Gazeta.pl   Forum   Specjalne   Polonia   Re: Młody: nurkujesz czy pompujesz?

Re: Młody: nurkujesz czy pompujesz?

Autor: _mlody 15.07.02, 20:41
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
starywiarus napisał:

) Młody, tobą powinno się poważnie zająć Towarzystwo Ochrony Zwierząt, za
) wykręcanie kota ogonem z potrójnym saltem i podwójną śrubą. Wstyd tak
) publicznie męczyć kotka.

Wiesz skad to mam? Chyba za duzo Twoich postow czytalem.
)
) Ja naturalnie nikogo nie zniechęcam do jeżdżenia do Polski kiedy zechce,

Ooooo!!! To ale jakies nowe tony w Twoich rozwazaniach! Ty...? nikogo nie
zniechecasz do jezdzenia do Polski...? Przestan bo sie zakrztusze ze smiechu!
Dotad taki rzeczowy i konsekwenty, nagle zaczynasz sie wycofywac? Coz to?
Czyzby zbyt dobrze dobrany nick spowodowal, ze Alzheimer zaczyna sie o swoje
prawa dopominac? Czy moze zdanie zmieniamy?


)... na takim paszporcie, z jakim mu najwygodniej. Każdy jest kowalem własnego
) losu. Uważam jednak, że każdy jeżdżący do Polski powinien wiedzieć, na czym
stoi pod
) względem prawnym, żeby się w razie ewentualnej awantury zanadto nie dziwił.
)
) Jeśli po sprawdzeniu (w źródłach krajowych) stanu obowiązującego w Polsce
prawa
)
) okazuje się, że niektórzy podróżni do Polski z legalnie posiadanymi
zachodnimi
) paszportami stoją na chwiejnej tratwie, żeglującej po starym szambie
) komunistycznego prawa, to doprawdy nie moja wina.

Rzeczywiscie! Zniechecaniem nie mozna tego nazwac absolutnie! I jak subtelnie
sprecyzowane!

) Ta tratwa niekoniecznie pod każdym zatonie, ale to żaden argument na to,
żeby się uczyć nurkować w gównie,
) albo zatykać nos i udawać, że to koralowa laguna, zamiast wypompować szambo.
)Od 1989 roku dosyć było czasu na pozbycie się komunistycznych absurdów z
polskiego ustawodawstwa.
)
)
) Twój argument, że w Niemczech jest tak samo, albo jeszcze głębiej, prawdziwy
) czy fałszywy, jest o tyle bezwartościowy, że można na to odpowiedzieć, że np.
w
)
) Hiszpanii albo Wielkiej Brytanii nie jest tak samo, tylko inaczej. Standard
) niemiecki nie jest żadną normą dla kogokolwiek poza obywatelami Niemiec. Ani
w
) Piśmie Świętym, ani w Konstytucji RP nigdzie nie napisano, że w Polsce ma być
) administracyjnie akurat tak samo, jak w Niemczech.

Nikt tego nie twierdzi.

) Brytyjski model
) administracyjny, na przykład, nie jest radykalnie lepszy ani gorszy od
) niemieckiego, ale obywa się bez wielu rzeczy mających w Niemczech i w Polsce
) status świętej krowy, np. bez dowodów osobistych i bez centralnej ewidencji
) ludności. Spór na temat "a w Ameryce Murzynów biją" jest zresztą o tyle bez
) sensu, że brodzącemu w szambie w Polsce wcale nie zrobi się lepiej od tego,
że
) gdzie indziej jest głębiej albo płycej; dla niego ważne jest, jak jest w
kraju.

I znowu masz racje! Tylko czy nie uwazasz, ze to nie w porzadku, iz nie
informujesz rowniez takiego urodzonego na Slasku posiadacza paszportu ze
strusiem jakie szambo na niego czeka w Niemczech? Oj nieladnie!



) Bardzo się cieszę, że ci się udaje Twoim własnym paszportem czy paszportami
) tak kręcić, żeby ci było wygodnie, i na razie jeszcze nie wpadłeś po kolana
) albo głębiej.


Wyobraz sobie, ze ja niczym nie krece bo niestety ale paszport zostal mi tylko
jeden. Na moim ostatnim polskim to nawet jeszcze orzel z gola glowa sie
prezentowal.


) Tak trzymać! Ale ja i wiele innych osób wyemigrowało z Polski między
) innymi po to, żeby więcej nie lawirować, nie kręcić, nie przytakiwać każdemu
) posiadaczowi mundurowej czapki z daszkiem i nie przynosić czekoladek tłustym
) biurowym pindom.

No i bardzo dobrze! Wyemigrowales, nie musisz lawirowac, nie musisz krecic itd.
wiec o co Ci chodzi? Zajmij sie czyms pozytecznym a moze pobaw sie z wnukami
zamiast caly czas wszystkich uswiadamiac, ze Polska to bagno.


) I choćby ciebie, Młody, apopleksja z zawiści miała zadusić, my
) tu za morzami jakoś żyjemy bez tego wszystkiego.


Mnie, apopleksja z zawisci?! Dlaczego? Przeciez to ja moge sie poruszac po
calym swiecie (lacznie z "bagnem") bez problemow a nie Ty. Przeciez to nie ja
potrzebuje kilkunastu godzin lotu aby zobaczyc sie z kims z rodziny w Polsce
tylko Ty. Wiec skad mialaby sie ta zawisc brac? Ty chyba naprawde myslisz
jeszcze kategoriami, ktorymi sie w Polsce myslalo przed Twoim wyjazdem z niej.
No wlasciwie to troche racji znowu masz! Troche to Wam za morzami tego klimatu
zazdroszcze ale zeby od razu zawisc?



) Przez dwadzieścia parę lat w Australii zdążyłem nawyknąć do państwa
) neutralnegowobec obywatela, które nie odczuwa najmniejszej potrzeby by się
) bez przerwy
) wp...dalać, komu zechce, między przysłowiową wódkę a zakąskę, po to, żeby
) wiedział, gdzie jego miejsce i kto jest nad nim górą.


No i swietnie, ze znalazles to swoje miejsce. Ciesz sie zamiast sobie woreczek
zolciowy ruinowac.


) Interakcja obywatela z
) administracją państwową w Australii stanowi drobny ułamek takiej samej
) interakcji w Polsce. W Polsce, jak donosi mi rodzina i znajomi, państwo bez
) przerwy czegoś chce, domagając się posłuszeństwa niezliczonym mętnym i
) sprzecznym przepisom wchodzącym w życie bez żadnej konsultacji z kimkolwiek,
) ale za to ze środy na piątek, oraz przynoszenia państwu w zębach coraz to
) innych, niezliczonych papierów, meldunków, poświadczeń, zaświadczeń, zezwoleń
) i opłat.



Jak to bylo z tym meczeniem zwierzat a w szczegolnosci kotow? A moze cos z
pamiecia juz nie tak? Wiesz jeszcze o czym jest ten watek?



) Wszystko w myśl zasady, że państwo jest od rozkazywania, a obywatel od
) wykonywania. W Australii, roztargniony obywatel mógłby nieomal przeoczyć
) istnienie państwa i jego aparatu (z ewentualnym wyjątkiem wypełniania raz do
) roku zeznania podatkowego, ale i to można zlecić komuś innemu za niedużą
) opłatą), a państwo, pokrywające kontynent wielkości calej Europy od Lizbony
) do Uralu, jakoś się od tego nie rozleciało.


Wiesz kto to napisal:
"Ani w Piśmie Świętym, ani w Konstytucji RP nigdzie nie napisano, że w Polsce
ma być administracyjnie akurat tak samo, jak w Niemczech."

Zmien w powyzszym zdaniu tylko nazwy panstw i juz sam sobie odpowiedziales





) Nie widzę powodu, dla którego Polska nie miałaby stopniowo dojść do podobnego
) jak w Australii porządku, w którym oszczędnie i logicznie skonstruowane prawo
) obowiązuje tak petenta, jak i urzędnika, którzy wzajemnie szanują swój czas,
) nie zawracają sobie nawzajem głowy bez poważnej przyczyny, a także nie mają
) tego za żaden niezwykły ewenement i nie widzą potrzeby, żeby sobie nawzajem
) cokolwiek pokazywać ("ja panu pokażę").


Oczywiscie tez takich powodow nie widze, tylko powiedz co Ty tym obrzydzaniem i
szydzeniem w tej materii chcesz zmienic?




) W Polsce, na razie, stan rzeczy jest taki, że na dzień 1 stycznia 2002 roku
) zatrudniano w kraju (według "Wprost") fantastyczną liczbę 521 tysięcy
) urzędników opłacanych bezpośrednio z budżetu, administrujących drobiazgową
) nadregulacją wszystkiego. Ponad dwa razy więcej urzędników na głowę ludności
) niż w Australii, mającej za to ponad trzykrotnie wyższy od Polski dochód na
) głowę ludności.
) Ponadustrojowa, ponad półmilionowa klasa urzędnicza III RP (plus jakieś 2 -
) 2,5 miliona członków rodzin, kumpli i protegowanych tej klasy) wszystko
zrobi,
) by utrzymać nadregulację, z której żyje. W prasie krajowej codziennie można
) wyczytać historie o ludziach z różnych powodów uprawiających miesiącami i
) latami surrealistyczne pielgrzymki po urzędach jak z Kafki, gdzie nikt nic
nie
) wie, każdy mówi co innego, tłuste pindy mają za złe, że im ktoś przerywa
picie
) kawy i opychanie się bułami, a nad wszystkim króluje doktryna, że nie wolno
) pozwolić, by indywidualny osobnik wygrał z waaadzą państwową, bo to przeciwne
) naturze.


Powiem krotko: Ten kot chyba za chwile zdechnie!



) Jeżeli czujesz się, Młody, komfortowo w warunkach zależności od widzimisię
) złośliwego polskiego urzędnika dziewiętnast
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.