Dodaj do ulubionych

Za duży odstęp między legarami...help....

11.05.09, 14:16
Jest tak - dom drewniany, letniskowy całoroczny, kupiony, nie
budowany własnoręcznie. Poprzedni właściciele / inwestorzy - nie
dopilnowali, mieli to w d***, firma stawiająca zaoszczędziła na
materiale (jeden legar!!!!!), czego efektem jest uginanie się podłogi
piętra. Rozstaw legarów to 91cm!!! Stwierdzili, że tam się tylko
śpi....a ja tak nie chcę, żeby wszystko się telepało jak idę po
podłodze.
Część stropu podparta jest ścianami na parterze - druga część parteru
to otwarty salon i tu...podłoga się ugina.
W ub roku została wzmocniona płytami OSB (mocowane do legarów na
deski ułożone na legarach).

Pytanie proste - co z tym fantem zrobić?
Zaprzyjaźniony fachowiec poradził zagęszczenie legarów (dołożenie 3
szt. między już istniejące) - można je wsunąć od dołu, to drewniana
konstrukcja.

Co o tym sądzicie - wszelkie pomysły mile widziane. Stawianie filarów
na parterze nie wchodzi w rachubę.

dziękuję :)

Edytor zaawansowany
  • cromwell1 11.05.09, 17:42
    jak jest wysokosc belek i rozpietosc stropu

    pzdr.
  • belika 12.05.09, 08:26
    Wysokość parteru to 2,2m, długość legara 5,5m
  • cyklina-klimkiewicz 12.05.09, 11:18
    Widać po tej podłodze nikt nie miał chodzić,dlatego jest jak sufit.Niemniej
    jednak jak chcesz jej używać, to trzeba to tak zrobić by była taka
    możliwość.Czyli albo na belki położyć legary co 45-50cmm, lub płytę OSB
    przymocować do belek lub legarów.Czyli tak czy siak podłogę trzeba
    naprawić,konstrukcję usztywnić.B.Klimkiewicz.
  • belika 12.05.09, 11:32
    Może nie umiem tłumaczyć...ale płyta OSB już została położona....

    Jeszcze raz, może jaśniej :) legary podłogowe/belki stropowe są w
    odstępach 91 cm, na tym na górze leżą deski (które tez do końca nie
    okazały się podłogowymi...ech...), deski te widać z parteru i
    stanowią sufit, a na piętrze podłogę, na te deski położyliśmy płyty
    OSB - grubość całości"podłogi" w tej chwili wynosi 4,5 cm..i nadal
    się ugina. Problem występuje na połowie powierzchni, gdyż druga jej
    cześć jest elegancko podparta ścianami na dole i nic się nie ugina.

    Czy dołożenie 3 legarów pomiędzy już istniejące (na połowie
    sufitu/podłogi byłyby po prostu gęściej) załatwi sprawę?

    Położenie prostopadłych legarów na płycie + kolejna płyta+ panele
    podłogowe spowoduje, że trzeba się będzie schylać pod belkami na
    poddaszu - odpada :(
  • belika 12.05.09, 11:40
    A jeszcze takie pytanie... długość legara/belki to ok 5,5m, jego
    grubość 14,5 cm a szer. 7 cm....czy on może się wypaczyć, wygiąć
    trwale? Tak jak pisałam na górze jest sypialnia i wyjście na balkon,
    czy używanie takiej podłogi w celach sypialniano/balkonowych czymś
    grozi poza brakiem komfortu i odczuwaniem uginania?
  • cromwell1 12.05.09, 19:40
    musze cie zmartwic
    wysokosc belek przy takiej rozpietosci powinna wynosic ok 25 cm
    belki co 40 cm
    strop wstepnie obciazyc
    wtedy jest pewnnosc ze sie nie ugnie

    z opisu wynika ze pomieszczenie ma 5.5 x 3m
    az sie prosi wstawic belki po szerokosci
    tylko belki stropowe to najprawdobodobniej belki wiazara
    spinaja chatynke do kupy
    nie mozna ich ruszac bo pod naporem sniegu sciany domku rozjada sie na boki

    mozna pyknac legary podlogowe poprzecznie do belek
    ale to podniesie podloge na poddaszu

    > A jeszcze takie pytanie... długość legara/belki to ok 5,5m, jego
    > grubość 14,5 cm a szer. 7 cm....czy on może się wypaczyć, wygiąć
    > trwale? Tak jak pisałam na górze jest sypialnia i wyjście na balkon,
    > czy używanie takiej podłogi w celach sypialniano/balkonowych czymś
    > grozi poza brakiem komfortu i odczuwaniem uginania?

    wszystko moze sie zdarzyc
    belka moze peknac ze zmeczenia
    moze sie wyboczyc /jest waska nie spieta pod spodem/

    jezeli nie planujesz podnoszenia podlogi wstaw te dodatkowe legary
    tylko kwadraciaki 14.5 x 14.5 /w tartaku zamow 15 x 15 z czasem uschna do
    nominalnych wymiarow/
    ale nie licz na cuda
    przynajmniej pewniej sie poczujesz

    pzdr.
  • belika 13.05.09, 09:45
    > musze cie zmartwic
    > wysokosc belek przy takiej rozpietosci powinna wynosic ok 25 cm
    > belki co 40 cm
    > strop wstepnie obciazyc
    > wtedy jest pewnnosc ze sie nie ugnie

    To ciekawe co piszesz, bo sąsiedzi mają dom o 1m szerszy i 1 m
    dłuzszy -czyli 8 x 6m - nasz ma wymiary 7 x 5m.
    Belki ją wysokie na 16cm i rozmieszczone co 70cm...i nic się nie kiwa
    - układ ścian jak u nas, czyli podparcie tylko w połowie wielkości
    pomieszczenia.

    >
    > z opisu wynika ze pomieszczenie ma 5.5 x 3m


    Nie - wymiary pomieszczeń liczone "po podłodze" to 7 x 5 m, czyli
    35m2 na poziom.

    > az sie prosi wstawic belki po szerokosci
    > tylko belki stropowe to najprawdobodobniej belki wiazara
    > spinaja chatynke do kupy
    > nie mozna ich ruszac bo pod naporem sniegu sciany domku rozjada sie
    na boki

    Dach jest dwuspadowy, na poddaszu skosy od podłogi - śnieg nie
    zalega, od razu zmyka na dół :)
    Nie chcemy ruszać istniejących już belek, tylko dołożyc kolejne
    pomiędzy.


    >
    > mozna pyknac legary podlogowe poprzecznie do belek
    > ale to podniesie podloge na poddaszu

    Odpada, niewykonalne, tam są drzwi balkonowe.

    >
    > > A jeszcze takie pytanie... długość legara/belki to ok 5,5m, jego
    > > grubość 14,5 cm a szer. 7 cm....czy on może się wypaczyć, wygiąć
    > > trwale? Tak jak pisałam na górze jest sypialnia i wyjście na
    balkon,
    > > czy używanie takiej podłogi w celach sypialniano/balkonowych
    czymś
    > > grozi poza brakiem komfortu i odczuwaniem uginania?
    >
    > wszystko moze sie zdarzyc
    > belka moze peknac ze zmeczenia
    > moze sie wyboczyc /jest waska nie spieta pod spodem/
    >
    > jezeli nie planujesz podnoszenia podlogi wstaw te dodatkowe legary
    > tylko kwadraciaki 14.5 x 14.5 /w tartaku zamow 15 x 15 z czasem
    uschna do
    > nominalnych wymiarow/
    > ale nie licz na cuda
    > przynajmniej pewniej sie poczujesz
    >
    > pzdr.

    No i tak właśnie chyba zrobimy...innego wyjścia nie widzę.

    dziękuje.

  • cromwell1 13.05.09, 17:45
    ludzieee
    trzymajcie mnie
    pytalem o dlugosc belek bez podparcia
    masz dom 5x7 wiec skad sie wzielo 5.5m jak belki podparte sa w polowie
    hę?

    pzdr.
  • belika 14.05.09, 09:33
    Tłumaczę....dom jest w kształcie prostokąta 5 x 7m (powierzchnia
    wewnętrzna mierzona po podłodze), belki opierają się na dłuższych
    bokach tego prostokąta i mają ok 5,5m...około, bo przecież muszą się
    opierać na tych ścianach :) TE belki są bez podparcia na całej
    długości - w na połowie powierzchni, bo na drugiej są ściany i jest
    ok.

    Wiem - z tłumaczeniem u mnie słabo :)
  • mifff 14.05.09, 22:26
    Cromwelku, to jest dom letniskowy. Chodzi o poprawienie komfortu
    chodzenia. Chyba przeraziłeś Inwestora :)
    Wystarczy belka 18 x 18 cm podpierająca w poprzek belki stropowe,
    podparta przy ścianach na belkami 18 x 7 cm. Kunsztowne zastrzały i
    całość będzie wyglądać cacy. Można je wpuścić 4 cm - obniży
    pomieszczenie 10cm na jednej linii, żadna strata.
    Nowe belki muszą być suche (wilgotność 12 - 13%), potem wystrugane, a
    podbicie, zamki przy zastrzałach musi zrobić dobry cieśla (Żadne
    gwoździe, strzemiączka, śruby, wkręty itp.)
    Ideałem byłyby 2 dźwigary.
  • belika 15.05.09, 09:13
    Jutro przychodzi zaprzyjaźniony budowlaniec i będziemy kombinować.
    Opowiem co i jak :)

    miłego dnia :)
  • cromwell1 15.05.09, 20:45
    masz racle poprzeczne podparcie az sie prosi
    tylko ta wysokosc
    jak dolozysz poprzeczna belke
    zyrandol wyladuje w zupie
    a tak miedzy wierszami
    nawet stalowe profile o tej wysokosci o dlugosci nie zagwarantuja stabilnej podlogi
    wiazary nie przenosza praktycznie zadnych obciazen
    wszystko wisi na deskach podlogowych

    pzdr.
  • mifff 16.05.09, 00:51
    > zyrandol wyladuje w zupie

    Oświetlenie boczne, punktowe.....

    > tylko ta wysokosc
    > jak dolozysz poprzeczna belke

    4 cm w belkę, belka 2 cm w wiązary - oszczędność 6 cm, pozostaje
    raptem/aż 12 cm niżej. Trzeba przeżyć.
    Zerwij OSB i dechy z wiązarów. OSB powinna leżeć na wiązarach, a nie
    bita przez dechy (cyklina-klimkiewicz).
    Wiązary muszą być ociążone. Podstępluj belkę od dołu (wycięcia,
    czopy, zamki - muszą być pasowne!!!, w sierpniu jest największa
    wilgotność, w zimie skurcz drewna będzie około 2mmm). Nad belką-
    dźwigarem przybij wzdłuż wiązarów ćwierćwałki 3cm i połóż na nich
    dechy (to będzie sufit). Na dechy płutę pilśniową miękką, a na płytę
    rozłóż jajczarki (to będzie wygłuszenie; może być miękki styropian,
    ale wchodzisz w większe koszty). Na wiązary bijesz OSB i dowolną
    podłopgę (dechy, parkiet, panele, persy).

    Wiązary 14 x 7 wyglądają głupio, jako belki stropowe (jak wytrzepane
    klubowe) Ćwierćwałki optycznie poszerzą. Deski położone na nich
    (pasownie docięte między wiązarami) wzmocnią konstrukcję.

    Wiązary już się nie odkształcą, natomiast założona nie wysuszona
    belka, po wyschnięciu przyjmie zapewne kształt kopniętego kwadratu
    (zależy z którego miejsca przekroju drewna pochodzi).
    Suche drewno, pasowne połączenia, dobry cieśla.

    I nie zapraszaj gości
    z przekroczoną skrajnią
    ...wysokości :)
  • belika 18.05.09, 11:25
    Szalenie to skomplikowane jak na moją zdolność pojmowania
    rzeczywistości....

    Dokładamy belki/legary...wychodzi na to, że nawet nie wiem jak to się
    poprawnie nazywa :(
    Nie wydaje mi się że taki rozmiar wygląda głupio, choć Klubowych nie
    palę.


  • belika 18.05.09, 11:26
  • mifff 18.05.09, 22:09
    Jaka jest szerokość desek pod sufitem?
  • minsi 21.05.09, 11:46
    Cromwell, plisss
    widać na milę że jesteś architektem i że nie znasz się za bardzo na konstrukcji,
    to nie opowiadaj dziewczynie głupot.
    1. Stropu NIE trzeba wstępnie obciążać (chyba żeby uzyskać lepszą akustyczną
    izolacyjność, ale zdaje się nie o to chodziło)
    2. Drewno nie może pęknąć ze zmęczenia, bo zmęczeniowe zniszczenie może wystąpić
    w fundamencie pod wentylator bądź w belce podsuwnicowej, ale nigdy w ustrojach
    obciążonych statycznie
    3. belka spięta od góry podestem z desek nie może się wyboczyć

    Drewniane konstrukcje, zwłaszcza nieobudowane, bardzo łatwo się wzmacnia.
  • cromwell1 21.05.09, 21:10
    minsi napisał:

    > Cromwell, plisss
    > widać na milę że jesteś architektem i że nie znasz się za bardzo na konstrukcji
    > ,
    > to nie opowiadaj dziewczynie głupot.

    nie jestem ani jednym ani drugim
    setki mil przebylem po drewnianych belkach
    potrafie na mile wyczuc oslabiony krawedziak
    znam empirycznie strzalki ugiecia dla wiekszosci


    > 1. Stropu NIE trzeba wstępnie obciążać (chyba żeby uzyskać lepszą akustyczną
    > izolacyjność, ale zdaje się nie o to chodziło)

    dobrze jest wstepnie obciazyc
    zmniejsza sie ugiecie stropu
    wcale nie trzeba ladowac gruzu
    jezeli na gorze jest sypialnia
    spokojnie obciazysz meblem


    > 2. Drewno nie może pęknąć ze zmęczenia, bo zmęczeniowe zniszczenie może wystąpi
    > ć
    > w fundamencie pod wentylator bądź w belce podsuwnicowej, ale nigdy w ustrojach
    > obciążonych statycznie

    skoro belki sie uginaja
    musi wystapic zmeczenie
    dodatkowo trza brac poprawke na ewentualne szkodniki
    seki
    ukosne slojenie


    > 3. belka spięta od góry podestem z desek nie może się wyboczyć

    niestety moze
    stad zalecane proporcje belek 5:7 nie 1:2
    dlatego daje sie rozpinki miedzy belki

    >
    > Drewniane konstrukcje, zwłaszcza nieobudowane, bardzo łatwo się wzmacnia.

    jestem ciekaw jak
    masz strop o rozpietosci 5.5m belki o wymiarach 14x7
    plis napisz jak wzmocnic strop bez podnoszenia podlogi i obnizania stropu

    pzdr.
  • minsi 21.05.09, 23:12
    Cromwell, na to forum rzadko zaglądam i z ilości porad, jakie udzieliłeś byłem
    niemal pewny że jesteś praktykującym architektem.
    Przypadkiem jestem konstruktorem (nawet z całkiem bogatym dorobkiem, ale to
    akurat mniejsza) i zauważyłem że w kwestii konstrukcji (a do takich się zalicza
    jak wiadomo strop) piszesz co najmniej niewłaściwie,ale do rzeczy.

    Co do stropu:
    1. dociążenie nie zmniejszy na pewno ugięcia, ale oczywiście je zmniejszy,
    natomiast inne będzie tłumienie drgań przez strop (okres drgań własnych będzie
    większy, i będzie się wydawało że stop mniej się trzęsie przy chodzeniu).
    2. To o czym piszesz, to zwykłe zniszczenie drewna. Zmęczenie w technice określa
    formę zniszczenia wywołaną przez naprężenia cykliczne, i tak naprawdę ono w
    zasadzie nie występuje w drewnianych konstrukcjach. Oczywiście drewno ulega
    różnego rodzaju degradacji, ale to jest już uwzględniane w odpowiednich
    współczynnikach zależnych od przewidywanej temperatury pracy, wilgotności, czasu
    obciążenia itp. W zasadzie może to kwestia semantyki, wyraz "zmęczenie" jest jak
    wspomniałem zarezerwowany jednak na inne zjawisko.
    3. Wyboczeniu ulec może tylko element ściskany, bądź pas ściskany belki zginanej
    (wówczas nazywa się to w języku polskim zwichrzenie, choć mechanizm działania
    jest identyczny). Zatem jeśli belkę stropową pokryjesz od góry szczelnie deskami
    bądź czymś innym, co uniemożliwi boczne przemieszczenia belki, można uznać ją za
    całkowicie zabezpieczoną przed zwichrzeniem. Belka o proporcji 1:2 w ogóle nie
    ulegnie zwichrzeniu nawet niestężona niczym bo sztywność poprzeczna belki jest
    za duża, książki mówią że dopiero przy proporcji 1:4 należy zabezpieczać belki
    zginane przed zwichrzeniem.
    4. jest wiele metod
    a) naklejanie od spodu belki pasów z płaskowników stalowych bądź węglowych
    b) wstawienie gęściej belek (ale 14cm to jest w ogóle za mała wysokość na strop
    5,5m rozpiętości, powinno być co najmniej 18-20cm)
    c) założenie z boku każdej belki ceownika i skręcenie śrubami (to bardzo dobra
    metoda)
    d) założenie od dołu belek ściągu napinanego i wytworzenie czegoś w rodzaju
    belki ze sprężonym pasem dolnym (ale to wymaga trochę dobrych okuć żeby
    wprowadzić siłę ze ściągu w belkę)
    e) moja ulubiona metoda- zrobienie stropu zespolonego z belek drewnianych i
    żelbetowej płyty, pracującej na ściskanie- przez zespolenie z drewnem za pomocą
    specjalnych gwoździ bądź klamer; ale w tym przypadku przekroje drewna są za małe

    i kilka innych by się znalazło, np. wymiana na strop drewniany lity.

    W ogóle budownictwo to całkiem ciekawa gałąź techniki, bo zasób środków jakimi
    się dysponuje jest bardzo mały (w porównaniu np. do lotnictwa) a konstrukcje
    robi się nieraz przepotężne
    pzdr

    --
    Mówi się, że kobiety kochają tych, którzy je kochają. To nieprawda. Ulegają one
    temu, kto im mówi, że ulegną.
    jakiesforum
  • cromwell1 22.05.09, 18:22
    > 1. dociążenie nie zmniejszy na pewno ugięcia, ale oczywiście je zmniejszy

    :)
    dobra
    wiem o co chodzi

    kwestie semantyczne daruje sobie
    widze ze wiesz o co chodzi

    > całkowicie zabezpieczoną przed zwichrzeniem. Belka o proporcji 1:2 w ogóle nie
    > ulegnie zwichrzeniu nawet niestężona niczym bo sztywność poprzeczna belki jest
    > za duża,

    mylisz sie
    wszystko zalezy od ulozenia sloi
    sa belki ciete po ukosie
    radzibym nie stawac na przekroju podanym w przykladzie
    nasi dziadowie moze mieli ciagoty do przedobrzenia z wymiarami belek
    ale jednego odmowic im nie mozna
    wybierali proste drzewa i cieli wzdluz sloi
    niby nic
    tylko miekki rdzen wzmacnial dodatkowo drewno
    /znasz tabelki wytrzymalosci na zginanie elementow pustych w srodku/
    dzisiaj tartaki tna jak leci

    > a) naklejanie od spodu belki pasów z płaskowników stalowych bądź węglowych

    to rozwiazanie dla belek ze stopow i tworzyw
    nie ma kleju wnikajacego w strukture drewna
    plaskownik z klejem i drzazgami spadnie na glowe matki zalozycielki

    > c) założenie z boku każdej belki ceownika i skręcenie śrubami (to bardzo dobra
    > metoda)

    metoda dobra
    tylko wysokosc salonu to 2.2m
    jak zamaskujesz ceowniki
    zrobisz bude dla psa

    d) założenie od dołu belek ściągu napinanego i wytworzenie czegoś w rodzaju
    > belki ze sprężonym pasem dolnym (ale to wymaga trochę dobrych okuć żeby
    > wprowadzić siłę ze ściągu w belkę)

    konstrukcja chatynki to wiezba kleszczowo platwiowa
    na wiazarach spoczywa podloga parteru
    na kleszczach podloga pietra
    calosc podpieraja slupy
    konstrukcja nastawiona przeciw rozjechaniu na boki
    praktycznie nie uwzgledniono sil sciskajacych kleszcze
    mowiles ze do wyboczenia belki potrzebne sa sily sciskajace
    wiec masz komplecik;)
    dodatkowo trza ruszyc poszycie dachu pod marki
    mysle ze sie nie przyjmnie
    podobnie jak inne
    zamiat litych stropow i innych cudow
    wystarczy wzmocnienie poprzeczne
    jak widac tez nie do przyjecia

    > b) wstawienie gęściej belek (ale 14cm to jest w ogóle za mała wysokość na strop
    > 5,5m rozpiętości, powinno być co najmniej 18-20cm)

    cbdu

    pzdr.
  • minsi 22.05.09, 21:20
    Cromwell, starałem się być miły ale Ty naprawdę wygadujesz głupoty.
    "nie ma kleju wnikającego w strukturę drewna" - powiedz to konstruktorom DH
    Mosquito, samolotu w całości zbudowanego z drewna.
    Są nie tylko kleje do drewna (nb te to znano już chyba od średniowiecza a kto
    wie czy nie wcześniej) ale kleje do betonu, do napraw konstrukcji betonowych.
    Na resztę naprawdę nie mam sił, albo ja coś napisałem niejasno albo nie
    potrafisz czytać ze zrozumieniem. Jeśli piszę że się dokręca ceowniki do boków
    belek, to chyba jasne że do boków a nie pod nimi, zresztą dlatego ceowniki żeby
    była płaska powierzchnia przylegania.
    W ogóle wiesz co, nie chce mi się odpisywać na aż takie bzdury, jestem
    projektantem konstrukcji budynków od bodaj 16 lat, z tego żyję i nie chce mi się
    tłumaczyć laikowi że nie ma racji.
    Fajnie że piszesz, że coś tam starasz się pomagać, ale naprawdę pisz tylko to
    na czym się NAPRAWDĘ znasz, nie wymyślaj teorii na poczekaniu.
  • cromwell1 23.05.09, 14:18
    gdzie pisalem ze ceowniki montujemy pod belkami?
    wzmoznienia trza zakryc
    wiec albo wydeskujesz belki od spodu
    albo siekniesz inny sufit
    malo tego ceowki mozna wstepnie obciazyc
    ale to juz insza brocha
    to ja staralem sie byc mily
    gryzlem jezyk jak wyjechales z modelarskimi wynalazkami
    tymczasem najprostsze rozwiazanie podal mif
    stezenie poprzeczne

    ooo!
    prawie 16 lat w zawodzie
    rispekcik
    ja tylko 20 lat w oddziale utrzymania ruchu
    od fizycznego po kierownika odzialu
    jak zamykali firme
    oddzial liczyl 186 slusarzy mechanikow hydraulikow spawaczy
    i jeden czort wie kogo jeszcze
    bylo 20 osob nadzoru
    kilku beznadziejnych inzynierkow
    zamiast otwor
    piasali DZIÓRKA


    jak myslisz
    nalezy mi sie szacun?

    pzdr.
  • minsi 23.05.09, 16:30
    wiesz co nie chciałbym z Tobą dłużej polemizować, wydaje mi się że jesteś typem
    człowieka , jakiego nie lubię. Niedouczony, przemądrzały fachura, który myśli że
    wszystko można naprawić kątówką i spawarką. I że zdrowe chłopskie podejście
    zastąpi wiedzę i przygotowanie teoretyczne.
    Nie zastąpi.
    Po Twoim dość chaotycznych postach widzę, że nie masz wiedzy na temat
    wytrzymałości materiałów czy mechaniki teoretycznej nawet na poziomie technikum,
    a kto wie czy pilny uczeń zawodówki nie miałby jej więcej.
    Nie masz pojęcia o zasadzie superpozycji, stąd Twoje dziwne skłonności do
    obciążania stropu, który należałoby odciążyć. Uważasz że usztywnienie poprzeczne
    (tam gdzie akurat jest niepotrzebne) rozwiąże problem belek, których nośność i
    sztywność jest za mała (to akurat powiedziałby Ci każdy cieśla czy murarz).
    Uważasz że nie można zastosować wzmocnień z naklejanych taśm, a takie właśnie
    systemy opracowała m.in. firma Sika, i są używane do np. wzmacniania mostów oraz
    przy wycinaniu otworów w stropach np. na schody ruchome w mallach.
    Naprawdę proszę Cię nie zmuszaj mnie żebym punktował Twoją niewiedzę, pisuj
    sobie na tym forum ale miej świadomość własnych ograniczeń i nie opowiadaj
    ludziom głupot.

    BTW- Mój kolega architekt robi koszmarne błędy ortograficzne, ale za to ma
    realizacje jakich wielu mu zazdrości. Jego wiedza n/t współczesnej i
    historycznej architektury jest przeogromna. To że nie masz dysortografii nie
    czyni z Ciebie intelektualisty.

    Zresztą, po co ja to piszę, i tak wiesz lepiej. Tacy jak Ty nigdy nie przyznają
    się, że czegoś nie wiedzą, tylko będą uparcie bronić swego stanowiska jak
    Teksańczycy Alamo.
  • neilos 24.05.09, 12:26
    ciekawie się zrobiło....

    A państwo konstruktorzy i architekci znacie może pojęcie stropu kasetonowego?
    Jaka jest jego sztywność?

    Belika, napisz do mnie na priv, nie mam ochoty na pyskówki....
    podpowiem ci co masz zrobić.
  • cromwell1 24.05.09, 20:25
    ano ciekawie
    cos mi mowi ze matka powziela decyzje
    wiec przepychanki sa bez sesu
    mimo to ciesze sie jak pisza goscie o wysokim ego
    kwestionujacy wypowiedzi innych
    podkreslajacy ze sa autorytetami w dziedzinie
    i wszelkie dyskusje sa nie na miejscu:P

    pzdr.
  • minsi 25.05.09, 08:56
    zakładasz zatem, że ktoś kto bierze odpowiedzialność karną, cywilną i zawodową
    za zrobione przez siebie projekty, za każdy podpis na rysunku czy wpisie do
    dziennika budowy; kto musi twardą i zdecydowaną postawą wymusić na architektach
    i branżystach pewne rozwiązania, które są konieczne dla bezpieczeństwa budowli
    (a czasami jest to twarda walka)- że taki ktoś powinien mieć niskie ego ????
    Chciałbyś żeby konstruktor który zaprojektuje Ci dom czy np. fabrykę miał
    niskie ego i uginał się pod każdym żądaniem architekta, nawet takim które
    podroży budowę niewspółmiernie albo sprawi że budynek będzie trzeszczał przy
    byle wietrze? Chciałbyś żeby konstruktor przyznawał rację nieznajomemu tylko z
    kurtuazji, widząc jego - z punktu widzenia techniki- błędne opinie na forum na
    którym się przypadkowo znalazł?
    przemyśl to sobie
  • cromwell1 25.05.09, 20:43
    pajac
    wspolczuje znajomym
    strach pomyslec gdybys byl kierowca szkolnego autobusu

    pzdr.
  • belika 25.05.09, 09:10
    Panowie...za ciasno sie tu zrobiło.
    Decyzja została podjęta - jutro wykonanie...ale mnie ten temat już
    obrzydł :(

    Mam inne pytanie, ale to już w nowym poście.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka