Dodaj do ulubionych

help, zamarzłą mi woda w rurze!!

06.01.09, 20:03
rura wychodzi z podłogi w garażu, ma około 1 m (jest tam licznik),
potem wchodzi w ścianę i idzie do pomieszczenia gospodarczego (tak
ze 2-2,5 m w ścianie).
Garaz ocieplony ale nieogrzewany.
Co dziwne woda nie zamarzła w podłodze ani w części będącej na
powierzchni, tylko w ścianie na tym odcinku 2-2,5 m...

CO z tym robić bo jesteśmy odcięci od wody jak na razie. Ścianę
nagrzewać?
Jak to w ogóle możliwe - dom z porothermu, z zewnątrz 12 cm
styropianu..?
Edytor zaawansowany
  • 06.01.09, 21:07
    Oczywiście nie mam pojęcia, ale jestem strasznie ciekawa, skąd wiesz
    w którym miejscu Ci zamarzło?
  • 06.01.09, 21:49
    > rura wychodzi z podłogi w garażu, ma około 1 m (jest tam licznik),
    > potem wchodzi w ścianę

    Zewnętrzną?
    I potem idzie w ścianie zewnętrznej do pom. gosp. ?

    Myślę, że nie zamarznięcie, ale zapchany filtr na wejściu, za zegarem
    ( o ile taki jest)
  • 06.01.09, 23:25
    tak, rurka wychodzi w podłodze garażu, idzie po ścianie (metalowa),
    a potem w ścianie zewnętrznej budynku (plastikowa).

    Skąd wiemy na jakim odcinku? mąż rozkręcił tę część naścienną z
    licznikiem, była drożna.

    Już po akcji :-)

    małżonek wykuł całą tę rurkę (2,5 m) ze ściany.

    Była zamarznięta. CAŁA!!!!

    no 2,5-metrowy sopel....

    Została odmrożona, ubrana w piankowe wdzianko i jak na razie mamy
    wodę.

    Męża czeka gipsowanie ściany w garażu.

    kompletnie przeoczyliśmy, a idiota, który robił tę cześć instalacji
    nie wpadł na to, żeby tę rurkę (plastikową) jakoś zaizolować.
  • 07.01.09, 00:09
    > a potem w ścianie zewnętrznej budynku (plastikowa).

    Zamarza w ścianie, od zewnątrz.
    W garażu będzie jej cieplej :)
    Puść po ścianie (jak metalową), a nie w rowek.
  • 07.01.09, 09:01
    Kasia, czy ty mieszkasz u mnie????
    My mamy co prawda garaż jeszcze nieocieplony, ale żeby woda
    zamarzała w ocieplonych rurach to nie wiedzieliśmy. U nas akcja była
    w poniedziałek, woda zamarzła w filtrze, do tego zamarzły dwa zawory
    zamykające dopływ wody. Rozsadziło filtr, garaż zalany, a zawory mąz
    rozgrzewał suszarką do włosów :) Dobrze, że garaż nie był wykończony
    i stały w nim tylko jakieś rupiecie (sprzęt na szczęście na stole),
    więc strat nie ma - za to mamy prywatne, kryte lodowisko!!!!!!!
  • 07.01.09, 10:24
    jasny gwint!!!

    mąż ubrał rurkę w piankowa koszulkę.... do rana zamarzło znowu...

    gdzie jest cholera błąd??? mam ogrzewać ten garaż czy co?

    Miff, ona jest w ścianie ocieplonej z zewnątrz 12 cm styropianu, za
    zimno jej?

    W garażu jest zimno, fakt, drzwi nie są przesadnie szczelne, ale bez
    przesady.

    My też podgrzewaliśmy suszarką :-) u nas ta część z zaworami i
    licznikiem (metalowa) nie zamarzła mimo że nie jest w ścianie.

    Ale nie wynika z tego że w ścianie rurce byłoby cieplej, bo dziś w
    nocy w związku z rozkutą ścianą, rurka wisiała sobie swobodnie na
    ścianie.

  • 07.01.09, 10:32
    wyjaśniło się... mężowi zabrakło kawałka tej pianki ocieplającej i n
    a odcinku brakująceych chyba 5 cm zamarzło ścierwo...

    o rany, a w bloku było tak milutko :-)
  • 07.01.09, 10:33
    U nas wszystkie zaworki i rurki na wierzchu, więc dlatego zamarzły.
    W poniedziałek na dworzu było -12 stopni, w garażu -6, więc
    właściwie im się nie dziwię...

    Ale wymienili filtr, dwa zawory (bo urwali przy próbie
    zakręcenia :D), ocieplili rury dodatkowo wełną i jak na razie mamy
    spokój i wodę w domu. Ale i mróz mniejszy za oknem, bo tylko -6
    stopni. Ciekawe, ile jest teraz w garażu...
  • 07.01.09, 16:49
    u nas jeszcze licznik do wymiany, ciekawe ile nas to będzie kosztować
  • 07.01.09, 21:59
    To już zrób porządnie. Rurę, od wyjścia z ziemi, poprowadź po
    ścianie, a nie w ścianie. Od ściany podłóż styropian 5-10mm, objeź
    pianką montażową. Ładne to nie będzie, ale... można otynkować, zrobić
    szafkę/ półkę...
    Zawór przed i za licznikowy, licznik, filtr mechaniczny - zrób w
    pomieszczeniu gospodarczym.
    Sama pianka na rurze nie wystarczy. P. Mąż będzie pieczołowicie
    otulał i negliżował do ogrzania całe to ustrojstwo częściej.
  • 07.01.09, 22:16
    nie tak łatwo to wyprostować.

    Rura wychodzi z ziemi w garażu i idzie PO ścianie, będzie porządnie
    zaizolowana, ale potem jest to niszczęsne 2,5 m do pom.gos., które
    było w ścianie.

    Jakbyśmy wiedzieli, że tak będzie to zaplanowalibyśmy przyłącze
    wychodzące z podłogi w pom.gos.

    Mąż chce to przerobić, nie musi być ładnie :-) pierwsza zima
    bezlitośnie obnaża jednak wszelkie niedoróbki :-)

  • 07.01.09, 22:25
    o, jak fajnie, ze nie tylko u mnie ;)
    u mnie zmarzlo przedziwnie: w dolnej lazience wszytsko gra, a w
    górnej woda jest tylko w umywalce i kibelku - w wannie nie.

    cos czuje, ze czeka mnie kucie scian, jak zelzą mrozy ;(
    --
    "Ludzie głupieją hurtowo, a mądrzeją detalicznie"
  • 11.01.09, 23:05
    A ja wam powiem ciekawostkę. Mieszkamy tu trzecią zimę i jeszcze nic
    nam nie zamarzło, no ale poprzednio nie było specjalnie mrozów.
    Teraz w te mrozy sąsiedzi się nas pytali, jak sobie radzimy z
    zamarzającymi rurami, bo naszym poprzednikom (od których kupilismy
    dom i którzy go budowali) w każdą zimę zamarzały rury. A nam - nic
    nie zamarzło, choć nic w rurach żeśmy nie zmieniali.
    Ja wnioskuję, że to dlatego, że u nas nie ma ciągłego ogrzewania.
    Poprzednicy grzali dom dmuchawami i kaloryfarkami na prąd, my
    grzejemy kominkiem i w łazience kaloryferkiem na prąd. Ja przez te
    mrozy siedziałam całe dnie w domu i paliłam w kominku bez
    wygaszania. Pracuję w domu, na miasto nie jeździłam, więc dom się
    ani razu nie wychłodził, a potrafiłam w te -20 nagrzać chatę do 30
    stopni ze stresu, że jest mróz :)

    --
    Nie każdy chłop z widłami to Posejdon
  • 14.01.09, 16:14
    falka, ja nie umiem oddychac, jak jest tak goraco w domu ;)
    w lecie jest jednak inaczej, wilgotnosc inna czy cus, ale jak jest
    nagrzane powyzej 25 st to otwieram okna :)
    --
    "Ludzie głupieją hurtowo, a mądrzeją detalicznie"
  • 08.01.09, 10:15
    ja cus tu kurde nie widze reduktora cisnienia
    jak peknie rura znowu bedzie lament

    pzdr.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.