Od czasu do czasu oszolomy roznej masci (e.g. zorba a.k.a. komentator),
przytaczaja kanadyjskie/amerykanskie przepisy nt paszportow azeby wesprzec swoj
zamordystyczny przymus paszportowy. Odpowiedz jest prosta - jezeli obywatel
obojga krajow (USA i Kanady) pojawi sie na przejsciu granicznym i wylegitymuje
paszportem kanadyjskim a jednoczesnie oswiadczy, ze jest rowniez obywatelem
amerykanskim, nikt nie bedzie go odsylal zeby najpierw wyrabial sobie inny
paszport. Jego status wobec urzednika wyznacza dokument jakim w danej chwili
sie legitymuje. W odroznieniu od PRL(bis), jego wybor bedzie uszanowany.
Wolnosc wyboru to jednak rzecz niepojeta dla mentalnosci karlow sniacych o
wielkosci.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.