Gazeta.pl   Forum   Specjalne   Polonia   Re: Oj!Wykladalo sie wykladalo..dr.Keller

Re: Oj!Wykladalo sie wykladalo..dr.Keller

Autor: Gość: yeah IP: *.vf.shawcable.net 21.02.05, 08:48
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
"Czemu studenci unikaja Polonistyki u Kellera?
Autor: Gosc: Stan IP: *.tpgi.com.au
Data: 30.08.2003 12:03 + odpowiedz na list



--------------------------------------------------------------------------------
Gosc portalu: Aussie napisal(a):

> Gosc portalu: Stan napisal(a):
> czy ten Keller z Universytetu w Melbeurne wie o czym pisze? Ja czekam na
> paszport polski od 8 miesiecy, a on chrzani o wizie do paszportu polskiego -
> gdzie on chce ja przybic? Na drzwiach konsulatu? Ja nie student juz, ale na
> moim University of NSW nie pamietam, tak nie kumajacych akademikow. Pewnie
uczy
> undergraduates, ale trudno mi uwierzyc, by za takie numery w komunikacji nie
> bylo na niego skarg.
> A: Napisz ty, dopiero bedzie ubaw...
No i wyjasnilo sie: Keller ma tak niski poziom wykladow, ze nikt nie chce u
niego studiowac! Keller jest komputerowcem, potem przyjal sie tam, gdzie nie
bylo chetnych i zostal pracownikiem naukowym od studiow slavistycznych. (To
wyjasnia czemu robi bledy ortograficzne na forum, chociaz nei wyjasnia beldow
logicznych). Po jego wypowiedziach tutaj, na forum, (tzw. Aussie) jest jasne
ze madrzejsi studenci beda unikac wykladowcy, od ktorego nie moga sie nic
nauczyc, wiec Keller bluzga (tez na tym forum) na glupote swoich studentow. A
studenci glosuja nogami, szkoda im czasu na wyklady u Kellera. Inaczej niz na
Universytecie Maquarie w Sydney, gdzie polonistyka niezle sie ma. A Rada
Organizacji Polonijnych swoja droga powinna wystapic o usuniecie szkodliwego
dla Polonii i zwiazkow z polskoscia pracownika. Na koniec dla Kellera, ktory
ma problemy ze zrozumieniem prostych zaleznosci - male opowiadanko
(jako "slavista" na pewno zna
autora): ............................. "Wstapilem do baru, który nazywal sie
pizzeria i oferowal piwo. Pizze pewnie takze, ale ja mialem ochote na Warke
Strong. Warki nie bylo. Innego piwa w butelkach, ani w puszkach, takze. Bylo
tylko piwo z kega. Nie lubie piwa z kega wiec zdziwilem sie, ze nie ma wyboru.
Wiekszosc klientów woli z kega - powiedziala pani. Myslalem, ze zartuje. Nie
zartowala. Rozejrzalem sie po sali. Bylem tylko ja, wiec wiekszosc to ja. Ja,
to bylo nawet sto procent. Zajrzalem tam po raz trzeci i zawsze stanowilem sto
procent. Powiedzialem to. Pani oburzona oswiadczyla, ze piwo jest tylko
dodatkiem. Nie powiedziala, do czego. Pewnie do pizzy, albo do wystroju
wnetrza. Na pierwszy rzut oka bylo jednak widac, ze dodatkiem do niemilej pani
jest klient, a raczej brak klientów."




Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.