Gazeta.pl   Forum   Specjalne   Polonia   gorszy z was lepszy jest niż dobry cudzoziemiec :)

gorszy z was lepszy jest niż dobry cudzoziemiec :)

Autor: obrazoburca 29.02.04, 18:55
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
O polski charakter narodowy - Zadruga:
"Mickiewicz nauczał rodaków: "Jesteście wśród cudzoziemców jako apostołowie
wśród bałwochwalców." "Nie wszyscy jesteście równie dobrzy, ale gorszy z was
lepszy jest niż dobry cudzoziemiec." "Nie wy macie uczyć się cywilizacji od
cudzoziemców, ale macie uczyć ich prawdziwej cywilizacji chrześcijańskiej." I
tak dalej, i tym podobne brednie.2)
To zostało wydrukowane w roku 1832, świeżo po klęsce Powstania Listopadowego,
kiedy na emigracji znalazła się tłumnie elita tego powstania. Z tej elity nie
zaprotestował nikt. Nie znalazł się nikt, kto by nazwał autora mianem, na jakie
zasługiwał: mianem durnia i szkodnika.
Nie ma nic z ducha polskiego w tym mesjanizmie, ocieka on katolickim
cierpiętnictwem. "Kościół cierpi, gdy nie cierpi" - ten dowcip oddaje istotę
rzeczy. Porażonym klęską wrześniową Polakom przypomniał o tym specjalnym
orędziem z dnia 30 IX 1939 roku Pius XII: "łzy dla chrześcijanina mają swą
nadnaturalną wartość i słodycz."
3)
Papieżowi zawtórował biskup polowy Wojsk Polskich Józef Gawlina. W roku 1940
jako jedno z pierwszych wydawnictw dla spragnionych słowa polskiego żołnierzy
na obczyźnie ukazał się zeszyt Nauki Chrystusowej, organu szefa duszpasterstwa
I Korpusu w Wielkiej Brytanii. Zeszyt ma tytuł O cierpieniu i jemu w całości
jest poświęcony. Czytamy tam: "I dlatego Kościół z powołania swego, z natury
swej cierpi. Nie jest rzeczą przygodną, że Kościół idzie drogą krzyżową; jest
powołaniem Kościoła cierpieć, i dlatego Kościół bez cierpienia obyć się nie
może. Owszem, im bardziej Kościół cierpi, tym doskonalej spełnia swoje zadanie.
Stąd wniosek jasny, że cierpienie należy do istoty życia chrześcijańskiego. Kto
przez łzę patrzy na świat, ten patrzy obiektywnie i ma sąd prawdziwy. Dlatego
cierpienie jest najlepszą i najkrótszą drogą do religii i do Boga."
Cierpienie zatem jest surowcem, z którego wychodzi bezcenny produkt: zbawienie.
Wytwórnia, założona przed dwoma tysiącami lat, jest wciąż w pełnym ruchu i
reklamuje się. Hasłem integrystycznej organizacji katolickiej "Opus Dei"
jest: "Uświęcajmy cierpienie."
4) Więc uświęcają, sami cierpią niewymownie rozjeżdżając po Polsce luksusowymi
limuzynami. Encyklopedia katolicka, Lublin 1979, w tomie III wyjaśnia pod
hasłem Cierpienie: "C. towarzyszące życiu każdego chrześcijanina nie jest
pozbawione sensu. C. jest błogosławieństwem, ponieważ zapewnia wejście do
Królestwa Bożego, lepiej pozwala dostrzec dzieła Boże i zapewnia udział w
przyszłej chwale.W aspekcie transcendentnym c. złączone jest z działaniem
Opatrzności Bożej w świecie i dlatego nie można go uważać za bezsensowne;
trzeba by bowiem wtedy wykluczyć działanie Boga Stwórcy i Zbawcy, będącego
nieskończoną miłością i mądrością."
--
Czy zachodzi związek, i jaki, pomiędzy zasadą "vanitas vanitatum et omnia
vanitas" a nagminnie obserwowanym zjawiskiem znanym jako "tumiwisizm"? Antoni
Wacyk
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.