Mam nadzieje ze jeszcze przeczytasz to przed wyjazdem:
"Czy ty wiesz co ten numer PESEL zawiera? Jesli jednych sie wpuszcza i
wypuszcza a innych nie byc moze zalezy to od tego jakie kontakty ....."
Numer PESEL maja miec wszyscy ktorzy po wojnie wyrobili sobie polski paszport.
Glowna funkcja tego numeru to stwierdzanie obywatelstwa polskiego.
Podczas mojej przeprawy ze straza graniczna we wrzesniu tego roku, przy
wyjezdzie sprawa sie rozbijala o to czy jestem obywatelem polskim. Kapral
zagrozil mi zatrzymaniem, powtarzam: ZATRZYMANIEM, jesli sprawdzajac z PESEL
wyjdzie ze mam obywatelstwo polskie.
Beznadziejnosc tej procedury jest taka ze jesli nawet nie mialbym obywatelstwa
polskiego to i tak nie mozna wierzyc ich systemowi komuterowemu. Przciez moze
byc tam blad, co w polskim balaganie jest bardzo mozliwe.
Jesli chodzi o kontakty z konsulatem amerykanskim to mozesz miec ten kontakt po
prostu uniemozliwiony w czasie "wyjasniania okolicznosci". Nie pozwola ci
zadzwonic. A jak cie wypuszcza z powrotem na terytorium Polski w celu
wyrobienia sobie paszportu to bedzie juz po ptakach. Samolot odlecial. Siedz
teraz i kombinuj jak tu uciec z Polski po raz drugi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.