Ukrainskie panny kochaja polskich dzentelmanow ... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Biuro matrymonialne Ukraina
    Tygodnik "Wprost", Nr 1136 (05 września 2004)

    Ukrainką jest co druga cudzoziemka wychodząca za mąż za Polaka

    Wieczorem okolice kijowskiego deptaku Krieszczatik zamieniają się w wybieg.
    Tysiące młodych kobiet, często wyglądających jak modelki, przechadzają się,
    przysiadają w pubach. Większość z nich szuka w ten sposób życiowego partnera.
    Warunek jest jeden - powinien to być cudzoziemiec. Coraz częściej jest to
    Polak. Wiele z tych kobiet można zobaczyć w ponad 2 tys. ukraińskich
    internetowych agencjach matrymonialnych. Większość z nich funkcjonuje na
    serwerach w Kijowie i Moskwie, ale są też takie, które założono w Polsce,
    Izraelu, Turcji czy na Cyprze. Bo mężczyźni z tych krajów są obecnie
    najbardziej zainteresowani żonami z Ukrainy. Ukrainki stanowią ponad połowę
    cudzoziemek wychodzących za mąż za Polaków (w 2002 r. 762 wybrały Polaków za
    mężów, a w 2003 r. - już 2193).

    Pięć tysięcy ukraińskich żon

    Olga Grabska, właścicielka dwóch lubelskich galerii, jest jedną z pięciu
    tysięcy Ukrainek, które w ostatniej dekadzie wyszły za Polaków. Grabska
    zauważa, że jeszcze kilka lat temu Ukrainki czuły się w Polsce skrępowane,
    bały się głośniej mówić w publicznych miejscach. Dziś czują się swobodnie,
    uważają, że nie są traktowane jak obce. Polacy doceniają ich pracowitość,
    życiową zaradność, skromność i urodę. Powszechną akceptację dla Ukrainek
    zauważa Iwona Basior z Urzędu Stanu Cywilnego Warszawa Śródmieście. W jej
    urzędzie w pierwszym półroczu tego roku zawarto 48 ślubów między Ukrainkami i
    Polakami.

    O szybkim wzroście liczby małżeństw Polaków z Ukrainkami w jakimś stopniu
    decydują odmienności demograficzne obu krajów. Na Ukrainie mamy znacznie
    większą niż w Polsce nadwyżkę wolnych kobiet: na 100 mężczyzn przypada 116
    kobiet, podczas gdy w Polsce - 105. W powiecie chełmskim wolnych kobiet żyje
    sześć razy mniej niż wolnych mężczyzn, podczas gdy na Ukrainie proporcje są
    odwrotne.

    O małżeństwach Ukrainek z cudzoziemcami decydują przede wszystkim czynniki
    ekonomiczne. Z raportu fundacji Winrock International wynika, że aż dwie
    trzecie młodych kobiet na Ukrainie żyje na granicy ubóstwa. Małżeństwo z
    cudzoziemcem jest tam traktowane jak droga awansu. Badania International
    Agency for Migration dowodzą, że co roku życiowych partnerów znajduje za
    granicą prawie 50 tys. Ukrainek. Według raportu UNICEF, grupa kobiet przed
    trzydziestką, które wyszłyby za obcokrajowca, gdyby miały okazję, obejmuje
    już od 800 tys. do 1,4 mln osób. Z opracowania Ukraińskiego Instytutu Studiów
    Społecznych dla fundacji Winrock International wynika, że co dziesiąta
    Ukrainka przed 30. rokiem życia wyjeżdża za granicę z myślą o znalezieniu tam
    męża.

    Włosi, Amerykanie, Niemcy, Polacy

    Na ulicach i w nocnych klubach Kijowa najwięcej jest obecnie Włochów.
    Ukrainki same też wyjeżdżają do Włoch w celach matrymonialnych. Przed trzema
    laty przez prasę przetoczyła się fala publikacji pod hasłem "Rosjanki i
    Ukrainki przyjeżdżają do nas polować na mężów". Najgłośniej było o Ludmile
    Derkacz, która zagrała nawet w filmie i trafiła na okładkę
    tygodnika "Panorama". Obok Włochów po żonę najliczniej przyjeżdżają na
    Ukrainę Amerykanie, Niemcy i Polacy.

    W kijowskim biurze matrymonialnym Twój Los dowiadujemy się, że skojarzyło już
    ono z Polakami ponad 30 Ukrainek. Od właścicielki biura otrzymujemy kontakt
    do 23-letniej Nadii, ładnej filigranowej brunetki. Polacy nie są wprawdzie na
    pierwszym miejscu jej listy życzeń, lecz zmieniłaby zdanie, gdyby
    zainteresował się nią biznesmen z naszego kraju.

    Opakowana jak Ukrainka

    Matrymonialne wyjazdy Ukrainek za granicę stanowią społeczny problem - drugi
    po ujemnym przyroście naturalnym. Julia Gałustian z Instytutu Monitoringu
    Społecznego zauważa, że wyjeżdżają najbardziej przedsiębiorcze młode
    kobiety. - Aż 50 tys. ukraińskich kobiet, które znajdują mężów za granicą, to
    problem, ale jeszcze większym jest to, że rocznie ubywa ponad 300 tys.
    Ukraińców z powodu katastrofalnie niskiego przyrostu - mówi znany
    dokumentalista Edward Łozowy. W ostatnim dziesięcioleciu liczba ludności
    Ukrainy zmniejszyła się prawie o 3 mln. Do końca tej dekady, według prognozy
    demografa Oleha Wolowyny, może ubyć kolejne 3 mln.
    Młode kobiety szukają mężów poza Ukrainą, by poprawić swój materialny status.
    To kobiety przede wszystkim nie mają pracy - stanowią aż 70 proc.
    bezrobotnych. Tomasz Szlendak, socjolog z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w
    Toruniu, badał czynniki, które dla kobiet z ponad 60 krajów świata są
    decydujące przy wyborze życiowego partnera. Poprawę statusu materialnego
    najczęściej wskazywały Ukrainki i Etiopki. Ale to Ukrainki potrafią się
    najlepiej zaprezentować. - Na lotnisku za granicą młode Ukrainki łatwo
    poznać, bo są najlepiej opakowane. Poza wyjątkową dbałością o wygląd, nie
    demonstrują znudzenia czy zblazowania, są zalotne, usłużne, miłe - mówi
    Oksana Zabużko, pisarka, autorka skandalizującej powieści "Badania terenowe
    nad ukraińskim seksem".

    Romantic tour

    Niektóre ukraińskie biura matrymonialne do niedawna organizowały coś na
    kształt aukcji kobiet. Na taką imprezę zapraszano 60-70 mężczyzn z Zachodu,
    którzy wybierali spośród 300-400 miejscowych dziewczyn. Z tej formy jednak
    zrezygnowano, bo często klienci nie szukali żon, lecz kobiet do seksbiznesu.
    Biura organizują dla obcokrajowców specjalne toury po Ukrainie, podczas
    których kontaktują ich z kandydatkami. Jeśli zainteresowany wybiera tzw.
    romantic tour, najpierw ogląda fotografie kandydatek bądź filmy z nimi, a
    potem opłaca wycieczkę z wybranką. Za skojarzenie Ukrainki z cudzoziemcem
    kończące się małżeństwem prowizja wynosi średnio 2 tys. USD. Tylko za
    skontaktowanie obu stron biura, na przykład kijowska Junona, biorą 10 USD
    (zwykle jest to pakiet - 10 kontaktów za 100 USD). Za pośrednictwem Junony
    można dostarczyć wybrance prezenty czy opłacić kurs angielskiego.

    Dzielne kozaczki

    Pisarz i wydawca Dymitr Kapranow zauważa, że od wieków kobiety były
    najlepszym towarem eksportowym Ukrainy. Jeszcze przed powstaniem tzw. Rusi
    Kijowskiej Polanie porywali tu branki i sprzedawali jako niewolnice.
    Najpopularniejsza opowieść na ten temat, która stała się ważnym elementem
    ukraińskiej kultury masowej, rozgrywa się w XVI wieku i dotyczy niejakiej
    Roksolany. Została ona porwana do haremu sułtana Sulejmana Pysznego.
    Pochodząca z ukraińskich stepów dziewczyna podbiła serce tureckiego władcy i
    stała się jego pierwszą żoną. Ludowe opowieści głosiły, że dzięki niej ustały
    najazdy z południa (zdaniem historyków, nic takiego się nie wydarzyło). - Nic
    mnie tak nie wkurza u ukraińskich mężczyzn, jak ten kompleks Sulejmana.
    Podnoszą swoją wartość, mówiąc, jakie to nasze kobiety są cudowne, skoro
    potrafią zawrócić w głowie mężczyźnie każdej narodowości. Nie zastanawiają
    się, ile oni sami są warci, skoro nasze dziewczyny nimi się nie interesują -
    opowiada Zabużko.

    Ukrainki dowartościowują się mitem dzielnej Kozaczki, dzięki której Kozacy
    rzekomo w ogóle zaistnieli w europejskiej świadomości. Miałoby to wynikać z
    tego, że na Kozaczyźnie funkcjonował swoisty matriarchat. Kobiety przez
    większą część roku pełniły funkcję głów rodzin, mężczyźni w tym czasie
    głównie zajmowali się polowaniem i wojaczką na Zaporożu. Stąd bierze się
    przekonanie o niezwykłej zaradności i sile ukraińskich kobiet. Ta legenda
    sprawiła, że kilka lat temu posąg ukraińskiej kobiety - alegorii wolności -
    stanął na kolumnie przy placu Niepodległości.

    Mit dzielnej ukraińskiej kobiety utwierdziły wydarzenia XX wieku. II wojna
    światowa i stalinowskie represje w największym stopniu dotknęły mężczyzn.
    Kobiety nie tylko musiały utrzymać rodziny, ale też kurować swoich mężów czy
    się nimi opiekować, gdy byli w łagrze bądź więzieniu.

    Nieatrakcyjny sowiecki mężczyzna

    W ukraińskiej prasie kobiecej od ki
    • Nieatrakcyjny sowiecki mężczyzna

      W ukraińskiej prasie kobiecej od kilku lat toczy się debata: "Dlaczego nasi
      mężczyźni są tacy niezaradni i byle jacy"? Przyczyn upatruje się w tym, że w
      sowieckich czasach normą były rozbite rodziny, w których wychowywali się
      mężczyźni nie znający ojca, a przez to bardzo długo niesamodzielni. Sowiecki
      mężczyzna pił, bił i niewiele pracował. Już w niepodległej Ukrainie przez męża
      bita była co trzecia kobieta. Nic dziwnego, że nie chcą one mieć dzieci, a gdy
      zajdą w ciążę, usuwają ją. Ich marzeniem jest szybki rozwód i znalezienie sobie
      męża cudzoziemca.

      Kiedy Ukraina odzyskała niepodległość, mężczyźni gorzej niż kobiety wpasowali
      się w rynkową rzeczywistość. Wielu popadło w alkoholizm i wegetację. Nie są
      atrakcyjnymi kandydatami na mężów "świetnie opakowanych" i zdeterminowanych
      Ukrainek. Dotyczy to zwłaszcza pokolenia 30-40--latków. Właśnie w tej grupie
      jest wiele kobiet, które na Ukrainie nie mają szans na znalezienie męża czy
      życiowego partnera.

      Jak pokazuje przykład 28-letniej Iriny Brygowskiej, doktorantki na
      uniwersytecie we Lwowie, która związała się z Turkiem, Ukrainki wolą nawet męża
      z innej kultury i religii niż zdemoralizowanego i nieużytecznego rodaka.
      Wprawdzie prasa kobieca pełna jest listów Ukrainek rozczarowanych małżeństwami
      z cudzoziemcami, jednak większość takich związków jest udana. Zdaniem socjolog
      Julii Gałustian, cudzoziemcom podoba się to, że Ukrainki nie są zainfekowane
      feministyczną ideologią.

      Irina Korotych, redaktor naczelna "Lizy" - największego ukraińskiego tygodnika
      kobiecego (nakład 250 tys. egz.), uważa, że dla części Ukrainek małżeństwo z
      cudzoziemcem to ucieczka od odpowiedzialności. - Często sądzą one, że wychodząc
      za mąż, zdejmą z siebie wszystkie problemy, tak jak wtedy, gdy za dawnych
      czasów problemy miało rozwiązywać państwo. To myślenie w stylu sowieckim - mówi
      Korotych. Ukrainki, o których wspomina, stanowią jednak mniejszość. Większość
      jest ogromnie zdeterminowana, by się wyrwać z biedy oraz niemocy, więc są
      gotowe na daleko idące poświęcenie, by być atrakcyjniejsze niż kobiety z krajów
      zachodnich.

      I tak są odbierane, także przez Polaków, którzy coraz chętniej żenią się z
      nimi.

      Mariusz Cieślik

      --
      Bozena L. - matka polka, chrystus narodow i dziewica w jednem
      members.tripod.com/bozenal/
      --
      Bozena L. - matka polka, chrystus narodow i dziewica w jednem
      members.tripod.com/bozenal/
    • bozena_l napisała:

      >Tysiące młodych kobiet, często wyglądających jak modelki


      modelki czego? taboretow?

    • czemu ma sluzyc twoj post? chcesz ostrzec panow przed inwazja ukrainek czy jak
      mam to rozumiec? moze ukrainki sa bardziej wdzieczne, pracowite,cos w tym jest
      albo?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.