Zycie w USA bez waznej wizy
MOja siostra poleciała w lutym do USA, miała noramlna wize turystyczną. Poniewaz była to jej trzecia wizyta, zakładała, że dostanie pozwolenie na pobyt na pół roku ( nie ma co ukrywac, planowała nieco tam zarobic na kontunuację studiów). Niestety, dostała pozwolenie na 3 mies. i teraz postanowiła, ze nie wraca do Polski, tylko zostaje. Rodzinie ręce opadły - wiadomo, przerwała studia, będzie tam nielegalnie...
Z tego, co mówi siostra, to sytuacja nie wygląda tak zle - owszem, nie moze głosowac, ale poza tym moze zyc całkiem normalnie ( poza przyjazdem na wakacje do Polski, rzecz jasna;) i nikt nie ma prawa jej sprawdzic ( do momentu, kiedy nie popadnie w konflikt z prawem) i ze multum ludzi tam tak zyje ( Illiniois). Nie wiemy, co o tym myslec, jak to wygląda w praktyce, i co jej tak naprawde moze grozic? Czy jest tu ktos, kto ma podobne doswiadczenia?