Aus moga byc lepiej przygotowani do walki z pozarami niz Indonezyjczycy czy
Thailandczycy, ale sa duzo do tylu w stosunku do "palacych sie" krajow: USA,
Kanada ...
Przyklad: afera z zakupem "bombowcow wodnych", najskuteczniejszego narzedzia w
walce z pozarami lasow, ktorych przed kilku lat nie kupili / wprowadzili "bo
maja lepsze, krajowe technologie".
Australia z jej klimatem NIE jest wskaznikiemiem nadchodzacych zmian. Nic sie
nie pali tak dobrze jak wysuszony las sosnowy... i takie pozary sie na swiecie
kontroluje; niektore z nich kilkakrotnie wieksze od tych w Aus. I nie gina przy
tym setki ludzi, co najwyzej jednostki.
Sytuacja w Australii jest przykladem niesprawnosci wladz i zadufania we wlasna
wyzszosc i mozliwosci Australijczykow.
Za bledy sie placi .... czasem nawet zyciem.
A moze to Taliby wywolaly te pozary jako odwet za role Aus w Afganistanie i
Iranie? Bylby niezly koziol ofiarny, a przy okazji wyobrazenie o Aus jako
wspanialym i sprawnym kraju nie zostalo by zachwiane ...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.