"Przed ciążą wszystkie pracowały, radziły sobie, miały plany. Teraz na głodowym zasiłku czekają, aż dla dziecka znajdzie się miejsce w państwowym żłobku lub przedszkolu, a dla nich wyrozumiały pracodawca, któremu nie będą przeszkadzały zwolnienia i choroby. Nie mają żadnej pewności, że znajdą jedno lub drugie. Na razie wegetują."
wyborcza.pl/1,118283,10633977,Samotne_matki___menedzerki_ubostwa.html
--
McOv