Panie Plesser! czyzbysmy mieszkali w 'swiatach rownoleglych'? W moim swiecie
ciagle jeszcze nie istnieje 'obywatelstwo unii europejskiej' i jeden,
europejski paszport. kazdy kraj ma swoje, narodowe przepisy, swoje
obywatelstwa
i swoje paszporty.
Nie o to chodzi. Panski post otworzyl mi szufladke- XIX wiek/ 1 polowa XX
wieku i te wszystkie w takim lub innym opakowaniu serwowane ‘zadeklaruj się
jako, albo czysty Polak, czysty Niemiec’, jestes trybikiem zyjacym dla
Ojczyzny itp bzdury. Najwyrazniej zle doczytalem panskie intencje.
Moimi wywodami staralem się zwrocic uwage, ze do sprawy należy podchodzic
indywidualnie- panstwa powinny się cieszyc z kazdego wartosciowego nowego
obywatela (gewünschter Bevölkerungszuwachs’- pozadanego nabytku
demograficznego). Nie powinno oczywiście popadac w druga skrajnosc i rozdawac
na prawo i lewo paszportow (np. Turcy w Wiedniu nie znajacy wcale
niemieckiego, którym trzeba jako obywatelom zapewniac obsluge
tureckojezycznych urzednikow).
Po prostu nie się panstwo idzie na reke uczciwie zyjacym ludziom. Wbrew
pozorom nie jest to oczywisty postulat. Uczciwych, zameldowanych, placacych
podatki, wysylajacych dzieci do szkoly zawsze latwiej urzednikom wziac na
warsztat i rzucac im klody pod nogi, niż rezydujacych w Slubicach rakietierow.
Polecam forum cudzoziemcy w Polsce
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10391.
Ci uczciwi, wysylajacy dzieci do szkoly i zakladajacy inicjatywy obywatelskie,
żeby bronic swoich praw (jak cudzoziemcy z tego forum, którzy zdobyli się na
tytaniczny wysilek i z pomoca RPO, dziennikarzy i parlamentarzystow zmusili
ministra do zmiany podejscia do swojego problemu) powini mieć szanse
stosunkowo latwo się naturalizowac. Dajmy ludziom- w tym polskim Grekom- zyc
gdzie chca i badzmy zadowoleni, ze uwazaja Polske za swoja ojczyzne- to czy
jest to jedyna ojczyzna, czy jedna z kilku i dlaczego mieszkaja tu, a nie tam,
to już jest prywatna sprawa zainteresowanych.
Jestem swiadom jak niepoprawnie politycznie zabrzmiala moja wypowiedz o
tybylcach stojacych pod posredniakiem w oczekiwaniu na cud, ale ciegle mam
przed oczyma te programy w polskiej TV- ziemia lezy odlogiem i gnije a cale
wioski pija belty i z pokolenia na pokolenie przekazuja bezradnosc spoleczna,
a obywatele RP deliberuja czy to dobrze, ze dunski farmer będzie tam miał 30
herktarowe gospodarstwo, na którym kilka osob będzie pracowalo jak należy, czy
nie dobrze, no bo ten farmer jest DUNSKI, albo nie daj Boze NIEMIECKI.
”Pewnie Pan wie, ze robili to rowniez Slazacy, ktorym nie pozwalano podawac,
ze sa narodowosci 'slaskiej'... Polska statystyka dba o czystosc
narodowosciowa „
Wiem, bo ja tez nie odpowiedzialem na to pytanie- nie dlatego, ze były
problemy z deklarowaniem narodowosci slaskiej, tylko dlatego, ze to pytanie
było niezgodne z art. 51 ust 2 Konstytucji. Pytanie obywatela o jego
narodowosc w ankiecie, która nie jest anonimowa jest pomyslem z minionej
epoki, a na Gornym Slasku do tego sporym nietaktem. Gdyby panstwo zbieralo te
dane by lepiej chronic mniejszosci- ankiety bylyby anonimowe a przez to wyniki
bardziej wiarygodne. Chodzilo jednak o to, czy Jan Kowalski (Johann Kowolik)
jest takiej czy innej narodowosci, a to znow- jest czysto prywatna sprawa
zainteresowanego.