dla mnie jedyna mozliwoscia zamieszkania w Niemczech bylo przyjecie
obywatelstwa. Nie czulam sie "Niemka" przyjmujac je i nie traktuje go inaczej,
niz np. mojego szwajcarskiego prawa stalego pobytu. Rownoczesnie nie musialam
zrzec sie obywatelstwa polskiego, wiec tego nie zrobilam, bo przynajmniej wtedy
czulam sie obywatelem polskim. To, ze jadac do Polski podlegam polskiemu
prawodawstwu i nie moge liczyc na zadna pomoc wladz niemieckich jest dla mnie
zupelnie logiczne i w porzadku. W Szwajcarii i reszcze swiata traktowana jestem
jako obywatel niemiecki, bo tym paszportem sie posluguje. To tez jest jasne i
proste i zycia nie utrudnia.
Jako zona Nigeryjczyka automatycznie i wbrew wlasnej woli stalam sie obywatelem
tego kraju, bo takie u nich prawodawstwo. Krotko mowiac na terenie Nigerii
podlegam nigeryjskiemu prawodawstwu, od ktorego czasami wlos sie jezy na
glowie. Nic na to poradzic nie moge jak rowniez nie moglabym liczyc na pomoc
niemieckiej ambasady, chociaz paszportem tego kraju sie posluguje. Taki
sposob "przyznawania obywatelstwa" jest dla mnie koszmarny. A dla pana nie?
Xurek
--
czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon! Z tylko jedna twarza.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.