Australijczycy sa przygoowani do walki z ogniem lepiej niz wiekszosc
innych nacji. W temperaturach ekstremalnych, czyli 45C w terenie
gorskim i przy silnym suchym wietrze??? Nikt nie ma szans i nic tam
nie przetrwalo. Zginely tez wszystkie 'native' zwierzeta, ktore sa
dotosowane. Zginela tez cala roslinnosc, ktora jest dostosowana i
normalnie traci tylko czesc poszycia. Nic dziwnego, ze ludzie nie
przetrwali.
Australia z jej klimatem jest tylko wskaznikiem dla reszty swiata
nadchodzacych zmian...klimatycznych. A czy australijczycy i cala
reszta wyciagnie z tego jakies wnioski???
Nie ma co miedlic tematu i niepotrzebnie sie draznic.
Zycze wiec wszystkim spokojnego wieczora/dnia...Australia jest Ok,
chociaz nie byl to najbardziej udany tydzien...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.