i jest wszystko OK.

    Przepraszam, ze post nie na temat odnośnie zmian w projekcie... :)
    Życzę wytrwałości w budowie.
    --
    Nina ur. 21.01.2007r. i Kubuś ur. 28.02.2001r.
  • joanka-r 02.05.12, 10:58
    ja również podziwiam, ze można było zdecydować się na taki koszmarny projekt. Toż to nadaje się do konkursu na makbryłę.
    zerknęłam w kosztorys, tak szybko i jedno co mi się rzuciło w oczy
    29 160 koszt instalacji. to jakaś utopia. Te wszystkie rzetelne kosztorysy można o kant doopy potłuc.

    --
    ''No właśnie Wy wydajecie się nie wiedzieć o czym mowa''
    by Zia 86.
  • robitussin 02.05.12, 20:17
    Dla mnie pomieszczenia (sypialnia u góry, pomieszczenie gosp. na dole, wiatrołap) gdzie jeden z kątów ma 45 stopni to porażka. Przecież ta część będzie kompletnie niewykorzystana.
    Oczywiście o gustach się nie dyskutuje, ale ja podobnie jak przepiśca nie mogłabym mieszkać w domu, gdzie jest tyle nieregularnych kształtów. Wynajmowałam kiedyś mieszkanie, gdzie też były takie ostre kąty (w łazience i jednym pokoju) - naprawdę bardzo męczące doświadczenie, także dla psychiki - cały czas czułam się przytłoczona tymi zbiegającymi się ścianami.

    --
    R.
  • korhana 02.05.12, 23:37
    Niestety dom nie przypadł mi do gustu ,ale to nie ja buduję ...jeśli chodzi o feng shui to nie bardzo w to wierzę ! Pytałaś o drzwi do pokoju gościnnego ( z garażu ) .Jak wstawisz tam drzwi to nie bardzo widzę miejsce na sofę i stół,chyba ,że daleko od kominka - ale po co wtedy kominek ? Może pomieszczenie gospodarcze przenieść do garażu,ale od strony bramy wjazdowej - pokój połączyć z garażem i pomieszczeniem gosp.(tak ,jakby trójkąt) jest jednak - problem ,to ściana - bo nośna :( Ja bym gabinet albo zlikwidowała na rzecz większej kuchni, albo urządziła tak ,by służył w razie przyjazdu gości .Garaż przeznacz na duże pomieszczenie gospodarcze.
    --
    ,,Każdy powinien mieć kogoś,z kim mógłby szczerze pomówić,bo choćby człowiek był nie wiadomo jak dzielny,czasami czuje się bardzo samotny''- Ernest Hemingway
  • eri22 03.05.12, 08:15
    Te wszystkie rzetelne kosztorysy można o kant doopy potłuc.

    jak większość (99,99%) projektów gotowych..
    ech, ludzie..
    --
    Eri
  • eri22 03.05.12, 08:17
    i ja sie tylko pytam- skad tacy idioci architekci się biorą??? po której szkole??? gdzie ich tego uczą?
    --
    Eri
  • budujemy.darie 05.05.12, 14:20
    A przepraszam, ale jakim prawem wyzywasz architekta od idiotów? Facet idiotą nie jest, wręcz uważam, że jego projekty zawsze się pozytywnie wyróżniały. Projektuje od wielu lat i jest w tym dobry. Poza tym widzieliśmy dom na żywo i w cale nie wygląda na taką ilość kątów i załamań jak twierdzicie, że ma, jest dość funkcjonalnie rozłożonym, ma fajne dośweitlenie klatki schodowej, kuchnia jest przestronna i z oknem, a narożnik może być przecież pod ścianką od kuchni, bo ta będzie bez lady. Kuchnia będzie zamknięta drzwiami z dwóch stron
  • mifff 14.05.12, 22:50
    > A przepraszam, ale jakim prawem wyzywasz architekta od idiotów? Facet idiotą ni
    > e jest, wręcz uważam, że jego projekty zawsze się pozytywnie wyróżniały.

    On idiotą nie jest. On robi z inwestorów idiotów. Spróbuj umyć okno nad schodami - taki drobny element feng shui :)
  • eri22 15.05.12, 21:41
    > A przepraszam, ale jakim prawem wyzywasz architekta od idiotów?

    bo sama jestem architektem i załamuje ręce nad takimi projektami...
    i siłą powstrzymuję sie od złożenia donosu do SARPu
    --
    Eri
  • budujemy.darie 05.05.12, 14:13
    Pani od feng shiu na początku skrytykowała projekt, ale po dokładnej analizie okazało się, że jest całkiem nieźle. Trzeba było tylko zlikwidować ten słup na wejściu. Będzie to wyglądać mniej więcej tak:
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/vg/og/7jah/9tHqdABbg49ivxk10B.png
    Oczywiście jest to moja prywatna zabawa paintem,
  • cyklina-klimkiewicz 03.05.12, 08:19
    Garaż w domu, to też bym sobie odpuścił, lepszy wolno stojący, samochody nie pachną najmilej. Pomieszczenia o ścianach po łuku i różnych krzywiznach, to marnowanie miejsca. Wejście dobrze jak pozwala na wniesienie przedmiotów o większych gabarytach. Nadmiernie wyszukane innowacje, bywają trudne w użytkowaniu, nawet niebezpieczne, jak drzwi, których skrzydło, otwierając się chowa się we wnęce, bo bywa ,że przycina ręce. B.Klimkiewicz.
  • kasiak37 03.05.12, 22:17
    jak dla mnie beznadzieja.Z kata nachylenia dachu wnioskuje ze te pomieszczenia na gorze to nie sa tak duze jak wynika z opisu w projekcie.Sciana kolankowa jak dla mnie z tego co widze to max 80 cm jak nie mniej.Po diabla tak wielki korytarz na gorze?Na dole jadalnia 5m2 to jakis zart a i kuchnia i salon tez raczej malenkie.Gdzie spizarka?
    Jak dla mnie projekt nie do przyjecia ale to nie moj dom;)
    --
    Sygnaturka nie moze byc wyzsza niz 4 linijki tekstu-o tym mowi regulamin forum.
  • cyklina-klimkiewicz 04.05.12, 00:10
    Co by nie mówić, projektowanie wnętrz to sztuka granicząca z magią, trudno wszystkim dogodzić, ale taka mikroskopijna kuchnia to aż się prosi o zmianę na coś co nie powoduje klaustrofobii.B.Klimkiewicz.
  • eri22 04.05.12, 11:54
    tu jest mowa o projekcie domu, nie wnetrza.
    Z kazdego (istniejacego) goowna da sie zrobic coś fajnego ( no, prawie), ale po cholere w XXIw budowac goowno??
    --
    Eri
  • skomroch1 04.05.12, 14:24
    Będę okrutna, ale po prostu nie zdzierżę. po co pięknej, małopolskiej wsi taki koszmar? Właśnie jestem na wyprawie w podkarpackiej, także pięknej wsi i żal wielki, ze tu też stoi parę takich Darii. To powinno być zabronione, jakiś architekt przestrzeni i krajobrazu powinien nie dopuszczać do budowania czegoś takiego.
    I na dodatek ta antyludzka przestrzeń w środku. Po roku mieszkania tam dostaniecie szału, szczególnie próbując odkurzyć te ostre kąty, istniejące nie wiadomo po co.
    Koszmar.
    --
    zzyciamatkirzezbiarki.blogspot.com/
  • skomroch1 04.05.12, 14:25
    Przepraszam za literówki, jestem w plenerze.
    --
    zzyciamatkirzezbiarki.blogspot.com/
  • cyklina-klimkiewicz 05.05.12, 07:13
    Właśnie, po co? Lepiej od razu dokonać saty6sfakcjonującego wyboru.B.Klimkiewicz.
  • eri22 05.05.12, 08:15
    pogugalajcie sobie po stronach szwedzkich, dunskich, noweskich itd..
    Zobaczcie jak tam ludzie mieszkają, jak wyglądają ich domy. Jakie są kształtne, prościutkie, ergonomiczne i funkcjonalne.
    My juz straciliśmy swoja szanse na ład w przestrzeni, ale im mniej potworków tym lepiej.

    Architekt krajobrazu - to kto inny.
    Ładem przestrzennym w Polsce zajmuje sie wyłącznie planista - albo wykształcony na planistę inżynier (np. we Wrocławiu), albo architekci dokształceni na kursach na planistów.
    Zarówno jedni, jak i drudzy (vide->Daria) są wytworami naszego społeczeństwa, czyli tylko mały ich procent ma otwarty umysł oraz dobry gust.
    Niestety.

    Przykład?
    dla planisty przestrzennego oczywistym założeniem są strome dachy w górach. A tak nie jest..

    https://bi.im-g.pl/im/1/7322/z7322381X.jpg
    --
    Eri
  • cyklina-klimkiewicz 05.05.12, 09:26
    Jaki kto ma gust to zależy od wychowania i nie tylko. Ale czy może mieć wolną wolę i wolny wybór?Czy może wybrać to co mu się podoba? Czy musi to podoba się urzędnikowi? Czy za własną kasę może mieć to co chce? B.Klimkiewicz.
  • korhana 05.05.12, 10:49
    Matko ,co za wstrętny moloch w tak ładnym miejscu :(( TRAGEDIA!!! Co niektórzy jednak uwielbiają się wyróżniać ....
    --
    ,,Każdy powinien mieć kogoś,z kim mógłby szczerze pomówić,bo choćby człowiek był nie wiadomo jak dzielny,czasami czuje się bardzo samotny''- Ernest Hemingway
  • budujemy.darie 05.05.12, 14:28
    > Właśnie, po co? Lepiej od razu dokonać saty6sfakcjonującego wyboru.B.Klimkiewic

    No właśnie u nas działka ma nietypowy wjazd i doświetlenie (jest w lesie) i to był jedyny rozsądny kompromis, te kształty właśnie są idealnie, bo tak ma u nas słońce operować. Projekt wybieraliśmy 3 lata, miał być indywidualny, ale uznaliśmy, że jak mamy zapłacić tyle kasy i dostać projekt z jakimiś felerami (bo w każdym się takie znajdą), to wolimy wybudować coś sprawdzonego. Poza tym wizualizacja z jadalni na najpiękniejszą część działki będzie boska! Kuchnia nie jest wielka, ale ma osobno jadalnie i powiększę ją jeszcze kosztem gabinetu. Gabinet musi być, bo mąż często w domu pracuje
  • cyklina-klimkiewicz 06.05.12, 05:39
    Do wszystkich projektów potrzebne indywidualne podejście. Dobrze się sprawdza powiększenie salonu i kuchni o korytarz. Dom ma być funkcjonalny i podobać się musi inwestorowi. Szokować nie musi nikogo. B.Klimkiewicz.
  • kajak75 10.05.12, 12:29
    wybitny koszmarek i przed i po przeróbkach. Przez 3 lata mozna było znalezc pracownie, ktora porafi przygotowac sensowny projekt.
  • eri22 11.05.12, 07:43
    pani od feng shui autorytetem; ludzie, trzymajcie mnie...
    --
    Eri
  • hbinko 11.05.12, 10:21
    Witam, proszę mnie uważnie przeczytać: wybierałam projekty jak każdy kto chce się budować: każdy z nich wymagałby jakichś poprawek. Doszłam do wniosku, że to co wydam na poprawki, złoży się na cenę projektu indywidualnego i tak zrobiłam. Nie jestem architektem, ale wymyśliłam dom moich marzeń sama: przez pół roku rysowałam, poprawiałam, zamykając oczy wyobrażałam sobie rozmieszczenie, przejścia, wejścia itp., ba, nawet wiedziałam, ba, musiałam wiedzieć, gdzie będą meble (ogrzewanie elektrycznymi matami grzejnymi). Jak już się z tym uporałam (może ktoś się uśmiechnie, ale tak bardzo chciałam żeby było dobrze) - zgodnie z feng shui, wysłałam "szkic" do specjalisty od czarów-marów: stwierdził, że OK (przy okazji - garaż jest w bryle domu); wtedy dałam szkic do obróbki projektantowi, który miał tak łatwą sprawę, że "ubrał" w zasadzie w ściany nośne zamiast działowych i technicznie wykazał się, wziął tak "śmieszną" zapłatę, bo powiedział, że pierwszy raz spotkał się z tak konkretnymi szkicami: nie musiał w zasadzie o nic więcej pytać: bo najbardziej denerwuje architekta brak zdecydowania inwestora: a może tak, a nie wiem, jutro zmieniam decyzję itp. Mieszkamy już trzeci rok i wszystko jest super. Namawiam na własny indywidualny projekt: warto, uwierzcie, naprawdę warto, pozdrawiam i życzę wytrwałości w budowaniu
  • eri22 12.05.12, 16:35
    a jak sie sprawdza ogrzewanie matami elektrycznymi? Ile płacisz za prąd?
    --
    Eri
  • hbinko 14.05.12, 08:03
    Właśnie wczoraj musiałam znajomemu przynieść rachunki naocznie, bo nie wierzył. Dom ma 160 mKw, w tym garaż 34 mKw ogrzewany w silne mrozy grzejnikiem, dwa przepływowe elektryczne podgrzewacze wody, kuchenka indukcyjna, 1 pralka; w 2010 r. zużycie prądu kosztowało 329 zł/1 m-c, w 2011 r. - 260 zł/1 m-c (to fakt, była lżejsza zima), taryfa weekendowa(G12w). Jesteśmy ciepłolubni, tak więc nie oszczędzamy na ogrzewaniu; na pewno duże znaczenie ma fakt, że domek zbudowany jest z ytonga 40-tki, okna Urzędowskiego (broń Boże to nie reklama, bo reklamowaliśmy parapety (złodzieje), bo zrobili częściowo ze sklejki a nie z dębu, ale okna są OK).
  • eri22 14.05.12, 13:15
    dzieki bardzo; tez biore to pod uwage w swoim domku na wsi..

    --
    Eri
  • korhana 12.05.12, 23:29
    A ja z mężem znaleźliśmy projekt gotowy ,obejrzeliśmy go w realu - dzięki forum ( nie te ) i zdecydowaliśmy ,że to jest to ! Jedyna zmiana ,jaka zaistniała - to zaniechanie ścianki działowej i tyle ! Dom jest super ! Choć jeszcze w nim nie mieszkam , to już wiem ,gdzie co wstawię ... beż architekta też można ...
    --
    ,,Każdy powinien mieć kogoś,z kim mógłby szczerze pomówić,bo choćby człowiek był nie wiadomo jak dzielny,czasami czuje się bardzo samotny''- Ernest Hemingway
  • slim.fast 14.05.12, 08:18
    O, właśnie, my też przed budową obejrzeliśmy nasz dom już wybudowany dzięki forum Muratora :) Przesunęliśmy tylko ze dwie ścianki i powiększyliśmy garaż, w tej chwili nic bym w nim nie zmieniała, prócz producenta okien, ale to już całkiem inna kwestia - a okna Adams to masakra do kwadratu, nie polecam nikomu :/

    Co do projektu "Daria" to dla mnie jakieś nieporozumienie, nie dałabym rady mieszkać w czymś takim, tyle udziwnień kompletnie nie wiadomo w jakim celu...??
  • eri22 15.05.12, 21:43
    Problem polega na braku świadomości, ze coś jest złe...

    i wy o tym nie wiecie (przypuszczalnie)
    --
    Eri
  • robitussin 15.05.12, 22:10
    > Problem polega na braku świadomości, ze coś jest złe...
    > i wy o tym nie wiecie (przypuszczalnie)

    Przepraszam, Ty do nas wszystkich te słowa kierujesz czy do kogoś persolanie?

    --
    R.
  • eri22 16.05.12, 07:31
    do tych zachwyconych swoimi domami wg projektów typowych; choć nie neguję- być może maleńka część z nich jest poprawna
    --
    Eri
  • cyklina-klimkiewicz 16.05.12, 07:40
    Trzeba dodatkowo trochę czasu, by mieszkając zweryfikować założenia projektowe, ale dobra wizualizacja 3D pomaga w eliminowaniu podstawowych błędów. A wszystkich niestety się nie da.Te przy najbliższej modernizacji. Nawet jak znajomi mają ten sam projekt, to każdy ma inne oczekiwania.B.Klimkiewicz.
  • robitussin 16.05.12, 08:24
    eri22 napisała:

    > do tych zachwyconych swoimi domami wg projektów typowych; choć nie neguję- być
    > może maleńka część z nich jest poprawna

    Ale te wszystkie projekty typowe wykonują architekci.
    Tacy, jak choćby nawet Ty, bo nie widzę podstaw, by akurat Ciebie uznać za jedyną wyrocznię w sprawach estetyki i funkcjonalności projektów mieszkaniowych. No wybacz :)
    Wybacz też moją dosadność, ale Twoja uwaga, że - oględnie mówiąc - ludzie się nie znają na tym, co ładne, świadczy jedynie o tym, że brak Ci zwykłej pokory, ale też i tolerancji czy zwykłej świadomości, że o gustach się nie dyskutuje i nie ma czegoś takiego, jak jeden jedyny kanon piękna.
    To, że się jest architektem nie świadczy o tym, że ktoś zna się lepiej na pięknie czy estetyce. Świadczy tylko o tym, że ukończyło się studia o danej specjalizacji i potrafi się projektować domy zgodnie z obowiązującymi normami technicznymi oraz przepisami. Nic poza tym. Zaledwie garstka architektów ma jeszcze w sobie to coś, co stanowi o tym, że są faktycznie nieprzeciętni. Ale oni dodatkowo są też skromni :)

    --
    R.
  • slim.fast 16.05.12, 10:57
    eri22 napisała:

    > Problem polega na braku świadomości, ze coś jest złe...
    >
    > i wy o tym nie wiecie (przypuszczalnie)


    No błagam, a to niby ty masz być tą WYROCZNIĄ, co wszystko wie lepiej?? Padłam po tym komentarzu :D:D:D

    Ja osobiście trafiłam na takich wiedzo-odpornych safandułów typu "ja-wszystko-wiem-lepiej" architektów z tzw. wolnego wybiegu, że załamałam ręce po prostu. Dlatego w końcu wolałam przerobić (bardzo nieznacznie) projekt gotowy.


    A porównanie mam, bo w niejednym domu (nie mieszkaniu, a w domu) wcześniej mieszkałam - i własnym - i wynajmowanym. Ci niby "wolni artyści", mimo moich wytycznych i pomysłów podanych na tacy, wciskali mi takie style i kity, że ręce opadają. Więc widocznie wszędzie się trafiają miernoty, trzeba po prostu umieć dopasować SOBIE to, co się podoba i jest wygodne. I tyle.


  • eri22 16.05.12, 12:54
    nie jestem wyrocznia, nie dyskutuje o gustach.
    Ale wole taka np Szwecję i ich prościutka architekturę. A nie nasze Gargamele.
    I to by było na tyle w temacie.
    --
    Eri
  • robitussin 16.05.12, 16:38
    eri22 napisała:

    > nie jestem wyrocznia, nie dyskutuje o gustach.
    > Ale wole taka np Szwecję i ich prościutka architekturę. A nie nasze Gargamele.
    > I to by było na tyle w temacie.

    OK, ale skąd wiesz, jaki dom i w jakim stylu ma Slim Fast, ze wyjechałaś/eś z takim dość nieprzyjemnym tekstem sugerującym, że ci, którzy kupują typowe projekty nie wiedzą/nie znają się tym co jest ładne?


    --
    R.
  • slim.fast 17.05.12, 12:46
    robitussin napisał:

    > eri22 napisała:
    >
    > > nie jestem wyrocznia, nie dyskutuje o gustach.
    > > Ale wole taka np Szwecję i ich prościutka architekturę. A nie nasze Garga
    > mele.
    > > I to by było na tyle w temacie.
    >
    > OK, ale skąd wiesz, jaki dom i w jakim stylu ma Slim Fast, ze wyjechałaś/eś z t
    > akim dość nieprzyjemnym tekstem sugerującym, że ci, którzy kupują typowe projek
    > ty nie wiedzą/nie znają się tym co jest ładne?
    >
    >


    No bo wiesz, ja mam cztery ganki przy domu, siedem balkonów, wszędzie wykusze, kolumienki, a nad dachem wystają ze cztery wieżyczki, w tym jedna ze złotą kopułą :D:D:D:D To nie jest Gargamel, to prostu KARAKAS :D:D


  • robitussin 17.05.12, 14:47
    > No bo wiesz, ja mam cztery ganki przy domu, siedem balkonów, wszędzie wykusze,
    > kolumienki, a nad dachem wystają ze cztery wieżyczki, w tym jedna ze złotą kopu
    > łą :D:D:D:D To nie jest Gargamel, to prostu KARAKAS :D:D

    A elewację masz w zajebistej limonce dobranej do bordowej blachodachówki czy jakąś zwykłą, banalną? Bo jak nie masz, to się nie liczy ;-) No i koniecznie takie odłamki szkiełek powciskane w tynk na wysokość podmurówki :)

    --
    R.
  • slim.fast 17.05.12, 16:15
    robitussin napisał:

    > > No bo wiesz, ja mam cztery ganki przy domu, siedem balkonów, wszędzie wyk
    > usze,
    > > kolumienki, a nad dachem wystają ze cztery wieżyczki, w tym jedna ze złot
    > ą kopu
    > > łą :D:D:D:D To nie jest Gargamel, to prostu KARAKAS :D:D
    >
    > A elewację masz w zajebistej limonce dobranej do bordowej blachodachówki czy ja
    > kąś zwykłą, banalną? Bo jak nie masz, to się nie liczy ;-) No i koniecznie taki
    > e odłamki szkiełek powciskane w tynk na wysokość podmurówki :)
    >


    Zgadzam się, bez limonki i szkiełek się nie liczy!!! Przybij piąteczkę!! :D:D


  • slim.fast 16.05.12, 20:21
    eri22 napisała:

    > nie jestem wyrocznia, nie dyskutuje o gustach.
    > Ale wole taka np Szwecję i ich prościutka architekturę. A nie nasze Gargamele.


    Wyobraź sobie, że ja też. A gargamele i isaury omijam z daleka z niesmakiem wielkim.


    > I to by było na tyle w temacie.
  • mama_mu_minka 16.05.12, 11:19
    Bardzo podoba mi się pomysł z obejrzeniem gotowego projektu w realu. Przynajmniej wiesz jak będzie wyglądał Twój przyszły wymarzony dom. Mogłabyś podać mi namiary na firmę, z której korzystałaś. Ja jedynie wiem, że takie rozwiązanie proponuje firma ArtHauss (www.arthauss.pl). Ma kila domów ekspozycyjnych w całej Polsce gdzie możesz spędzić w nich trochę czasu i zobaczyć schematy aranżacji wnętrz lub jakość wykonania.
  • korhana 16.05.12, 21:07
    Na forach szukałam .. miałam wybrane dwa projekty.Do jednego domu jechaliśmy 100 km.,ale było warto - by stwierdzić ,że jednak ten dom nie jest dla nas !

    Łatwo jest obrażać i oceniać innych na forach ... żal mi takich osób ! I strzępić języka nie będę !
    --
    ,,Każdy powinien mieć kogoś,z kim mógłby szczerze pomówić,bo choćby człowiek był nie wiadomo jak dzielny,czasami czuje się bardzo samotny''- Ernest Hemingway
  • mifff 17.05.12, 01:55
    Prześledźcie poniższy wątek i znajdziecie odpowiedź, o czym pisze eri22:
    forum.gazeta.pl/forum/w,156,25480571,25480571,Kochani_Architekci_.html
  • slim.fast 17.05.12, 12:44
    E tam, mifff, mi się nie chce, ja mam to już za sobą, a takie panny typu eri22 też już przeżyłam i swojego zdania nie zmienię, pisałam o tym na początku powstania forum. ;)

    Poza tym co innego byłoby, gdybym autorkę wątku o "Darii" pogłaskała po główce i napisała "Tak, kochana, buduj, buduj, bo to piękny domek", ale swoje zdanie na ten temat wyraziłam kompletnie inaczej i nie chce mi się powtarzać.


    Uważam, że wszędzie są ludzie i "taborety", a projektu trzeba po prostu umieć szukać. Projektów gotowych jest teraz taki WYBÓR, że jest z czego wybierać! To już nie te czasy, gdzie wszędzie straszyły wieżyczki, kolumienki, wykusze i inne cudowne detale :D:D
  • eri22 17.05.12, 15:57
    panna Eri22 ma 50+
    :D

    pozdrawiam miffa
    --
    Eri
  • eri22 17.05.12, 15:58
    ale miło mi :)
    --
    Eri
  • robitussin 17.05.12, 16:49
    eri22 napisała:

    > panna Eri22 ma 50+

    No to całkiem młoda panna, czego chcesz? :)

    --
    R.
  • eri22 17.05.12, 17:23
    mężatka z 4 dzieci :D
    --
    Eri
  • eri22 17.05.12, 17:30
    Tyle, ze duchem młoda, dlatego nie lubi takich domów

    http://img.projektoskop.pl/boduch/12032_a2e024c2_w250.jpg

    a lubi np takie

    http://stat2.architizer-cdn.com/mediadata/projects/182012/rx410/65b1bd7c.jpg

    http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRZ1zKuwo3lM5a6JI_E8l-Q3gcFpnc4nM5oHNRAZZbZvW0a1uFqRSOuCTyokg
    --
    Eri
  • robitussin 17.05.12, 20:31
    Ten drugi wygląda jak schron atomowy albo niedokończony filar wiaduktu. Dla mnie pomyłka, jeśli chodzi o dom mieszkalny.
    Trzeci ujdzie w tłoku, ale nie zachwaca niczym specjalnie.
    Pierwszy - najbardziej typowy z typowych, ale ani brzydki, ani ładny.
    Myślałam, że masz trochę inny gust (pisząc o skandynawskim stylu). Szczerze mówiąc nijak nie czuję w nim młodego ducha, lecz awangardę, ale trochę na siłę :)
    Dla mnie dom (rodzinny, do mieszkania, a nie biuro czy budynek na pokaz) ma być przede wszystkim ciepły i przytulny wizualnie. Taki, że gdy go widzisz z zewnątrz, to masz ochotę do niego wejść, wtulić się w miękki fotel z herbatą i książką, zapalić lampkę lub kominek i zostać w nim na zawsze. Trudno to określić jednym stylem, ale na pewno nie jest to nic z tych dwóch ostatnich przykładów.
    A tak poza tym to bardzo lubię stare poniemieckie wille np. w Sopocie czy Oliwie ale nie tylko :)
    --
    R.
  • slim.fast 17.05.12, 21:48
    eri22 napisała:


    >
    > a lubi np takie
    >

    Łeeeeeee, nie no, ja myślałam o stylu skandynawskim, ale tradycyjnym bardziej. Takie stworki to z 7-10 lat temu były modne, teraz już się powoli od tego odchodzi. Koszmarem jest zobaczyć taki kloc w pięknym terenie.
  • robitussin 17.05.12, 22:33
    > Łeeeeeee, nie no, ja myślałam o stylu skandynawskim, ale tradycyjnym bardziej.

    Ja toże.
    Elewacja w kolorze falu rödfärg, białe okiennice i framugi, ciemny dach (na przykład)
    www.styleroom.se/album/23089
    Myślałam, że o coś takiego chodzi.

    --
    R.
  • slim.fast 17.05.12, 23:00
    robitussin napisał:

    > > Łeeeeeee, nie no, ja myślałam o stylu skandynawskim, ale tradycyjnym bard
    > ziej.
    >
    > Ja toże.
    > Elewacja w kolorze falu rödfärg, białe okiennice i framugi, ciemny dach (na prz
    > ykład)
    > www.styleroom.se/album/23089
    > Myślałam, że o coś takiego chodzi.
    >


    Ano właśnie! I jeszcze dorzucę wnętrza:

    www.alvhemmakleri.se/hem-till-salu

  • slim.fast 17.05.12, 21:41
    eri22 napisała:

    > panna Eri22 ma 50+
    > :D
    >

    No ale to jej, owej panny eri22, problem, nie mój :D:D

  • korhana 19.05.12, 12:40
    Pewnie styl eri22 się pomylił;)
    --
    ,,Każdy powinien mieć kogoś,z kim mógłby szczerze pomówić,bo choćby człowiek był nie wiadomo jak dzielny,czasami czuje się bardzo samotny''- Ernest Hemingway
  • budujemy.darie 20.05.12, 21:52
    No, słuchajcie, nie pytałam o to czy się projekt podoba czy nie. Widzieliśmy go na żywo, jest dla nas idealny jeśli chodzi o usytuowanie względem stron świata, ma super wizualizację z jadalni i z tarasu sypialni. Koniec! Został wybrany! Zaakceptowany i stanie na naszej działce. Nie musi się wam podobać, bo ma się podobać nam! Pytanie było czysto techniczne. Co zrobić, by żyło się w nim jak najlepiej? Kąty zostaną złagodzone i powierzchnia zostanie odpowiednio przerobiona, po to by kuchni było więcej, komunikacji mniej, miał dodatkowo spiżarnie i garderobę oraz pokój gościnny. Poza tym oglądając go na żywo, jedyne pomieszczenie, które miało "dziwny kształt" to była łazienka na dole no i może trójkątna sypialnia. Reszta jest odpowiednio zabudowana np. szafami.

    Czy ktoś mógł by napisać coś na temat, czy tylko będziecie się wyżywać?

    Ps. Eri22, dla mnie koszmarkiem są domy, które wkleiłaś i też mogła bym sobie po nich i po ich twórcach pojeździć, ale kultura mi nie pozwala.
  • mifff 20.05.12, 23:18
    > Czy ktoś mógł by napisać coś na temat, czy tylko będziecie się wyżywać?

    Pisałem na temat mycia okna nad schodami. Mam nadzieję, że problem został:
    1. rozwiązany (Autor: Robert Wójciak będzie mył osobiście, na każde żądanie)
    2. został olany, bo nie chcesz widzieć wad (jest ich mnóstwo, ale po co opisywać...)
    a wyżywać będą się realia zamieszkiwania, bo projekt jest do d... w każdej kresce.
  • budujemy.darie 21.05.12, 08:27
    Przykro mi, ale tą"wadą" mnie nie zaskoczyłeś, bo wiem o niej. Jak już wspominałam oglądaliśmy dom na żywo i chyba pojedziemy jeszcze do jednych ludzi (bo mamy zaproszenie), którzy też wspominali o tym oknie. Oni sobie radzą sobie firmą, która im to okno myje. Zamawiają dwa razy w roku, więc chyba nie zabnkrutujemy na tym. Poza tym oknem mieszkańcy tego domu sobie tak go zaadaptowali, że nie mają innych uwag. Dlatego pytam, co zrobić by żyło się w nim jak najwygodniej?
  • mifff 21.05.12, 15:39
    > y zaproszenie), którzy też wspominali o tym oknie. Oni sobie radzą sobie firmą,
    > która im to okno myje. Zamawiają dwa razy w roku, więc chyba nie zabnkrutujemy

    Ablucję można robić 2 x w roku (B.Narodzenie i Wielkanoc), a okna na wsi myje się przynajmniej kilka razy w roku.
  • robitussin 21.05.12, 08:39
    > Co zrobić, by żyło się w nim jak najlepiej?

    Ale jakiej odpowiedzi właściwie oczekujesz skoro już wybrałaś i wiesz lepiej :)
    Moim skromnym i nic nie znaczącym zdaniem, by żyło się w nim jak najlepiej, należałoby zmienić totalnie cały projekt. Połowicznych rozwiązań w tym konkretnym przypadku nie widzę.

    N.
  • korhana 21.05.12, 21:56
    Skoro byłaś już w tym domu,więc pewnie już wiesz ,co w nim zmienić dla swoich potrzeb ! Poszukaj w Googlach ,może jest więcej osób zafascynowanych tym projektem i go realizują,to będziesz mogła spokojnie z nimi porozmawiać na forach .Pozdrawiam i życzę dobrych budowlańców :))
    --
    ,,Każdy powinien mieć kogoś,z kim mógłby szczerze pomówić,bo choćby człowiek był nie wiadomo jak dzielny,czasami czuje się bardzo samotny''- Ernest Hemingway

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka