Droga Pani xurek, byc moze moje poglady sa niepopularne i niemodne, ale
zdecydowanie obstawiam wersje TYLKO JEDNEGO obywatelstwa. W cytowanych przez
Pania wypowiedziach chodzilo mi oczywiscie o to, ze czlowiek decydujacy sie na
emigracje z jednego kraju i proszacy o obywatelstwo drugiego kraju optuje
jednoznacznie za nowym krajem, przyznaje otwarcie, ze chce byc obywatelem tego
drugiego, czyli nie chce byc juz obywatelem tego pierwszego. Proste.
> Niemcy nie wchodza w konflikt z innymi krajami i ich prawodawstwem, poniewaz
> warunkiem przyznania ich obywatelstwa jest potwierdzenie durgiego kraju, ze
> swojego “bylego obywatela” z owego obywatelstwa zwolnil.
I to moim zdaniem jest proste i logiczne postepowanie... ech, ci Niemcy, u nich
zawsze "Ordnung muss sein". Chyba Polacy mieszkajacy w Niemczech z tylko
niemieckim obywatelstwem odczuwaja z tego powodu wielka ulge slyszac o
problemach kolegow z 'podwojnym obywatelstwem' w sprawie tzw. 'pulapki
paszportowej'.
> poniewaz jadac do takiego kraju podlega sie tylko i wylacznie jurysdykcji
> owego kraju i nie ma zadnej ochrony prawnej ze strony swojej ambasady.
I tu rodzi sie pytanie, ktora to wlasciwie ambasada jest dla Pani 'swoja' w
takim przypadku? I jakie to sa kraje? Czyzby Polska nie byla osamotniona na
arenie miedzynarodowej w stosowaniu takich drastycznych metod?
> Xurek z trzema obywatelstwami
Wspolczuje Pani problemow i dylematow...
--
Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow z jednym obywatelstwem
Carramba!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.