Dodaj do ulubionych

Re: Wklejam jeszcze raz.. podłogówka

02.07.09, 23:40
Re: Wklejam jeszcze raz..
Autor: kaha1 02.07.09, 08:39 Dodaj do ulubionych
Odpowiedz cytując Odpowiedz

mam prośbę o przeniesienie rozmowy o podłogach podgrzewanych do
nowego tematu
aby nie zaśmiecać tego wątku bo mam jeszcze kilka pytań, ale zaraz
się tu
pogubimy. Przepraszam - mój błąd, że tego nie zrobiłam.
Edytor zaawansowany
  • mifff 02.07.09, 23:46
    Autor: kaha1 30.06.09, 08:53 Dodaj do ulubionych
    Odpowiedz cytując Odpowiedz

    napisałeś "Czyli ogrzewanie podłogowe, ze wszystkimi jego
    mankamentami."

    - czy mógłbyś napisać jakie to ma mankamenty?
    .............................................................

    Autor: mifff 01.07.09, 00:06 Dodaj do ulubionych
    Odpowiedz cytując Odpowiedz

    Jedyna zaleta, że nie widać grzejników.
    Wady:
    - Stosowanie materiałów podłogowych, jako dobrych przewodników
    ciepła, czyli ograniczenie sortymentu, a co za tym idzie aranżacji
    wnętrza.
    - Ogrzewanie podłogowe robi się ściśle pod zaprojektowany wystrój
    wnętrz. Zmiany ustawienia mebli wiążą się ze stratami ciepła, jeżeli
    stoją nad ogrzewanymi fragmentami podłogi.
    - bezwładność instalacji w ogrzewaniu. Nie można szybko wystudzić
    grzejnika, jakim jest podłoga, ani szybko dogrzać pomieszczenia.
    Bardzo niewygodne przy skokach temperatury. Zwiększenie temperatury
    grzania powoduje, zwłaszcza u osób siedzących w jednym miejscu, ból i
    opuchlizny nóg. Spróbuj puścić ogrzewanie na nogi w czasie godzinnej
    jazdy samochodem :(
    - awaria instalacji może wymusić rozbiórkę podłogi lub poprowadzenia
    nowej instalacji z grzejnikami na ścianach

    Prawie wszystkie nowinki rynkowe fajnie wyglądają w prospektach, na
    wystawce w sklepie - trochę gorzej wygląda to w praktyce.
    ............................................
    Autor: wipsania 01.07.09, 01:33 Dodaj do ulubionych
    Odpowiedz cytując Odpowiedz

    Kilka z tych wad, które wymieniłeś nie muszą być (moim zdaniem)
    wadami w przypadku kuchni czy łazienki.
    - materiał podłogowy, typowy dla tych pomieszczeń - w sam raz
    - Sciśle zaprojektowany wystrój - jak najbardziej (meble pod
    ścianami, wolny środek)
    - raczej nie siedzi się długo w jednym miejscu, przynajmniej ja w
    kuchni nie przesiaduję, większość robię na stojąco i w ruchu. A w
    czasie jazdy samochodem w zimie, kiedy mróz d.... ściska ogrzewanie
    na nogi to błogosławieństwo:))
    Był tu jakiś czas temu post dziewczyny, która ma ogrzewanie
    podłogowe w części domu i żałuje, że nie we wszystkich
    pomieszczeniach. Muszę poszukać....
    .............................................
    Autor: mifff 01.07.09, 02:14 Dodaj do ulubionych
    Odpowiedz cytując Odpowiedz

    W kuchni - tak, chociaż preferuję tradycyjny grzejnik. Można
    zamontować wieszk na szybkie suszenie ścierek.
    W łazience tak, ale preferuję miejscowe ogrzewanie podłogowe,
    elektryczne, koło wanny i brodzika, natomiast grzejnik wieszakowy
    szybko suszy ręczniki. Można zamontować w nim grzałkę elektryczną, bo
    poco uruchamiać cały system grzewczy w wyjątkowe dni wiosenne i
    jesienne.
    W wiatrołapie ogrzewanie podłogowe szybciej się sprawdzi, niż w
    innych pomieszczeniach.
  • kaha1 03.07.09, 09:34
    dziękuję :)

    więc do rzeczy - myślałam o ogrzewaniu podłogowym w salonie na parterze domu.
    Piszesz, że do takiego systemu potrzebne są odpowiednie materiały wykończeniowe.
    Co masz na myśli? Płytki?

    Poza tym planowałam, że będzie to jedyne ogrzewanie w tym pomieszczeniu. Czy to
    dobry pomysł?
  • mlagodna 03.07.09, 22:46
    po rozważeniu wszystkich za i przeciw zainstalowaliśmy wodną podłogówke: salon,
    hol, wiatrołap, łazienki i kuchnia.
    Na dodatek na połowie salonu są panele... Jak będzie za słabo grzało, jest
    wszędzie wyjście na grzejniki więc je powiesze... Na połowie salonu i w
    pozostałych pomieszczeniach jest gres... :)

    Nie powiem jeszcze czy to fajne bo za 2 miechy dopiero sie wprowadzam i zima
    przede mną
    --
    Marta
    Grzes
    Kalina
  • kaha1 03.07.09, 22:54
    moja koleżanka cały parter tak grzeje i mówi, że w zimie wystarcza, a nawet
    musieli wyłączać bo psu było za gorąco. Ale ciekawa jestem opinii ludzi którzy
    patrzą na ekonomię ogrzewania bo dla mnie wywalanie kasy w błoto mija się z
    celem i nie lubię mieć spuchniętych nóg, a w salonie będziemy dużo siedzieć.
  • mifff 04.07.09, 00:06
    > moja koleżanka cały parter tak grzeje i mówi, że w zimie wystarcza

    Jej tak, innemu może nie wystarczyć. Różnie ludzie reagują na ciepło.

    > musieli wyłączać bo psu było za gorąco.

    To jest właśnie grzanie nóg, o którym wspominałem. Co innego ogrzać
    szybko nogi w samochodzie, a co innego grzać non-stop.
    Pracowaliśmy z żoną w pomieszczeniach przyszłego gabinetu
    zabiegowego. Podłoga pokoju wyłożona płytkami i podłogówka. Zegar
    grzania ustawiony był na okres pracy (9 - 17). Mieliśmy tylko
    możliwość regulacji temperatury nagrzewania. Przy temperaturze
    grzania ok. 23 -24 pokój nie był w stanie nagrzać się do końca pracy.
    Podkręcenie na 26 -28 stopni odbijało się puchnięciem i bólem nóg.
    Przy grzaniu non stop, potrzebna będzie niższa temperatura, ale
    zawsze o 1 - 3 stopnie wyższa od pożądanej temperatury pomieszczenia.
    W czasie gwałtownych spadków temperatury zewnętrznej, nie uzyskasz
    szybko miłego ciepełka. Nikt ze znajomych nie ma podłogówki, więc nie
    mam możliwości porównania kosztów.
    U mnie: 220 m2 powierzchni, przy wysokości pomieszczeń 2,9m,
    temperatura w salonie i przyległościach 21 - 22 stopnie, w
    sypialniach 18 stopni, na ścianach grzejniki - ogrzewanie gazowe +
    cuw + sporadyczne gotowanie (większość na kuchni elektrycznej), w
    najzimniejsze miesiące, opłata za gaz nie przekracza 550 zł na
    miesiąc.

    > patrzą na ekonomię ogrzewania bo dla mnie wywalanie kasy w błoto
    mija się z
    > celem

    Budynek z Maxa, ocieplony 15 cm styropianem, fundamenty ocieplone 10
    cm styropianem, pod wylewką 15 cm styropianu. Sąsiedzi za głowę się
    łapali, ale efekty ekonomiczne są :)

    Przy podłogówce, napewno nie:
    - parkiet i podłoga drewniana (drewnopochodna)
    - dywany, kilimy, wykładziny wełniane i wełnopodobne
  • kaha1 04.07.09, 09:14
    ok więc ogrzewanie podłogowe przy płytkach może być jako wspomagające tak? Zatem
    co do tego? Kaloryfer czy płytki elektryczne na ścianach? Bo ja gazu mieć nie
    będę. A może kominek wystarczy?
  • kalasotka 04.07.09, 12:13
    No to ja sie zapytam czy jest sens robic podlogowe tylko w lazience
    i kuchni. Czy w kuchni otwartej w ogole jest sens robic
    jakiekolwiek ogrzewanie? Zwazywaszy na to, ze u mnie nie ma pustej
    sciany na kaloryfer?
    --
    Moj Kacperek 2 kwietnia 2008

    http://b1.lilypie.com/zJVnp1/.png
  • kaha1 04.07.09, 14:17
    jak nie ma kaloryferów to ja bym zrobiła podłogówkę i ewentualnie te boczne
    płytki na ściany - tak awaryjnie.
  • mifff 07.07.09, 00:44
    Nie pomyślałaś o ogrzewaniu olejowym. Instalacja ta sama, piec
    podobny, a kiedyś może podciągną gaz :)
  • kaha1 03.08.09, 18:51
    czy można ogrzewanie zrobić tylko na środku pomieszczeń?
  • mifff 03.08.09, 22:25
    można, ale dywanu nie położysz... ani stołu nie postawisz :(
    to będzie taki specjalny spacerniak.

    Daj grzejniki na ściany.
  • kaha1 04.08.09, 09:36
    mifff napisał:

    > można, ale dywanu nie położysz... ani stołu nie postawisz :(
    > to będzie taki specjalny spacerniak.
    >
    > Daj grzejniki na ściany.

    ok to następne pytanie. Chciałabym mieć ogrzewanie w kuchni (podłogowe), jeśli
    grzejniki w salonie to ogrzewania już nie robić? A co z przedpokojem?

    czy to ma sens robić podłogówkę jeśli będzie jej tak mało?
  • 1anyzek 03.08.09, 19:22
    u mnie na działce jest gaz ziemny ale wszyscy znajomi odradzają
    twierdząc że drogi, architekt mówił o śmieciuchu i solarach w dużej
    części finansowanych przez gmine z unijnych dotacji, ale czy to
    wystarczy nie chciałabym obudzić się kiedyś rano i brać zimnego
    prysznica, podłączyć sobie alternatywnie ten gaz? wiem że z
    podłogówką niewiele ma to wspólnego ale nie chce zakładać już nowego
    wątku
  • kaha1 03.08.09, 19:31
    ja bym nie zakładała teraz
    najwyżej później podepniesz
  • 1anyzek 03.08.09, 19:58
    dzięki tak pewnie zrobie
  • mifff 03.08.09, 22:38
    > u mnie na działce jest gaz ziemny ale wszyscy znajomi odradzają
    > twierdząc że drogi,

    Deklarują się, że będą znosić węgiel i palić?

    > części finansowanych przez gmine

    ... wykonawstwo i materiał. Firma wytypowana przez gminę (nie ważne,
    ćzy w przetargu), solary i inszy materiał też.
    Żeby toto pracowało, musi być obieg wody. Żeby woda płynęła pod górę,
    musi być pompa, a pompę napędza silnik + elektronika, a więc prąd i
    on też kosztuje (nie mało).

    > prysznica, podłączyć sobie alternatywnie ten gaz?

    Do wykończonej chałupy, z wypielęgnowanym ogródkiem.... hmm, można
    mieszkać na budowie całe życie :)
  • kaha1 04.08.09, 09:32
    moim sąsiadom niedawno zmieniano przyłącza wod-kan i gaz. Rozkopali tunel na 1m
    szerokości. Ogródki pozostały, resztę zakopali i też szybko zarosło. Nie ma już
    śladu po pracach.

    miff napisał:
    > Żeby toto pracowało, musi być obieg wody. Żeby woda płynęła pod górę,
    > musi być pompa, a pompę napędza silnik + elektronika, a więc prąd i
    > on też kosztuje (nie mało).

    ale przecież na ten prąd pracuje solar - cała zabawa na tym polega..?
  • cromwell1 04.08.09, 18:40
    cala zabawa polega na tym ze solar to wymiennik
    produkuje cieplo
    nie prad
    cieplo bez kontroli
    pol biedy jak masz zapewniony odbior
    gorzej kiedy wybierasz sie na ulop
    i nima nikogo do codziennych kapieli
    albo nima pradu
    wtedy sloneczko doprowadzi solar do stanu wrzenia
    trza miec nadzieje ze solar nie padnie
    ale glikol ktory zawrzal trza wymienic
    tak se kieyds kalkulowalem
    jak instalacja dla 4 osob zejdzie do 5 tysiakow chyba sie zdecyduje
    inaczej szkoda kasy na inwestycje
    zwyczajnie
    nigdy sie nie zwroci
    chyba ze dochodzi aspekt przyszpanowania przed sasiadami;)

    ale ja nie o tym!

    dreczy mnie sumienie
    mifciu jezdzi po podlogowce jak po lysej kobyle
    osobiscie nie mam podlogowki
    ale znam uzytkownikow zadowolonych
    w dodatku majacych porownanie
    mysle ze lepiej zrobic dodatkowy wywiad
    zanim calkowicie zrezygnujecie

    pzdr.
  • kaha1 04.08.09, 20:26
    ludzie których znam mają podłogówkę i są bardzo zadowoleni. Parter bez
    grzejników grzeje tak, że czasem wyłączają. Można to regulować, więc jest ok.
    Ale aspekt ekonomiczny - grzania pod szafą czy komodą mnie interesuje poważnie..

    jeśli chodzi o solar - to nadwyżki obowiązek ma odkupować zakład energetyczny?
    Poza tym jeśli jest akumulator, to powinien magazynować nagromadzoną energię?
    Można to wyliczyć - np średnią moc jaką solar pozyskuje i pojemność
    magazynowania akumulatora i da się wszystko zaplanować?
  • cromwell1 04.08.09, 20:54
    kurde mylisz podlogowke elektryczna z zasilana co
    elektryczna faktycznie grzeje na calej powierzchni
    pod meblami jest niewskazana
    bo moze dojsc doprzegrzania kabla i spalenia prawodu grzewczego
    podlogowka wodna wymienia tyle ciepla ile zdazy wymienic
    krotko piszac powierzchnia zalonieta przez meble nie odda ciepla
    ale cieplo wroci do kotla
    wiec kociol zuzyje mniej energi do podgrzania schlodzonej wody
    i kolko sie zamyka

    kurde mylisz pojecia po raz drugi
    solar to podrzewacz wody

    nie ma akumulatorow
    nie trzeba oddawac energie do zakladu energetycznego
    bo nie produkuje pradu!
    produkuje cieplo ogrzewajac wode
    nic poza tym

    mylisz solar z ogniwem fotogalwanicznym
    lub podobnym produkujacym prad
    tylko to nie ta polka cenowa
    za solar podgrzewajacy wode wybulisz max 20 tysiakow
    za ogniwa 10 razy wiecej

    pzdr.
  • kaha1 04.08.09, 21:15
    słyszałam zupełnie co innego. Ale obiecuję najpierw się dowiem potem wrócę do
    dyskusji w sprawie solarów. Bo ja mówię o tych które mają akumulatory. ALe to
    jeszcze popytam zanim będę pisać.

    podłogówkę chciałam zrobić ogrzewaną na dwa sposoby.. cholera znów do
    konsultacji zatem?

  • cromwell1 04.08.09, 21:27
    byl watek na kbb odnosnie ogniw zasilanych sloncem
    babeczka ze szwajcarii zarzucila nawet linkiem do firmy
    obiecuje ze jutro poszukam

    nie spotkalem sie jeszcze z podlogowka elektryczna i zasilana kotlem co
    nie slyszalem zeby elektryczne maty grzewcze klasc na rury wodne
    i na abarot
    chyba ze to jakas nowosc

    konsulatcje nie sa zle
    zawsze czlowiek czegos sie nauczy:)

    pzdr.
  • kaha1 04.08.09, 21:35
    jeśli chodzi o podłogówkę myślałam, że można zrobić grzanie przemienne - według
    uznania - na prąd lub CO - tak aby można było zmieniać w zależności od potrzeby.
    Możliwe że się przeliczyłam..
  • cromwell1 05.08.09, 21:05
    nie ma sensu budowy dwoch niezaleznych podlogowek
    wodna ma ograniczenia dlugosci petli
    w zaleznosci od firmy ok 50m
    petle wyprowadzone sa z rozdzielacza
    wiec mozesz spokojnie skierowac cieplo indywidualnie do pomieszczenia
    zamykajac zawory na rozdzielaczu

    cienko widze baterie sloneczne
    pomijam klopot z oddawaniem energii zakladowi energetycznemu
    inwestycja nigdy sie nie zwroci
    jezli budujesz z kredytu to wyrzucona kasa
    chyba ze stac cie na fanaberie

    linkie mie zarzuce
    bo poniewaz szwankuje gazetowa wyszukiwarka

    pzdr.
  • kaha1 05.08.09, 21:22
    ja już trochę poszperałam po necie. W najbliższych dniach pojadę do firmy która
    sprzedaje solary i zobaczę jaki jest kosztorys i co oni mają do zaoferowania..
    Potem napiszę co mi powiedzieli i jakie jest dofinansowanie u nie w gminie do
    tych luster.. I zacznę się zastanawiać co zrobić..

    A podłogówka w takim razie na wodę. Tylko jeszcze pomyślę jak to będzie z
    kaloryferami na parterze..
  • mifff 06.08.09, 00:57
    w wiatrołapie, łazienkach, kotłowni ręcznikowiec. Przydaje się :)
  • kaha1 06.08.09, 09:09
    heh no racja :)
    nie pomyślałam o zimie i jesieni i całej tej obudowie..
  • 1anyzek 07.08.09, 09:07
    jakie to długie(ale miejscami sensowne), bez alkoholu ani rusz!!!!
  • kaha1 07.08.09, 09:20
    haha
    ja wczoraj nie dałam razy przeczytać wszystkiego ;)
  • cromwell1 07.08.09, 18:26
    ludzie trzymajcie mnie
    pisze wyraznie
    oftopikowo wystepuje musam
    musam pisze wyraznie ze nowoczesne baterie kosztuja 35-45 tysiakow euro
    nowoczesne bo wystarczy raptem 40 m2 zeby zasilic chatynke
    40m2 to polac o wymiarach 4m x 10m jakby co
    nie fibzdryczek do grzania wody o powierzchni 5m2
    musam wyraznie pisze ze decyduja sie na batrie sloneczne bo samorzad
    wspiera inwestorow
    u nasz w biurze zapomnij o dofinansowaniu
    i na koniec
    to bakterie
    bakterie akumuluja energie
    nie trza akumulatorow
    to ta dobra wiadowmosc
    teraz ta zla
    odpowiedz prosze jak dlugo taka bakteria moze smigac
    10 lat?
    15?
    najwyzej 20
    i wszystko do kontenera

    pzdr.
  • kaha1 08.08.09, 10:10
    czytam ze zrozumieniem :)
    widziałam jej wypowiedzi, ale nie wchodziłam w linki które podawała. Dlatego
    napisałam, ze nie doczytałam wszystkiego. Ale jestem ci bardzo wdzięczna za ten
    lik bo dużo mi pomoże.
  • 1anyzek 08.08.09, 13:42
    cromwell1 napisał:

    > ludzie trzymajcie mnie
    > pisze wyraznie

    co sie od razu wkurzasz , żarcik taki miał być, a ty za siekiere
    łapiesz, bez nerwów, jeszcze sie nie przyzwyczaiłeś że z nami trzeba
    spokojnie?
  • cromwell1 08.08.09, 17:13
    do ciebie anyzku mam szczegolny sentyment
    nie wiem czym to jest spowodowane
    moze ciepla anyzowka;)

    pzdr.
  • 1anyzek 08.08.09, 19:18
    no niezły z ciebie komplemenciarz, nic tylko iść i sie utopić ( a
    kto by cie wtedy do szewskiej pasji doprowadzał????
  • mifff 04.08.09, 23:22
    > ale znam uzytkownikow zadowolonych
    > w dodatku majacych porownanie

    Są ludzie zadowoleni z gotowców :)

    Podobno, do wszystkiego można się przyzwyczaić. Są ludzie wrażliwi na
    ciepło od nóg, są osoby lubiące mroźny wychów. Znam osoby: jemu nie
    przeszkadza 16 stopni w domu, dla niej marzeniem jest 23. Żyją już
    kilka lat ze sobą i jakoś im dobrze razem :)

    > mysle ze lepiej zrobic dodatkowy wywiad
    > zanim calkowicie zrezygnujecie

    Najlepiej byłoby sprawdzić na własnej skórze (to, co stale zalecam i
    radzę skonsultować/wypróbować, jeżeli możliwe, np. schody, wysokość
    pomieszczeń itd.).
    Gdyby tak się dało, założyć, przemieszkać zimę, zmienić, przemieszkać
    i potem zdecydować.
    Jestem wrogiem zakładania wynalazków, jeżeli człowiek nie wie, jaka
    będzie reakcja. Lepiej sprawdzone, tradycyjne...
    Budowa domu, decuzja takiej, czy innej technologii, jest związana z
    wydatkiem na wcale nie tani montaż, ale czasem wydatek na demontaż i
    zastąpienie innym rozwiązaniem, które może przekroczyć możliwości
    finansowe inwestora, lub być nieopłacalne i z tym trzeba żyć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka