Zyc nie umierac w Polsce, tylko jeden warunek trzeba byc cwaniakiem!
Kasa Misiu, tylko kasa sie liczy...
"Np. 38 mln ludzi w Polsce, 10 mln emerytow, 6 mln dzieci+studenci, 3
mln bezrobotnych, 7 mln zatrudnionych w budzetowce, 1 milion - inne
przypadki, tez niepracujacy, zatem total: 11 mln aktywnych zawodowo,
placacych pelne skladki, ZUS itd. jednym slowem: 29% spoleczenstwa
pracujacych na reszte."
wyborcza.biz/biznes/1,101716,7513406,Emerytalna_niesprawiedliwosc.html
"Polski rynek pracy i system zabezpieczeń społecznych jest rażąco
niesprawiedliwy. Najmniejsza w Europie (relatywnie do liczby ludności) grupa
pracujących utrzymuje najliczniejszą rzeszę niepracujących, z których znaczna
część jest zdolna do pracy i znajduje się w wieku produkcyjnym. Spośród tych
nominalnie pracujących kilka milionów (rolnicy) nie ponosi zaś praktycznie
żadnych kosztów (podatkowych i składkowych) utrzymania owych niepracujących,
otrzymując nadto niemal za darmo wszystkie usługi publiczne i świadczenia
pokrywane z podatków i składek obciążających tę pozostałą niewielką resztę
pracujących. Najbardziej rażąca niesprawiedliwość dotyka osoby czynne zawodowo
po 55. roku życia, bo stanowią one nikły odsetek pracujących Polaków tej
kategorii wiekowej - większość z nich przebywa już na emeryturach i rentach,
często zresztą dorabiając gdzieś na boku i na czarno, a czasem też całkiem
legalnie i oficjalnie, bo nawet na to pozwala kuriozalny system
emerytalno-rentowy.
W rezultacie niewielka liczba pracujących legalnie poza rolnictwem, płacących
podatki i składki ZUS frajerów utrzymuje rzeszę żyjących spokojnie i wygodnie
na ich koszt. Kosztowność i marnotrawstwo tego systemu nie jest doprawdy jego
największym mankamentem i najważniejszym powodem, by go zmienić."