Gość portalu: tow. kapelan napisał(a):
> Gdy wieczorne wstają zorze
> Zanim głowę do snu złożę
> Modlitwę moją zanoszę
> Bogu, Ojcu i Synowi
> Dopier...e sąsiadowi
>
> Dla siebie o nic nie wnoszę
> Tylko mu dosrajcie proszę
> Kto ja jestem?
> Polak mały
> Mały, zawistny i podły
> Jaki znak mój?
> Krwawe gały
>
> Oto wznoszę moje modły
> Do Boga, Marii i Syna
> Zniszczie tego sk...a
> Mojego rodaka sąsiada
> Tego wroga
> Tego gada
> Żeby mu okradli garaż
> Żeby go zdradzała stara
> Żeby mu się żona z czarnym
> I w ogóle, żeby miał marnie
> Żeby mu spalili sklep
> Żeby dostał cegłą w łeb
> Żeby miał AIDSA i raka
> Oto modlitwa Polaka
>
> Jeśli Polska nie zginęła
> My ją dobijemy
> Czego obca moc nie wzięła
> Sami rozgrabimy
> Jeszcze Polska
> Ojcze nasz
> Póki my żyjemy
> Nie będzie obcy pluł nam w twarz
> Sami sobie naplujemy.
electra5 napisała:
w wypadku Polski, rozbiory kraju mialy miejsce nie dlatego,ze Polacy byli tacy
dobrzy a sasiedzi zli. Wynikaly one ze sprzedajnosci Polakow, kolaboracji z
sasiadami za pieniadze i inne korzysci. Rezultatem byly rozbiory Polski,
Pomyslcie,ze takich Kulczykow bylo przed rozbiorami Polski duzo wiecej.
Popatrzcie na tzw. polska arystokracje. Ci wszyscy ksiazeta, ksiezniczki,
hrabiowie itd. nie sa wymyslem polskim, malo tego na palcach jednej reki mozna
policzyc arystokratow, ktorzy, tytuly dostali od polskiego krola Piasta czy
Jagiellona, badz Sejmu. Cala reszta to sprzedawczyki, ktorzy zasluzyli sie albo
carowi albo Niemcom czy Austriakom, za to ze spiskowali przeciw wlasnemu
krajowi dostawali tytuly.
Tradycja zdrady i sprzedawania kraju jest w Polsce dluga. Sam krol August
Poniatowski byl kochankiem carycy Katarzyny II i mial z nia corke, za swoje
uslugi dostal tytul krolewski (wiec nie ma co narzekac na to ,ze Polki sa
dziwkami, panowie nie sa wcale lepsi!)Poza tym co by o Polsce nie powiedzial,
to Wschod Europy. A ta czesc swiata, dzieki bliskosci Rosjan i Azji,
charakteryzuje sie prymitywizmem obyczajow, brudem i powszechnie panujacym
chamstwem. Tego niestety nikt nie zmieni, taki jest charakter narodowy. Jakos
sie to wszystko trzymalo pod Ruskimi, kazdy udawal, ze jest dobry i
uciemiezony przez rezim, bo to ladnie wygladalo, poza tym byl to najlatwiejszy
sposob zwrocenia na siebie uwagi i pozniej mialo sie przywilej chodzenia w
glorii opozycji. Nie potrzebne bylo nic:ani znajomosc polityki, ani jakas
doglebna wiedza. Wystarczylo krzyczec donosnie, jak to w Polsce zle i jak sie
cierpi, mozna tez bylo udzielac wywiadow dziennikarzom zachodnim i opowiadac
roznego rodzaju banialuki o pragnieniu wolnosci. Sam opowiadajacy i opozycyjny
gosc nie wiedzial na czym wolnosc polega ale gadal. Teraz nikt niczego nie
udaje i jest taki, jaki jest a jaki jest widac. Nie ma co sie oklamywac, Polska
to zacofany, prymitywny kraj na wschodzie Europy, gdzie ludzie nie lubia sie
uczyc, sa brudni i sprzedajni, nie grzesza dobrymi obyczajami i generalnie
odznaczaja sie daleko posunieta demoralizacja spoleczna. Ci, co wyjechali za
komuny, kiedy jeszcze Polakow trzymano mocno za gebe po rusku, dziwia sie
zmianom, coz moi kochani, czasy udawania i bajek rosyjskich minely a zostala
smutna prawda.
--
Polonijny wortal polecany przez
Anielkę z bydgoskiego wysrolu