komentator napisała:
> BEZCZELNA INSYNUACJA O DEPTANIU GODNOSCI swiadczy tylko o ponurym stanie
> mozgownicy autora. Przepisy polskie dotyczace podrozy sa TAKIE SAME jak
> USA. Stwierdzaja to BEZ ZADNYCH NIEDOMOWIEN OFICJALNE DOKUMENTY WLADZ USA.
Ok, podporuczniku komentatorze, to teraz ja powinienem zapytac sie jakie to sa
te oficjalne dokumenty WLADZ :) amerykanskich a wy mi na to zacytujecie znany
juz wszyskim forumowiczom na pamiec fragment OSTRZEZENIA Departmentu Stanu
odnosnie bezprawia na obcych granicach mowiac ze to obowiazujace PRAWO
amerykanskie wedlug ktorego Polska moze czepiac sie o polskie paszporty od
Amerykanow polskiego pochodzenia, po czym John Kowalski ponownie wytlumaczy (po
raz 11-ty) ze to tylko ostrzezenie a nie prawo, po czym to komentator wyzwie
Johna Kowalskiego od para-psycho i zacznie temat od poczatku. W taki sposob
mozna doczekac prawnukow i nie zakonczyc dyskusji.
Roznice miedzy twoja chora glowa, podporuczniku, i calym Swiatem jest taka ze
ty zyjesz w innej CYWILIZACJI ktora kieruje sie restrykcyjnym traktowaniem
wszystkiego co zywe, nienawiscia do wlasnego gatunku, glupota i prymitywem
niespotykanym w rozwinietych krajach zachodnich. Jesli to nie prawda to
dlaczego w Polsce po 14 latach wolnosci Polacy nie potrafili zadbac o swoje?
Tacy madrzy? Tak, tacy madzy jak i ich wlasne koslawe prawo.
Juz raz wyjasnialem ci, komentatorze, ze zeby mowic o symetrii trzeba byc
symetrycznym w rozwoju gospodarczym. Nie probuj wiec podciagac Polski do
statusu krajow zachodnich, a w szczegolnosci USA, i powolywac sie na ich
rozwiazania gdyz nie pasuja one do polskiej codziennosci.
Zamiast krecic ten sam temat na okolo, moze odpowiedzialbys na moj post na
temat "obowiazku legitymowania sie" paszportem amerykanskim przy WYJEZDZIE z
USA.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=5781412&a=5799244
Co, temat za trudny? Obawa przed kompromitacja? Bezspornie okazalo sie ze
kometator znowu nie ma racji? Ulotnisz sie podporuczniku na miesiac i powrocisz
z tym samym tematem myslac ze wszyscy zapomnieli o twoich banialukach?