Odpowiedz na pytanie... i nie tylko...
tajemniczy.don-pedro napisał:
> Moim zdaniem roznica pogladow bierze sie chyba stad, ze na pewne przepisy
> patrzy sie z zupelnie innych perspektyw. Dla osob przyzwyczajonych pod wielu
> lat (a zwlaszcza dla tych wychowanych tamze) do tolerancji w sprawach
> meldunkowych, dowodowych, w krajach, gdzie obywatelowi wierzy sie na slowo,
> ze to on, gdzie nie ma dowodu osobistego, nie ma obowiazku meldunkowego tego
> typu wymagania zwiazane z obowiazkowym noszeniem i okazywaniem na zadanie
> dowodu osobistego, obowiazkowym meldowaniem sie pod grozba kary za
> niewykonanie jawia sie nieco anachronicznie i tracaja pewnie socjalizmem lub
> komuna.
Ten temat juz w przeszlosci byl poruszany przez osobnikow z gatunku para-
psycho. Grzmieli oni na temat 'komunistycznego terroru dowodu osobistego i
meldowania sie". Ta dyskusja zdechla gdy osobnikom tym uswiadomilismy ze jest
to wymagane wszedzie na kontynencie europejskim. Procedura administracyjna
wywodzaca sie z koncepcji panstwa i adminstracji wypracowanej na wzorcah
napoleonskich i pruskich. Rzecz jasna mozna uwazac ze jest to glupie czy
niepotrzebne ale nigdzie na kontynencie nie ma powaznych glosow zeby to zniesc.
Sa natomiast glosy w USA czy UK by wprowadzic dowody tozsamosci i nie wiadomo
czy w koncu do tego nie dojdzie.
> Ale kultura i
> zwyczaje anglosaskie (a takie chyba sa w UK, USA, AUS) sa odmienne od tych,
> ktore panuja w Europie kontynentalnej.
Wlasnie tu jest sedno sprawy. W krajach kowbojskich kazdy moze miec spluwe
przy biodrze i hasac na preriach. W Europie to sie juz dawno skonczylo.
> Przemierzajac Europe samochodem przed
> wielu laty (ale juz po zniesieniu wiz dla Polakow) nie dziwilo mnie
> kontrolowanie mojego paszportu przez urzednikow na granicach, bardziej
> dziwilo mne to, ze na niektorych granicach nie bylo kontroli w ogole. Trudno
> bylo mi wtedy zrozumiec fakt zaufania jednych urzednikow w prace innych, na
> innej granicy.
Rzeczywiscie tak bylo. Temat ten jednak jest juz historyczny a z chwila
przystapienia Polski do Schengen stanie sie egzotyczny.
> Opierajac sie na mojej skromnej umiejetnosci
> poslugiwania sie jezykiem angielskim rozumiem to zdanie w taki sposob, ze
> kazdy kraj ma prawo domagac sie tego, aby osoby posiadajace jego
> obywatelstwo poslugiwaly sie przy wjezdzie i wyjezdzie z tego kraju
> paszportem wydanym przez ten kraj.
Znajomosc angielskiego przez PT Don Pedro jest doskonala! Ale teraz nastapi
ordynarny brutalny atak bandy para-psycho....
Dlatego ze wedlug para-psycho wladze polskie NIE MAJA PRAWA DOMAGAC SIE
PASZPORTOW POLSKICH. Moga to robic TYLKO WLADZE USA DLA PASZPORTOW USA.
Dlaczego? Ha, jak wielokrotnie wyjasnialismy: Wynika to z paranoiczno
psychopatycznej mentalnosci.
> Zreszta ostrzezenie w tym samym miejscu:
> "The U.S. Government recognizes that dual nationality exists but does not
> encourage it as a matter of policy because of the problems it may cause.
> Claims of other countries on dual national U.S. citizens may conflict with
> U.S. law, and dual nationality may limit U.S. Government efforts to assist
> citizens abroad. The country where a dual national is located generally has
> a stronger claim to that person's allegiance."
> skierowane jest chyba wlasnie do obywateli USA o podwojnym obywatelstwie.
> Czyz wobec powyzszego moja sugestia o pojedynczym obywatelstwie nie jest
> trafna? Iluz problemow unika sie w takim przypadku. Choc wtedy nie mialbym
> przyjemnosci poznania Panow i ich pogladow.
Poglad ten jest jak najbradziej sluszny: Wielokrotne obywatelstwo moze wiazac
sie z problemami, czasem nawet bardzo powaznymi. Dlatego dawniej byla tendencja
do wylacznie jednego obywatelstwa. Z drugiej strony wprowadzanie surowych regul
zazwyczaj tez wiaze sie problemami dla jednostek. Stad wlasnie stanowisko
wladz USA czy Polski dla tolerancji wielokrotnego obywatelstwa, bez zakazu ale
i bez zachet, przy traktowaniu obywateli jako wylacznie jedngo kraju na swoim
terytorium.
Poglady sa sprzeczne: nowe prawo niemieckie uznaje wylacznie jedno obywatelstwo
(ale i tak z pewnymi wyjatkami), a nowe prawo szwedzkie uznalo podwojne
obywatelstwo i jak sie zdaje pojda za nim inne kraje skandynawskie.
Wracajac do postwionego pytania: Jest teraz calkowicie jasne ze tzw. Pulapka
Paszportowa to wymysl elementow skrajnych teskniacych za PRL, nieprawdaz?