Dodaj do ulubionych

Ukrainskie panny kochaja polskich dzentelmanow ...

29.10.04, 07:13
Biuro matrymonialne Ukraina
Tygodnik "Wprost", Nr 1136 (05 września 2004)

Ukrainką jest co druga cudzoziemka wychodząca za mąż za Polaka

Wieczorem okolice kijowskiego deptaku Krieszczatik zamieniają się w wybieg.
Tysiące młodych kobiet, często wyglądających jak modelki, przechadzają się,
przysiadają w pubach. Większość z nich szuka w ten sposób życiowego partnera.
Warunek jest jeden - powinien to być cudzoziemiec. Coraz częściej jest to
Polak. Wiele z tych kobiet można zobaczyć w ponad 2 tys. ukraińskich
internetowych agencjach matrymonialnych. Większość z nich funkcjonuje na
serwerach w Kijowie i Moskwie, ale są też takie, które założono w Polsce,
Izraelu, Turcji czy na Cyprze. Bo mężczyźni z tych krajów są obecnie
najbardziej zainteresowani żonami z Ukrainy. Ukrainki stanowią ponad połowę
cudzoziemek wychodzących za mąż za Polaków (w 2002 r. 762 wybrały Polaków za
mężów, a w 2003 r. - już 2193).

Pięć tysięcy ukraińskich żon

Olga Grabska, właścicielka dwóch lubelskich galerii, jest jedną z pięciu
tysięcy Ukrainek, które w ostatniej dekadzie wyszły za Polaków. Grabska
zauważa, że jeszcze kilka lat temu Ukrainki czuły się w Polsce skrępowane,
bały się głośniej mówić w publicznych miejscach. Dziś czują się swobodnie,
uważają, że nie są traktowane jak obce. Polacy doceniają ich pracowitość,
życiową zaradność, skromność i urodę. Powszechną akceptację dla Ukrainek
zauważa Iwona Basior z Urzędu Stanu Cywilnego Warszawa Śródmieście. W jej
urzędzie w pierwszym półroczu tego roku zawarto 48 ślubów między Ukrainkami i
Polakami.

O szybkim wzroście liczby małżeństw Polaków z Ukrainkami w jakimś stopniu
decydują odmienności demograficzne obu krajów. Na Ukrainie mamy znacznie
większą niż w Polsce nadwyżkę wolnych kobiet: na 100 mężczyzn przypada 116
kobiet, podczas gdy w Polsce - 105. W powiecie chełmskim wolnych kobiet żyje
sześć razy mniej niż wolnych mężczyzn, podczas gdy na Ukrainie proporcje są
odwrotne.

O małżeństwach Ukrainek z cudzoziemcami decydują przede wszystkim czynniki
ekonomiczne. Z raportu fundacji Winrock International wynika, że aż dwie
trzecie młodych kobiet na Ukrainie żyje na granicy ubóstwa. Małżeństwo z
cudzoziemcem jest tam traktowane jak droga awansu. Badania International
Agency for Migration dowodzą, że co roku życiowych partnerów znajduje za
granicą prawie 50 tys. Ukrainek. Według raportu UNICEF, grupa kobiet przed
trzydziestką, które wyszłyby za obcokrajowca, gdyby miały okazję, obejmuje
już od 800 tys. do 1,4 mln osób. Z opracowania Ukraińskiego Instytutu Studiów
Społecznych dla fundacji Winrock International wynika, że co dziesiąta
Ukrainka przed 30. rokiem życia wyjeżdża za granicę z myślą o znalezieniu tam
męża.

Włosi, Amerykanie, Niemcy, Polacy

Na ulicach i w nocnych klubach Kijowa najwięcej jest obecnie Włochów.
Ukrainki same też wyjeżdżają do Włoch w celach matrymonialnych. Przed trzema
laty przez prasę przetoczyła się fala publikacji pod hasłem "Rosjanki i
Ukrainki przyjeżdżają do nas polować na mężów". Najgłośniej było o Ludmile
Derkacz, która zagrała nawet w filmie i trafiła na okładkę
tygodnika "Panorama". Obok Włochów po żonę najliczniej przyjeżdżają na
Ukrainę Amerykanie, Niemcy i Polacy.

W kijowskim biurze matrymonialnym Twój Los dowiadujemy się, że skojarzyło już
ono z Polakami ponad 30 Ukrainek. Od właścicielki biura otrzymujemy kontakt
do 23-letniej Nadii, ładnej filigranowej brunetki. Polacy nie są wprawdzie na
pierwszym miejscu jej listy życzeń, lecz zmieniłaby zdanie, gdyby
zainteresował się nią biznesmen z naszego kraju.

Opakowana jak Ukrainka

Matrymonialne wyjazdy Ukrainek za granicę stanowią społeczny problem - drugi
po ujemnym przyroście naturalnym. Julia Gałustian z Instytutu Monitoringu
Społecznego zauważa, że wyjeżdżają najbardziej przedsiębiorcze młode
kobiety. - Aż 50 tys. ukraińskich kobiet, które znajdują mężów za granicą, to
problem, ale jeszcze większym jest to, że rocznie ubywa ponad 300 tys.
Ukraińców z powodu katastrofalnie niskiego przyrostu - mówi znany
dokumentalista Edward Łozowy. W ostatnim dziesięcioleciu liczba ludności
Ukrainy zmniejszyła się prawie o 3 mln. Do końca tej dekady, według prognozy
demografa Oleha Wolowyny, może ubyć kolejne 3 mln.
Młode kobiety szukają mężów poza Ukrainą, by poprawić swój materialny status.
To kobiety przede wszystkim nie mają pracy - stanowią aż 70 proc.
bezrobotnych. Tomasz Szlendak, socjolog z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w
Toruniu, badał czynniki, które dla kobiet z ponad 60 krajów świata są
decydujące przy wyborze życiowego partnera. Poprawę statusu materialnego
najczęściej wskazywały Ukrainki i Etiopki. Ale to Ukrainki potrafią się
najlepiej zaprezentować. - Na lotnisku za granicą młode Ukrainki łatwo
poznać, bo są najlepiej opakowane. Poza wyjątkową dbałością o wygląd, nie
demonstrują znudzenia czy zblazowania, są zalotne, usłużne, miłe - mówi
Oksana Zabużko, pisarka, autorka skandalizującej powieści "Badania terenowe
nad ukraińskim seksem".

Romantic tour

Niektóre ukraińskie biura matrymonialne do niedawna organizowały coś na
kształt aukcji kobiet. Na taką imprezę zapraszano 60-70 mężczyzn z Zachodu,
którzy wybierali spośród 300-400 miejscowych dziewczyn. Z tej formy jednak
zrezygnowano, bo często klienci nie szukali żon, lecz kobiet do seksbiznesu.
Biura organizują dla obcokrajowców specjalne toury po Ukrainie, podczas
których kontaktują ich z kandydatkami. Jeśli zainteresowany wybiera tzw.
romantic tour, najpierw ogląda fotografie kandydatek bądź filmy z nimi, a
potem opłaca wycieczkę z wybranką. Za skojarzenie Ukrainki z cudzoziemcem
kończące się małżeństwem prowizja wynosi średnio 2 tys. USD. Tylko za
skontaktowanie obu stron biura, na przykład kijowska Junona, biorą 10 USD
(zwykle jest to pakiet - 10 kontaktów za 100 USD). Za pośrednictwem Junony
można dostarczyć wybrance prezenty czy opłacić kurs angielskiego.

Dzielne kozaczki

Pisarz i wydawca Dymitr Kapranow zauważa, że od wieków kobiety były
najlepszym towarem eksportowym Ukrainy. Jeszcze przed powstaniem tzw. Rusi
Kijowskiej Polanie porywali tu branki i sprzedawali jako niewolnice.
Najpopularniejsza opowieść na ten temat, która stała się ważnym elementem
ukraińskiej kultury masowej, rozgrywa się w XVI wieku i dotyczy niejakiej
Roksolany. Została ona porwana do haremu sułtana Sulejmana Pysznego.
Pochodząca z ukraińskich stepów dziewczyna podbiła serce tureckiego władcy i
stała się jego pierwszą żoną. Ludowe opowieści głosiły, że dzięki niej ustały
najazdy z południa (zdaniem historyków, nic takiego się nie wydarzyło). - Nic
mnie tak nie wkurza u ukraińskich mężczyzn, jak ten kompleks Sulejmana.
Podnoszą swoją wartość, mówiąc, jakie to nasze kobiety są cudowne, skoro
potrafią zawrócić w głowie mężczyźnie każdej narodowości. Nie zastanawiają
się, ile oni sami są warci, skoro nasze dziewczyny nimi się nie interesują -
opowiada Zabużko.

Ukrainki dowartościowują się mitem dzielnej Kozaczki, dzięki której Kozacy
rzekomo w ogóle zaistnieli w europejskiej świadomości. Miałoby to wynikać z
tego, że na Kozaczyźnie funkcjonował swoisty matriarchat. Kobiety przez
większą część roku pełniły funkcję głów rodzin, mężczyźni w tym czasie
głównie zajmowali się polowaniem i wojaczką na Zaporożu. Stąd bierze się
przekonanie o niezwykłej zaradności i sile ukraińskich kobiet. Ta legenda
sprawiła, że kilka lat temu posąg ukraińskiej kobiety - alegorii wolności -
stanął na kolumnie przy placu Niepodległości.

Mit dzielnej ukraińskiej kobiety utwierdziły wydarzenia XX wieku. II wojna
światowa i stalinowskie represje w największym stopniu dotknęły mężczyzn.
Kobiety nie tylko musiały utrzymać rodziny, ale też kurować swoich mężów czy
się nimi opiekować, gdy byli w łagrze bądź więzieniu.

Nieatrakcyjny sowiecki mężczyzna

W ukraińskiej prasie kobiecej od ki
Edytor zaawansowany
  • 29.10.04, 07:14
    Nieatrakcyjny sowiecki mężczyzna

    W ukraińskiej prasie kobiecej od kilku lat toczy się debata: "Dlaczego nasi
    mężczyźni są tacy niezaradni i byle jacy"? Przyczyn upatruje się w tym, że w
    sowieckich czasach normą były rozbite rodziny, w których wychowywali się
    mężczyźni nie znający ojca, a przez to bardzo długo niesamodzielni. Sowiecki
    mężczyzna pił, bił i niewiele pracował. Już w niepodległej Ukrainie przez męża
    bita była co trzecia kobieta. Nic dziwnego, że nie chcą one mieć dzieci, a gdy
    zajdą w ciążę, usuwają ją. Ich marzeniem jest szybki rozwód i znalezienie sobie
    męża cudzoziemca.

    Kiedy Ukraina odzyskała niepodległość, mężczyźni gorzej niż kobiety wpasowali
    się w rynkową rzeczywistość. Wielu popadło w alkoholizm i wegetację. Nie są
    atrakcyjnymi kandydatami na mężów "świetnie opakowanych" i zdeterminowanych
    Ukrainek. Dotyczy to zwłaszcza pokolenia 30-40--latków. Właśnie w tej grupie
    jest wiele kobiet, które na Ukrainie nie mają szans na znalezienie męża czy
    życiowego partnera.

    Jak pokazuje przykład 28-letniej Iriny Brygowskiej, doktorantki na
    uniwersytecie we Lwowie, która związała się z Turkiem, Ukrainki wolą nawet męża
    z innej kultury i religii niż zdemoralizowanego i nieużytecznego rodaka.
    Wprawdzie prasa kobieca pełna jest listów Ukrainek rozczarowanych małżeństwami
    z cudzoziemcami, jednak większość takich związków jest udana. Zdaniem socjolog
    Julii Gałustian, cudzoziemcom podoba się to, że Ukrainki nie są zainfekowane
    feministyczną ideologią.

    Irina Korotych, redaktor naczelna "Lizy" - największego ukraińskiego tygodnika
    kobiecego (nakład 250 tys. egz.), uważa, że dla części Ukrainek małżeństwo z
    cudzoziemcem to ucieczka od odpowiedzialności. - Często sądzą one, że wychodząc
    za mąż, zdejmą z siebie wszystkie problemy, tak jak wtedy, gdy za dawnych
    czasów problemy miało rozwiązywać państwo. To myślenie w stylu sowieckim - mówi
    Korotych. Ukrainki, o których wspomina, stanowią jednak mniejszość. Większość
    jest ogromnie zdeterminowana, by się wyrwać z biedy oraz niemocy, więc są
    gotowe na daleko idące poświęcenie, by być atrakcyjniejsze niż kobiety z krajów
    zachodnich.

    I tak są odbierane, także przez Polaków, którzy coraz chętniej żenią się z
    nimi.

    Mariusz Cieślik

    --
    Bozena L. - matka polka, chrystus narodow i dziewica w jednem
    members.tripod.com/bozenal/
    --
    Bozena L. - matka polka, chrystus narodow i dziewica w jednem
    members.tripod.com/bozenal/
  • 29.10.04, 15:43
    bozena_l napisała:

    >Tysiące młodych kobiet, często wyglądających jak modelki


    modelki czego? taboretow?

  • 29.10.04, 16:07
    czemu ma sluzyc twoj post? chcesz ostrzec panow przed inwazja ukrainek czy jak
    mam to rozumiec? moze ukrainki sa bardziej wdzieczne, pracowite,cos w tym jest
    albo?
  • Gość: leszczu IP: *.proxy.aol.com 29.10.04, 16:45
    taka jest prawda,jak lubisz pierogi to ozen sie tylko z Ukrainka.
  • 29.10.04, 16:48
    Gość portalu: leszczu napisał(a):

    > taka jest prawda,jak lubisz pierogi to ozen sie tylko z Ukrainka.

    zalezy jakie? z serem czy depilowane.
    --
    pozdrawiam "cieplutko"!

    "The end of our empire, if end it should, does not frighten us"
  • Gość: leszczu IP: *.proxy.aol.com 29.10.04, 19:10
    depilowane tez sa OK,musza byc tylko swieze,ha,ha,haaa..,:D
  • 29.10.04, 21:16
    sa najlepsze ! szczuple zgrabne urodziwei nie maja takich glupich wymagan jak
    polki,na zadanie ida z klientami ! inie marudza, - Bulgarki tyz som
    dobre ,nie przebieraja, wiedza dobrze ze pieniondz jezd
    pieniondz !!,hyyhyhyhhyhyhy!! inters kwitnie w moim hotelu przy jeziorze i
    glownej trasie samochodowej ,yhhyhyhyhyyhhyhyhy!
  • Gość: leszczu IP: *.proxy.aol.com 30.10.04, 02:48
    salceson, a jak z jezykiem u tych Ukrainek,czy one moga sie dogadac po polsku z
    klientami ??

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.