Tak jak powiedzialem: trzeba bylo wypyerdalac gdy sie dalo, po uprzednim
zabezpieczeniu rodziny i majatku. Mama i tata byli bezpieczni, brat po zrobieniu
dyplomu zmadrzal (czesciowo dzieki mnie) i podjal prace zamiast sie bawic w
watpliwa polityke.
Teraz brat ma upanabogazapiecem, rodzice staruszki jak polskie motylki, zas ja
mam uklad nie do pobicia, kryzys czy nie.
--
Panowie wybierają Panie, Panów wybiera policja...Z szaconkiem, bo się skończy źle!