-
(sredni czynsz 3 pokojowego mieszkania to $750 - $1000)
Jak zrobić, aby wszyscy, nawet ludzie o niższych zarobkach, mogli sobie
pozwolić na zakupienie własnego domu? Odpowiedź na to pytanie znalazła firma
Genworth Financial Canada.
Firma ta oferuje obecnie ubezpieczenie na pożyczki hipoteczne zaciągnięte na
40 lat.
Zdaniem firmy, takie dłuższe okresy, na jakie można zaciągnąć pożyczkę
hipoteczną, pozwoli na znaczne zmniejszenie miesięcznych spłat pożyczki na
dom. W ten sposób wiele osób, których teraz nie stać na własny dom, będą
mogły sobie pozwolić na zakup własnego domu lub mieszkania.
-
To juz chyba lepiej rentowac niz pozyczyc na 40 lat? A za kase kupic mutual
funds ?
Pozyczysz 500 000 a oddasz ile? Z 2 000 000? Albo wiecej ?
-
doriker napisała:
> To juz chyba lepiej rentowac niz pozyczyc na 40 lat? A za kase kupic mutual
> funds ?
za jaka kase? przeciez tej kasy nie ma
dlatego sie pozycza
> Pozyczysz 500 000 a oddasz ile? Z 2 000 000? Albo wiecej ?
moze nie 2 mln. ale nie o to chodzi
wszystko zalezy od tego jak chcesz liczyc
jesli czynszu masz placic $1200+ za 3 pokoje
to moze lepiej hipoteke splacac za podobna kwote
1. w koncu cos kiedys z tego bedziesz mial (splacony dom)
2. wygodniej sie bedzie mieszkalo
3. czynsze ida do gory, spalta domu nie
(pomijam niewielkie zmiany stop procentowych
bo one raz do gory, raz na dol)
-
.. uczciwego ,pragnacego praca swoich rak do czegos dojsc ,nie z datkow ipomocu
socjalnej.Tak Canada jest Ostatnim krajem Wielkich Mozliwosci
czyta to tkos z BC ?,zaproscie Józka na to forum.Pzdr.
-
ontarian napisal
jesli czynszu masz placic $1200+ za 3 pokoje
to moze lepiej hipoteke splacac za podobna kwote
1. w koncu cos kiedys z tego bedziesz mial (splacony dom)
2. wygodniej sie bedzie mieszkalo
3. czynsze ida do gory, spalta domu nie
(pomijam niewielkie zmiany stop procentowych
bo one raz do gory, raz na dol)
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
dzieki ,mam nadzieje ze juz wszystko jasne -:))))
-
Genialne.
To tylko krok od wydluzenia splaty do 50 lat i wprowadzenia w jej polowie
reverse mortgage .
Czyli w sumie wynajem , ale co sobie postow popisze i zdjec narobie , to moje
hehehehe .
-
Zapomnieliscie o podatkach i przymusowych rematach domu.
-
Tak, nie dlugo bedzie jak w Australii, na 50lat. To musi byc "przyjemne".
Pracowac na dom cale zycie, zeby rozpieszczone dzieci je przepuscily kiedy ich
rodzice sie zestarzeja. Rozpieszczone, bo nie mozna ich karac. Rodzice sa
podejrzewani przez panstwo o przesladowania swoich dzieci.
-
mlody771 napisał:
To musi byc "przyjemne".
Pracowac na dom cale zycie
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
mozna mieszkac pod mostem i nie placic nic,mozna wynajmowac i placic cale zycie
ale mozna placic hipoteke dokladnie tyle samo co wynajem i cos z tego miec !!!
obenie hipoteka na 30 lat w Polsce to zadna nowosc - rodacy nabrali takich
kredytow juz na ponad 130 miliardow zlotych !!!
mialem hipoteke na 25 lat - dom juz jest moj bo go spalecilem !!
okres kredytowania hipoteki - do 30 lat
www.pekao.com.pl/indywidualni9s1.xml?/sid=39/623388-165028-42447
-
Jeszcze w zeszlym stuleciu mowiono, ze: "nie jestes wlascicielem niczego, jak
musisz placic, za to cos podatki". Pozostaje zapytac, jakie prawo wlasnosci
masz do tego domu i kto je przechowoje(ty, czy panstwo i czy placisz podatek od
nieruchomosci/nie musisz placic)?
A, w Polsce, co sie dzieje z nieruchomosciami i dlaczego, to lepiej nie pytac.
-
O, jeszcze jedno. Jak nie wierz odpowiedzi na te pytania, to zapytaj sprzedawcy
domow(piszesz, jak jeden taki). Hahahahaha.
-
Czytalem ostatnio ze 70% rodzin w USA posiada wlasne domy. To mnie nie
zaskakuje bo myslalem, ze jest ich wiecej.
Zastanawia mnie jednak kto jest w tych 30%? Ludzie bardzo mlodzi a juz
samodzielni? Ci ktorzy godza sie na zgielk i zadymienie centrow miast, poto
tylko aby miec blizej do pracy? Zamiasat samochodem dojezdzaja autobusem i
metrem. napewno ci najbiedniejsi czyli ci niepracujacy, bedacy na welfare.
Kto jeszcze?
Przeciez kazdego pracujacego przecietniaka w USA stac na mortgage.
Wysokosc miesiecznej oplaty za mortgage z ubezpieczeniem i taxem nie przekracza
wysokosci rentu. Jak stac kogos na rent to musi stac na dom. Nie koniecznie
duzy z basenem i drogi.
Ci co mowia o remontach w domach napewno nie mieszkaja w domach. Koszty
utrzymania domu nie sa takie wysokie. Malowanie wewnatrz raz na kilka lat czy
malowanie zewnatrz raz na 10-20 lat.
Szczerze mowiac, poza wyjatkami nie rozumiem tych ludzi. Wola bezpowrotnie
placic komus, splasac komus pozyczke zamiast splacac swoja.
W USA mortgage na 30lat z fix rate to norma. Uwazam ze 40 lat tez jest dobrze.
Tu nie chodzi o to aby splacic go szybko i sprzedac. Kupuje sie go aby w nim
mieszkac.
-
Wydaje mi sie ze te 30% to ci ktorzy moze i pieniadze maja ale nie dostana
kredytu na dom, czyli biedniejsi, emigranci (jacys tam, niekoniecznie Polacy) i
studenci. Wiekszosc studentow po pierwszym lub drugim roku wyprowadza sie do
wynajmowanych mieszkan, cale miasta z tego zyja. A reszta napedza ekonomie...
-
> Zapomnieliscie o podatkach i przymusowych rematach domu.
Nie zapomnieli, tylko im to nie pasowalo do teorii tej super-40 letniej
pozyczki.
"Zapomnieli" tez o wielu innych sprawach, o wodzie, wywozce smieci, ogrzewaniu
i kilku innych rzeczach ale to drobiazgi.
-
Nie kazdy ma taki centusiowy i malostkowy sposob myslenia jak Ty.Bez obrazy, ja
tylko tu spekuluje troche.
Wyobraz sobie ( zakladam sie ze nie uwerzysz!) ze sa ludzie, ktorzy mieszkaja
na Manhattanie i placa miesiecznie RENT w wysokosci 15 000 doalrow !!!
Jak to wytlumaczysz? Przeciez za to mogliby na Maspeth splacac 40- letnia
pozyczke na jakies 8 domow ! A jednak wola rent. Z wielu powodow- nie kazdy
uwaza uganianie sie po trawniku z kosiarka za zabawne, ludzie na przyklad wola
mieszkac w prstizowej dzielnicy w domu z doormanem i widokiem NA East River.
Nie miesci Ci sie to pewnie w glowie rowniez. Niekiedy ludzie ci mieszkaja w
NY na troche- bo ich praca zmusza ich po roku do przeprowadzki do Hong Kongu a
za kolejny rok do Paryza lub jeszcze gdzie indziej. I nie chca sie wiazac z
tekturowym domkiem na dluzej bo im to nie daje zadnego szczescia.
Niektorzy sa sprytni- bo wzieli po kims mieszkanie z rent control i mieszkajac
na Manhattanie placa 500 dol rentu za 2000 sq feet- to mozesz sobie uzmyslowic?
A kase lokuja tak, ze pomnaza im sie szybciej kilka razy niz "ulokowana" w dom.
Co Ty na to?
-
doriker napisała:
> Nie kazdy ma taki centusiowy i malostkowy sposob myslenia jak Ty.Bez obrazy,
ja
>
> tylko tu spekuluje troche.
> Wyobraz sobie ( zakladam sie ze nie uwerzysz!) ze sa ludzie, ktorzy mieszkaja
> na Manhattanie i placa miesiecznie RENT w wysokosci 15 000 doalrow !!!
> Jak to wytlumaczysz? Przeciez za to mogliby na Maspeth splacac 40- letnia
> pozyczke na jakies 8 domow ! A jednak wola rent. Z wielu powodow- nie kazdy
> uwaza uganianie sie po trawniku z kosiarka za zabawne, ludzie na przyklad
wola
> mieszkac w prstizowej dzielnicy w domu z doormanem i widokiem NA East River.
> Nie miesci Ci sie to pewnie w glowie rowniez. Niekiedy ludzie ci mieszkaja w
> NY na troche- bo ich praca zmusza ich po roku do przeprowadzki do Hong Kongu
a
> za kolejny rok do Paryza lub jeszcze gdzie indziej. I nie chca sie wiazac z
> tekturowym domkiem na dluzej bo im to nie daje zadnego szczescia.
> Niektorzy sa sprytni- bo wzieli po kims mieszkanie z rent control i
mieszkajac
> na Manhattanie placa 500 dol rentu za 2000 sq feet- to mozesz sobie
uzmyslowic?
>
> A kase lokuja tak, ze pomnaza im sie szybciej kilka razy niz "ulokowana" w
dom.
> Co Ty na to?
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
wydaje mi sie ze Ty myslisz ze odkryles ameryke !!!
tylko jak to sie ma do tematu ?????
"Jak zrobić, aby wszyscy, nawet ludzie o niższych zarobkach, mogli sobie
pozwolić na zakupienie własnego domu? Odpowiedź na to pytanie znalazła firma
Genworth Financial Canada"
-
A tak:
>Jak stac kogos na rent to musi stac na dom. Nie koniecznie
> duzy z basenem i drogi.
> Ci co mowia o remontach w domach napewno nie mieszkaja w domach. Koszty
> utrzymania domu nie sa takie wysokie. Malowanie wewnatrz raz na kilka lat czy
> malowanie zewnatrz raz na 10-20 lat.
>
> Szczerze mowiac, poza wyjatkami nie rozumiem tych ludzi. Wola bezpowrotnie
> placic komus, splasac komus pozyczke zamiast splacac swoja.
> W USA mortgage na 30lat z fix rate to norma. Uwazam ze 40 lat tez jest
dobrze.
> Tu nie chodzi o to aby splacic go szybko i sprzedac. Kupuje sie go aby w nim
> mieszkac.
Czytj posty zanim sie odezwiesz, ok ?
-
"stac na dom" to przekretne okreslenie tego co w nas najswietsze,kazdy normalny
czlowiek chce miec swoje stale miejsce,jeszcze przed cmentarzem,
miejsce gdzie wychowywaly sie dzieci,miejsce w ktorym chcielibysmy umrzec-nie
w jakims sterylnym szpitalu,-za takie miejsce jestesmy gotowi splacac dlugi
przez 40-50 lat,by cos po sobie pozostawic oprucz virtualnych pieniedzy
umieszczonych w akcjach dajacych nam virtualne poczucie posiadania jakiejs tam
fabryki etc.
Ponoc zulwie morskie zyja ~200 lat,proces ich umierania tez jest dlugi - maja
czas by powrocic na te wody ,na te plaze na ktorej sie wykluly/urodzily,
niektorzy ludzie robia podobnie-nawet po 50-60 latach emigracji wracaja do
swych rodzinnych stron,wazne jest by tam czekal na nich ich wlasny dom.
-
Kupujac dom na 20letni kredyt placi sie za niego zdecydowanie ponad dwukrotna cene (zakladajac, ze stopa % jest znacznie ponizej 10%). Kredyt 40letni to znaczy, ze za dom z cena, powiedzmy 200 tys. dolarow, zaplaci sie realnie 800 tys. doalrow. Nie ma co, dobry biznes dla bankierow, znacznie gorszy dla kupujacych domy...
-
Zauwaz tylko, balmy (chowajacy sie za nickiem jp.hi), ze jak wynajmujesz dom, to w najgorszym wypadku, gdy ci sie noga podwinie, przenosisz sie do tanszej dzielnicy badz mniejszego mieszkania. A jak dom kupujesz na raty, to sie moze okazac, co doswiadczylo na swej skorze miliony Amerykaninow, Kanadyjczykow czy tez Australijczykow, ze ceny domow poszly w dol, i nawet sprzedajac dom, jestes wciaz winien bankowi dziesiatki, jak nie setki tysiecy dolarow. Poza tym tanie domy sa bardzo daleko od miasta, wiec jak ktos pracuje w miescie, to mu sie nie kalkuluje dom gdzies 100km od miejsca pracy, bo za duzo zaplaci za paliwo do samochodu i za duzo czasu straci na dojazdy oraz, last but not least, bedzie za malo dyspozycyjny. Ponadto jak masz dom, to musisz placic ekstra podatki komunalne i gruntowe, ktore sa normalnie wliczone w czynsz. I na koniec: nieprawda, ze 70% Amerykaninow ma wlasne domy, bowiem wiekszosc z tych 70% dopiero KUPUJE domy na kredyt, a wiec mieszka w domu, do ktorego realny tytul wlasnosci ma bank! Jak ja kupowalem dom, to sobie tak liczylem: na poczatku moja byla najwyzej lazienka (10% depoyzt), po kilku latach dorobilem sie korytarzy, kuchni, jadalni, sypialni, bawialni a na koncu ogrodka... Zajelo mi to 15 lat...
-
Dla przecietnego amerykanina kupno domu to nie jest inwestycja. To madre
zagospodarowanie zarabianych pieniedzy. Powtarzam jeszcze raz. Przecietny
amerykanin kupuje dom aby w nim mieszkac a nie do dalszej odprzedazy. Liczy sie
to, ze zamiast placic komus bezpowrotnie, splaca sie wlasna pozyczke. W
perspektywie mozna go w spadku zapisac swoim dzieciom.
Wyliczenie ktore przedstawiasz jest nieprawdziwe. To prawda ze kupujac dom za
$200tys splacasz $400tys. Jednak pozyczka na typowe w ostatnich 10 latach fix
6%, czyli stale oprocentowanie przez 30 lat, oznacza stala, nigdy nie
zmieniajaca sie oplate miesieczna. Biorac pod uwage stale istniejaca inflacje,
realna wartosc oplaty miesiecznej z roku na rok spada. Ile to wynosi w skali 30
lat?
Dam tylko jeden przyklad. Gdybys kupil dom w USA np 4 lata temu za $200tys,
wartosc jego dzisiaj bylaby $400tys. To tylko przyklad. To nie jest wazne bo i
tak nie masz zamiaru go sprzedawac. Dowodzi to tylko tego, ze na kupnie domu
dla siebie nikt nigdy nie stracil. Oczywiscie daj zarobic bankierom, wspomagaj
ekonomie kraju i sam korzystaj.
Wolisz kondo w centrum miasta z wieloma ograniczeniami? Kup kondo. Ja i 70%
amerykanow woli mieszkac w cichym i czystym od spalin miejscu w swoim wlasnym
domu z ogrodem, garazem i z przyjemnoscia kosza trawe.
Wyobraz sobie sobotnie przedpoludnie, wsiadasz na maly traktorek-kosiarke, na
uszy zakladasz sluchawki z IPoda i jezdzisz po swoim trawaniku. Inni
wykorzystuja to koszenie jako dobry exercise. To dobra odskocznia od pracy
umyslowej czy siedzenia przy kompie.
W kupnie domu niema ryzyka. Po kilku latach mozesz go sprzedac. Mozesz
korzystac z equity. Mozesz refinansowac i placic miesiecznie mniej.
Ubezpieczenie na dom pokrywa wszystko co znajduje sie w property. Np. rzeczy
ukradzione z samochodu daleko poza domem.
Korzysci jest wiele. Az dziw, ze to trzeba niektorym ludziom tlumaczyc.
-
w kanadzie kupuje sie dom dla wlasnej wygody a nie zapisuje dzieciom,dzieci sa
ogolnie w lepszym polozeniu finansowym niz rodzice i tak ma byc,jak bede
starsza sprzedam dom i pieniadze bede wydawac na przyjemnosci ,jak pobyt na
florydzie w zimie itp,kanadyjskie dzieci nie wyciagaja reki po pieniadze od
rodzicow to raczej polska kultura
-
jp.hi napisał:
>... na uszy zakladasz sluchawki z IPoda i jezdzisz po swoim trawaniku. Inni
> wykorzystuja to koszenie jako dobry exercise.
Podziwiam twoja cierpliwosc do tego idioty. On sobie moglby zalozyc sluchawki na
uszy jadac na dorobku calego zycia czyli motorynce, gdyby mu jej nie ukradli, hehe
Splacilem dom w 6 lat, w miedzyczasie zarabiajac $120M. Teraz mam 3, swoj i 2
rental properties. Wsrod Polonii nie maja swojego domu tylko ci, ktorzy
zagladaja do kieliszka albo sa chorzy umyslowo jak Kagan, no ale on Zyd tatarski
to mu wolno
-
corrina napisał:
> w kanadzie kupuje sie dom dla wlasnej wygody a nie zapisuje dzieciom,dzieci sa
> ogolnie w lepszym polozeniu finansowym niz rodzice i tak ma byc,jak bede
> starsza sprzedam dom i pieniadze bede wydawac na przyjemnosci ,jak pobyt na
> florydzie w zimie itp,kanadyjskie dzieci nie wyciagaja reki po pieniadze od
> rodzicow to raczej polska kultura
Dokladnie. Moje dzieci juz sobie kupily condos, pracuja i splacaja.
Kagan sie ciagle waha czy warto zainwestowac w nowa motorynke, hehe
-
"W kupnie domu nie ma ryzyka"? Co ty wiesz o kapitalizmie, balmy.
Przyklad 1: Kupujesz dom za 100 tys. zaciagasz pozyczke na 90 tys., po roku tracisz prace, twoj dlug jest okolo 100 tys., ale ze nadszedl kryzys, to nie tylko ty jestes bezrobotny, wiec dom sprzedales za 80 tys. i zostales bez pracy i z dlugiem 20 tys.
Przyklad 2: Kupujesz dom za 100 tys. zaciagasz pozyczke na 90 tys., po roku do dzielnicy sprowadzaja sie murzyni, wiec musisz sie wynosic,twoj dlug jest okolo 100 tys., dom sprzedales za 80 tys. i zostales z dlugiem 20 tys.
Przyklad 3: Kupujesz dom za 100 tys. zaciagasz pozyczke na 90 tys., po roku pracodawca ci stawia ulimatum: albo sie przenosisz do innego miasta, gdzie twoj pracowaca przeniosl fabryczke badz biuro, albo tracisz prace, wiec musisz sie wynosic, twoj dlug jest okolo 100 tys., dom sprzedales za 80 tys. (wiecej bylo w twej sytuacji, wiec ceny domow spadly) i zostales z dlugiem 20 tys.
A to tylko trzy przydadki dla ilustracji pulapek czychajacych na tych, co kupuja domy na kredyt...
-
Ciekawe gdzie tak zarobiles w 6 lat 120 MILIONOW dolarow na JEDNYM domu. Slyszalem o domach, co poszly za 10 milionow, ale byly kupione za ponad 5 mln. i to wiele lat temu... Znow na tym forum probuje sie wcisnac propagande typu: kazdy Amerykanin ma dom, ulice w Amerytce sa wybrukowane zlotem itp... :( No i te obowiazkowe, chamskie ataki na ma skromna osobe, popierane w 100% przez balmiaka... :(
-
Kupily, czy staly sie wieloletnimi dluznikami bankow? A skuter (nie jakas tam "motorynke") kupilem za gotowke, stad kosztowal mnie on nie 2 tys. funtow, a mniej niz tysiac... Ciekawe, kto z polonusow rozumie mechanizm procentu skladanego i probowal obliczyc, ile pieniedzy zabieraja od nich co roku lichwiarze, czyli bankierzy?
-
zorbathegreek napisał:
> Kupily, czy staly sie wieloletnimi dluznikami bankow? A skuter (nie jakas tam
"motorynke") kupilem za gotowke, stad kosztowal mnie on nie 2 tys. funtow, a
mniej niz tysiac...
To teraz kup dom za gotowke, bedac tuz po studiach, a trakcie zbierania tej
gotowki, zamieszkaj w kotlowni Komitetu Centralnego.
-
zorbathegreek napisał:
> "W kupnie domu nie ma ryzyka"? Co ty wiesz o kapitalizmie, balmy.
> Przyklad 1: Kupujesz dom za 100 tys. zaciagasz pozyczke na 90 tys., po roku tra
> cisz prace, twoj dlug jest okolo 100 tys., ale ze nadszedl kryzys, to nie tylko
> ty jestes bezrobotny, wiec dom sprzedales za 80 tys. i zostales bez pracy i z
> dlugiem 20 tys.
> Przyklad 2: Kupujesz dom za 100 tys. zaciagasz pozyczke na 90 tys., po roku do
> dzielnicy sprowadzaja sie murzyni, wiec musisz sie wynosic,twoj dlug jest okolo
> 100 tys., dom sprzedales za 80 tys. i zostales z dlugiem 20 tys.
> Przyklad 3: Kupujesz dom za 100 tys. zaciagasz pozyczke na 90 tys., po roku pra
> codawca ci stawia ulimatum: albo sie przenosisz do innego miasta, gdzie twoj pr
> acowaca przeniosl fabryczke badz biuro, albo tracisz prace, wiec musisz sie wyn
> osic, twoj dlug jest okolo 100 tys., dom sprzedales za 80 tys. (wiecej bylo w t
> wej sytuacji, wiec ceny domow spadly) i zostales z dlugiem 20 tys.
> A to tylko trzy przydadki dla ilustracji pulapek czychajacych na tych, co kupuj
> a domy na kredyt...
Przypadek czwarty: kupiles dom za 100 tys., splaciles 90 tys. kredytu,
nastepnego dnia na przejsciu dla pieszych spadl ci na glowe samolot :(
-
Kagan, dlaczego ty sie tak czesto mylisz?
Tutaj kupujesz dom za przykladowe 100tys to bierzesz pozyczke na 110tys.
Przeciez z tego kredytu musisz zaplacic takze prowizje 1%-3%. W pierwszych
latach placisz, czy chcesz czy nie, PMI. Nie jest to znaczaca kwota ok $50 na
miesiac. To tez jest w kredycie. A co to jest i co to daje poczytaj w necie.
Po drugie, dlaczego zakladasz, ze wlasnie jutro ceny domow pojda w dol? To moze
sie zdarzyc na przestrzeni kilku miesiecy ale juz nie w skali roku czy kilku
lat. Jezeli ceny domow w ostatnich 3 latach skoczyly 200% a w ostatnich
miesiacach spadly o 10% to znaczy, ze ktos na tym stracil? Moze ktos mniej
zarobil i to wszystko. Domow nie kupuje sie i nie sprzedaje sie z dnia na dzien.
Widac ekonomika nie jest twoja mocna strona.
Straciles prace i nie masz na splate to prosisz bank aby wstrzymal splate np. o
4 miesiace. Kazdy bank sie na to godzi.
Jezeli nie masz widokow na prace, nie kupuj domu ani mieszkania. Idz, popros o
housing. Mozesz przez zyc z welfare i mieszkac za darmo.
-
Zorbathegreek, gratuluje cierpliwosci w tlumaczeniu problemow z kredytami.
Popieram twoje zdanie, ale mi juz rece opadaja tlumaczyc je komukolwiek.
Stwierdzilem, ze nie mozna wytlumaczyc osobie czegokolwiek, jak ta osoba mysli:
1. Jak zarobic.
2. Co "wydeptac".
3. Co wipic.
4. Jak zarobic.
5. Co "wydeptac".
6. Co wypic.
I tak bez konca. Poprostu zycie musi ich samo surowo ukarac, choc nikomu tego
nie zycze. Raczej jest mi ich zal. No ale co mozna zrobic. Niestety tylko mozna
byc cierpliwym. Co w USA(w Polsce "troche" puzniej) moze sie stac juz po
wyborach 2006. Ja oczywiscie jestem gotowy kupic troche tych zbankrutowanych
posiadlosci, za pare centow za dolara. Oczywiscie zrobie to razem z bankierami.
Nikt jednak nie badzie mi mogl zazucic, ze nie ostrzegalem razem z Toba w
przeszlosci o nadchodzacym problemie ekonomicznym.
Przyjemnej niedzieli wam wszystkim Zycze.
-
kawalerowicz napisał:
Zorbathegreek, gratuluje cierpliwosci w tlumaczeniu problemow z kredytami.
Nikt jednak nie badzie mi mogl zazucic, ze nie ostrzegalem razem z Toba w
przeszlosci o nadchodzacym problemie ekonomicznym.
Przyjemnej niedzieli wam wszystkim Zycze.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
he,he,he podobne glosy jak Twoj slyszalem w Kanadzie 30 lat temu jak kupowalem
pierwszy dom - dzis moge sie tylko z takich opini smiac ,dom juz od kilku lat
mam spacony.
pozdrawiam
-
Zorba, czy wiekszosc twoich wpisow na temat USA to zawsze musza byc
"futurystyczne negatywne wizje nawiedzonego ignoranta przeznaczone dla podobnych
ignorantow , ktorzy na temat USA nie oczekuja nic innego" ?
Przyjmij wiec dp wiadomosci ze rynek nieruchomosciami jest obecnie najlepsza
lokata kapitalu w USA.
To nie znaczy ze 100% odnosi sukcesy.
Ci co nie odnosza sukcesu sa margineswm , i nie warto zawracac sobie nimi glowy.
No moze z wyjatkiem ciebie, bo to woda na twoj mlyn
--
Memento:
Nigdy nie wdawaj sie w pyskowke z idiota
Postronni moga nie widziec miedzy wami roznicy
-
"Co w USA(w Polsce "troche" puzniej) moze sie stac juz po
wyborach 2006."
kawalerowicz, myslisz ze jak Bush wygra kolejne wybory to sie pogorszy?
Masz co do tego jakies informacje? ;)
Jakis link do stacji radiowej kosmitow?
--
Memento:
Nigdy nie wdawaj sie w pyskowke z idiota
Postronni moga nie widziec miedzy wami roznicy
-
Alez oczywiscie, ale jak dotychczas nie wykazales sie zadna zanajomoscia j.
angielskiego. Poprostu zgadywales co bylo w poprzednio przezemnie juz podanych
audycjach. Wiec po co tobie nastepny link. Zapisales sie do szkoly wieczorowej
na angielski? Jak tak to dobrze, ale musisz jeszcze poczekac, bo tam nie ma
obrazu(nie mozna rozmawiac na migi), trzeba czytac i sluchac lub mozna
rozmawiac telefonicznie.
-
To super, ze sie tobie "udalo". Dzieki twojemu zakupowi wlasnie podwyzszyles
cene nieruchomosci i twoj kraj moze sie wiecej zadluzyc w banku centralnym. Ale
jak jestes taki pewien swego, to dlaczego tak namawiasz do kupna domu?
1. Chcesz sie pochwalic.
2. Jestes tak "zyczliwy", ze wmawiasz innym, ze powinni miec dom, bo jak nie,
to nie wiele znacza, a juz napewno zle robia(DYLTATURA POSIADACZY).
3. Boisz sie, ze cena na twoj dom spadnie, jak nie bedzie nastepnych, ktorzy
beda chcieli go kupic, czyli dbasz o swoja wlasna przyszlosc.
-
Oczywiscie bijesz mnie na glowe znajomoscia angielskiego
ale mnie trudno znac dobrze angielski mieszkajac w Polsce.
A co w zwiazku z wyborami w USA. Masz cos wiecej do powiedzenia poza rzuceniem
hasla?
Jak Busz wygra to bedzie lepiej czy gorzej?
Z twojej przepowiedni wynika ze raczej gorzej, tylko dlaczego?
--
Memento:
Nigdy nie wdawaj sie w pyskowke z idiota
Postronni moga nie widziec miedzy wami roznicy
-
kawalerowicz napisał:
> To super, ze sie tobie "udalo". Dzieki twojemu zakupowi wlasnie podwyzszyles
> cene nieruchomosci i twoj kraj moze sie wiecej zadluzyc w banku centralnym. Ale
>
> jak jestes taki pewien swego, to dlaczego tak namawiasz do kupna domu?
> 1. Chcesz sie pochwalic.
> 2. Jestes tak "zyczliwy", ze wmawiasz innym, ze powinni miec dom, bo jak nie,
> to nie wiele znacza, a juz napewno zle robia(DYLTATURA POSIADACZY).
> 3. Boisz sie, ze cena na twoj dom spadnie, jak nie bedzie nastepnych, ktorzy
> beda chcieli go kupic, czyli dbasz o swoja wlasna przyszlosc.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
co za bzdury chlopie wypisujesz,kogo ja namawiam i kiedy ja sie tym chwalilem
nawet jak cena domu spadnie to on nadal jest moj mam gdzie mieszkac
mieszkanie ktore wynajmowalem (3 pokojowe) ponad 30 lat temu czynsz wynosil
$175 miesiecznie dzis to samo mieszkanie juz $980
i jeszcze jedno "udalo" o tak tysiacaom ludzi sie tak udalo w Kanadzie -:))))
-
Daj mu spokoj. Klient nalezy do grupy "nawiedzonychwszystkolepiejwiedzacych"
IIIWojna Swiatowa/pieniadze.
Autor: kawalerowicz
Data: 11.10.06, 23:34
+ dodaj do ulubionych wątków
skasujcie post
+ odpowiedz
Juz kiedys wam podalem linki do internetowego radia, ktore mialy audycje o
aktualnych wydazeniach, ale dla "poczatkujacych" w j. angielskim. Ponizej
jest przyklad co dyskutuje sie w USA za wszymi plecami, bo jestescie "nie
wiedzacymi" emiglrantami, ktorzy interesuja sie "w ktora strone polityczny
wiatr zawieje", aby tam skierowac swoje poparcie.
mp3.rbnlive.com/Dan06.html
Do tematu, kliknac na october 10 2006
Ciekawe czy mieszka w USA a jezeli tak, to jaka sila go tu trzyma
--
Memento:
Nigdy nie wdawaj sie w pyskowke z idiota
Postronni moga nie widziec miedzy wami roznicy
-
Musze szczerze ciebie przeprosic. Tylko pierwsze zdanie w mojej poprzedniej
wypowiedzi mialo byc twierdzeniem. Reszta miala byc pytraniami. Sorry za ta
niescislos.
Wierz chyba, ze jak zplacisz dom/nieruchomosc, to dostajesz TYLKO KOPIE
swiadectwa wlasnosci tego domu/nieruchomosci. Orginal jest w rekach stejtu. To
tak, zeby ten niby twoj dom mozna bylo uzywac za zastaw i stejt na tej
podstawie mogl zaciagac dlugi na swoje wydatki. Dlatego tez placisz podatki, bo
te stejtowe pozyczki musza byc zplacane. Oczywiscie mozna sie z tego uwolnic
prawnie, posiadac orginal wlasnosci i nieplacic podatku. Ale toto trzeba troche
wiecej wiedziec, bo stejty same nie udzielaja takich informacji.
-
Nie ma to znaczenia, kto wygra, bo nie ma roznicy miedzy partjami politycznymi.
Nie ma tez wyborow przezydenckich w 2006, a sa tylko wybory do USkongresu. Ale
ma to znaczenie, ze wybory sie wogle odbeda i jak wyzuca wiekrzosc starych
politykow, to elita moze sie przestraszyc i wyluzowac z wprowadzaniem nowego
pozadku swiatowego na sile. To tylo tyle(duzo). To jest nasza tutaj ostatnia
szansa przed calkowita utrata wolnosci, ale z roznych wzgledow emigranci
obawiaja sie dyskutaowac o tym. Z tad moje i paru innych kpiny z ich
postepowania. Ma to ich zachecic do interesowania sie sprawami polityki USA.
Juz widac, ze elita sie zaczynaja obawiac, bo robia wszystko sztucznie aby ceny
na surowce spadly, ceny na domy rosly, oprocetowanie kredytow spadalo, nie
wprowadzono przymusowego naboru do wojska, nie ma nastepnej akcji prowokacyjnej
jak WTC, nie reportuje sie w TV szczegulowo, co sie dzieje w
Iraku/Awganistanie, jest za to duzo sportu na TV nawet tej darmowej itd.
PS. Sorry kolego. Myslalem, ze jestes s USA. To nic nie szkodzi jak nie umiesz
angielskiego. Bede pisal po polsku(Sorry, z beledami ortograficznymi).
-
Kolego Harlista musis mi obiecac, ze nie bedziesz wyrazal swoich opini na temat
moich postow, jak nie wiesz do czego sie odwoluja. Twoje zgadywanki nie maja
swnsu.
Podanym linku bylo jak manipuluje sie publicznosc i jak zapobiec IIIWojnie
Swiatowej, ktora jest planowana. Nie bylo tam zadnych przewidywan religijnych
lub kanca swiata jak sugerujesz. Nie jestem maniakiem religijnym i nie oczekuje
zadnego konca swiata, nawet w 2012, ktory jest chwytem propagandowym, bo
najleprze super komputery nie potrafia przekalkulowac wiecej jak dwa lata do
przodu, co znajdzie sie w naszej bliskosci z innych
ukladow "slonecznych"(gwiazd). Nie,ma takze nic o koncu swiata w kaledazu Majow
(jest o Wenus) czy Biblii(jest o zmianie okresow historycznych). Poprostu nie
ma, to jest klamstwo wykozystywane przez koscioly wierne rzadowej propagandzie,
ktora ma ludzi nastraszyc i zpowodowac aby zrezygnowali z jakiejkolwiek
aktywnosci politycznej, co ma ulatwic wprowadzanie nowego pozadkow swiatowego,
ktory jest wlasciwie nowy sredniowieczem. Koscioly te nie placa podatku w
zamian wykonywania polecen rzad.
-
Koles, pisz po angielsku, mnie tam wsio riba, a tobie bedzie latwiej.
"Juz widac, ze elita sie zaczynaja obawiac, bo robia wszystko sztucznie aby ceny
na surowce spadly,"
zerknij sobie na ceny ropy w przeszlosci. W 2005 jakos zadnych wyborow nie bylo,
a ceny ropy w Listopadzie byly jeszcze nizsze
www.gasbuddy.com/gb_retail_price_chart.aspx?time=24
"ceny na domy rosly"
Chyba nie znasz rynku Real Estate. Obecnie jest potezna nadwyzka domow ma
markecie, a co za tym idzie ceny zaczely juz spadac. I spadna jeszcze wiecej.
"nie wprowadzono przymusowego naboru do wojska"
USA ma armie zawodowa i ochotnicza. Jak do tej pory nie ma wiekszego problemu z
naborem. Niektore jednostki jak np USMC zanotowaly nawet nadmiar chetnych.
Jaki bylby sens wprowadzania przymusowego naboru.
Zbyt duzo i bezkrytycznie sluchasz smiesznych lewicowych oszolomow, a zbyt malo
poslugujesz sie zdrowym rozsadkiem.
"a sa tylko wybory do USkongresu."
A co z wladzami stanowymi - beda wybierane czy nie?
--
Memento:
Nigdy nie wdawaj sie w pyskowke z idiota
Postronni moga nie widziec miedzy wami roznicy
-
Tak sie sklada ze muzyka w stylu Rap nie jest moim ulubionym typem muzyki.
Dlatego tez podawanie waznych przepowiedzni w takt szczegolnie tego typu muzyki
uwazam za niepowazne.
I nikt przy zdrowych zmyslach nie potraktuje tego powaznie.
podobnie jak daty w 2012 roku
--
Memento:
Nigdy nie wdawaj sie w pyskowke z idiota
Postronni moga nie widziec miedzy wami roznicy