> The Minister will refuse to register the declaration if:
> ...
> The Minister considers your renunciation of Australian citizenship
> would not be in Australia's interest;
> Roznica jest taka, ze w ustawie australijskiej jest podane kryterium odmowy,
>a decyzja ministra podlega weryfikacji sadu, ktory ocenia czy zwolnienie
> faktycznie ze wzgledu na okolicznosci sprawy narusza interesy kraju i moze
> uchylic decyzje ministra.
> W Polsce kryteria podejmowania decyzji nie sa wcale okreslone, a jej
>podjecie jest prerogatywa prezydencka nie podlegajaca kontroli sadow
>administracyjnych. Prezydent moze odpisac, ze nie zwolni z obywatelstwa, bo
>wnioskodawca ma brazowe oczy i nic z tym nie bedzie mozna zrobic- stoi w
>Konstytucji RP.
Hahaha - wyobrazmy sobie ze to w Polsce byloby jak byk napisane ze prezydent
czy minister ma praow odmowic zwolnienia z obywatelstwa ze wzgledu na interesy
RP. To by byl halas, to juz nie bylaby propaganda o pulapce to bylyby
opowiesci o niewolniczym rezymie komunistycznym!!! I poniekad byloby to
sluszne bo sformulowania o interesie PRL byly uzywane w prawodawstwie PRL.
Prawo RP nie okresla kiedy obywatelowi mozna odmowic zrzeczenia bo takiego
czegos nie przewiduje sie w praktyce, jezeli przedstawiona sa wymagane
dokumenty i sa one zgodne z rzeczywistoscia. Jakakolwiek specyfikacja
kiedy mozna odmowic bylaby uwazana za naruszenie praw czlowieka. A tym
bardziej jakies METNE SFORMULOWANIE O INTERESACH PANSTWA.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.