> Pobyt w Szwajcarii jest tymczasowy i calkowicie zalezny od miejsca pracy dla
> wszystkich na co najmniej piec lat (albo dziesiec albo pietnascie). Czyli jak
> stracisz ta posade, to masz 3 miesiace czasu na opuszczenie kraju z cala
> rodzina i nie ma zmiluj sie.
a nowa praca nie uprawnia do przedluzenia pobytu (jesli ma sie sczescie i
znajdzie nowa prace)? Czy trzeba wyjechac i wrocic i wszystko liczy sie od nowa?
> Prawo stalego pobytu niezalezne jest od miejsca pracy i uprawnia do
> pobierania zasilku dla bezrobotnych w razie jej straty (jezeli oczywiscie
> spelnia sie inne warunki) tudziez dalszego pozostania w Szwajcarii.
OK, to rozumiem.
> Jest to nieco brutalny tryb postepowania, ale wydaje mi sie byc sluszny i
> dobrze spelniajacy cel dawania obywatelstwa tylko tym, ktorzy naprawde sie za
> obywateli tego kraju poczuwaja.
tez tak sadze, w ogole Szwajcaria jest chyba jednym z niewielu panstw o tak
daleko rozwinietej demokracji bezposredniej, o ile pamietam referenda sa czeste
w kantonach, gminach, o wiele rzeczy pytaja sie ludzi i to jest piekne.
> Regulacja prawa pobytu jest moim zdaniem zbyt brutalna i niesprawiedliwa.
ale z punktu widzenia samych Szwajcarow taki system zabezpiecza chyba dosc
dobrze przed zalewem emigrantow? kazdy kraj sam stanowi sobie polityke w tej
kwestii, o czym usilnie przekonuje mnie Stary Wiarus w temacie stosunkow
Polska - USA.
pozdrawiam
--
Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
Carramba!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.