Ja tez dziekuje za reakcje. Biura przepelnione dennymi Amerykanami byly, sa i
beda. Mam watpliwa przyjemnosc wlasnie w jednym z nich pracowac. (Aczkolwiek
musze przyznac, ze czesto spostrzezenia rodakow odnosnie poziomu
intelektualnego lub wiedzy amerykanow wynikaja z wlasnego braku dobrej
znajomosci j. ang.) Malo to ciekawe. Wole troche o tych mniej dennych. A
propos, dzieki za "adendum" do mojej skroconej listy. Rzeczywiscie, brakowalo
nan czarnoskorych autorow, a w literaturze amer. bylo ich sporo.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.