• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Podzielniki ciepła w krajach Unii Europejskiej Dodaj do ulubionych

  • 06.12.09, 00:41

    Chodzi mi o podzielniki kosztów ciepła, wieszane na kaloryferach,
    służące do obliczania indywidualnych opłat za centralne ogrzewanie.
    Czy stosowane są w krajach gdzie mieszkacie? Jeśli tak, to na jakich
    zasadach. Jeśli coś więcej wiecie na ich temat to bardzo prosze o
    wszelkie informacje. To bardzo ważne, pomóżcie, bo nas tu, w naszej
    Ojczyźnie strasznie kantują:)
    Zaawansowany formularz
    • 06.12.09, 00:56
      to ciekawy koncept, hehe...jak to ma dzialac? jedna rura z ciepla woda
      grzeje wiele mieszkan...i jak sie to reguluje? nie dziela calego
      rachunku na liczbe mieszkan?

      kiedys mielismy co-op w okolicach NYC, tam ogrzewanie bylo wliczone w
      stala, miesieczna "maintenance fee" razem z cieciem, naprawami,
      trawnikami i wszystkim innym , ta oplata jest naliczasna na podstawie
      liczby "akcji" przypadajacych na dany lokal, ta liczba jest okreslana
      mniej wiecej na podstawie metrazu... i to wszystko w sumie.
      --
      "Please tell me Kenny is blowing up a man-shaped balloon"
      • 06.12.09, 04:03
        Taki gadzet umieszczany na kaloryferze liczy zuzycie energii na postawie monitorowania odparowywanej cieczy. Jest duzo tanszym rozwiazaniem od instalowania przeplywowych wodomierzy w kazdym mieszkaniu, choc chyba to pierwsze w Wawce jest czesciej stosowane przez spoldzielnie i wspolnoty mieszkaniowe. Wspomniany przez ciebie ryczalt chyba juz nie istnieje.


        jot-23 napisał:

        > to ciekawy koncept, hehe...jak to ma dzialac? jedna rura z ciepla woda
        > grzeje wiele mieszkan...i jak sie to reguluje? nie dziela calego
        > rachunku na liczbe mieszkan?
        >
        > kiedys mielismy co-op w okolicach NYC, tam ogrzewanie bylo wliczone w
        > stala, miesieczna "maintenance fee" razem z cieciem, naprawami,
        > trawnikami i wszystkim innym , ta oplata jest naliczasna na podstawie
        > liczby "akcji" przypadajacych na dany lokal, ta liczba jest okreslana
        > mniej wiecej na podstawie metrazu... i to wszystko w sumie.


        --
        www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/thumb/c/ce/Teraz_wolska2.jpg/180px-Teraz_wolska2.jpg
      • 06.12.09, 12:55
        A co tu ma NYC? Czy goscia zainteresowalo twoje przezycie z NYC....nie.
        Najwazniejsze jednak dla ciebie ze sie dopisales ze macie ogrzewanie.
        Cieplych swiat.
        • 06.12.09, 14:37
          co by tu nie gadac, zaskoczyles mnie clarownoscia wypowiedzi,
          zazwyczaj sa one na poziomie przepalonego warzywa! czuje sie lepiej
          inside, ze moze w jakis sposob pomoglem blizniemu, nawet jezeli
          tylko posrednio! jeszcze nie jest za pozno, odstaw fajeczkem
          --
          "Please tell me Kenny is blowing up a man-shaped balloon"
    • 06.12.09, 04:23
      susz pranie na tym podzielniku hehe nie pytaj po co?
      • 06.12.09, 15:55
        Jak się ma suszenie prania do podzielników cyfrowych?
        • 06.12.09, 17:07
          A co ma do podzielnikow folia aluminiowa? ;). Niby nic...

          Gadalem kiedys ze spoldzielczym "zczytywaczem", jak to w Bulbie, lokatorzy
          roznie kombinuja coby mniej parowalo. Jeden ze sposobow to owijanie gadzeta
          folia aluminiowa.

          --
          www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/thumb/c/ce/Teraz_wolska2.jpg/180px-Teraz_wolska2.jpg
        • 07.12.09, 05:50
          fan.club napisał:

          > Jak się ma suszenie prania do podzielników cyfrowych?
          mieszkasz w niemczech i sie pytasz? jak masz cierpliwosc wymieniac mokra szmate
          co godz to hehe moze tak wyjsc,ze ci jeszcze doplaca, nie pytaj skad wiem
    • 06.12.09, 18:58
      Dziękuję za wszystkie wypowiedzi i prosze o jeszcze. Każda
      informacja jest cenna. Problem polega na tym że podzielniki ciepła,
      tak chętnie montowane przez zarządców na polskich kaloryferach nic
      nie mierzą, bo z założenia nie są urzadzeniami pomiarowymi.
      Pozwalają jednak Zarządom na wszelkiego rodzaju oszustwa, rodzą
      korupcję i skłócają sąsiadów. Doprowadzają mieszkania do
      zawilgocenia poprzez stosowanie oszczędności na granicy absurdu.
      Podobno w wielu krajach UE nie sa już stosowane, ze względu na to,
      że nie są w stanie pomóc w sprawiedliwym podziale kosztów, a rodza
      patologię. Stąd moje pytanie o to, jak jest np. w Niemczech,
      Francji, Holandii, UK, i pozostałych krajach Europy Zachodniej. Są
      tam te podzielniki, czy nie?
      Proszę też o głosy z Polski, czy komuś udało sie pozbyc tego
      badziewia?
      • 06.12.09, 19:24
        www.toytowngermany.com/lofi/index.php/t1757.html
        jesli toto jest uzywane powszechnie w Niemczech, najbardziej zaawansowanej technicznie nacji na Swiecie... to toto musi dzialac.





        zek1000 napisała:

        > Dziękuję za wszystkie wypowiedzi i prosze o jeszcze. Każda
        > informacja jest cenna. Problem polega na tym że podzielniki ciepła,
        > tak chętnie montowane przez zarządców na polskich kaloryferach nic
        > nie mierzą, bo z założenia nie są urzadzeniami pomiarowymi.
        > Pozwalają jednak Zarządom na wszelkiego rodzaju oszustwa, rodzą
        > korupcję i skłócają sąsiadów. Doprowadzają mieszkania do
        > zawilgocenia poprzez stosowanie oszczędności na granicy absurdu.
        > Podobno w wielu krajach UE nie sa już stosowane, ze względu na to,
        > że nie są w stanie pomóc w sprawiedliwym podziale kosztów, a rodza
        > patologię. Stąd moje pytanie o to, jak jest np. w Niemczech,
        > Francji, Holandii, UK, i pozostałych krajach Europy Zachodniej. Są
        > tam te podzielniki, czy nie?
        > Proszę też o głosy z Polski, czy komuś udało sie pozbyc tego
        > badziewia?


        --
        www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/thumb/c/ce/Teraz_wolska2.jpg/180px-Teraz_wolska2.jpg
      • 07.12.09, 11:37

        > zawilgocenia poprzez stosowanie oszczędności na granicy absurdu.

        ......A o wietrzeniu slyszal? Kaloryfer, kaloryferem, ale jak wilgoci nie
        odprowadzisz.
        tylko w napierdzianym smrodku sie kisicie do wiosny, to tez winny sterownik ciepla?

        W Niemczech, kazdy spec ci poradzi wietrzenie. Wilgoc zbiera sie na scianach
        nawet przy otwartym oknie gdy cyrkulacja powietrza jest niewlasciwa i w efekcie
        wilgoc pozostaje w pomieszczeniu.
        Dowidzenia....

        p.s.
        we Francji poludniowej nie maja ogrzewan bo nie sa im potrzebne.




        • 07.12.09, 13:02
          artur666 napisał:

          >......A o wietrzeniu slyszal?<

          :)) A owszem, słyszał, słyszał, swoje mieszkanie wietrzy i wilgoci
          nie ma:) Cóż z tego, skoro wielu sąsiadów zachowuje sie
          w/g "instrukcji", jaką podajesz w tytule:) Zaliczki pobierane w
          czynszu są wysokie, w moim przypadku ponad 150zł miesięcznie. Żeby
          nie dopłacać po sezonie to chyba trzeba zupełnie pozakręcać dopływ
          ciepła do kaloryferów. Inaczej nikt nie wyrobi się w zaliczkach.
          Grzanie, nawet minimalne łaczy się z dopłatą
          rzędu kilkuset złotych. Przy rocznej opłacie za ogrzewanie 2000zł,
          (pobieranej w czynszu), na wydanie dodatkowych 500-1500zł nie
          każdego stać. Poza tym firma rozliczająca zarabia rocznie kilkaset
          tysięcy. To sa właśnie pieniądze pochodzące z oszczędności:) To
          chyba absurd, żeby ludzie chodzili w swoich własnych mieszkaniach w
          kurtkach, po to, żeby zaoszczędzić na firmę rozliczającą. Gdyby
          wywalić podzielniki i płacić z ryczałtu, to te pieniądze mogłyby byc
          wydane na zwiększenie ogrzewania, a z wyliczeń wynika, że jeszcze by
          zostało z zaliczek, i byłyby małe zwroty liczone z metra. Żadnych
          dopłat, a jeszcze zwroty! Ogrzewanie mojego mieszkania (70m2)
          rocznie kosztuje około 2800zł. Mniej na ogrzewanie wydaje znajomy,
          który ma dom jednorodziny o powierzchni użytkowej ponad 200m2 i w
          tym ma jeszcze ciepłą wodę przez cały rok. U nas za ciepłą wode
          płaci się osobno, po 25zl za podgrzanie 1m3. Dlatego zastanawia mnie
          jak to jest w innych krajach UE. Czy tam ludzie też dają sie
          okradać?
          • 07.12.09, 14:51
            zek1000 napisała:

            > To chyba absurd, żeby ludzie chodzili w swoich własnych
            > mieszkaniach w kurtkach,
            co sie tak dziwisz?
            nie wiedziales, ze tam absurd absurda absurdem pogania?

            > Ogrzewanie mojego mieszkania (70m2) rocznie kosztuje około 2800zł.
            a widzisz, ze nie jest az tak zle?
            przeciez mogloby kosztowac na przyklad 4800

            > Mniej na ogrzewanie wydaje znajomy,
            > który ma dom jednorodziny o powierzchni użytkowej ponad 200m2 i w
            > tym ma jeszcze ciepłą wodę przez cały rok.
            moze czas o domku pomyslec?

            > U nas za ciepłą wode płaci się osobno, po 25zl za podgrzanie 1m3.
            hehehe, to tlumaczy te rozne "zapaszki"
            w miejscach publicznych sie unoszonce

            > Dlatego zastanawia mnie jak to jest w innych krajach UE. Czy tam
            > ludzie też dają sie okradać?
            moze i daja, ale na pewno nie tak jak wy

            --
            zaraz bonka tutaj podniece
            mowi maciora sciongajonc kiece
          • 09.12.09, 22:42
            zek1000 napisała:

            > U nas za ciepłą wode
            > płaci się osobno, po 25zl za podgrzanie 1m3.

            Zmieńcie sobie firmę zarządzającą. Ja płacę 14 zł za podgrzanie 1m3. Jakby
            przeszło na rozliczeniu 25zł to by się taki krzyk podniósł, że następnego dnia
            już kto inny by zarządzał.
            Cena podgrzania wynika z ceny gazu, więc ktoś was nieźle robi w rogi.


            --
            "Umiera powoli, kto nie podróżuje, kto nie czyta książek, nie słucha muzyki, kto
            nie obserwuje, nie rozmawia z nieznajomymi..."
            Pablo Neruda
            • 09.12.09, 23:28
              maciekqbn napisał:

              >Zmieńcie sobie firmę zarządzającą<

              Nie da rady. To nie wspólnota, ale spółdzielnia mieszkaniowa. Z całą
              odpowiedzialnościa stwierdzam, że łatwiej zmienić cały polski rząd,
              niż zarząd jednej spółdzielni. W jakim miescie mieszkasz?
              • 10.12.09, 07:17
                Mieszkam w Gdyni.
                Co do spółdzielni to fakt, że jest to siedlisko komuchów (mentalnych, bo
                prawdziwych juz chyba nie ma). Jedyny sposób by dać im kopa w d... to
                współdziałanie wszystkich lokatorów przynajmniej w danej klatce.
                U mojej teściowej w bloku (Gdańsk) 2 klatki sie umówiły i utworzyły wspólnotę,
                pozostałe 4 klatki to spółdzielnia.
                Efekt: teściowa płaci ponad połowę mniej niż jej sąsiadka za identyczne
                mieszkanie 2 klatki dalej.
                Wystarczy jeden maruder przywiązany do spółdzielni (lub nie mający uregulowanych
                kwestii własnościowych), który faktycznie może zablokowac wasze ruchy.

                --
                "Umiera powoli, kto nie podróżuje, kto nie czyta książek, nie słucha muzyki, kto
                nie obserwuje, nie rozmawia z nieznajomymi..."
                Pablo Neruda
    • 07.12.09, 20:17
      w niemcowie tez ten genialny patent stosuja, a skad jak myslisz do was
      przyszedl? Patent jest stary jak swiat. Obiegowa opinia mowi zeby lepic mokra
      szmate do tego gadgetu (nie radze) bo podobno... gadget wyglada potem jakby go
      maly kotek ob$ral wiec sprawa jasna dla odczytujacego. Problem w tym ze to
      lepienie szmaty podbija odczyt... gdzies to tu na forum jzu czytalem ;)

      Lokatorzy chodza fqrwienie, klna, groza i siedza w swetrach. Oczywiscie nikt nie
      wietrzy (artur lze jak pies). Podobny przewal jest z woda: dziela wode na
      powierzchnie. Najlepiej wychodza na tym dziecioroby z konkubinami. Najgorzej
      emeryci zyjacy na cebuli (widzialem artur, wiec nie pyerdol ale przygotuj sie)


      Najlepsza metoda to zakupic gdzies jakis przyrzad do powiaru zewnetrznego i z
      tymi wynikami zaskarzyc wlasciciela do sadu. Pomiar prosty: temperature przy
      wejsciu- temperatua przy wyjsciu=> energia zostajaca w mieszkaniu. Acha, przylep
      sobie aluminium izolacyjne do sciany
      • 09.12.09, 18:02
        Myślę, że do nas podzielniki przyszły z Niemiec. Podobnie jak
        plastikowe butelki, wszelkie odpady i inne badziewie:)
        Polak głupi, to kupi. Nie chcemy byc kantowani przez prezesów
        naszych spółdzilni mieszkaniowych i przez firmy rozliczające. Nie
        chcemy oszukiwać wieszając na kaloryferach mokre gacie, lub owijając
        podzielniki folią. Nie o to chodzi. Chcemy w normalny sposob
        korzystać z ciepla, za ktore chcemy uczciwie placić. To chyba
        niezbyt wygórowane żądanie?
        Już wiem, że Niemcy podzielniki stosują. Czy są na tym Forum ludzie
        mieszkający w innych krajach UE? Czy może czytają tę prośbę o
        informacje, ale nie wiedza o co chodzi, bo nigdy nie spotkali się z
        tym wynalazkiem?
        • 09.12.09, 18:13
          zek1000 napisała:

          > Chcemy w normalny sposob
          > korzystać z ciepla, za ktore chcemy uczciwie placić.
          hehehe, takie cus to tylko w normalnym kraju jest mozliwe

          --
          zaraz bonka tutaj podniece
          mowi maciora sciongajonc kiece
        • 09.12.09, 18:41
          no a jesli chcesz bez foli, mokrych gaci itp to pozostaje ci codzienne
          zakrecanie kaloryferow pod nieobecnosc domownikow tylko, ze potem nagrzanie
          mieszkania troche trwa i nie wiem , jak to sie ma do kosztow, mieszkalem pare
          lat w niemczech i z tego co zaobserwowalem wszyscy no prawie wszyscy hehe
          zakrecaja a bardzo wiele osob stosuje te motody opisane wyzej i wiem na 100%, ze
          przynosza dosyc powazne oszczednosci no i mozna wstawic kryze(tak chyba sie to
          nazywa),kiedys montowali to w polsce z urzedu a teraz pewnie pousuwali aby
          zwiekszyc oplaty, widzialem tez w pl, jak dogrzewaja (tam gdzie nie ma
          licznikow) gazem hehe pala palniki badz otwieraja wlaczony piekarnik a
          wentylator wydmuchuje cieple powietrxe na mieszkanie hehe czego to ludzie nie
          wymysla
          • 09.12.09, 19:44
            Odczyt robia raz w roku, na przelomie maja i czerwca. Rozliczenie
            przychodzi w październiku. Każdy chce sobie tyle grzać, ile mu
            potrzeba i za to co zużył chce uczciwie placić. Tu nawet nie chodzi
            o oszczędzanie, bo to indywidualna decyzja kazdego członka
            spółdzielni. Spółdzielnia w statucie ma zapisane, że nie może
            zarabiać na członkach. Czyli może członków spółdzielni obciążyc na
            taką kwotą, jaką ciepłownia wystawia w fakturze. W tym roku
            porównaliśmy kwoty z faktur ciepłowni, z kwotami jakimi nas
            obciążyła spółdzielnia. Okazuje sie, że na fakturze opłata stała dla
            mojego wezła (dwa bloki, 60 mieszkan) wynosi 20.146zl, a
            spółdzielnia obciąża nas kwotą... 36.815zł! Kwota zawyżona o
            16.669zł!!! Kant prosty jak konstrukcja cepa! To tylko koszty stałe
            (taki niby abonament) a zużycie to koszty zmienne, niby wyliczone na
            podstawie wskazań podzielników. Problem w tym, że podzielniki nic
            właściwie nie mierzą, bo z założenia nie sa urzadzeniami
            pomiarowymi. Służą jedynie do tego, żeby nikt nic nie wiedzial, żeby
            ludzie sie kłócili, i żeby zarobiły firmy rozliczające. Nawet
            najbieglejszy biegły nie jest w stanie powiedziec nic na obrone
            podzielników! To już przerabialiśmy. Jeśli ktoś się uparł i nie
            pozwolił sobie zamontowac podzielnikow, to już dochodzi do absurdu.
            Za wzorzec przyjmują opomiarowane mieszkanie, w którym stwierdzono
            najwyższe zużycie na osiedlu, i nieopomiarowany płaci 150% tej sumy.
            Nie wazne, że tamto mieszkanie ma 80m2, a ten bez podzieników ma np.
            30m2. Ma zaplacić 150% tamtego zużycia i koniec. Członkowie
            spółdzielni przegrywają większość spraw ze spółdzielniami, już Sądy
            o to dbają. Nie można do spółdzielni mieszkaniowej sprowadzić np.
            NIK, bo oni nie kontrolują własności prywatnej, jaką jest
            spółdzielnia. Kontrola polega na tym, że wszyscy prezesi są
            lustratorami. Nasz lustruje w innej sóldzieli, a do nas przychodzi
            tamten :)) Jednym słowem łbem tłuc o mur! Ten mur to skorumpowani
            prezesi i firmy rozliczające, które zarabiaja ogromne pieniądze i
            nie dadza sobie wydrzec kury znoszącej złote jaja. Te pieniądze to
            właśnie oszczędnośc lokatorów, to te gacie na kaloryferach,
            chodzenie w grubych swetrach, i zakręcanie grzejników przed wyjściem
            z domu. Doskonale zdaję sobie sprawe z faktu, że to co pisze brzmi
            jak horror, ale podobny mechanizm mozna stwierdzić w KAŻDEJ
            spółdzielni mieszkaniowej w Polsce. Wielu ludzi walczy, a spokój
            jest tylko w takich spółdzielniach, gdzie jeszcze nikt nie zajął sie
            tym kantem.
            • 09.12.09, 22:47
              zek1000 napisała:


              > Doskonale zdaję sobie sprawe z faktu, że to co pisze brzmi
              > jak horror, ale podobny mechanizm mozna stwierdzić w KAŻDEJ
              > spółdzielni mieszkaniowej w Polsce. Wielu ludzi walczy, a spokój
              > jest tylko w takich spółdzielniach, gdzie jeszcze nikt nie zajął sie
              > tym kantem.
              >

              A kto ma się zając, jak się sami nie zajęliście.
              Zawiązać wspólnotę, kopnąć spółdzielnie z prezesem na czele w 4 litery i opłaty
              wam spadną o połowę (albo i więcej).

              Wybacz ale z takim podejściem ("czemu nikt się tym nie zajął") to prezentujesz
              nieco komuszą mentalność. No ok, nie każdy jest obrotny ale nie ma tam u was 2-3
              samodzielnie myślących osób, które by się zajęły i zorganizowały wszytko?

              --
              "Umiera powoli, kto nie podróżuje, kto nie czyta książek, nie słucha muzyki, kto
              nie obserwuje, nie rozmawia z nieznajomymi..."
              Pablo Neruda
              • 09.12.09, 23:47
                maciekqbn napisał:

                >A kto ma się zając, jak się sami nie zajęliście.<

                My sie zajęliśmy tematem jakies 6 lat temu. Od tego czasu
                wywaliliśmy jednego prezesa i rade nadzorczą. Z kasy spółdzielni
                zniknęło 900.000zl. Dwie głupie baby z ksiegowości poszły siedziec,
                dostały po roku, już wyszły. Prezes uciekl na emeryture, a główna
                księgowa odeszła sama. Wyobrażasz sobie prezesa i główną księgową,
                którzy przez kilka lat nie zauważyli, że z kasy wycieka tyle forsy??
                A im nawet włos z glowy nie spadł. Już wyżej napisałem, że łatwiej
                zmienić rząd polski, niż zarząd jednej spółdzielni mieszkaniowej. Te
                gnidy sa chyba przyspawani do stołkow! Krew zalewa!!! Inna sprawa,
                że nie wszyscy walcza dla wspólnego dobra, wielu prędzej zlapie
                dodatkowe pół etatu, niż zastanowi sie dlaczego i za co placi! W
                spółdzielni jest ponad cztery tysiące członkow. My sie zajęliśmy
                tematem to tłuczemy łbami o mur. Napisałem, że spokój jest w tych
                spółdzielniach, gdzie nikt sie nie zająl, co nie znaczy, że chodzi o
                nasza. W oddzielnym poście wkleję link do wątku o naszej spółdzielni
                z Forum Radom. Przeczytaj i zobacz, co z nami zrobili w tym roku.
                • 11.12.09, 05:26
                  zek, twoje mowienie ze 'chce zyc normalnie, uczciwie' przypomina mi sie z czasow
                  jak twoj tatus eksperymentowal w znalezieniu sobie mamusi dla ciebie. Po tym
                  gadaniu, byla cala zadyma, zwana obecnie historia polski. Tak wiec twoje gadanie
                  nie jest ani nowe ani oryginalne ani tworcze.

                  Mieszkasz w jakiejs sredniowiecznej komunie obarczonej roznego rodzaju nakazami
                  wiec nie dziw sie ze traktuja cie jak niewolnika z czworakow, bo to taka
                  wspolczesna wersja tychze.

                  Masz w paierach spoldzielni ze musisz krakac jak i one. Wiec musisz szczekac bo
                  zgodziles sie za psa.

                  A maciek, ty przestan chrzanic o 'komuszym mysleniu' bo wiekszego komucha to w
                  Gdansku chyba nie ma od ciebie, chociaz, nie, byl tu taki jeden, on byl chyba
                  dluzszy. zyjesz maciek w jakiejs idiotycznej iluzji ktora z upodobaniem maniaka
                  w sobie uwierdzasz. krol jest jednak nadal golasem.
                  • 11.12.09, 08:00
                    portoogalczyk napisał:

                    > A maciek, ty przestan chrzanic o 'komuszym mysleniu' bo wiekszego komucha to w
                    > Gdansku chyba nie ma od ciebie,

                    ???
                    Może jakieś szczegóły, bo żem sie mocno zdziwił tym co prawisz.

                    > zyjesz maciek w jakiejs idiotycznej iluzji ktora z upodobaniem maniaka
                    > w sobie uwierdzasz.

                    Jakiej iluzji?
                    Ja raczej odnoszę wrażenie, że to większość tutaj piszących żyje w jakiejś
                    iluzji, przekładając swoje wspomnienia z Polski z przed 20-30 lat na dzisiejesze
                    realia. To byłoby zrozumiałe w przypadku tych, którym na emigracji się nie
                    powiodło i jakoś muszą uzasadniać przed samym sobą swe wybory życiowe. Inaczej
                    tego wyjaśnić się nie da. Ewentualnie pochodzicie (pisze ogólnie, nie znam
                    Twoich konkretnie korzeni) gdzieś ze ściany wschodniej i postrzegacie realia
                    polskie przez relacje Waszych rodzin, które tam zostały w różnych
                    "Pierdziszewach" na Podhalu czy pod wschodnią granicą.

                    --
                    "Umiera powoli, kto nie podróżuje, kto nie czyta książek, nie słucha muzyki, kto
                    nie obserwuje, nie rozmawia z nieznajomymi..."
                    Pablo Neruda
                    • 11.12.09, 08:20
                      maciekqbn napisał:

                      > Ja raczej odnoszę wrażenie, że to większość tutaj piszących żyje w jakiejś
                      iluzji, przekładając swoje wspomnienia z Polski z przed 20-30 lat na dzisiejesze
                      realia.

                      Ajajajajaj, realia? Hohoho, dzisiejsze?
                      To my czytamy i ogladamy bulwiaste media a tam panie... iluzja jak w ogrodzie hehehe
                      Czytamy komentarze bulwiastych na necie, a tam iluzja az oczy bola.
                      Jedziemy do bulwy, a tam panie taka iluzja, ze wyc sie chce hehehe
                      Za Chiny nie mialby sie gdzie czlek dowiedziec o realiach, gdyby nie ten Maciek
                      nasz jedyny, realistyczny taki hehehe

                      --
                      "Gott, Ehre, Vaterland"
        • 09.12.09, 19:09
          hehehehehehehehehehehehe zek

          "Chcemy w normalny sposob korzystać z ciepla, za ktore chcemy uczciwie
          placić. To chyba niezbyt wygórowane żądanie?"

          obudz sie naiwniaku
          w nienormalnym kraju zadasz czegos normalnego?
          mieszkajac w kolchozie zawsze tak bedziesz mial

          "Czy może czytają tę prośbę o informacje, ale nie wiedza o co chodzi, bo
          nigdy nie spotkali się z tym wynalazkiem?
          "

          nie mieszkam w EU.
          moje domy ogrzewane byly albo gazem albo elektryka
          placilem z to co zuzylem

          nienormalne

          buahahahahahahahahahahaha
          • 09.12.09, 19:50
            japoxx napisała:

            >obudz sie naiwniaku w nienormalnym kraju zadasz czegos normalnego?
            mieszkajac w kolchozie zawsze tak bedziesz mial<

            Cała Polska nie może wyemigrowac. Jak sie chcesz pośmiac, to
            przeczytaj mój poprzedni post.
          • 09.12.09, 22:49
            japoxx napisała:


            > nie mieszkam w EU.
            > moje domy ogrzewane byly albo gazem albo elektryka
            > placilem z to co zuzylem
            >
            > nienormalne
            >
            > buahahahahahahahahahahaha
            >

            A ja mieszkam w EU, a nawet w Polsce.
            I też płacę za to co zużyję

            Dlaczego sądzisz, że to nienormalne?? hehe

            --
            "Umiera powoli, kto nie podróżuje, kto nie czyta książek, nie słucha muzyki, kto nie obserwuje, nie rozmawia z nieznajomymi..."
            Pablo Neruda
          • 11.12.09, 05:29
            dla wnikliwego czytelnika twoj posta zawiera powazna glebie ludzkiej glupoty.
    • 09.12.09, 19:29
      w blokowiskach nie mozna stosowac programowalnych termostatow, nawet
      o tym nie pomyslalem, wiec zostaje albo wieszanie mokrych gaci albo
      codzienne wojowanie z zaworami wszyskich kaloryferow.... ale to w
      starszych blokach....

      jak sa ogrzewane te nowe, jak to sie mowi "apartamenty"?

      --
      "Please tell me Kenny is blowing up a man-shaped balloon"
      • 09.12.09, 19:42
        jotek w apartamentach hehe sa liczniki zuzycia cieplej wody(nie pamietam czy sa
        oddzielne dla kaloryferow) i z nich odczytuja zuzycie i czesto wystarczy
        odpowiednio ustawic zawor przy liczniku aby spadlo zuzycie
        • 09.12.09, 19:59
          rat_canals napisał:

          > jotek w apartamentach hehe sa liczniki zuzycia cieplej wody(nie
          pamietam czy sa oddzielne dla kaloryferow) i z nich odczytuja
          zuzycie i czesto wystarczy odpowiednio ustawic zawor przy liczniku
          aby spadlo zuzycie<

          Ja też mam liczniki na wode ciepłą i zimną. W praktyce wygląda to
          tak, że ciepłownia wystawia fakturę za całe ciepło dostarczone do
          zasobów spółdzielni, ale zarzad cała kwote pakuje w oplaty za
          centralne ogrzewanie. To, co płacę za podgrzanie wody w kranach to
          kryminał, bo juz raz było zapłacone w centralnym. Podgrzanie 1m3
          wody użytkowej kosztuje 25zł. Jak masz rodzine, to sam wiesz, ile
          metrów wody idzie miesięcznie.


          • 09.12.09, 22:00
            w kaloryferach jest ta sama woda co w kranach?
            • 09.12.09, 22:34
              rat_canals napisał:

              > w kaloryferach jest ta sama woda co w kranach?

              Nie. Koledze powyżej musiało się pomylić co do szczegółów. Na rachunku może
              nawet to jest zsumowane ale są to rozdzielone instalacje.
              W mniejszych instalacjach (tak jak np. w mojej wspólnocie) są w kotłowni dwa
              osobne piece gazowe (jeden do ciepłej wody - podgrzewa przelotowo) drugi do
              ogrzewania i ogrzewa wodę w obiegu zamkniętym.

              --
              "Umiera powoli, kto nie podróżuje, kto nie czyta książek, nie słucha muzyki, kto
              nie obserwuje, nie rozmawia z nieznajomymi..."
              Pablo Neruda
              • 09.12.09, 23:22
                maciekqbn napisał:

                >Nie. Koledze powyżej musiało się pomylić co do szczegółów.<

                Koledze nic sie nie pomyliło:)) Rachunki mamy dwa, co miesiąc za
                wodę, a rozliczenie centralnego raz w roku. Przez cały rok placimy w
                czynszu bardzo wysoko wyśrubowane zaliczki na poczet CO. Instalacje
                wodne rzeczywiście sa oddzielne, nikt przeciez nie pije wody z
                kaloryfera:) Tyle o instalacji wodnej. Chodzi o ciepło. Ciepłownia
                miejska przesyła do zasobów spółdzielni ciepło służaące do
                podgrzania wody na potrzeby centralnego ogrzewania i ciepłej
                wody "jedną rurą". Przy wejściu na osiedle jest jeden licznik, który
                liczy to ciepło łącznie, i po sezonie wystawia rachunek na całe
                ciepło (z tej "jednej rury"). Spółdzielnia cały ten koszt traktuje
                jakby to były koszty za centralne. Co miesiąc natomiast przychodzi
                inkasent w sprawie wody i wystawia rachunek. Na rachunku sa trzy
                pozycje:
                1. koszt zimnej wody
                2. koszt zimnej wody (póżniej podgrzanej)
                3. koszt podgrzania wody.
                1m3 zimnej wody kosztuje 5,50 a podgrzanie 25zł Czyli 1m3 wody
                podgrzanej kosztuje 30zł50gr. Te 25zł za podgrzanie metra wody nie
                jest odliczany z faktury za ciepło, czyli placimy drugi raz za to
                samo. Nie ma licznika, który liczyłby oddzielnie ciepło zużyte do
                centralnego i ciepło zużyte na potrzeby wody użytkowej. Tak więc w
                Twojej kotłowni jest prawidłowo. Skoro są dwa oddzielne piece, to i
                osobne liczniki gazu na potrzeby jednego i drugiego. Albo jest jeden
                licznik gazowy, ale nie sa pobierane dodatkowe opłaty za podgrzanie
                wody.
                • 10.12.09, 07:43
                  czegos tu nie kumam, w niemczech dostawalem raz do roku cale rozliczenie domu,
                  okolo 20 mieszkan, zaplacili za caly dom iles tam a rozliczenie procentowe na
                  podstawie podzielnikow bylo rozliczane na kazde mieszkanie procentowo, ludzie
                  placili tyle ile trzeba bylo zaplacic elektrocieplowni i ani jednej marki wiecej
      • 09.12.09, 19:52
        jot-23 napisał:

        >jak sa ogrzewane te nowe, jak to sie mowi "apartamenty"?<

        Głupsi maja podzielniki, mądrzejsi sa rozliczani z metra
        kwadratowego.
        • 09.12.09, 22:36
          zek1000 napisała:

          > jot-23 napisał:
          >
          > >jak sa ogrzewane te nowe, jak to sie mowi "apartamenty"?<
          >
          > Głupsi maja podzielniki, mądrzejsi sa rozliczani z metra
          > kwadratowego.

          Tak jak piszesz jest właśnie w starym budownictwie (np. u moich rodziców).
          W nowych instalacjach stosowane jest wyłącznie indywidualne opomiarowanie
          (wcześniej napisałem jak to wygląda).

          --
          "Umiera powoli, kto nie podróżuje, kto nie czyta książek, nie słucha muzyki, kto
          nie obserwuje, nie rozmawia z nieznajomymi..."
          Pablo Neruda
      • 09.12.09, 22:30
        jot-23 napisał:

        > w blokowiskach nie mozna stosowac programowalnych termostatow, nawet
        > o tym nie pomyslalem, wiec zostaje albo wieszanie mokrych gaci albo
        > codzienne wojowanie z zaworami wszyskich kaloryferow.... ale to w
        > starszych blokach....
        >
        > jak sa ogrzewane te nowe, jak to sie mowi "apartamenty"?
        >

        W starych możesz wstawić zawory termostatowane, nawet u moich rodziców
        spółdzielnia wymieniła (budynek z 1978 roku).

        W nowym budownictwie stosuje się liczniki ciepła indywidualne dla każdego
        mieszkania. Przy czym spotyka się dwa rozwiązania. W tańszych zwykły licznik na
        rurce doprowadzającej ciepłą wodę do grzejników i płaci się za zużycie medium
        (mniej korzystne).
        W lepszych instalacjach (budynki o wyższym standardzie) są wyposażone w czujniki
        na wlocie i wylocie instalacji w mieszkaniu i wyliczane jest na podstawie
        przepływu i różnicy temperatur rzeczywiste zużycie energii cieplnej.


        --
        "Umiera powoli, kto nie podróżuje, kto nie czyta książek, nie słucha muzyki, kto
        nie obserwuje, nie rozmawia z nieznajomymi..."
        Pablo Neruda
    • 09.12.09, 23:59
      Na dowod, że walczymy, i ze to co pisze nie jest scenariuszem do
      filmu z gatunku fantastyka wklejam link do watku, jaki dzis ukazał
      się na radomskim forum. Temat dotyczy rozliczenia sezonu grzewczego
      2008-2009 w naszej spółdzielni. Jest to komentarz do artykułu jaki
      ukaże sie jutro w "Gazecie Wyborczej", a dziś ukazał sie w wydaniu
      internetowym. W treści jest link do tego artykułu. Tym razem to
      chyba prezio już przedobrzył!

      forum.gazeta.pl/forum/w,68,104152674,104152674,Goraco_na_Poludniu_koszty_ciepla_.html
      • 10.12.09, 00:36
        co walczyl z polakami.
        On Kiszot sie nazywal hehehe

        --
        "Gott, Ehre, Vaterland"
        • 10.12.09, 02:51
          ratpole napisał:

          > co walczyl z polakami.
          > On Kiszot sie nazywal hehehe
          >
          dawno to bylo bo wiatraki padly z wejscia komuny no ale ty pewnie te czasy
          pamietasz aha dziesiecine pobierales w mace? hehe no nie dla kosciola a dla
          towarzyszy rzecz jasna
          • 11.12.09, 05:39
            szczur, ida swieta, napisz cos o zakupach swiatecznych, acha, i nie zapomnij o
            PYSZNEJ kawiarce ze sklepu WLOSKIEGO. Ja mocze karpia w doopie za twoje zdrowie,
            hehehe
    • 11.12.09, 09:49
      Oglądałem przez ostatnio przez rok z ~50 mieszkań i w żadnym podzielników nie widziałem.
      Wynajmowałem wcześniej 48m2 blok 7p 21 mieszkań oplata 100eu w tym winda ,woda ciepla , woda zimna ,centralne ogrzewanie ,sprzatanie co tydzien klatki.
      Rok temu kupilem 80m2 4pokoje(dobrze rozplanowane) ,budynek 3-piętra 6-mieszkań ,parter sklep i przychodnia lek.
      Place 150eu w tym centralne ogrzewanie ,woda ciepla (zimna nie),sprzatanie co tydzien.
      Oplaty za zuzycie wody cieplej - ilosc osob zameldowanych.
      Ogrzewanie od powiezchni.
      Administrator mowil ze to juz 5-ty rok jak oplata dalej jest na poziomie 150eu .
      Najwiecej placi sie za wode ciepla jeli jest duzo osob zameldowanych sasiedzi nizej 3 dzieci i oni .
      Zima nie jest b.zimno ale sa b duze wiatry "bora" a mieszkanie jest na 3 strony swiata odkryte i dwoje duzych dzwi tarasowych kuchnia , dzienny a wiec straty ciepla spore.
      • 11.12.09, 09:56
        centralne i wodaciepla sa podlaczone tylko do 6 mieszkan do sklepu i przychodni nie.
        I nik sie nie interesuje jak sie gzeje ile zeberek itp.
        Ja niemam jescze zalozonych 2 kaloryferow (remont)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.