Dodaj do ulubionych

Kredyt - gdzie, jaki? ech.........

26.01.07, 09:33
Cześć dziewczyny!
Z ogromna przyjemnością przyłączam się do Waszego grona.
Rozpoczynamy starania o dom:)
Obecnie jesteśmy na etapie baaaardzo wstępnym :)
Szukamy przede wszystkim banku, który udzieli rozsądnego kredytu.
Sytuacja jest nieco skomplikowana,
poniewaz mąz prowadzi działaloność gospodarczą,
a ja oficjalnie nie pracuję :)
No i dzieci..... Mamy 2 synów a w marcu urodzi się trzeci:)
Jeden z doradców doradzał :) życzliwie, zeby nie informować
banku o dzieciach, ponoć nie są w stanie tego sprwadzić,
póki wszystko idzie dobrze.....
Raty nie są dla nas problemem, przy sumie o jakiej myslimy
czyli ok 300 000 jesteśmy w stanie spokojnie je spłacać,
żyć i jeszcze dokładać do wykończenia domu.
Oczywiście bank nie uwierzy nam na słwo.
Wiecie jak to jak wykazuje sie dochody na działalności :)
Roczny dochód netto to 41000.
I teraz pytanie do Was-
czy moze któraś zna doradcę, co wybrnąłby z takiej sytuacji
Moze ktoś miał podobnie i mimo wszystko udało się?
Czekam na porady
Asia

p.s. Jako ciekawostkę powiem wam, ze juz jedną działkę mamy:)
Jest projekt, wszystkie pozwolenia itp - nawet budynek geodeta wytyczył,
ale.... znalałam coś w czym będę szczęśliwsza:)
Niestety obecny projekt nie mieści się na pierwotną działke,
ponieważ jest to dom parterowy.
Powiedzcie, ze nie zwariowałam, chcąc mieć dom, który podoba mi sie
100 razy bardziej. Mam przecież spędzić w nim resztę swojego życia....
--
tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20729;104/st/20070317/dt/6/k/a557/preg.png
Obserwuj wątek
    • dorfi123 Re: Kredyt - gdzie, jaki? ech......... 26.01.07, 11:14
      Znajdźcie bank, w którym nie płaci się "kary" za wcześniejszą spłatę kredytu.
      Oficjalne raty możecie mieć mniejsze a co miesiąc spłacać więcej - wg
      aktualnych możliwości finansowych.
      Znam ten ból z kredytem. Kiedy my zaciągaliśmy kredyt na kupno działki akurat
      wróciłam do pracy po wychowawczym i moje zarobki z poprzednich miesięcy
      wynosiły 0. Banku nie obchodziło, że teraz już pracuję i zarabiam, więc nasza
      zdolność kredytowa się zwiększyła. Po prostu splaciliśmy kredyt wcześniej
      nadwyżkę biorąc z mojej pensji.
      --
      www.kolderki.org/kolderki
    • j_aga Re: Kredyt - gdzie, jaki? ech......... 26.01.07, 11:18
      Nie zwariowałaś. Jeśli myślisz, że dacie rade, to chyba lepiej teraz wycofać
      się ze starego projektu niż potem być stale niezadowoloną i myśleć, że mogłaś
      mieszkać w domku marzeń :)
      Co do kredytu to chyba najlepiej znaleść dobrego doradce kresytowego. Jeśli
      jeden nie rozwiązał problemu isc do następnego.
      My trafiliśmy na świtnego doradce. Teraz chcemy dobrać kase (tamten kredyt był
      na mieszkanie, a teraz chcemy na zakup ziemi), niestety nasz doradca przeszedł
      do osługi większych inwestorów, ale to on się z nami skontaktował i polecił
      kogoś jego zdaniem dobrego. Rozpisałam się, ale warto poszukać dobrego doradcy.
      Pierwszy na którego trafiliśmy też był beznadziejny. poszliśmy do innej firmy i
      trafił się fajny. Chociaż pewnie nawet w tej smej firmie można znaleść innego,
      bardziej zorientowanego przyjaznego itd.

      --
      Pozdrawiam Agnieszka mama Eryka i Helenki
    • mifff Re: Kredyt - gdzie, jaki? ech......... 26.01.07, 17:50
      > Jeden z doradców doradzał :) życzliwie, zeby nie informować

      On się wyprze, a Ty pójdziesz siedzieć :(

      > Wiecie jak to jak wykazuje sie dochody na działalności :)
      > Roczny dochód netto to 41000.

      Jak się kiwa US, to żaden bank nie kiwnie palcem w sprawie kredytu. Kij ma 2
      końce :(

      > czy moze któraś zna doradcę, co wybrnąłby z takiej sytuacji

      Proszę bardzo:)

      Przez 3 - 4 miesiące mąż wykazuje dochody zapewniające Wam zdolność kredytową,
      dostajecie kredyt i wracacie do poprzednich rozliczeń z US.

      Niebezpieczeństwa:
      - US może się dobrać do skóry
      - W zeznaniu rocznym, przy dochodach nie gwarantujących spłatę kredytu, bank
      może wypowiedzieć umowę kredytu, choć, jak raty będą spłacane regularnie
      (jedyny Wasz argument), bank przymknie oko, ale rozmowy będą trudne.
    • szagszag Re: Kredyt - gdzie, jaki? ech......... 27.01.07, 01:19
      Przy działalności gospodarczej jest zawsze trudniej z kredytem, bo banki
      wymagają dużej ilości różnych zaświadczeń. Ale jeżeli macie dochód to jest on
      dzielony na 12 i wg tego liczona jest zdolność. Też proponuję nie wykazywać
      dzieci, to w brzuchu jeszcze się nie liczy, czyli formalności najlepiej
      załatwić przed porodem.
      z moich doświadczeń wynika, że doradcy finansowi wolą proste sytuacje, gdzie 2
      ludzi ma zaświadczenie o konkretnych stałych dochodach. Wtedy coś doradzą. Nam
      nie pomogli, wg nich nie mieliśmy szansy na kredyt.
      Sami chodziliśmy po bankach. I najbardziej elastycznym, ku naszemu ogromnemu
      zaskoczeniu, okazał się PKO BP. Dostaliśmy tam kredyt na całość inwestycji.
      --
      Angielski dla dzieci
      • j_aga Re: Kredyt - gdzie, jaki? ech......... 27.01.07, 09:25
        Absolutnie się nie zodze, bo doradzca kredytowy jest od tego, żeby doradzić
        każdemu. U nas ja byłam na urlopie wychowawczym (w ciąży z drugim dzieckiem), a
        mąż miał działalność. Doradzili :)
        Dodam, że najpierw sami wzięłiśmy kredyt i tylko dzięki doradcy zmieniliśmy go
        na lepszy , więc polecam ten sposób.
        Poza tym pomagają zebrać i wypełnić wszystkie umowy, mówią na co zwrócić uwage.
        Żeby nie było, że ja tu jakąś reklame robie, bo nie mam z kredytami nic
        wspólnego, poza tym, że sama mam olbrzymi kredyt i musze go powiększyć :(
        --
        Pozdrawiam Agnieszka mama Eryka i Helenki
        • robitussin Re: Kredyt - gdzie, jaki? ech......... 27.01.07, 11:41
          > dzięki doradcy zmieniliśmy go na lepszy , więc polecam ten sposób.
          > Poza tym pomagają zebrać i wypełnić wszystkie umowy, mówią na co zwrócić
          > uwage.

          Napisz jeszcze jaka jest wysokość prowizji przy takich usługach.
          I czy jest uzależniona od kwoty kredytu (jak znam życie, to tak).
          Doradca doradcą - bardzo fajny pomysł, ale jeśli ktoś liczy każdy grosz, to
          woli sam pochodzić po bankach, pozbierać oferty, warunki i zrobić sobie
          porównanie. Nie ma w tym zresztą większej fiozofii.
          Wracając do tematu - ja ze swe strony odradzam BPH. Zwłaszcza przy dużych
          kwotach kredytu są do tego stopnia upierdliwi i męczący, że wszystkiego się
          odechciewa. My wahamy sie m-dzy Żubrem, PKO BP i mBankiem.

          R.
          • mifff Re: Kredyt - gdzie, jaki? ech......... 27.01.07, 12:43
            > odechciewa. My wahamy sie m-dzy Żubrem, PKO BP i mBankiem

            mBank

            Składka za ubezpieczenie na życie i od niezdolności do pracy 1,5% kwoty kredytu
            za pierwsze 24 miesiące
            0,02%
            Składka za ubezpieczenia od utraty pracy 1,5% kwoty kredytu za pierwsze 24
            miesiące
            0,04%
            Składka za pakiet: ubezpieczenie na życie, od niezdolności do pracy i utraty
            pracy 2% kwoty kredytu za pierwsze 24 miesiące
            0,05%
            Składka za ubezpieczenie nieruchomości 0,08% rocznie od wartości nieruchomości

            Oprocentowanie mPLAN w PLN
            Kredyt hipoteczny od 4,85% do 9,30%
            Pożyczka hipoteczna od 6,65% do 10,50%
            Kredyt konsolidacyjny od 5,75% do 8,75%

            WIBOR
            3 mies. 6 mies.
            4.20 4.29
            ==========================
            4,85% - 4,29% = 0,56 % Bank dokłada do kredytu :)))))

            PKO BP
            Poczekaj na konkursowy wybór prezesa KM :))
            Nieszczęścia zaczęły się od zmiany logo, z niebieskiego na sraczkowaty
            pieniążek nad berecikiem.
    • asia255 Re: Kredyt - gdzie, jaki? ech......... 27.01.07, 14:29
      Słuchajcie, chyba nie jest tak źle:)
      Odezwał sie doradca, kt proponuje 287 tys
      jest w trakcie przygotowywanie oferty
      A co sądzicie o Santanderze?
      Ktoś brał kredyt w tym banku?
      Ponoć dosyć "ugodowy" ale za to drogi.
      Powiem Wam jedno - te wszystkie wskaźniki
      przepisy i opłaty wyprowadzają mnie z równowagi.
      W głowie mi sie kręci :)

      • mifff Re: Kredyt - gdzie, jaki? ech......... 27.01.07, 22:55
        > Słuchajcie, chyba nie jest tak źle:)

        Faktycznie, nie jest tak źle :)

        > Odezwał sie doradca, kt proponuje 287 tys

        Raty równe, tzn. w pierwszej kolejności spłacasz odsetki i minimalny kapitał.
        To oznacza, że po kilku latach spłaciłaś bankowi gro odsetek, a kapitał
        jest "prawie nie ruszony".
        Dla przykładu:
        Kwota kredytu 300 000 zł
        Oprocentowanie: WIBOR + 1,2% marży , powiedzmy 5,5%
        Okres kredytowania 30 lat (360 rat)
        ----------------------
        Raty równe
        Do spłaty miesięcznej:
        Kapitał - 328 zł
        Odsetki - 1375 zł
        Rata - 1703 zł

        Raty malejące
        Do spłaty 1 raty miesięcznej:
        Kapitał - 873 zł
        Odsetki - 1325 zł
        Rata - 2198 zł
        Przy każdej następnej kwota kapitału jest taka sama, a odsetki coraz mniejsze.
        Taki kredyt warto spłacić w dowolnym czasie :)

        Do uzyskania zdolności na kredyt z ratami malejącymi trzeba wykazać dochody w
        miesiącu 1000 - 1200 zł wyższe (mój pierwszy post).
        Zapłacisz, w stosunku rocznym, 3000zł więcej podatku, albo bankowi 10x tyle :(

        Do wszystkiego trzeba wcześniej się przygotować, a zwłaszcza do poszczególnych
        etapów budowy. Stan surowy otwarty, zamknięty - jak cię mogę, ale
        wykończeniówka wymaga tempa wmyśleniu, działaniu i przewidywaniu

        Powodzenia i nie szukaj doradców :)
        • j_aga Re: Kredyt - gdzie, jaki? ech......... 28.01.07, 08:14
          Możesz mi wyjasnić dlaczego ma nie szukać doradców?
          Ty masz pjęcie o kredytach i sam możesz sobie z tym poradzić, dla kogoś
          niezorientowanego, nie jest to takie proste.
          Doradcy nie biorą kasy za swoje usługi (co oczywiście nie znaczy, że pracują za
          darmo :) ).
          Nam właśnie doradca doradził raty malejące.
          • mifff Re: Kredyt - gdzie, jaki? ech......... 28.01.07, 21:20
            > Możesz mi wyjasnić dlaczego ma nie szukać doradców?

            Bo szkoda czasu :)

            Doradca (ładna nazwa sprzedawcy) ma za zadanie sprzedać kredyt i jak w każdej
            dziedzinie handlu, towar się zachwala, o wadach nie wspominając.
            Najważniejsze dla klienta jest oprocentowanie, a powiny być zapisy w umowie.
            Tam mogą być haki zmieniające oprocentowanie i opłaty, w trakcie spłaty kredytu.
            Nie ważne jest oprocentowanie startowe, ale ważne zasady zmiany oprocentowania
            i dodatkowe koszty związane z kredytem (płatne kontrole wykorzystania kredytu,
            wycena, ubezpieczenie, tabela opłat zmiany harmonogramu, wcześniejszej spłaty
            itp.
            Mało tego. Między umową, którą można dostać do domu, do studiowania, a umową
            podpisywaną w banku, mogą wystąpić różnice. Przed podpisaniem, trzeba porównać
            dokładnie tekst między tymi umowami, słowo w słowo, przecinek w przecinek.
            W bankach są terz sprzedawcy zwani doradcami. Można pochodzić, popytać,
            porównać oferty, a przede wszystkim słuchać i uczyć się. Zawsze można wrócić do
            banku, który oferuje najbardziej stabilne warunki [podkreślam: stabilne], bo
            kredyt będzie spłacany kilkanaście/dziesiąt lat.
            Produkt musi kosztować, więc nie łakomcie się na najniższe oprocentowanie. Bank
            wyrówna sobie zarobek w innych opłatach i zmianach oprocentowania, kursu
            walutowego i to z nawiązką.
            Z bankiem można negocjować marże i prowizje, a z doradcą pozabankowym już nie,
            albo w ograniczonym zakresie.
            Bank chce udzielić kredytu, bo z tego żyje, ale trzeba spełnić jego oczekiwania
            odnośnie zabezpieczenia i możliwości spłaty długu.

            > Nam właśnie doradca doradził raty malejące.

            Jeżeli w innym banku, to z całą procedurą i kosztami: prowizji, ubezpieczenia,
            zmiany hipoteki, kontroli na budowie itp. Czy tak?
            • j_aga Re: Kredyt - gdzie, jaki? ech......... 29.01.07, 09:31
              Więcej czasu stracisz chodząc po kolejnych bankach niż idąc do jednego doradcy.
              On ma zebrane oferty wszystkich banków i przedstawia te jego zdaniem najlepsze,
              ale jego opinia ni obliguje Cię do wzięcia kredytu. My w końcu mielismy wybrane
              2 banki. Jeden zupełnie nieznany, drugi większy. Warunki podobne. Nie
              płaciliśmy prowizji za wzięcie kredytu. Wreszcie mey bank, który kilka razy już
              obniżył nam oprocentowanie (może niewiele, ale po poprzednim banku który nie
              zrobił tego ani razu i tak jesteśmy zadowoleni).Wiem co to stałe raty i
              malejące, wiem na co zwracac uwage, wiem, że powinnam mieć możliwość
              wcześniejszej spałty kredytu bez żadnych dodatkowych kosztów.
              A i koszty dodatkowe, które np. mielismy w poprzednim banku okazały się wcale
              nie małe, bo ciągle słali do nas pisma np. przypominające o wpisie do hipoteki
              (rzecz niezależna od nas)i za każde liczyli sobie coś w okolicach 100 zł :(
              Nie mamy czasu biegać po bankach i porównywać ich ofert i fajnie, że znowu ktoś
              zrobi to za nas.
              Oczywiście podpisuje się biema rękami pod tym o dokładnym czytaniu umow,
              warunków kredytu i generalnie używaniu własnego rozumu przy braniu kredytu, bo
              to najwazniesze.
              --
              Pozdrawiam Agnieszka mama Eryka i Helenki
              • j_aga Re: Kredyt - gdzie, jaki? ech......... 29.01.07, 09:36
                A jeszcze nie napisałam wszystkiego:
                kredyt był na mieszkanie. Teraz chcemy szybko kupić ziemie i musimy dobrać
                troche kasy. Tu chętnie skorzystam z Twojej widzy, bo nie wiem co nam
                zaproponują. Na budowe domu nie będziemy brać kasy, bo zamirzamy sprzedać
                mieszkanie i w ten sposób sfinansowac budowe i spłacić kredyt mieszkaniowy.
                --
                Pozdrawiam Agnieszka mama Eryka i Helenki
          • robitussin Re: Kredyt - gdzie, jaki? ech......... 29.01.07, 23:09
            > Doradcy nie biorą kasy za swoje usługi (co oczywiście nie znaczy, że pracują
            > za darmo :) ).

            W takim razie na jakiej zasadzie prowadzą swoje usługi i kto im płaci, jeśli
            doradzają wybór spomiędzy wielu banków?
            Moi znajomi korzystali z usług firmy doradczej i jak najbardziej musieli za to
            zapłacić. Nawet jeśli nie zdecydowaliby się na kredyt.

            R.
    • asia255 Re: Oferta przedstawiciela 28.01.07, 15:14
      Oprocentowanie w skali roku 5,40% (w tym marża 1,20%)
      Wysokość prowizji - 1,5%
      Raty stałe

      Ubezpieczanie na życie oraz nieruchomości w zakresie klienta.
      Do czasu wpisu do hipoteki oprocentowanie w skali roku +1 pp

      Wcześniejsza spłata prowizja 1% min 200 zł.

      Prowizja oraz koszty około kredytowe nie zostały wliczone w koszt kredytu.

      No i co o tym sądzicie?

      Kwota kredytu - 287 tys


      • mifff Re: Oferta przedstawiciela 28.01.07, 16:56
        Porównaj moje obliczenia :))

        > Oprocentowanie w skali roku 5,40% (w tym marża 1,20%)

        Na dzień dzisiejszy. Q przyszłym miesiącu może być wyższy WIBOR, a więc
        oprocentowanie wyższe 0,1 - 0,2 % :(

        > Wysokość prowizji - 1,5%

        Wysoka (za wysoka)

        > Raty stałe

        Równe, a nie stałe. Przy tej długości kredytu stopa oprocentowania jest zmienna
        i zależy od WIBOR

        > Ubezpieczanie na życie oraz nieruchomości w zakresie klienta.
        > Do czasu wpisu do hipoteki oprocentowanie w skali roku +1 pp

        Przekręt banku. Można ustanowić hipotekę o wziąć potem I transzę kredytu.

        > Wcześniejsza spłata prowizja 1% min 200 zł.

        Koszt praktycznie nieuzasadniony

        Czy kredyt w złotówkach (waluta PLN) ?
        Przez jaki bank?

        Oferta pachnie mBankiem i BPH

        • asia255 Re: Oferta przedstawiciela 28.01.07, 20:04
          Kredyt w złotówkach, niestety nie podał mi jakiego banku jest to oferta.
          Prowizja tez wydaje mi sie wysoka, wychodzi ponad 4000 zł
          choć przecież i tak bank zarabia na odsetkach...
          Mif, co mi radzisz? Może sama powinnam udac sie do konkretnego banku?

          Czego mam wymagać?
          Dzieki, ze w ogóle chce Ci sie odpisywac:)
          Acha,
          oczywiście to nie jest jedyny doradca z kt sie skontaktuje

          • mifff Re: Oferta przedstawiciela 28.01.07, 21:31
            > Mif, co mi radzisz? Może sama powinnam udac sie do konkretnego banku?

            I to nie jednego banku. Pogadaj, jak tutaj, że działalność, że można regulować
            koszty i zwiększyć dochody, mów prawdę. Zobaczysz reakcję. Ucz się :)
            Poproś o wzór umowy do poczytania w domu, zapytaj o zasady zmiany
            oprocentowania, o koszty manipulowania kredytem (karencja, wcześniejsza spłata
            częściowa/całkowita), warunki ubezpieczenia kredytu, w jakim TU, co wzamian itp.
            Nie spiesz się, jeżeli czegoś nie rozumiesz, to putaj i notuj. Niech widzi
            doradca, że traktujesz rozmowę serio.
            A potem pochwal się zdobytymi rewelacjami na maila :)
    • asia255 Re: Kredyt - gdzie, jaki? ech......... 29.01.07, 09:56
      O co chodzi z tym meldowaniem dzieci u dziadków?

      Postaram sie naówic męża na wizyty w bankach a nie u doradców.
      Spisałam wszystko. Mama nadzieję, ze zdołam do wiedzieć się wszystkiego
      no i oczywiście bede informować na bieżąco:)
      Trzymajcie kciuki:)
      A.
    • asia255 Re: Kredyt - gdzie, jaki? ech......... 31.01.07, 21:52
      Melduje, ze sytuacja wygląda coraz lepiej.
      Póki co najlepszą ofertę zaproponowali w Millenium.
      Duża zdolność -300 000, raty 1500zł czyli dla nas bardzo przystępne,
      mała prowizja - na pewno poniżej 1%, nie wiem dokładnie
      pytaliśmy o konkretną kwotę i była satysfakcjonująca,
      brak kary za wcześniejszą spłatę.
      Małż udał się do BZWBK, bez kosultacji ze mną.
      Bank dupny - łaskę robią, ze kredyt dają, a klienta traktuja
      jak potencjalnego oszusta. Zdolność zaledwie 150tys. Nie interesuje ich
      konto itp. Niech spadają! Ktoś tam w ogóle bierze kredyt??
      W piątek kolejne spotkanie.
      Chętnie zrelacjonuję, jeśli macie ochotę.
      A.
      • mifff Re: Kredyt - gdzie, jaki? ech......... 31.01.07, 22:58
        Oprocentowanie Kredyt Hipoteczny

        Udział własny : od 80,01% do 100%
        Kredyt powyżej 100tys zł: 5,30% (SR + 1,10%)

        Aktualna stopa referencyjna (SR) WIBOR z dnia 29.12.2006 4,2000%
        III. Wysokość marży zależy od wartości nieruchomości stanowiącej przedmiot
        zabezpieczenia oraz kwoty przyznanego kredytu.

        * Czyli marża powyżej 1%

        IV. Minimalna marża stosowana przez Bank wynosi 0,50%.

        * Papier wszystko przyjmie :)

        V. Jeżeli w dniu sporządzenia umowy o kredyt lub pożyczkę oprocentowanie
        zawarte w aktualnym cenniku jest inne niż oprocentowanie obowiązujące w dniu
        złożenia wniosku kredytowego, stosuje
        się marżę Banku obowiązującą na dzień złożenia wniosku i stopę referencyjną
        obowiązującą w dniu sporządzenia umowy.

        * Bank wybierze dzień podpisania umowy :(

        Opłaty i prowizje
        Prowizja od udzielenia kredytu/pożyczki
        Dla kredytów/ pożyczek w PLN : 0,5% (promocja)
        Dla kredytów/ pożyczek w EUR : 1,5% (promocja)
        Dla kredytów/ pożyczek w Pinnych walutach: 02% (promocja)

        W przypadku jednorazowej spłaty kredytu w kwocie przekraczającej 30% aktualnego
        zadłużenia w ciągu 3 pierwszych lat kredytowania: 2%
        W pozostałych przypadkach: 0%


        Opłata za opinię dotyczącą zabezpieczenia kredytu
        Dom jednorodzinny 750 PLN (promocja)
        Opłata za opinie dotyczące zabezpieczenia kredytu w przypadku kredytu
        wypłacanego w transzach: 200 PLN
        Opłata za aktualizację opinii dotyczącej zabezpieczenia kredytu 250 PLN
        Koszt ubezpieczenia kredytu do czasu ustanowienia hipoteki: 0,81%
        Koszt ubezpieczenia niskiego wkladu własnego: 3%

        2) Warunki promocyjne dla kredytobiorców, którzy złożą kompletny wniosek
        kredytowy w okresie obowiązywania promocji tj. od 02/01/2007 do 31/01/2007 r.
        3) Warunki promocyjne dla kredytobiorców, którzy złożą kompletny wniosek
        kredytowy w okresie obowiązywania promocji tj. od 02/01/2007 do 31/01/2007 r.
        Promocja
        dotyczy pierwszej wyceny zleconej przez Bank. W przypadku kredytów na nabycie
        nieruchomości - promocja dotyczy Kredytobiorców, którzy wraz z wnioskiem o
        kredyt złożą
        podpisaną przez obie strony umowę przedwstępną.
        7) Koszt ubezpieczenia kredytu do czasu ustanowienia hipoteki: opłata pobierana
        w siódmym dniu każdego miesiąca począwszy od następnego miesiąca po dacie
        uruchomienia kredytu lub pierwszej jego transzy. Ostatnia opłata z tytułu
        refinansowania kosztów ubezpieczenia kredytu do czasu ustanowienia hipoteki
        pobierana jest za
        miesiąc, w którym Bank otrzyma odpis z księgi wieczystej prowadzonej dla
        nieruchomości/spółdzielczego własnościowego prawa stanowiącego zabezpieczenie
        kredytu z
        prawomocnym wpisem pierwszej hipoteki na rzecz Banku. (W szczególnych
        przypadkach może być zastąpiona prowizją za podwyższone ryzyko w wysokości 1%
        p.a. - nie dotyczy
        Kredytu Hipotecznego Biznes).
        8) Koszt ubezpieczenia niskiego wkładu własnego (dotyczy Kredytu Hipotecznego i
        Kredytu Konsolidacyjnego przeznaczonego w co najmniej 50% na cele
        mieszkaniowe): opłata pobierana jednorazowo za okres 3 lat, gdy kwota kredytu
        przekracza 90% wartości nieruchomości dla kredytów zaciąganych w PLN i 80%
        wartości nieruchomości dla kredytów indeksowanych do walut obcych.
        * Podstawa:
        m2m.kredyty-online.info/o/millennium/images/PL/Cennik~1_1321550.pdf
        * Nie mogli powiedzieć, do kiedy trwa promocja, że jeszcze 2 dni? Dalej podoba
        Ci się ten bank?
        O umowie nie piszę, bo jej nie widziałem, a mogą i są tam punkty ciekawe.
        :(

        Pochodź dalej po bankach
    • asia255 Re: Kredyt - gdzie, jaki? ech......... 06.02.07, 15:24
      No i po kłopocie - chyba...
      Ten wariat, co nam miał działke sprzedac - rozmyślił sie
      w trakcie juz załatwiania spraw.
      Nagle zażyczył sobie dwa razy wiecej wiec zrezygnowaliśmy.
      Dobrze, ze mam stara swoja działke.
      Z drugiej strony - powinno byc łatwiej z kredytem.
      Szkoda tylko czasu straconego w bankach i u doradców.
      Zycie....
      • robitussin Re: Kredyt - gdzie, jaki? ech......... 06.02.07, 19:00
        > Ten wariat, co nam miał działke sprzedac - rozmyślił sie
        > w trakcie juz załatwiania spraw.
        > Nagle zażyczył sobie dwa razy wiecej wiec zrezygnowaliśmy.

        Kawał ch...a, ale co zrobisz :-/
        Życzę powodzenia.
        Ja zawsze w takich sytuacjach tłumaczę sobie "Widocznie tak miało być" i od
        razu mi lepiej ;-)

        --
        R.
        • asia255 Re: Kredyt - gdzie, jaki? ech......... 07.02.07, 08:45
          No i ja sobie tak tłumacze...
          Nic nie dzieje sie bez sensu - tak miało byc widocznie.
          Na pewno mam nauczkę - trzeba było dac zadatek i podpisac jakis papier
          z tym oszołomem to by nie mógł sie wycofać.
          No nic - wazne ze nie zostaliśmy na lodzie.
          Dzieki za wsparcie:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka