> hehehehehehehehe
>
> Osoba NIEjedzie z Polski z wiza, ale z promesa vizy
> a to co wbijaja osobie do paszportu to jest wlasnie viza na czas okreslony
Jak kogos poprawiasz i jeszcze wysmiewasz, to lepiej sam dobrze sprawdz, bo akurat nie masz racji.
"Promesa wizy" to taki polski zargon rodem z PRLu.
To co wbijaja do paszportu w konsulacie, to jest wlasnie wiza - warunkowe pozwolenie na wjazd do jakiegos kraju (pod warunkiem aprobaty przy kontroli granicznej). Dokument, ktory dostajesz na granicy to jest pozwolenie na na okreslony czas pobytu. Amerykanie nazywaja to "status" (tez zargon). Bedac juz w USA mozna zmienic status i niepotrzebna jest do tego nowa wiza, chyba ze chce sie wyjechac i wrocic.
Zanim zaczniesz sie madrzyc w odpowiedzi na moj post, sprawdz np. na stronie ambasady USA ("A visa does not guarantee entry").
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.