Dodaj do ulubionych

drogie, dzielne Panie

02.03.07, 10:23
"mif" zaprosił mnie tu, dzięki, wtrącę swoje 3 grosze króciutko,
błyskawicznie przerzuciłam kilka wątków i poza szczerą sympatią dla
wszystkich dzielnych budujących nasuwa mi się smutna refleksja....
nadal nie ma zrozumienia dla pracy jaką wykonuje architekt, nie czuję też
autentycznej chęci wspólpracy z takowym(takową), ignorujecie Panie (może nie
wszystkie ?)fakt,ze dobry projekt nie bierze się z powietrza, ze jeśli o
swoim domu marzycie całe miesiące i lata, to znaczy że nie jest to temat
banalny,
zapłacicie chętniej za krem przeciwzmarszczkowy niż za projekt, a efektu
oczekujecie jeszcze szybciej, niż efektu działania kremu,
ale walczcie dzielnie a czasem moze, (oby nie po fakcie) przyjdzie Wam do
głowy, ze to nie "pan Wacek mistrz murarski " lub "pan Gienek mistrz
glazurnik" mieli rację, ze może warto bylo pogadać z architektem i
słuuuuuuchaaaaaać
:)))))))))
Obserwuj wątek
    • magi104 Re: drogie, dzielne Panie 02.03.07, 10:39
      Nie wiem skąd wzięła ci się taka refleksja, może nie czytałyśmy tych samych
      wątków;) ....
      Chodzi ci o kupowanie gotowców????
      My też je przestudiowaliśmy, dla inpiracji i żeby archtektowi sporządzić naszą
      wish list ;)
      Według mnie dobry projekt to podstawa, w końcu zamierzamy w planowanym domu
      mieszkać do końca życia !!! Ale to też najtrudniejszy etap, wziąwszy pod uwagę,
      że nie mieszkaliśmy nigdy w domu i tak naprawdę nie wiemy co z tego, co
      planujemy się sprawdzi a co nie :(:(

      --
      To jest moja sygnaturka i będę się jej trzymać:)))
    • mifff Re: drogie, dzielne Panie 02.03.07, 13:10
      Witaj proarchitektura :)
      Dzięki, że zaglądasz. Przyda się trochę wsparcia i trochę kubełków wody na
      pomysły BB.
      Dziewczyny są niesamowite. Skąd mają tyle energii na prowadzenie
      budowy/realizację własnych marzeń?
      • kanga_roo Re: mentorski ton ? 02.03.07, 15:04
        miff, rzeczywiście, nudziłybyśmy się bez Ciebie tutaj :-D
        a co do prawdy - nie uzurpuję sobie prawa do reprezentowania ogółu, napisałam,
        co m n i e denerwuje i w tym kontekście jest to prawda 100%
    • robitussin Re: drogie, dzielne Panie 02.03.07, 16:27
      A tak w ogóle to o co Ci chodzi?????
      Kompletnie nie rozumiem przesłania Twojego maila.

      I nie bardzo wiem, skąd te smutne refleksje? Czego konkretnie dotyczą?
      Nam tu jest naprawdę wesoło, swojsko i sympatycznie. Czasem tylko Mifff czy
      Cromwell napiszą coś wkurzającego, ale zdążyłyśmy się przyzwyczaić ;-)

      --
      R.
        • robitussin Re: mniejsza o 02.03.07, 19:18
          proarchitektura napisała:

          > nie będę psuc tego nastroju, miłego weekendu

          Nieno, hfila momęt.
          Jak już przyszłaś i narobiłaś zamieszania, to się teraz tłumacz o co Ci
          chodziło. No chyba, że pojawiłaś się tu tylko i wyłącznie w roli
          przedweekendowego trolla, o co zresztą coraz bardziej Cię podejrzewam ;-)

          --
          R.
      • mifff Re: drogie, dzielne Panie 02.03.07, 18:07
        > Nam tu jest naprawdę wesoło, swojsko i sympatycznie. Czasem tylko Mifff czy
        > Cromwell napiszą coś wkurzającego, ale zdążyłyśmy się przyzwyczaić ;-)

        Chyba pisałem coś o kubełku wody :)
        • robitussin Re: drogie, dzielne Panie 02.03.07, 19:20
          mifff napisał:

          > Chyba pisałem coś o kubełku wody :)

          Jeśli chodzi o mnie, to wolę konstruktywne kubełki z wodą, a nie narzekanie,
          którego nikt nie rozumie i z którego nic nie wynika :)

          --
          R.
          • cromwell1 Re: drogie, dzielne Panie 02.03.07, 19:55
            drogi syropku
            moze cie zle zrozumialem
            ale pal licho

            jezeli czegos nie rozumiesz z mojego belkotu
            chetnie wszystko wyjasnie

            staram sie nie narzekac
            wskazuje tylko wady projektow
            czasem malo istotne
            ale zawsze wady

            fakt jeszcze niczego nie pochwalilem
            obiecuje ze to zmienie;)

            swoja droga mifisko zagralo jak stary rabin
            kiedy wszyscy narzekali na tlok
            rabin wcisnal dodatkowo koze
            po tygodniu koze wypuscil
            i wszyscy odetchneli z ulga
            bo zrobilo sie wiecej miejsca;)

            pzdr.
            • robitussin Re: drogie, dzielne Panie 02.03.07, 20:09
              cromwell1 napisał:

              > jezeli czegos nie rozumiesz z mojego belkotu
              > chetnie wszystko wyjasnie

              Z Twoich wypowiedzi rozumiem (w większości) wszystko.
              Nie rozumiem żali "proarchitektury" w jej dzisiejszym poście.
              No chyba, ze Ty i "proarchitektura" to jedna i ta sama osoba ;-)

              > staram sie nie narzekac
              > wskazuje tylko wady projektow
              > czasem malo istotne
              > ale zawsze wady

              I bardzo dobrze!

              > fakt jeszcze niczego nie pochwalilem
              > obiecuje ze to zmienie;)

              :)

              > swoja droga mifisko zagralo jak stary rabin
              > kiedy wszyscy narzekali na tlok
              > rabin wcisnal dodatkowo koze
              > po tygodniu koze wypuscil
              > i wszyscy odetchneli z ulga
              > bo zrobilo sie wiecej miejsca;)

              No i tu szczerze mówiąc nie łapię ;-)
              Kto jest niby tą kozą?

              --
              R.
    • veev Re: drogie, dzielne Panie 02.03.07, 17:10
      Ty sie chcesz tu zareklamowac moze, czy jak, bo ja w ogole nie rozumiem sensu i
      przeslania Twojego postu?

      I jakos nie przypominam sobie tu zadnych watkow o kremach przeciwzmarszczkowych.

      A Twoj protekcjonalny ton mnie glownie bawi.

      Natomiast architekta, skadinad, mam bardzo fajnego. Nie wymadrza sie bez sensu i
      nie tylko kaze SIEBIE sluchac, ale takze slucha klienta.

      v.
    • proarchitektura trolle ? 02.03.07, 20:09
      zabawy w trolle mnie nie interesują, ten wątek to po rozmowie z kolegą
      zajmującym się nadzorami i dyskusji jak wiele mozna zrobić dobrze lub jak wiele
      pochrzanić, jak warto spokojnie rozmawiać a nie tupac na siebie (klient kontra
      projektant), jak czasem warto spojrzeć z boku oraz powątpiewać, ze za 1-2%
      wartości inwestycji można mieć cos dobrego.....
      komu wyda się to moralizatorstwem niech nie czyta, nie musicie czytac,ja nie
      musze pisać
      a trolle niech lepiej śpią
      • robitussin Re: trolle ? 02.03.07, 20:20
        No cóż.
        Widocznie jestem dziś umysłowo niedysponowana, bo nadal autentycznie nie wiem,
        o co Ci chodzi.

        Pozdrówka i baw się tu dobrze, jeśli przyjemność sprawia Ci pisanie
        enigmatycznych postów :)

        R.
        • mifff Re: trolle ? 02.03.07, 22:20
          Nigdy nie zaprosiłbym tutaj trolla.

          Można przewetować kilka wątków dawno już przeczytanych (czasami to robię),
          pokazuje się inny kąt oceny danego problemu, czasem wypadało inaczej zareagować.
          Proarchitektura, Cromwell i ja, jesteśmy zwolennikami dobrej roboty, od
          początku do końca. Każdy z nas, ze swojego punktu widzenia
          - proarchitektura, z racji zawodu architekta
          - cromwell, z racji znajomości konstrukcji i wykonastwa
          - ja, z racji wrodzonego lenistwa i pasji do wygód, a także doświadczeń na
          każdym etapie swojej budowy
          staramy się podpowiedzieć lepsze rozwiązania, doradzić, przestrzec. Zawsze z
          sympatią do wyrodnych :)

          > Widocznie jestem dziś umysłowo niedysponowana, bo nadal autentycznie nie wiem

          Nie ma co się spieszyć :) Wiem, że masz głowę na karku. Poczytasz, zrozumiesz.
          A może dopiero po zakończeniu budowy :)
    • asia255 Re: drogie, dzielne Panie 04.03.07, 10:36
      Skąd u Ciebie te "refleksja" o braku zrozumienia dla pracy architekta?
      Z tego co sie orientuje wiekszosc z nas korzysta z pomocy architektów.
      To ze ktos przegląda gotowce to chyba zadne przestepstwo?
      Nie kazdy rodzi sie z tak wielkim darem wyobraźni, ze odrazu wie,
      co jak ma wyglądać. Ja na pewno nie.
      I dlatego przeglądałm mnóstwo projektów teraz szczegóły dopracowuje mi
      architekt.
      A w ogóle, to co sobie ktos buduje to jego sprawa.
      Ktoś chce z gotowca - niech to robi,
      tutaj powinien uzyskac pomoc a nie złoświlośći i krytykę
      Zresztą nie wiem, tak mi sie tylko wydaje.....

      A juz to gadanie o kremach przeciwzmarszkowych do szału mnie doprowadza!
      Moze jeszcze dopisz cos w stylu - baby do garów i tym podobne "rewelacje"
      Wrrrr!
    • proarchitektura no dobra 05.03.07, 13:54
      niech buduje kto chce, z czego i jak chce, oglądajcie co chcecie i co macie w
      zasięgu, mnie nic do tego (a i czasu za mało), raczej miałam ochotę czasem
      opisać jakąś zasłyszaną lub znaną historię , aby uśmiechnąć się można było lub
      zadumać.....
      • robitussin Re: drogie, dzielne Panie 05.03.07, 22:34
        > nie interesuje was co arczi ma do powiedzenia?

        Interesuje, ale ja wolę jasne i przejrzyste konkrety, a nie enigmatyczne
        teksty, z których nic nie wynika. Dziewczyna zjawia się nagle, smęci jak rasowy
        polityk - nie wiadomo co, kto, z kim, dlaczego i po co i jeszcze się do tego
        obraża. No bez jaj ;-)
        Poproszę o normalny tekst typu "Chciałabym napisać wam, na co należy zwrócić
        uwagę tu i tam, bo widzę, że nie zwracacie na to uwagi, a to ważne"
        albo "Zauważyłam, że wiele z was popełnia dość standardowe błędy przy [...],
        których łatwo jest uniknąć i chciałabym wam podpowiedzieć, jak tego dokonać"
        albo "Dziewczyny Zosiu, Kasiu, Krysiu - nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, że
        wasze pomysł na [...] nie do końca mają rację bytu, bo [...]"

        A takie poetyckie wstawki (jak pierwszy post Proarchitektury) po prostu niczego
        nie wnoszą, a przez to lekko wkurzają. Ja naprawdę do tej pory nie wiem do
        czego czy do kogo ona pije. Do garaży w bryle? Do kominków zewnętrznych? Do
        silikatów czy ytonga? A może do dachów kopertowych czy pomp ciepła? No nie wiem
        kurna i powiem wprost - nie lubię takich zagadek - są infantylne i niepoważne.

        > arczi przejdz do konkretow prosze

        Powinna to była zrobić od razu.

        --
        R.
    • mary_lu Re: drogie, dzielne Panie 05.03.07, 22:19
      Proarchitektura, jako baba profesjonalnie budownicza, napisałabyś coś
      konstruktywnego, a nie robiła przytyki i rozpaczała nad naszymi deficytami
      umysłowymi.

      Na architekta mnie nie stać, więc będziemy korzystać z gotowca, udało nam się
      znaleźć dość sensowny projekt, który z małymi poprawkami będzie spełniać
      większość naszych oczekiwań (a działka jest trudna, wąska i z wjazdem od
      południa). Mieszkaliśmy już w kilku domach i dość dobrze znamy swoje
      oczekiwania, projekty czytać umiemy.

      Wielkiego podziwu dla pracy architektów nie mam tak z góry, bo widziałam całe
      mnóstwo domów i mieszkań, nad którymi tylko usiąść i płakać (np. dom moich
      rodziców - droga, znana i polecana pracownia, architekci robili mądre miny, a
      nie wpadli na pomysł, aby zaprojektować choć jedną garderobę i wiatrołap).
      Przynajmniej jeśli chodzi o tę pracownię, to jednak warto było kupić jakiegoś
      gotowca i zaoszczędzić mnóstwo pieniędzy, bo i tak najlepsze zmiany do projektu
      wprowadziła moja ciotka, księgowa :)))))

      No, elewację piękną zaprojektowano moim rodzicom... Ale np. projekty instalacji
      nijak się miały do rzeczywistości. Był to pierwszy dom budowany w naszej
      rodzinie, jedyny tak "fachowo" projektowany i jest to jedyny "dom dla wroga"
      jaki wśród naszych bliskich powstał...

      Oczywiście, nie twierdzę, że nie ma świetnych architektów, którzy projektują
      rewelacyjne domy. Twierdzę tylko, że nie mam 100% przekonania, że zatrudnienie
      architekta daje automatycznie dobry efekt...
      • mifff Re: drogie, dzielne Panie 06.03.07, 06:23
        > Na architekta mnie nie stać, więc będziemy korzystać z gotowca,

        Nikt nie zabrania

        > znaleźć dość sensowny projekt, który z małymi poprawkami będzie spełniać
        > większość naszych oczekiwań (a działka jest trudna, wąska i z wjazdem od

        Niespodzianki szykują się w czasie budowy/po zamieszkaniu, a zagospodarowanie
        przestrzenne na trudnej działce, to też praca architekta :(

        > rodziców - droga, znana i polecana pracownia, architekci robili mądre miny

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=53597413&a=53601733
        • mary_lu Re: drogie, dzielne Panie 06.03.07, 10:16
          >
          > Nikt nie zabrania

          CZyżby? Nie zostało to przedstawione jako gorsze rozwiązanie?

          > Niespodzianki szykują się w czasie budowy/po zamieszkaniu, a zagospodarowanie
          > przestrzenne na trudnej działce, to też praca architekta :(

          Wiem! Takie niespodzianki są, jeśli projekt jest kiepski, niezależnie od tego,
          czy indywidualny, czy gotowiec. Zagospodarowanie działki też sami
          przemyśleliśmy.

          Pracownia architektoniczna wybrana przez rodziców była polecana przez
          znajomych, nie robi gotowców. Dopiero teraz umiemy ocenić i domy tych
          znajomych...
          • mifff Re: drogie, dzielne Panie 06.03.07, 10:34
            > CZyżby? Nie zostało to przedstawione jako gorsze rozwiązanie?

            Bo jest gorsze, ale nikt nie zabrania
            Nie mój koń, nie mój wóz.

            "Tylko, że to co napisałem, wydaje mi się elementarne. Budując dom mamy wpływ na
            każdy jego element (z wyjątkiem czasem niemądrych ograniczeń wwynikających z
            planów lub wz-tek). To nie jest kupowanie mieszkania lub domu od dewelopera,
            gdzie z natury mamy niewielki wpływ na jego kształt. Podstawą jest więc
            uświadomienie sobie własnych potrzeb i odrobina wyobraźni. Właśnie jestem na
            etapie uświadamiania sobie tychże potrzeb, zbierając doświadczenia rodziny,
            znajomych i analizując własne wtopy budowlane. Pewnie ten etap jeszcze u mnie
            potrwa, bo wniosek jest jeden - każdy błąd to pieniądze wyrzucone w błoto.
            Najpierw więc trzeba myśleć, a dopiero potem działać, nie zaś odwrotnie. A że
            łatwiej się myśli pisząc, to się iwywnętrzam na forum.
            Zamiłowania do projektów gotowych nie rozumiem. W przybliżeniu projekt +
            wrysowanie go na działkę + trochę adaptacji to ok. 5 tyś. Projekt indywidualny
            to powiedzmy od 10-12 tyś. Oszczędzamy 5-7 tyś., co przy założonych kosztach
            budowy domu np. 160 m2 w wysokości 320 tyś. daje oszczędność na poziomie 1,5 do
            2 % kosztów. Więcej mozna oszczędzić rezygnując - za namową architekta ;)) - np.
            z lukarn, skomplikowanego dachu czy trzech kominów. Więcej można też
            zaoszczędzić na przemyślanej wykończeniówce - np. niekoniecznie najdroższe flizy
            po sufit będą wyglądały najlepiej.
            Uderzającym przykładem są domy w 9 i 10 numerze Muratora. Jedna z realizacji D07
            Praktyczny (9/2006), opisywana na s. 84 i n. jest naprawdę zrobiona bez
            oglądania się na koszty. Dachówka karpiówka, drogie okna, podłogi, flizy,
            ceramika łazienkowa z droższych serii. Warto porównać ten dom z domem zrobionym
            wedle projektu indywidualnego, pokazanego na s. 74 i n. w numerze 10/2006.
            Jeżeli uważnie przyjrzeć się zdjęciom, można zobaczyć, że zwłaszcza detale
            wykończenia nie zostały tu zrobione tak drogo. Ceramika (na oko) Roca z
            najtańszej serii, prawdopodobnie tańsze flizy, duże powierzchnie nie flizowane,
            podłoga sosnowa z desek zamiast drogiego parietu/paneli, meble ikea (prawie
            wyłącznie, razem z kuchnią). Natomiast widać, że nie oszczędzano na
            projektowaniu. Efekt? IMHO w tym drugim przypadku dużo lepszy, a nie jestem
            pewien, czy jeżeliby podliczyć cenę m2 nie wyszło to aby taniej.

            Jest tylko jedno ale. Projekt indywidualny nie musi być wcale taki super.
            Pomijając trudnośc w zdefiniowaniu potrzeb przez ludzi wychowanych w maleńkich
            klitach w blokach, często:

            - niektórzy architekci nie projektują rzeczy wiele lepszych niż projekty gotowe.
            Albo odwalają sztampę, albo "mają wizję" i nie myślą o użyteczności projektu.

            - hmmm... to jest najdelikatniejsza sprawa. Przeciętne wyrobienie
            architektoniczne Polaków wyszło już może z etapu jelenia na rykowisku
            (gargamele), ale jeszcze nie dotarło nawet do kupowania obrazów w ikei (lepsze
            projekty gotowe ;)). Nie ma się co na to zżymać - po prostu było 50 lat czarnej
            dziury i zniszczenie prawie całej tradycji w budownictwie jednorodzinnym. Jak
            miałeś ładnie, to miałeś donosy, komisje z gminy itp. o sławetnym "podatku
            gierkowskim" nie wspomnę. Do tego absurdalne przepisy, np. o powierzchni
            zabudowy odpowiedzialne za budowanie 4-5 kondygnacyjnych "wieżowców". 90% domów
            budowanych w tamtym okresie nadaje się albo do wyburzenia, albo do gruntownej
            przebudowy (pomijając niski poziom technologiczny i jakość materiałów
            budowlanych).

            Na czym więc mają się wzorować ludzie, którzy chcą wybudować sobie pierwszy dom?
            Nie ma osiedli ładnych, dostatnich domów klasy średniej lub średniej wyższej, do
            której Kowalski może aspirować chociażby wybierając lepszą architekturę.
            Pierwsze pokolenie tych co się dorobiło, nie grzeszy z reguły jakimś szczególnie
            wyrafinowanym gustem. Przykłady opisywane w popularnych czasopismach budowlanych
            są najczęściej grubo poniżej architektonicznej średniej - ot takie sobie budowy
            projektów gotowych, które ze względów oszczędnościowych często są jeszcze psute
            (np np. "po co deski na elewacji, trzeba je będzie jeszcze malować"), opisywane
            na zasadzie "daliśmy radę". No super. Tylko, że rezultat często jest zaledwie
            nieodrażający. "

            Zródło:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=156&w=48935402&a=49118599
    • nowanowa5 mary_lu 06.03.07, 10:21
      alez to ty dokładnie odpowiadasz założeniom do dyskusji z tego wątku, teraz
      ciotka księgowa też pewnie pomoże :), wyobraź sobie ze jestem pediatrą i nie
      odpowiem ci przez internet czy wirtualnie mozna leczyć infekcje i czy warto
      podac antybiotyk, to co powiesz, zem głupia? albo leniwa?
      ja zadałam swoje pytanie z ciekawości ale nie liczę, ze dowiem się wszystkiego,
      takie forum to tylko wypadkowa wiedzy, niewiedzy (lub podejrzenia o wiedzę- bo
      mąż albo kuzyn cos robi, bo artykuł w prasie był) udzielających się tu ludzi,
      ja będe szukac dalej a decyzję podejmę jaką uznam za właściwą i tyle
      • mary_lu Re: mary_lu 06.03.07, 13:35
        Teraz mi już nie musi pomagać ciotka w planowaniu domu, ale z pewnością pomoże
        w urządzaniu wnętrz, bo to uwielbia i ma doskonały gust.

        Moim rodzicom pomogła uświadomić sobie potrzebę posiadania prawdziwej sypialni
        małżeńskiej - dużej, z oddzielną łazienką i garderobą... Architekci na to nie
        wpadli...

        Wiem, że to inwestor ma określić swoje potrzeby, ale jako pokolenia blokowców
        nie mieliśmy wystraczającej wiedzy... A zapłacenie kilkunastu tysięcy za ładną
        elewację, to jak dla mnie - przesada. Obiecywali kompleksowe doradztwo i
        sondowanie naszych potrzeb... (naszych - moich rodziców i ich dzieci).

        Teraz mam za sobą kilka lat myślenia o budowie, zamieszkiwanie w kilku domach,
        czytanie tego sławnego Muratora. Kupujemy projekt gotowy, tak jak się kupuje
        gotową kieckę w sklepie - podobno krawiec uszyje niepowtarzalną i idealnie
        dopasowaną na mnie, ale ja wolę w momencie zakupu dokładnie widzieć, co biorę.

        A rok przebierania w projektach gotowych był rodzajem pracy z architektem... Z
        wieloma nawet.
        • kasia_de Re: mary_lu 06.03.07, 17:22
          Kochani,
          założyłyśmy to forum, żeby swobodnie podzielić się swoimi przemyśleniami na
          temat budowy naszych domów.
          Było bardzo fajnie - czasem komuś się nie spodobał czyjść projekt ;-) co mogło
          wkurzyć, ale też dać do myślenia i spowodować wybór lepszego projektu.
          Pojawiały się rozbieżności co do wyboru materiałów, czy różnych rozwiązań.
          Ale kurczę, to co odróżniało to forum od innych o podobnej tematyce, to brak
          nachalnych osób broniacych swojego zdania do ostatniej kropli krwi i
          narzucających innym swoją wizję, jako jedyną słuszną.
          Pamiętajcie o tym, że każdy ma prawo do własnej decyzji i niech to forum nie
          stanie się kolejną areną rozgrywek w tak typowych tematach jak : projekt
          indywidualny czy gotowy. Mamy dzielić się doświadczeniami a nie walczyć ze
          sobą. Amen.
          PS: a jakby co to będzie się banować bardziej opornych ;-DDDD (aby
          się "odbanować" trzeba będzie się publicznie pokajać i wirtualną flaszkę
          postawić ;-P
          --
          skype--->kasia_de GG--->5050022
          Dziennik
          Jacuś
          • mary_lu Re: mary_lu 06.03.07, 17:39
            Hmm, Kasiu, zaczniesz od Miffa?

            Jakoś mniej mam ochotę się udzielać tutaj, gdy zaczął królować w każdym wątku.
            I jeszcze z kolegą...

            Miało to chyba być forum "samopomocowe" i wtedy było sympatycznie, teraz mamy
            tutaj kilku Giertychów, którzy mają jedynie słuszne zdania.
            • asia255 Re: mary_lu 06.03.07, 18:45
              Nie no.... bez przesady - nie jest az tak źle
              To ze ktos pisze co jest jego zdaniem słuszne
              nie czyni z niego Giertycha.
              Ja jeszcze nie czytałam postu, w którym złośliwie krytykowaliby
              jakiś projekt czy pomysł...
              Mnie sie oberwało za korytarz - kazali mi tam tor do kręgli zrobic
              - szczerze sie uśmiałam i na tym koniec. A korytarz i tak będzie :)
              Moze czasem warto miec odrobinę dystansu także do siebie samego
              W końcu wystawiając na oczy forumowiczów jakis projekt czy pomysł
              czy co tam jeszcze - należy liczyc sie z ewentualną krytyką
              Tak sobie myślę.....
                  • kanga_roo zgadzam się z kasią 07.03.07, 09:26
                    na początku miałam wrażenie, że to będzie takie forum praktyczne, gdzie
                    budujące baby (i chłopy:-) będą sobi emogli nawzajem doradzać, a nie, gdzie
                    projektanci będą przekonywac o swojej wyższości nad resztą świata :-)
                      • cromwell1 Re: zgadzam się z kasią 07.03.07, 19:20
                        ekhm
                        mam uprzedzenie do silikatow
                        juz pisalem
                        ze docieplam budynki stawiane z silikatow w epoce gierka
                        wtedy tez wszysko malo byc pieknie
                        przede wszystkim cieplej:(
                        moze teraz robia lepsze
                        nie wiem
                        wiem jedno
                        na scianie z maxa stawiana tradycyjna metoda jeszcze sie nikt nie przejechal
                        wg mnie trzeba porownac koszty
                        i zdecydowac
                        to tylko moje skromne zdanie
                        masz silkaty w projekcie
                        stawiaj chatynke z silikatow
                        moze jestem do tylu z technologia

                        pzdr.
          • utalia Re: mary_lu 07.03.07, 21:48
            kasia_de napisała:

            > Kochani,
            > założyłyśmy to forum, żeby swobodnie podzielić się swoimi przemyśleniami na
            > temat budowy naszych domów.
            > Było bardzo fajnie - czasem komuś się nie spodobał czyjść projekt ;-) co
            mogło
            > wkurzyć, ale też dać do myślenia i spowodować wybór lepszego projektu.
            > Pojawiały się rozbieżności co do wyboru materiałów, czy różnych rozwiązań.
            > Ale kurczę, to co odróżniało to forum od innych o podobnej tematyce, to brak
            > nachalnych osób broniacych swojego zdania do ostatniej kropli krwi i
            > narzucających innym swoją wizję, jako jedyną słuszną.
            > Pamiętajcie o tym, że każdy ma prawo do własnej decyzji i niech to forum nie
            > stanie się kolejną areną rozgrywek w tak typowych tematach jak : projekt
            > indywidualny czy gotowy. Mamy dzielić się doświadczeniami a nie walczyć ze
            > sobą. Amen.
            > PS: a jakby co to będzie się banować bardziej opornych ;-DDDD (aby
            > się "odbanować" trzeba będzie się publicznie pokajać i wirtualną flaszkę
            > postawić ;-P

            Kasiu i inne Baby- to nie wiecie co sie robi z takimi watkami i
            forumowiczami??? Po prostu nie odpowiada sie na tego typu zaczepki. Bo jak nie
            ma obrony to i atak staje sie nudny...nieporzadane osoby znaduja ciekawsze
            miejsce.
            --
            A że ją Pan Bóg stworzył, a szatan opętał, więc będzie na wieki i grzeszną i
            świętą

            Malwina
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka