• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

za co okrutnie przeplaciliscie

  • IP: *.jci.com 23.04.02, 21:37
    Gdzies na Forum przeczytalam, ze dentysta bierze $800 na godzine. Ze smutkiem
    powiadamiam, ze kedys zaplacilam $1450 za niecalo godzine (leczenie kanalowe).
    Edytor zaawansowany
    • Gość: --Michal IP: *.tiaa-cref.org 23.04.02, 21:42
      Gość portalu: kk napisał(a):

      > Gdzies na Forum przeczytalam, ze dentysta bierze $800 na godzine. Ze smutkiem
      > powiadamiam, ze kedys zaplacilam $1450 za niecalo godzine (leczenie kanalowe).

      Nie przejmu sie to chodzilo raczej o sredni koszt/za godzine. Czesto wykonuje
      tansze uslugi.
      • 23.04.02, 21:43
        Gość portalu: --Michal napisał(a):

        > Nie przejmu sie to chodzilo raczej o sredni koszt/za godzine. Czesto wykonuje
        > tansze uslugi.

        hehe no wlasnie, teraz moze kk pojsc i przeczyscic zeby za $100 i srednia bedzie
        juz bardziej do strawienia
        • Gość: kk IP: *.jci.com 23.04.02, 22:01
          > hehe no wlasnie, teraz moze kk pojsc i przeczyscic zeby za $100 i srednia bedzi
          > e
          > juz bardziej do strawienia

          Wlasnie ze nie moge, bo gosciu robi tylko kanalowe i wzwyz (czyli np. jakies tam
          zabiegi w szczece). Do tego pracuje tasmowo - ja u mnie w buzi cos sie suszy, to
          juz w tym czasie obrabia nastepnego pacjenta...

    • 23.04.02, 21:42
      Gość portalu: kk napisał(a):

      > Gdzies na Forum przeczytalam, ze dentysta bierze $800 na godzine. Ze smutkiem
      > powiadamiam, ze kedys zaplacilam $1450 za niecalo godzine (leczenie kanalowe).

      :))) nie przejmuj sie, nie zalujesz chyba ze masz zab? no ale co fakt to fakt,
      mozna bylo wyrwac za $50 :))


      z tym $800 za godzine, to tez sie nie przejmuj, bo dentysci nie maja stalych
      stawek, tylko raczej stale ceny za rozne procedury.

      ja pare razy przeplacilem za akcje co niektorych firm hehehe wyobraz sobie smialy
      pobankrutowac
    • 23.04.02, 21:44
      Gość portalu: kk napisał(a):

      > Gdzies na Forum przeczytalam, ze dentysta bierze $800 na godzine. Ze smutkiem
      > powiadamiam, ze kedys zaplacilam $1450 za niecalo godzine (leczenie kanalowe).

      to ty sie leczyles w beverly hills? to ciekawe jak zyca ci za 3k$/mies brutto.
      Bez zebow chyba nieeee ?
    • 23.04.02, 21:46
      w szwajcari 1 chf (1.33 DEM) a 30km na polnoc w rfn byl za .50 DEM ten sam ;o)
      • Gość: rafi IP: *.ethz.ch 24.04.02, 15:21
        ok, ok, a za serek typu ostrowia dalbys 10PLN? tyle kosztuje w szwajcarii...
        :)

        paw_dady napisa?(a):

        > w szwajcari 1 chf (1.33 DEM) a 30km na polnoc w rfn byl za .50 DEM ten
        sam ;o)

    • Gość: theend IP: *.nas.onetel.net.uk 23.04.02, 21:57
      dalem £2 zeby sie odlac
      dalem £5 za butelke "kranowy"
      dalem £150 za pierwszy tydzien w necie
      dalem £400 za zepsute i nigdy nie urochomione auto...
      wieksze frajestwa (w sensie£££)..wstydze sie przyznac
      • Gość: sharky IP: 5.2.1R1D* / *.caterpie.dialup.pol.co.uk 23.04.02, 22:01
        £700 za posrednictwo prawniczki. Mniej wiecej tyle kosztuje 3 godziny jej
        pracy...
    • Gość: kk IP: *.jci.com 23.04.02, 22:15
      50 DM w Chorwacji za plyn do uszczelnienia chlodnicy warty 20PLN.

      $200 za wizyte u weterynarza, ktory sie pomylil z diagnoza i zapisal kotu
      Valium (na wysiek w plucach). Pare godzin pozniej $800 za wizyte na
      weterynaryjnym pogotowiu. Valim sie przydalo - mnie ;)

      Smialo rodacy, nie wmawiajcie mi ze najwieksze wasze glupstwo finansowe to
      przeplacenie za jogurt!!
    • Gość: ewa IP: *.turboline.skynet.be 23.04.02, 22:27
      2500 euro - koszt przejazdu do Polski wypozyczonym samochodem; w tym: 300 euro
      wypozyczenie samochodu, reszta na pokrycie zniszczen dokonanych przez
      wlamywaczy- samochod nie byl na Polske ubezpieczony
      500 euro porednictwo prawniczki (1h pracy)
      90 euro - fryzjer
      grrr
      klatwa jakas, czy co...
      • Gość: deadend IP: 209.167.118.* 23.04.02, 22:51
        zamiast spierdalac na czas od idiotki wyruchalem ja i zaszla w ciaze i teraz
        mam sliczne baby za ktore bede placil przez nastepne wielenascie lat kurewska
        fortune.
        • Gość: kk IP: *.jci.com 23.04.02, 22:57
          deadend napisał(a):
          > zamiast spierdalac na czas od idiotki wyruchalem ja i zaszla w ciaze i teraz
          > mam sliczne baby za ktore bede placil przez nastepne wielenascie lat kurewska
          > fortune.

          Jezyk masz dosadny, ale rozumiem twoja frustracje. Wysoka cena za jeden strzal...

    • Gość: casio IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.02, 01:22
      w pradze jeden dzien po denominacji korony , w taksowce z dworca na hradczany
      1100 koron !!! normalnie bedzie ze 100 maximum z szampanem !!!!
      q....to auto moglem ca¤e za te pieniadze kupic !!!!!
    • Gość: Lech IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.04.02, 02:32
      Kanalowe leczenie nie robi sie w ciagu jednej wizyty.
      • Gość: johnny IP: *.client.attbi.com 24.04.02, 02:42
        Moze nie w Polsce oo ale tam jeszcze na zywca wierca zeby.
        Istny horror
        • Gość: Mimi IP: *.okaloosa.lib.fl.us 24.04.02, 19:12
          Gość portalu: johnny napisał(a):

          > Moze nie w Polsce oo ale tam jeszcze na zywca wierca zeby.
          > Istny horror

          Powiem Ci,ze nie wiem skad masz te dane,znieczulenia podaja wszedzie.A tak
          ogolnie,to na zywca,jest lepiej dla lekarza,jezeli chcesz zeby Twoj zab byl
          zywy,wiadomo jak daleko jestes od miazgi!
      • 24.04.02, 02:47
        Gość portalu: Lech napisał(a):

        > Kanalowe leczenie nie robi sie w ciagu jednej wizyty.

        yo lech

        www.dentalcomfortzone.com/archive/PainlessRootCanal.html

        pamietam , jak kiedys, dawno dawno temu, roblem root canal u ruskiej dentystki
        na brooklynie hehe, faktycznie musialem chodzic z 4 razy... bo za kazdym razem
        cos spieprzala i musialem z koszmarnym bolem wracac spowrotem...ehhh
    • 24.04.02, 03:46
      Dolara za mala buteleczke. Nigdzie nie ma taniej. Mowie o piwie a nie o
      Bud/Miller.
      Za parking w Vail (osrodek narciarski) - 12 USD.

      Gość portalu: kk napisał(a):

      > Gdzies na Forum przeczytalam, ze dentysta bierze $800 na godzine. Ze smutkiem
      > powiadamiam, ze kedys zaplacilam $1450 za niecalo godzine (leczenie kanalowe).

      • Gość: boss IP: *.tnt11.ewr3.da.uu.net 24.04.02, 03:55
        za wode mineralna mala buteleczke 5US$ w porcie lotniczym we Frankfurcie.
        • Gość: @27 IP: *.proxy.aol.com 24.04.02, 04:20
          Z tego co czytam, to wychodzi na to, ze ja zyje cheap. Ale kiedys kupilam
          jeansy w Gap za 48 dolcow i dwa tygodnie pozniej przecenili na 21.99. Bolalo
          jak diabli.
          Moj dentysta brak "tylko" 350 za kanalowe bo bylam w jakims "Concordia Program".
          • Gość: aniutek IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 24.04.02, 04:30
            Helsinki airport, zabawka pod tytulem Pik a choo / pisownia??/ za
            rownowartosc $20 kiedy w NYC chodzily po $5...... mala rzecz, a te
            wieksze hmmm nie sa takie jednoznaczne
          • 24.04.02, 14:58
            Gość portalu: @27 napisał(a):

            > Z tego co czytam, to wychodzi na to, ze ja zyje cheap. Ale kiedys kupilam
            > jeansy w Gap za 48 dolcow i dwa tygodnie pozniej przecenili na 21.99. Bolalo
            > jak diabli.

            Zachowaj rachunek, oddaj portki za 48 i kup ponownie za 21.99 OK?
            A niektore sklepy w ogole maja price adjustment w takich wypadkach....
    • 24.04.02, 06:58
      byly tenisowki. Rok wczesniej takie kosztowaly $60 a tu nagle $120. Ale ze byly
      bardzo wygodne wiec wzialem. Mam je do dzis i cigle nosze ale wspomnienie, ze
      przeplacilem boli. Raz na jakis czas je zakladam i wszystkim bardzo sie
      podobaja. Ciekawe ile by dali za nie na ebay?
      • 24.04.02, 10:28
        No takie przechodzone przez "samego Drapieznika" to moglyby zawrotna cene
        osiagnac. Kupil by pewnie ktos z forum aby ich uzyc jako namiastki lalki voo-
        doo :-))

        ro-bert
        • 25.04.02, 02:51
          wiesz, tez myslalem, ze to zart. Ale znajomi mnie przekonali, ze jest pelno
          facetow ktorzy takie trepy by kupili. Niedawno para starych jinsow poszla za
          27k.
    • Gość: Maria IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.02, 10:34
      Podarowalam mojej corce telefon komorkowy na 16 urodziny i to nie na karte a na
      kontrakt, oczywiscie na moje imie...
      Jezeli chcecie znac final, to tylko powiem, ze po kilku miesiacach
      skonfiskowalam jej te Nokie.
    • 24.04.02, 11:52
      Za mojego bylego meza. Wzielam go bez forsy, zainwestowalam czas i fortune a
      wyszlam na tym tak, ze musialam dorabiac sie od nowa. Nastepnym razem wyjde za
      maz za bogatego (albo za bogata - plec obojetna), byle odegrac sie finansowo!

      ;-))
      Luiza-w-Ogrodzie
    • 24.04.02, 14:51
      Mnie przedostatni zwiazek doprowdzil do ruiny, do tej pory mam koszmary jak R.
      Ochodzki, z tym ze u mnie poszly w ruch karty kredytowe, 'rachunki na czarna
      godzine' i pozyczki pod nieruchomosci, a luba byla bawi sie nieuchwytna gdzies
      na Kanarach. Jakos udalo mi sie to wszystko przezyc, ale do tej pory nie moge
      sie pozbierac...
      • 24.04.02, 14:54
        Powinienes sie bogato ozenic
        ;-)


        Luiza-w-Ogrodzie
        • 24.04.02, 15:00
          ale lepiej jak sie uwaza z lokowaniem uczuc, bo pozniej czlowiek jest troche
          sfrustrowany i zaczyna chowac wszystko po sejfach...
          Jakos udalo mi sie odrobic straty, ale zal sie pozostal. Musialem lapac
          wszystkie fuchy i siedziec po nocach i zrobil sie ze mnie pracocholik...A o
          ozenku na razie nie mysle, moze bezpieczniej randeczki, spotkanka, kawiarenki...
          • 24.04.02, 15:04
            chyba na starosc jesz mnie skleroza dopada...
        • 24.04.02, 15:03
          Tyle mnie kosztowalo wynajecie tzw bailmana, by wplacil za mnie kaucje w
          sadzie....Niestety nie dysponowalem gotowka w tej wysokosci "od reki".
          Dla zainteresowanych -wyrok koncowy w sprawie: Grzywna 1000 dolcow.
          • Gość: Mirko IP: 65.206.44.* 24.04.02, 15:08
            macacz napisał(a):

            > Tyle mnie kosztowalo wynajecie tzw bailmana, by wplacil za mnie kaucje w
            > sadzie....Niestety nie dysponowalem gotowka w tej wysokosci "od reki".
            > Dla zainteresowanych -wyrok koncowy w sprawie: Grzywna 1000 dolcow.

            No to "kiss your green card/citizenship (właściwe skreślić) goodby" - to taki
            drobny dodatkowy koszt.
            • 24.04.02, 15:14
              Gość portalu: Mirko napisał(a):

              > macacz napisał(a):
              >
              > > Tyle mnie kosztowalo wynajecie tzw bailmana, by wplacil za mnie kaucje w
              > > sadzie....Niestety nie dysponowalem gotowka w tej wysokosci "od reki".
              > > Dla zainteresowanych -wyrok koncowy w sprawie: Grzywna 1000 dolcow.
              >
              > No to "kiss your green card/citizenship (właściwe skreślić) goodby" - to taki
              > drobny dodatkowy koszt.

              Chyba kpisz w zywe oczy. Wybailowalem sie , wzialem lokalnego adwokata ( 1500
              dol)i aplikujac o obywatelstwo mialem rekord czysty jak lza. W przeciwienstwie
              do mego kolesia, ktory za jazde po pijaku wyszedl z aresztu na OR, ale nie zadbal
              o expungement.
              I mowiac szczerze, nie uwazam juz teraz ze przeplacilem tak naprawde, bo skapy
              traci zawsze 2 razy.
              Na lekarzu i adwokacie oszczedzac nie nalezy.


              • Gość: Mirko IP: 65.206.44.* 24.04.02, 15:36
                macacz napisał:

                że Mirko napisał:
                >
                > że macacz napisał:
                > >
                > > > Tyle mnie kosztowalo wynajecie tzw bailmana, by wplacil za mnie kauc
                > je w
                > > > sadzie....Niestety nie dysponowalem gotowka w tej wysokosci "od reki"
                > .
                > > > Dla zainteresowanych -wyrok koncowy w sprawie: Grzywna 1000 dolcow.
                > >
                > > No to "kiss your green card/citizenship (właściwe skreślić) goodby" - to t
                > aki
                > > drobny dodatkowy koszt.
                >
                > Chyba kpisz w zywe oczy. Wybailowalem sie , wzialem lokalnego adwokata ( 1500
                > dol)i aplikujac o obywatelstwo mialem rekord czysty jak lza. W przeciwienstwie
                >
                > do mego kolesia, ktory za jazde po pijaku wyszedl z aresztu na OR, ale nie zadb
                > al
                > o expungement.
                > I mowiac szczerze, nie uwazam juz teraz ze przeplacilem tak naprawde, bo skapy
                >
                > traci zawsze 2 razy.
                > Na lekarzu i adwokacie oszczedzac nie nalezy.

                O tak? A co odpowiesz na pytanie "czy byłeś aresztowany/karany", że zasadniczo
                nie, ale troszkę tak?
                $ 50 tys. kaucji nie dostaje się z reguły za przejechanie rowerem ogona psa
                sąsiada.

                • 24.04.02, 15:48
                  Na pytanie czy bylem aresztowany, odpowiedzialem ze TAK, bo ozustwo w trakcie
                  interview jest "gorsze od faszyzmu". Na to pada oczywiscie pytanie o
                  conviction. Na to pokazuje sie court disposition, ktory mowi, ze charges byly
                  downgraded do tego i tamtego a original charges byly dropped oraz ze conviction
                  jest takie a takie.
                  Dla INS w tym przypadku istotne jest conviction oraz to, ze oryginalne
                  oskarzenie zostalo dropped. Legalny immigrant moze zas byc deportowany, jesli
                  oryginalne oskarzenie jest zagrozone wyrokiem POWYZE 1 roku wiezienia. Moje nie
                  bylo !
                  Wysokosc kaucji nie ma scislego zwiazku z zarzutem. Wprawdzie 4 bodajze
                  amendement mowi, ze bail nie powinien byc excessive, ale to tylko teoria.
                  Znaczenie ma np to , ze "klient" zamieszkuje 1000 mil od miejsca,( jak ja
                  wtedy) w ktorym go zatrzymano, nie ma nikogo w tym miejscu kto moze za niego
                  zareczyc, nie ma nieruchomosci w okolicy itp. To sie nazywa w luznym
                  tlumaczeniu "powiazanie ze srodowiskiem". Taki aresztowany jest podejrzanym z
                  wysokim ryzykiem "ucieczki" czy niestawienia sie na sprawe.
                  A w ogole, to czy uwazasz, ze np. fakt omylkowego aresztowania zaa zabojstwo,
                  powinien miec wplyw na czyjes dalsze losy i zycie?( Nie, ja nie bylem za to
                  aresztowany...)
                  Bo ja osobiscie uwazam, ze nie...
                  • 25.04.02, 02:56
                    jako moje 2 grosze to czasem mimo, ze wszystko swiadczy na nasza niekorzysc
                    moze byc tak, ze z cala sprawa nie mielismy nic do czynienia az nam cos probuja
                    przylatac...
        • 24.04.02, 15:09
          no, ale chetnie pogadam...
          • Gość: Mirko IP: 65.206.44.* 24.04.02, 15:42
            luiza-w-ogrodzie napisał(a):

            > Za mojego bylego meza. Wzielam go bez forsy, zainwestowalam czas i fortune a
            > wyszlam na tym tak, ze musialam dorabiac sie od nowa. Nastepnym razem wyjde
            za
            > maz za bogatego (albo za bogata - plec obojetna), byle odegrac sie finansowo!
            >
            > ;-))

            Trampki? Spodnie? Dentysta? Kaucja? Adwokat? Lotniskowa zabawka dla dziecka?
            No, koleżanko Luizo, wychodzi mi na to, że nikt Cię póki co nie przebił i nawet
            nie jest w pobliżu z tym kompletnie nietanim mężem, który nie dość że podle
            wykorzystał, to jeszcze rzucił... (Może to i faktycznie lepiej...)
            Ale może dziecko jest OK?
            • Gość: narval IP: *.abo.wanadoo.fr 24.04.02, 20:23
              12 lat temu zdecydowalismy sie na zakup domu; szukalismy ok. 4m-ce i
              znalezlismy; podpisalismy u notariusza <promesse d'achat> wplacilismy ok.
              3tys. euros jako rezerwe do zakupu tegoz domu, i.....na nastepny dzien znajomy
              doniosl nam, iz jego sasiadka-wdowa sprzedaje swoja posiadlosc! W tej samej
              cenie, ale duzo wiekszy metraz domu i ogrodu; jeden feler, sporo prac
              remontowych; oczywiscie 3tys. euros poszly w zapomnienie! Nie doszlo do zakupu
              pierwszego domu, a 'diengi', ma sie rozumiec samo przez sie - przepadly;
              natomiast mieszkamy do dzisiaj, juz w wyremontowanym, odnowionym, bialym
              domku, tyle, ze bez znajomego, ktory naprowadzil nas na trop tego domu;
              wyemigrowal na przeciwlegly kraniec regionu paryskiego;

              Druga strata ma miejce na dniach! Sa to oczywiscie akcje Vivendi; wiecej nie
              pisze, bo to istna chustawka!:((
            • 25.04.02, 01:34
              Gość portalu: Mirko napisał(a):

              > Trampki? Spodnie? Dentysta? Kaucja? Adwokat? Lotniskowa zabawka dla dziecka?
              > No, koleżanko Luizo, wychodzi mi na to, że nikt Cię póki co nie przebił i nawet
              > nie jest w pobliżu z tym kompletnie nietanim mężem, który nie dość że podle
              > wykorzystał, to jeszcze rzucił... (Może to i faktycznie lepiej...)
              > Ale może dziecko jest OK?

              Mirko, nie sadze, zebym byla jedyna z tak marna inwestycja.

              Zas co sie tyczy meza to go wyrzucilam, a on w odwecie mnie oskubal - i swoja
              druga byla zone tez (widac nabral wprawy w podlym wykorzystywaniu ;=). Masz
              absolutna racje, ze wyszlo mi to na dobre - zrobilam dyplom, zdobylam przyjaciol,
              zaczelam plywac na dlugie dystanse, mam prace, ktora lubie... cholera, wychodzi
              na to, ze to przeplacenie nie wyglada tak zle w perspektywie czasu.

              Dzieci sa absolutnie OK, zdolne, szczesliwe i do tego niepodobne do tatusia (poza
              stopami!).

              W kazdym razie dziekuje za pamiec.
              Luiza-w-Ogrodzie

  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.