Sniegu coraz wiecej, siedzac w biurze patrze za okno i widze ze znowu gesto
pada. Wyslalam dziecko w gory na narty, pociag odjechal punktualnie, mam
nadzieje ze corka dojedzie na czas i ze wroci w pore, bo pokazywane wczoraj w TV
opoznienia po 300-500 minut aczkolwiek wygladaly egzotycznie, dla pasazerow sa
duzym problemem.
Ulice w Poznaniu sa slabo odsniezane poza glownymi, az dziw, ze autobusy jezdza
punktualnie. Chodniki sa w jeszcze gorszym stanie a snieg wcale nie chce
przestac padac. Brnelam dzis do biura przez snieg po kostki i nierowno ubity,
odgarniety byl tylko przed niektorymi domami.
Wracajac do tematu komunikacji miejskiej, zyczylabym sobie takiej w Sydney! O
osiagnieciu poziomu komunikacji w Berlinie albo Pradze nawet nie ma co marzyc....
Luiza-w-Europie
Forum AUSTRALIA