Dodaj do ulubionych

Pęka skubany a ja razem z nim

30.08.09, 02:19
Dom ma 9 miesięcy ,jakoś na przełomie maja i czerwca kładliśmy
tynki.I dziś histeria-dom popękał na podłodze -tzn na razie samym
betonie.Poprzeczne dosyć płytkie rysy.Ściany popękały w 4 miejscach
w pionie,jedna porządna odchodzi od okna.Kurcze,w sumie może to i
normalne ale coś sie chyba dzieje nie tak.Robilismy badania gruntu -
warunki są idealne i tu chyba dużo sie nie dzieje.Ruchy hmm
tektoniczne ? ,to ma chyba wpływ.Dom jest bardzo wysoki -siadać
będzie pewnie kilka lat.A paranoja powstała z tego że mój mąż
twierdzi że nas wykręcili z betonem-tzn miał być jakiś hiper high
resolution a dali rzadsze gówno i generalnie dom sie zawali.
Ja już dostanę kota i kupię sobie blaszak do mieszkania.Nikt chyba
nie miał tak serdecznie dosyć jak ja.A miało być tak fajnie -drzwi
sobie spokojnie z olejnej skrobię i takie tam...
Kierbud ma wpaść i zobaczyć.
foty pęknięć -
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1949888,2,1,29082009032
posadzka
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1949884,2,4,29082009029
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1949889,2,2,29082009035
co o tym myślicie ?
Obserwuj wątek
    • cromwell1 Re: Pęka skubany a ja razem z nim 30.08.09, 12:13
      za malo danych zeby cos stwiedzic
      zasadniczo pobieznie pekniecia sie zdarzaja
      a to duzo wody w betonie
      a to zbyt silna zaprawa do murowania
      a to za duze spoiny pionowe
      zaprawy i betony podczas schniecia kurcza sie powodujac naprezenia
      dlatego pekniecia

      jezeli pekniecia przebiegaja przez kilka kondygnacji to sprawa posadowienia
      jezeli dotycza tylko pietra to tylko blad w sztuce budowlanej

      kierbuda mozesz najwyzej spieprzyc
      i tak powie ze to pikus
      zwyczajnie broni swojej dupy

      poszukaj niezaleznego
      niech sie okresli

      zeby cie uspokoic
      powiem tylko ze wszystko sie da naprawic
      nie trzeba wyburzac;)

      pzdr.

        • cromwell1 Re: Pęka skubany a ja razem z nim 31.08.09, 19:25
          kaha1 napisała:

          > wczoraj usłyszałam, że jeśli dom jest budowany z maxa i położona jest dachówka
          > to ten pustak nie wytrzymuje takiego ciężaru i pęka. czy to prawda? Czy to może
          > być powód?

          normalnie mam wizje
          wozek dziecka kahy oklejony galgankami odczyniajacymi uroki:)

          pzdr.
          • dorjana1 ehh 31.08.09, 21:15
            Beton wylany był w całości -w postaci całej płyty na bloczki
            fundamentowe,także mamy go 12 cm pod ścianami.Ten beton może być
            gównem -walimy gdzies tam na górze to łapata odskakuje -ten zaś
            normalnie sie kruszy pod lekkim uderzeniem.Pęknięcie w chudziaku
            idzie przez połowę domu.Jeśli pójdzie w drugą stronę -w krzyż to
            pójdzie na ściany ...gdybam.
            Ciężar ścian zewnątrznych skruszy lipny beton i one sie
            rozwalną.Taką mam oto wizję.
            Robić ekspertyzę budowlaną jakąś ?Kierbud przyjedzie ale w sumie co
            on poradzi...Ciekawa jestem czy jest jakieś możliwe dozbrojenie tych
            ścian u nasady?
            Pięknie miało być buuu
            • mifff Re: ehh 01.09.09, 01:08
              > gównem -walimy gdzies tam na górze to łapata odskakuje -ten zaś
              > normalnie sie kruszy pod lekkim uderzeniem.

              Czy ściany będą tańczyć can-cana?

              > Ciężar ścian zewnątrznych skruszy lipny beton i one sie
              > rozwalną.Taką mam oto wizję.

              To już tylko pozostają egzorcyzmy :)

              > on poradzi...Ciekawa jestem czy jest jakieś możliwe dozbrojenie
              tych
              > ścian u nasady?

              www.google.pl/imgres?
              imgurl=http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/6d/Torun_
              Sienkiewicza_atlant.jpg/250px-
              Torun_Sienkiewicza_atlant.jpg&imgrefurl=http://pl.wikipedia.org/wiki/A
              tlant&h=333&w=250&sz=17&tbnid=uH5m64ovAn9XxM:&tbnh=119&tbnw=89&prev=/i
              mages%3Fq%
              3DAtlant&usg=___NgEi5r5yf6p8Hb3NfF8Bvfkpq0=&ei=PVOcSv3uLtSEsAbPndSiBw&
              sa=X&oi=image_result&resnum=6&ct=image

              images29.fotosik.pl/255/077185831d7181fam.jpg
              radzima.org/images/pamatniki/1657/hrnanava01-15_sm.jpg
              projektydomow.gazetadom.pl/images/68/limba_e_1.jpg
              • dorjana1 mifff 01.09.09, 10:58
                czy to oznacza że ja chrzanię głupoty ?Bo powiem szczerze chętnie to
                usłyszę...Dozbrojenie ścian u nasady -to mój swawolny pomysł na
                jakieś wzmocnienia przy podstawie ścian-tuż nad fundamentem.
                  • dorjana1 Re: mifff 01.09.09, 20:52
                    dobrze że taka popieprzona jestem.Ekspertyza budowlana kosztuje 4
                    tys i chyba trzeba bedzie zrobić.Jutro ostukam dokładnie te rysy -
                    jak pustka sie zrobiła to kierbud sugeruje skucie i wylanie nowego
                    hiper betonu.Ktoś inny jeszcze zasugerował klamry od fundamentu na
                    wysokość kilku rzędów bloczków-takie w kształcie '']'' i dopiero
                    wtedy wylanie nowego betonu.

                    ''Lewarkowanie'' budynku -to koszt 70 tys samej robocizny...
                    • kaha1 Re: mifff 01.09.09, 21:31
                      dorjana1 napisała:

                      > dobrze że taka popieprzona jestem.Ekspertyza budowlana kosztuje 4
                      > tys i chyba trzeba bedzie zrobić.Jutro ostukam dokładnie te rysy -
                      > jak pustka sie zrobiła to kierbud sugeruje skucie i wylanie nowego
                      > hiper betonu.Ktoś inny jeszcze zasugerował klamry od fundamentu na
                      > wysokość kilku rzędów bloczków-takie w kształcie '']'' i dopiero
                      > wtedy wylanie nowego betonu.


                      jej ale czy wiadomo już chociaż jaka to przyczyna??!!
          • kaha1 Re: Pęka skubany a ja razem z nim 01.09.09, 07:17
            cromwell1 napisał:

            >
            > normalnie mam wizje
            > wozek dziecka kahy oklejony galgankami odczyniajacymi uroki:)
            >
            > pzdr.

            hyhy to, że ktoś mówi o duchach nie znaczy, że w nie wierzy. Taką historyjkę
            usłyszałam od faceta, który zajmuje się robieniem dachów - fachowiec tak zwany.
            A że niedługo będzie mieć wnuka pójdę zobaczyć w czym go wożą, żeby zweryfikować
            twoją teorię.

            Jeśli dobrze rozumiem ty jako fachowiec jednoznacznie odpowiadasz - "niemożliwe"?
    • chynia Re: Pęka skubany a ja razem z nim 01.09.09, 00:07
      No to nie jesteś sama,my mieszkamy już 10 lat i też zaczyna pękać.Rozumiem ,że
      wszystko osiada,ale czemu dopiero po tylu latach?Zaczynają mi pękać płytki na
      podłodze(taka delikatna rysa,z początku myślałam,że dzieci czymś porysowały,ale
      kreska jest prosta i co jakiś czas leci dalej.Już mam 5 pękniętych raczej nie
      widać ,ale jak się wpatrzy to można zauważyć.Jeszcze nie panikuję na razie się
      dziwię.
    • kaha1 Re: mifff 01.09.09, 22:10
      dorjana1 napisała:

      > badamy przyczyny ale co może zrobić i wymysleć laik.Ja do garów a
      > mąż do pitów-na tym sie znamy.I tyle

      a robiliście odwierty geologiczne przed budową?
    • lstiti Re: mifff 01.09.09, 23:10
      A my jeszcze swoje dołożylismy bo z lewego
      > źródła był beton.

      Jak to z lewego źródła? Kradziony kupiliście czy co?

      Facet się zapiera że to B 37 ale jakoś nam się
      > kruszy za łatwo...

      No jeśli facet się zapiera, że to B37 to ja bym mu nie wierzył. Beton o takim oznaczeniu nie istnieje, więc z pewnością gościu kręci ;)
      A tak na poważnie, to jeśli chcecie wiedzieć jaki beton został faktycznie wylany, to przeprowadźcie badania.
    • mifff Re: mifff 02.09.09, 01:10
      > już nie zauważyć pęknięć.Bo ja dalej myślę że nastąpi taka chwila
      > jak nic nie zrobimy...że budynek przucupnie sobie tak na jedną
      > stronę np 10 cm.

      Wracaj do garów. Dobre jedzenie poprawia samopoczucie :)
    • cromwell1 Re: mifff 02.09.09, 06:26
      > Kirbud nie zareagował odpowiednio jak zobaczył że majster wylał
      > jednolitą płytę na równi z fundamentami.Tak można podobno robić ale
      > jakoś zbroi się wieniec.

      nieprawda mozna lac plyte momolityczna bez wienca
      czy kierbud odbieral zbrojenie plyty
      jak jest zazbrojona

      a moze wcale nie jest
      tylko wylany sam beton na chudziak i bloczki bez zageszczenia gruntu ?

      pzdr.
      • dorjana1 Re: mifff 02.09.09, 09:08
        Ława jest zbrojona, płyta nie.W fundamencie jest z 10 słupów
        żelbetonowych jako wzmocnienie.Ławy sa duże-140 -100 cm.
        Czyli jest wylany tak jak mówisz na chudziak i bloczki.Jak sie
        zagęszcza grunt ?
        • mifff Re: mifff 02.09.09, 17:34
          Masz w projekcie.
          Na rodzimą ziemię (bez humusu), lub nasypaną bez humusu i części
          organicznych)i ubitą ubijarką 100kg
          1. gruby kamień
          2. kliniec
          ubić
          3. żwir siany
          ubić
          4. chudy beton (najlepiej lany z gruszki)
        • cromwell1 Re: mifff 02.09.09, 18:41
          jesli sie myle to popraw
          na lawach fundamentowych stawiane sa bloczki betonowe
          w sciany z bloczkow wylane sa slupy zelbetowe

          moge sie mylic
          jedynie sugeruje
          jakby co popraw albo sie upewnij
          jezeli kolesie nie zagescili gruntu przed wylaniem plyty
          plyty nie zbroili i wylali na fundament
          to najwidoczniej grunt pod plyta osiadl
          plyta bez zbrojenia peka pod wlasnym ciezarem
          tafle betonu dzialaja jak dzwignia wylamujac sciany

          musisz rozbic beton
          zagescic grunt
          i wylac nowy
          bez zbrojenia na gruncie

          ale to tylko moje sugestie
          widze ze fachowcow od porad ci nie brakuje
          temu gosciowi od klamer zasadz kopa

          pzdr.
          • ratatouille_bis rysy 04.09.09, 13:12
            witam
            Po długim czasie nieobecności reakrywacja pod nieco zmienionym
            nickiem, do starego zapomniałem hasła :]
            Po kolei:
            1. Ze zdjęć niewiele wynika, niestety. Szkoda, że nie widać początku
            i końca chociaż jednej rysy w ścianie, czy w posadzce i że nie
            wiadomo, jakiej są dlugości, czy jaką mają rozwartość.
            2. Jeżeli robiliście badania gruntu i warunki są idealne, skąd ławy
            o szerkości 100-140cm? W warunkach PRZECIĘTNYCH szerokość ław pod
            budynkiem jednorodzinnym to 60-70cm. Przynajmniej mnie tak wychodzi
            w projektach, które wykonuję :)
            3. Czy ktoś wykonał badanie stopnia zagęszczenia podsypki wykonanej
            pod płytę betonową, np lekką płytą dynamiczną? trwa to jakies 10
            minut ... i wyniki w postaci wydruku dostępne są już w chwili
            badania.
            4. Czy w projekcie płyta betonowa na pewno opierała się na ścianach
            fundamentowych?? Stawiam dolary przeciwko orzechom, że tak nie było.
            5. Czy wykonano badanie próbki betonu, z którego wylana została
            płyta? Jeżeli nie, można to jeszcze wykonać, wycinając wiertnicą
            walec o średnicy 10, czy 15cm w wykonanej płycie i zgniatając go w
            pierwszym lepszym laboratorium. Jeśli wyniki badania znacząco
            odbiegaja od parametrów wymaganych dla klasy betonu, który
            kupiliście, to możecie wszczynać kroki ...
            6. Gdzie w trakcie robót był kierownik budowy? Do jego ustawowych
            obowiązków należy odbiór robót zanikających, czyli na przykład
            potwierdzenie stopnia zagęszczenia podłoża wykonanego pod płytę
            betonową.
            Chyba, że wasz układ z kierownikiem budowy nie przewiduje takich
            fanaberii ... to wtedy trzeba placić za ekspertyzy, niestety.
            Sugeruję zatrudnienie prawdziwego kierownika.

            I krótka dygresja: w ciągu ostatnich kilku miesięcy nie miałem czasu
            na zabawę na forum, bo miałem do naprawienia trzy budowy domków pod
            Wrocławiem. Dwie zakończyły się ugodami z wykonawcami-brakorobami,
            trzecia kończy się sprawą sądową.

            pozdrawiam i życzę powodzenia



    • neilos Re: Pęka skubany a ja razem z nim 13.09.09, 12:23
      Czy możesz wrzucić rzuty i przekroje tego budynku z zaznaczonymi miejscami rys
      na forum?
      Rysy pionowe w strefie przyokiennej to teraz prawie standardowe zjawisko, wynika
      z braku wiedzy na temat pracy ścian stosunkowo cienkich i ze słabych materiałów
      pod znacznym obciążeniem (inaczej pracuje ściana miedzy oknami, inaczej pod
      oknem i powstaje dylatacja, czyli rysa)
      To może nie tylko być wina kierownika budowy.
    • dorjana1 update 15.09.09, 23:38
      cromwell ,napisałeś wcześniej
      ''''''''''''''
      jesli sie myle to popraw
      na lawach fundamentowych stawiane sa bloczki betonowe
      w sciany z bloczkow wylane sa slupy zelbetowe

      moge sie mylic
      jedynie sugeruje
      jakby co popraw albo sie upewnij
      jezeli kolesie nie zagescili gruntu przed wylaniem plyty
      plyty nie zbroili i wylali na fundament
      to najwidoczniej grunt pod plyta osiadl
      plyta bez zbrojenia peka pod wlasnym ciezarem
      tafle betonu dzialaja jak dzwignia wylamujac sciany
      '''''''

      tak właśnie było -daję link z fotką
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1969465,2,2,19012006275.html
      płyta była wylana idealnie na fundament.Mimo że ubijali grunt to
      zawsze pewnie co nieco osiądzie.
      Pękło w połowie mniej wiecej salonu od strony południowej

      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1756274,2,11,parter-z-antresola.html

      Rysa nie rozszczepia się dalej.Wezwaliśmy konstruktora naszego
      projektu ,który na oko stwierdził że ten beton nie jest B 37 ale B
      20 .Także tu problemu nie ma że ściany stają na byle czym.Problemem
      jest to że brakuje dylatacji miedzy posadzką ( tą na którą idzie
      jeszcze siatka i styropian) a ścianami zewnątrznymi.
      Robię w takim razie dylatację-znalazłam gościa co obleci wewnątrz
      tuż przy ścianie sprzętem robiąc podwójną bruzdę-po co podwójną to
      nie wiem ale on tak sugeruje-żeby się z powrotem nie zeszło
      chyba.Styropian w te szpary cienki powtykamy i jakoś może da
      radę.Mąż chce zostawić tak jak jest -mówi że badania gruntu
      są,niespodzianek nie będzie,teren jest idealny i to co miało pęknąć
      to właśnie pękło robiąc''naturalną''dylatację właśnie w połowie domu.
      Na tym poziomie będą płytki 80 x80 -pod tym wszędzie ogrzewanie
      podłogowe.20 cm styropianu.Boję się że jak zostawimy bez tego
      odcięcia-wszystko bedzie do wymiany
      co robić ?
      kur...a kierownik budowy ...nawet nie przyjechał
      • cromwell1 Re: update 16.09.09, 18:08
        za duzo kombinujesz
        wylalas plyte na fundamentach
        trza bylo pyknac styropian na styropian rury ogrzewania i zalac to wylewka
        a tak plyta podniosla poziom zero
        do plyty doszedl styropian i wylewka
        jak jeszcze raz siekniesz styropian i wylewke
        to zarowki w lampie wymienisz bez drabiny
        kurde jak to sie ma do projektu
        na moje oko obnizylac pomieszczenia na parterze min o 30cm
        a zmiana kubatury jest istotnym odstepstwem od projektu

        pzdr.
        • mifff Re: update 16.09.09, 23:05
          Podnieś o jeden pustak ściany parteru. Chałupa będzie wyższa o 30 cm,
          ale proporcji nie straci. Pogadaj z archi, a kierownika budowy wylej
          na zbity pysk. W zimie niewiel się robi. będzie czas na poszukanie
          nowego.
          Moim zdaniem, dylatacja jest konieczna. Teraz pękło, ale zima przed
          nami.
          Pogadaj z archi i konstrutorem. Oni widzą projekt i budowę.
          • dorjana1 Re: update 16.09.09, 23:15
            Mifff...ale ta chalupa już wygląda tak..
            fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1949883,2,7,27082009021.html
            pustaka do parteru nie dołożę ale budowalańcy cos tam chyba odjeli
            bo punkt zero wyszedł ok.Jest jeszcze miejsce na
            styropian,rurki ,pasadzkę i płytki.Akurat.
            Mówisz że dylatacja jest ok.Konstruktor to samo więc chyba trzeba
            robić.Męża trzeba uśpić na tydzień .
            Macie jakieś uwagi co do tej roboty -którą nazwijmy odcinaniem ścian
            od posadzki :))?Jakieś sugestie co do sprzętu ?W niektórych
            miejscach trzeba będzie użyć młota bo są instalację -ale co z
            drganiami ?A i tynk z pół metra od podłogi też pewnie szlag trafi..]
            • cromwell1 Re: update 17.09.09, 17:50
              jezeli pekniecia nie maja przemieszczen pionowych
              nie zapadla sie podloga
              znaczy ze to tylko wylewka spekala
              a miala prawo
              zakladasz ze grunt byl zageszczany
              w takim razie nie trzeba dylatyzowac wylewki
              niech se peka
              kolejna warstwa styropianu skompensuje pekniecia
              szkoda roboty

              pzdr.
              • dorjana1 cromwell 18.09.09, 00:36
                Poważnie mówisz ?Bo konstruktor mówi żeby robić ale wiesz -jak jest
                tyle definicji ilu jajogłowych.On sie nie napina ale mówi żeby robić
                dla własnego spokoju.
                A własny spokój i tak zachwiany bedzie bo muszę kupić robotnikom
                sprzęt do cięcia -a oni takowy mówią że na śmierć zatasują na tym
                betonie.Kolesi opłacić muszę dwóch -mówią że będą pracować z tydzien
                żeby sieknąć te 180 m po długości.Koszty spore.
                pęknięcia nie mają pionowych przeniesień -ale na tynku pęknięcia są -
                kilka.Niepokoją mnie bo są to takie ślady jakie widać na wydmach-
                albo lepiej -ruchy węża.Tak wyglada pewnie osiadanie -ale jakoś mi
                straszno :))
                To jest wysoki budynek i trudno natrafić na budowalańca który ma w
                czymś takim doświadczenie .Zwykle jest to domek z poddaszem
                uzytkowym i już.Tu wysoko.W samym salonie na dole ma prawo chyba
                pęknąć bo ściana świeżo otynkowana jest jednolicie na 4,5 metra.Ale
                ja tylko gdybam.Pęknięcia są wąskie,nie rozłażą się
                • cromwell1 Re: cromwell 18.09.09, 18:43
                  ciezko sie z toba rozmawia
                  napisz w koncu co dylatyzujesz
                  w przypadku wylewki grubosci ok 5cm wystarczy szlifierka katowa za
                  2 stowki i tarcza diamentowa za 3 dychy do tego okulary i maski przeciwpylowe
                  gora 2 dni i po robocie
                  chyba ze odcinasz plyte betonowa od sciany

                  nadal upieram sie ze nie trza ciac wylewki
                  chyba ze konstruktor spostrzegl cos co wam umknelo

                  weze
                  wydmy
                  budowlancy jajoglowi
                  normalnie nima sie czemu dziwic
                  jak sie wierzy w klatwe ruskiego zolnierza:P

                  pzdr.
                  • dorjana1 Re: cromwell 18.09.09, 22:36
                    oj przestań.Węże ,wydmy i takie tam dobrze robią bo obraz masz przed
                    oczami :)

                    > chyba ze odcinasz plyte betonowa od sciany

                    no chyba odcinam własnie to.Ja wylewką nazywam to co jest finalnie-
                    już po styropianie i rurkach ogrzewania.U nas ''chudziakiem'' jest B
                    20 -beton podobno nienajłatwiejszy to cięcia.

                    Ty sie nie śmiej z ruskiego żołnierza.Świeży narybek ich potomków
                    juz w krzakach sie skrada...

                    To co -odcinać płytę betonową od ściany ?Dużo bedzie styropianu,90 m
                    w rurkach na to duże płytki 80x80.Bedzie pękało ?
                    • cromwell1 Re: cromwell 19.09.09, 18:31
                      samo wylanie plyty niezbrojonej na fundamentach bylo grzechem
                      moze grunt byl zageszczany
                      moze
                      ze zdjec i opisu trudno wnioskowac
                      pekniecia betonu czesto sie zdarzaja
                      pewnie konstruktor ma racje
                      nie trza odcinac plyty
                      tylko
                      instalujesz podlogowke
                      rury przejda przez sciany nosne
                      jezeli plyta peknie przy fundamencie sciany nosnej
                      skosi rury ogrzewania
                      dlatego tnij i nawet sie nie zastanawiaj
                      jak powiedzial konstruktor dla swietego spokoju
                      trudno wysiedziec na minie i czekac czy czasem cos sie nie zdarzy

                      pzdr.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka