Gazeta.pl   Forum   Specjalne   Polonia   DROGA PANI SALAMANDRO MEKSYKAŃSKA (dok.)

DROGA PANI SALAMANDRO MEKSYKAŃSKA (dok.)

Autor: prawdziwystarywiarus 06.01.05, 10:57
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Ale wyznam Pani, ze bardziej przemawiaja do mnie dwie inne hipotezy:


I. Pomroczna chce sobie doliczyc do liczny populacji pare milionow 'martwych
dusz', czyli ludzi, ktorzy w Polsce ani nie mieszkaja, ani nie maja takiego
zamiaru, ale figuruja w krajowych bazach danych, bo wcisnieto im polskie
paszporty i PESEL, szantazujac niemozliwoscia przyjazdu do Polski, a zwlaszcza
wyjazdu z powrotem z Polski do domu. Jesli ten numer sie uda, to bedzie mozna
brac na takie "martwe dusze" spore pieniadze unijne z Brukseli. Unijne dotacje
pobierane na ludzi, ktorych w Polsce nie ma i nie bedzie, to jest wszak czysty
zysk do podzialu. To jest spora kasa, w dodatku calkiem darmo - powiedzmy,
poltora miliona martwych dusz, po 120 euro dotacji na glowe, to juz jest 180
milionow euro. Pare eleganckich limuzyn BMW 760iL, nowy samolocik dla VIP-ów, i
ze dwa-trzy hotele na Florydzie da sie za to kupic, n'est ce pas?


II. Pomroczna z niejasnych powodów uroila sobie, ze bezposrednio zarzadza,
jako swoimi poddanymi, wszystkimi "Polakami mieszkajacymi za granica" - ten
termin zastapil obecnie w pismach oficjalnych slowo "Polonia". Pomroczna
prawdopodobnie ma nadzieje, ze z czasem byc moze uda sie jej jakas liczbe takich
Polakow opodatkowac. W tym celu potrzebne sa Pomrocznej aktualne dane osobowe
potencjalnych jeleni.

Jak sie znajdzie dosyc jeleni, z czasem byc moze mozna bedzie przykrecic na
budynku Konsulatu Generalnego RP w NYC tabliczke "Urzad Gminy Nowy Jork",
zalozyc gminne ksiegi meldunkowe, i zaczac pobierac od "Polaków mieszkajacych za
granica" polski PIT albo abonament za telewizor. Ze bezprawnie? A co to kogo w
Polsce obchodzi? W kraju przeciez nikt sie temu nie sprzeciwi, przeciwnie,
rodacy w duchu polskiej Schadenfreude sie uciesza, ze dobrze nam tak.


Jest dokladnie tak, jak Pani swoja kobieca intuicja przeczuwa - tak samo beda
zmuszac Pani wnuki, prawnuki i potomków do nieskonczonej generacji, poniewaz
ustawa o obywatelstwie polskim przewiduje dziedziczenie obywatelstwa w
nieskonczonosc. Mozna nawet obliczyc, kiedy na swiecie bedzie miliard Polakow,
albo wiecej obywateli polskich niz chinskich, zas absurd takiej sytuacji do
politykierow polskich nie dociera.

Na podstawie Konstytucji RP oraz ustawy o obywatelstwie polskim z 1962 roku,
obowiazujacej do dzisiaj, obywatelem polskim jest kazdy kto urodzil sie z co
najmniej jednego z rodzicow z obywatelstwem polskim.

Jedynym wyjatkiem jest dziecko urodzone z jednego rodzica z obywatelstwem
polskim i drugiego z obywatelstwem wylacznie obcym, ale tylko wtedy, jesli oboje
rodzice zglosza sie osobiscie w konsulacie RP w nieprzekraczalnym terminie 3
miesiecy od daty urodzenia dziecka i oswiadcza przed konsulem, ze wybieraja dla
dziecka wylacznie obywatelstwo obce.

Oczywiscie wymagana jest do tego fura papierow, prawie niemozliwa do
zgromadzenia w trzy miesiace, a o istnieniu tego terminu malo kto wie. Ale w
koncu przeciez o to chodzi, zeby jak najtrudniej bylo wykrecic noworodka od
przymusowego obywatelstwa Pomrocznej. Jesli oboje rodzice sa obywatelami
polskimi, ta opcja nie ma zastosowania, obywatelstwo polskie dziecka jest
automatyczne, czy Pani chce, czy nie chce.



A teraz, wyposazona w ta wiedze, zrobi Pani, droga Pani Salamandro Meksykanska,
jak Pani sama uwaza.

Ja osobiscie olewam obszernym lukiem ta cala groteskowa, bizantyjsko-stalinowska
liturgie urzedowo-konsularna, i kazdemu to samo radze. Moj wlasny polski
paszport, wiele lat temu, mial klauzule "uprawnia do jednorazowego przekroczenia
granicy PRL". Obecnie znajduje sie od wielu lat tam, gdzie jego historycznie
wlasciwe miejsce, na dnie zatoki sydneyskiej, na glebokosci okolo 30 sazni. Nie
interesuje mnie wielopaszportowa zonglerka. Paszport mam jeden, ze strusiem i
kangurem na okladce. Honoruje go bez slowa kazdy kraj swiata z wyjatkiem
Pomrocznej. Nie mam zamiaru ani tak tanczyc, jak mi Warszawa zagra, ani oplacac
sie jej urzednikom tylko dlatego, ze nie podoba im sie kolor okladki tekturowej
ksiazeczki, albo gatunek drobiu narysowany na tej okladce. Dyskusje z kapralem
SG na Okeciu o wyzszosci orzelka nad strusiem? No, thanks.


Nie od dzis wiadomo, ze jak kto probuje siedziec okrakiem na plocie, to go
wkrotce w kroku boli. Pani wybor, to albo kupic sobie blaszane figi i udawac ze
nic sie nie stalo, to wszystko jest normalne i tak samo jest wszedzie, albo
wypiac sie na cale to pomroczne dziwactwo, zas tzw. "lacznosc Polonii z
Macierza" utrzymywac pzez telefon.



Serdecznie,
PSW



Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.