Gazeta.pl   Forum   Specjalne   Polonia   Wycieczka do Krakowa

Wycieczka do Krakowa

Autor: polonus5 23.01.12, 00:41
Prezydent RP
Marszałek Senatu
Przewodniczący Komisji Senatu do spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą
Przewodniczący Komisji Sejmu do spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą
Minister Spraw Wewnętrznych
Minister Spraw Zagranicznych Ten list jest moim oficjalnym zażaleniem i skargą na organ Ochrony Granic lotniska w Warszawie, który to organ odmówił mi powrotu do Kanady samolotem LOT, 4 stycznia 2012 roku. Zostałam zatrzymana wbrew mojej woli w granicach Polski. Wspólnie z mężem narażeni zostaliśmy na dodatkowe koszty "ucieczki" z Polski do Kanady przez inne kraje Europy. Doznaliśmy niepotrzebnego napięcia nerwowego. Mąż stracił dwa dni pracy. Uważam, że pracownicy Ochrony Granic nadużyli władzy oraz złamali prawa człowieka do wolności opuszczenia kraju.
Jestem obywatelką Kanady i Polski. Legitymuję się ważnym paszportem kanadyjskim. Mieszkam za granicą Polski od czerwca 1981 roku. Muszę również nadmienić, że staram się o nowy polski paszport w Konsulacie Polskim w Toronto od czerwca 2011 roku. Proces jest długi i skomplikowany w związku z wymaganymi przez konsulat procedurami i dokumentami. Pracownicy konsulatu starają się przeszkadzać raczej niż pomagać.
Na następnych stronach załączam opis wydarzeń granicznych wjazdu i wyjazdu z Polski opisanego przez mojego męża Bolesława, który towarzyszył mi w podróży i był świadkiem wydarzeń. Ja ciągle jestem pod napięciem nerwowym. Pisanie sprawia mi kłopot.
Z poważaniem
Bożena Golarz
Toronto Ontario
Kopie: Ambasada Polska w Ottawa, Kongres Polonii Kanadyjskiej
***
Wycieczka do Krakowa, grudzień 23, 2011 - styczeń 6, 2012
Przylot.
Lądujemy LOT-em w Warszawie 24 grudnia z Toronto. Podchodzimy do okienek kontroli paszportowej. Ustawiamy się przy okienku Non-EU. Okienka EU opróżniają się szybko. Urzędnicy z okienek EU machają, żeby podejść. Maria i Scott zostają w kolejce Non-EU. Prezentuję kanadyjskie paszporty. Urzędnicy pytają nas, czy mamy paszporty polskie. Odpowiadamy, że tak, ale Bożeny paszport jest nieważny. Urzędnik chce je widzieć. Paszporty kanadyjskie lądują z powrotem w moich rękach. Mój polski paszport wraca do mnie. Urzędnik zwraca się do Bożeny: "Pani na ten paszport nie wyjedzie. Jest nieważny". Odzywam się ja: "Pani nie ma intencji wyjeżdżać na ten paszport. Pani posługuje się paszportem kanadyjskim". Urzędnik powtarza jak złamana płyta: "Pani na ten paszport nie wyjedzie". Myślę w duchu, że chłopak młody, pewnie niewyszkolony poprawnie w odprawie paszportowej. Nie chcę się kłócić. Nie ma powodu. Pytam półżartem: Czy możemy wejść, czy mamy wracać do Kanady? Urzędnik odpowiada: Proszę iść. Po krótkim locie jesteśmy w Krakowie.

Wylot
Lądujemy z Krakowa w Warszawie. Podchodzimy do odprawy paszportowej do Toronto. Podajemy paszporty kanadyjskie. Pani urzędniczka pyta o paszporty polskie. Podajemy polskie jak kazano. Urzędniczka otwiera paszport Bożeny i tonem rozkazującym mówi: "Pani nie jedzie". Pytamy dlaczego. "Nieważny paszport". Przecież kanadyjski paszport jest ważny, odpowiadamy zgodnie. Urzędniczka: "Nie ma pieczątki". Rozumiem, że nie ma pieczątki wjazdu do Polski. To nie nasza wina, że wasza organizacja nie przybiła pieczątki przy wjeździe, odpowiadamy. Urzędniczka: "Ci na dole nie wiedzą, co robią". Myślę, że mówi o swoich kolegach z odprawy przy wjeździe. Odzywam się: To proszę naprawić błąd kolegów i przybić pieczątkę. W myślach nie rozumiem zupełnie, w czym jest problem. Urzędniczka wychodzi. Przed wyjściem z budki dodaje: "Pani nie jedzie". Znika na parę minut. Wraca i mówi: "No to kto jedzie, a kto nie jedzie". Myślę, czyżbyśmy mieli wybór? Urzędniczka: "Konfiskujemy paszport polski" i podaje zaświadczenie o konfiskacie. Pytam: Czy możemy rozmawiać z kimś wyższym stopniem? Urzędniczka podaje nam kawałek papieru z numerem telefonu. "Zamówcie spotkanie. Komendant przyjmuje w poniedziałki od 10 do 12" (dzisiaj jest środa). Potem okazuje się, że pod tym numerem nikt nie podnosi słuchawki. Pytam na koniec, dlaczego jesteśmy zatrzymani? Czy złamaliśmy prawo? Urzędniczka odpowiada ironicznie: "Przecież nie macie kajdanek na rękach". Maria (córka urodzona w Kanadzie) i Scott przeszli przez kontrolę. Stoją zamurowani. Maria ma łzy w oczach. Machamy, aby poszli do samolotu. Maria podbiega do furtki, żeby nas uściskać na pożegnanie. Za nami stoi mężczyzna. Jemu też nie pozwolili wyjechać. Ma być w Nowym Jorku jutro. Jest spokojny, ale widzę zdenerwowanie.
Noc spędzamy w Warszawie u krewnego Bożeny. Ja szukam jak szalony tanich połączeń do Toronto z krajów sąsiadujących, aby ominąć polskie władze graniczne. Ceny wysokie. Od 1600 do 3000 dol. za osobę. Znajduję połączenie Lizbona - Toronto za 600 dol. i Warszawa - Lizbona za 330 dol. Kupuję. Odprawa do Lizbony z bramki 23 sąsiadującej z bramką 22, gdzie siedzą urzędnicy paszportowi. Te same twarze. Bożena trzyma się w cieniu, aby nas nie poznaliÉ Wreszcie odlot do Lizbony przez Madryt. Noc w Holiday Inn Express. Wyśmienite śniadanie z portugalskim pieczywem. Jedziemy na lotnisko. Podchodzimy do okienka paszportowego. Uprzejmy Portugalczyk informuje nas o braku pieczątek wjazdowych. Doradza, aby na przyszłość zawsze trzymać bilety lotnicze wjazdu do strefy Schengen na wypadek, gdy urzędnicy zapomną wbić pieczątki. To jest wystarczający dowód, że nie przekroczyliście dozwolonej długości pobytu, dodaje. Macha ręką, życzy przyjemnego lotu. Samolot do Toronto był wypełniony pasażerami z kanadyjskimi paszportami mówiącymi po portugalsku. Jestem zazdrosny. Portugalsko-kanadyjscy obywatele nie mają naszych "polskich" problemówÉ Wstyd nam za Polskę. Przecież chcemy robić to samo co oni. Odwiedzić, zostawić pieniądze.
Bolesław Golarz
Toronto, Ontario, Kanada
pgolarz@yahoo.com
Autoryzuję publiczną publikację tego listu przez każdego posiadacza jego duplikatu. Uważam, że należy ostrzec Polaków posiadających podwójne obywatelstwa przed ryzykiem podróżowania do Polski. Należy również poinformować Polaków mieszkających w Polsce o nadużyciach władzy i łamaniu praw człowieka przez ich organy graniczne.
bpg
Od redakcji: Pozostaje ubolewać. Czekamy na Państwa reakcje.
--
Nisko sie klaniam
img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.