"...Nie każdy deklarujący dobrą znajomość języka obcego jest w stanie odbyć
rozmowę telefoniczną z partnerem zagranicznym w tym języku..."
Calkiem jak rozmowa ze "specjalista serwisu technicznego" pierwszej lepszej
korporacji. Outsourcing zlokalizowany w Hindustanie, za cholere nie zrozumiesz,
o czym ten turban belkocze, no moze z wyjatkiem starszych Angoli, hehehe.
Cala sprawa to farsa, bieglosci jezyka saksy i kursy nie dadza.
Ja realna bieglosc angielskiego mialem wysiadajac na Loganie. Po paru miesiacach
mialem fuche (super platna) w Superior Court. Ale pomijajac wszystkie
okolicznosci dostalem standardowy manual of legal environment, okolo sto stron,
prepared by Justin'Case.
--
Panowie wybierają Panie, Panów wybiera policja...Z szaconkiem, bo się skończy źle!