Nie ma co zwracac na belkot neofitow, czytajac ich bzdury, wiekszosc rodowitych Amerykanow by sie postukala w glowe. W hameryczce dom z cegiel jest takim samym marzeniem i symbolem luksusu jak Merc czy BMW. W Europie budownictwo opiera sie na tradycji i standardach o przekraczaniu ktorych nikt nie mysli. Za to w hameryczce co rusz nowy wynalazek, co by zaoszczedzic, bo "lejbor" drogi. Fundament ze styropianiu i cieniutkich, cynkowanych "studs" jako stelazy. Z dwie stopy betonu zakopane na glebokosci 2 metrow a od tego ciagnie sie styropianowa sciane w ozebrowaniu. I to wszystko. Kiedy zapytalem architekta co z tym bedzie za 20 lat usmiechnal sie i powiedzial "nikt nie wie bo to nowa technologia". Hehehehe.
Qva, te sajdingi z kruszacego sie plastyku, drzwi oklejone milimetrowa plyta spilsniona za 30$ sztuka, schody z jednego cementowego bloku o tak, yebniete przy drzwiach, osiadajac przez kilkanascie lat ladujace na posesji sasiada. Ostatnio na rynku pojawil sie nowy pomysl. Coby taniej bylo. "Klocek schodowy" rzucany "freestyle" przy drzwiach, zrobiony z zywicy epoksydowej. Niedawno widzialem budowe 3 pietrowego bloku. Juz stelaz ze 4x4 i plyt wiorowych robi sie za drogi. Hehehe. Zaczynaja byc modne plyty ze styropianu jako glowna konstrukcja (!!!).
--
www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/thumb/c/ce/Teraz_wolska2.jpg/180px-Teraz_wolska2.jpg