• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Jak to jest z tym koncem swiata Dodaj do ulubionych

  • 30.08.09, 21:38
    Do ignorantow forumowych.

    Nadchodza czasy w ktorych nakladaja sie rozne niekorzystne zjawiska
    spoleczne, klimatyczne, geologiczne czy astrofizyczne, inne ktore
    moga spowodowac zagrozenie zycia calych spoleczenstw.
    Liczba tych zagrozen z roku na rok rosnie. Sprobujmy je choc
    czesciowo wyliczyc.
    - Zgrozenia terrorystyczne zwiazane z posiadaniem przez terrorystow
    broni jadrowej, chemicznej i biologicznej. Wiadomo kto ja ma i
    wiadomo ze nie zawacha sie jej uzyc. Powodow do ataku jest dzisiaj
    wiele. Skutki to skazona woda i zywnosc, brak pradu, telefonu,
    internetu, itd.
    - Zagrozenie pandemia na bardzo duza skale. Ta dzisiaj spodziewana
    moze sie przerodzic w duzo wieksza i bardziej smiercionosna.
    - Zagrozenie zwiazane z udezeniem w ziemie obiektow z kosmosu.
    Wiadomo juz dzisiaj ze conajmniej kilka tysiecy takich obiektow
    zagraza ziemi. Wiele z nich nie sa widoczne przez obecnie stosowane
    przyrzady i moga byc wykryte dopiero na kilka dni przed udezeniem.
    Czyli za pozno aby przeciwdzialac. A te moga byc juz blisko.
    - Zmiany klimatyczne ktore moga powodowac susze, powodzie, huragany
    o niespotykanej mocy, wielkie pozary, itd. Moze sie to dziac w
    rejonach dotychczas spokojnych, kompletnie nieprzygotowanych na tego
    typu zagrozenia.
    - Zwiekszajaca sie aktywnosc ziemi. Wzrasta czestootliwoc i
    natezenie trzesien ziemi i aktywnosc wulkanow. Wystepuja trzesienia
    ziemi w rejonach dotychas spokojnych. Silne trzesienia moga
    spowodowac wielkie tsunami.

    Ograniczmy sie narazie do tych pieciu realnych. Zostawmy magie cyfr,
    przepowiednie czy inne fantazje pismakow.
    Ja wiem. Wielu z was powie, mnie nie zalezy, bedzie to bedzie, zycie
    i tak sie kiedys skonczy.
    To nieprawda. Kazdy czlowiek w swoim mozgu ma zakodowana potrzebe
    zycia. Kazdy bedzie walczyl o to zycie do konca. Pomyslcie takze o
    waszych dzieciach, wnukach, rodzinie, bliskich.
    To wcale nie musi byc tak ze cos walnie i wszyscy zginiemy. To moze
    byc poprostu wielki kataklizm po ktorym zginie wiele milionow ludzi
    ale zachowa sie jeszcze wiecej.
    Dla urealnienia tematu podam wam jeden przyklad. W sklepach USA
    pojawily sie ostatnio w sprzedazy zestawy zywnosci na wypadek
    takiego zagrozenia. Nie sa to zupki w proszku czy suche kielbasy 
    ktore moga sobie lezec dlugo. To sa specjalistyczne zestawy
    sproszkowanej zywniosci zawierajacej wszystkie skladniki potrzebne
    do przezycia, jak witaminy, proteiny i inne. Sa to zestawy z
    okresleniem ilosci ludzi w rodzinie, czasu przetrwania ludzi na tej
    zywnosci i terminu przechowywania.
    Ni stad ni z owad, bez rozglosu i medialnego naglosnienia, poprostu
    sa. Ktos je produkuje, sprzedaje. Chcesz to kupisz. Nie to nie.
    Pozniej moze byc za pozno. Niektore sa drogie np. $2tys za zestaw
    inne tansze.
    Sa produkowane i sprzedawane na okresy przezycia np. dla dwoch ludzi
    na okres 12 miesiecy lub dla czterech na okres 6 mieisiecy. Okres
    przechowywania 10 i 20 lat. Wszystkie w opakowaniach wodoszczelnych.
    Po cichu aby nie wywolywac paniki.
    www.costco.com/Browse/Product.aspx?Prodid=11219554&whse=BC&topnav=&browse=&lang=en-US
    www.costco.com/Browse/Product.aspx?Prodid=11480746&whse=BC&topnav=&browse=&lang=en-US
    To wierzcholek gory. Pojawily sie takze w sklepach zestawy roznych
    przedmiotow, przyrzadow czy osprzetu potrzebnego do przetrwania. Np
    duze lampy na akumulatorki ladowane dynamem ktore nie potrzebuja
    baterii czy innego paliwa lub urzadzenia zasilane bateria sloneczna.
    Jest ich wiele, trudno je tu wymienic. Podoba mi sie np lampa ktora
    mozna kupic w Walmarcie. Jest to spora lampa dajaca duzo swiatla z
    radiem i zasilaczem do telefonu, zasilana dynamem. Cena ok $30.
    Amerykanie juz nauczyli sie robic zapasy. Sprzedaz wody butelkowanej
    wzrosla ostatnio kilkakrotnie. W kazdym amerykanskim domu znajdziesz
    dzisiaj zapasy wody w ilosci przekraczajce latwo 100 butelek. W
    spoich spizarkach przechowuja zapasy milionow puszek z zywnoscia i
    napojami.
    Oprocz tego warto posiadac wieksze zestawy piewszej pomocy
    medycznej. Maski, rekawice talexowe, instrukcje udzielania pierwszej
    pomocy, itd.
    To dopiero poczatek. Ostatnio np. stal sie glosny temat zamknietych
    obiegow wody domowej. Wzorem miedzynarodowej stacji kosmicznej.
    Produkowane sa juz urzadzenia filtrujace wode do domowej produkcji
    wody zdatnej do picia z wody juz uzytej w domu. Itd. Itd.
    Przykladow jest wiele. Nie kazdy je zauwaza. Niektorzy zauwaza
    dopiero jak przeczytaja w gazecie wybiorczej. Takie forum.
    Edytor zaawansowany
    • 30.08.09, 22:24
      Eczek a co to ma wspolnego z koncem swiata?
      To sa poprostu kataklizmy ktore sie zdarzaly zawsze od poczatku istnienia ludzkosci poczawszy od biblijnego potopu poprzez wycbuch etny a na roznych wojnach skonczywszy.
      Co ci da zywnosc na 12 miesiecy jak twoja drewniana hawajska chatke zmiecie tsunami jesli mieszkasz nisko albo wybuch wulkanu?
      Mozesz oczywiscie sie przygotowywal ale "nie znasz dnia ani godziny"
      A kazde pokolenie od smierci Chrystusa uwaza ze zyje w "czasach ostatecznych"
      • 30.08.09, 22:38
        Takiemu jak ty to latwo. Nie masz zony ani dzieci. Nie masz domu ani
        innego majatku. Jedyny zapas jaki robisz to alkoholu. W tych
        trudnych chwilach on ci pozwoli pokonac strach i bol. Taki bedzie
        twoj koniec. Myle sie?
        • 30.08.09, 22:43
          Mylisz sie w kazdym jednym punkcie nawet alkoholu nie pije w co trudno zapewne Ci uwierzyc. Zadnego alkoholu ani piwa ani wina nawet!
          A od kiedy sie strachu i bolu obawiasz?, przeciez taki chojrak byles w temacie eutanazji! Widze ze jedtes jednym z tych katolikow ktorzy bardzo lubia cierpienie ale cudze vide Matka Teresa z Kalkuty.
          • 30.08.09, 22:46
            A i jeszcze jedno zacznij zyc porzdnie tak zebys za kazdym razem mogl spojrzec w lustro i zadne udziwnione katechizmy kosciola ci do tego nie beda potrzebe wystarcza dwa proste przykazania. Milj blizniego jak siebie samego. I nie czyn drugiemu co tobie nie mile a nie bedziesz sie musial obawiac smierci.
            • 31.08.09, 01:06
              Cieszy mnie to ze nie pijasz. Odbiegasz co prawda od normy polaczej.
              O mnie sie martw. Ja naprawde czuje sie bardzo dobrze i pewnie. Ja
              nie musze bac sie smierci czy bolu. Ja psychicznie jestem zwarty i
              staly. Ja nigdy nie zmieniam zdania bo nigdy nie klamie i nie musze
              krecic i lawirowac przed innymi.
              Fakt mam nieraz problemy z powodu nadmiernej szczerosci. Juz taki
              jestem, co na sercu to na jezyku. Wole jednak znosic te cierpienia
              niz klamac czy zmieniac zdanie.
              Ja nie musze jak ty ukrywac sie pod wieloma nickami.
              • 31.08.09, 02:41
                eczek1 napisał:
                Ja psychicznie jestem zwarty i
                > staly.
                a fizycznie?
                • 31.08.09, 05:51
                  Tez dobrze. Dzisiaj np. zrobilem nowa barierke z tylu domu. Ja
                  zwykle pisze i pracuje. Dzisiaj zarobilem tez troche grosza. Nie
                  musze ale lubie. Nie lubie zycia jednostronnego. Np siedziec przy
                  kompie caly bozy dzien jak niektorzy to robia. Lubie podzielnosc
                  uwagi. Mam kilka biznesow i rozne problemy. Jednoczesnie sprawy
                  domowe i ktos w tym czasie na forum, jak ta boraska czy jakos tak,
                  strasznie glupio pisze ze rece opadaja. Najchetniej napisal bym
                  pocaluj mnie w d... ale tego nie robie. Daje jej szanse zrozumienia
                  bledu. Czy to trafia? Moze kiedys.
                  Czasem to forum traktuje jak odrobienie pracy domowej. To chyba
                  przyzwyczajenie ze szkoly. 24 lata nauki.
                  Podobalo mi sie jak kiedys ratpole napisal ze ty to masz misje.
                  Mysle ze kazdy ja ma.
                  Chyba nie o to pytales? hahaha
                  • 01.09.09, 01:19
                    eczek1 napisał:

                    > Najchetniej napisal bym pocaluj mnie w d...

                    teeee...Eczek...nie za wcześnie na podryw Ci się zebralo? :)))


                    --
                    www.borasca0107.blogspot.com
              • 31.08.09, 16:07
                > Cieszy mnie to ze nie pijasz. Odbiegasz co prawda od normy polaczej.
                > O mnie sie martw. Ja naprawde czuje sie bardzo dobrze i pewnie. Ja
                > nie musze bac sie smierci czy bolu. Ja psychicznie jestem zwarty i
                > staly. Ja nigdy nie zmieniam zdania bo nigdy nie klamie i nie musze
                > krecic i lawirowac przed innymi.
                > Fakt mam nieraz problemy z powodu nadmiernej szczerosci. Juz taki
                > jestem, co na sercu to na jezyku. Wole jednak znosic te cierpienia
                > niz klamac czy zmieniac zdanie.
                > Ja nie musze jak ty ukrywac sie pod wieloma nickami.

                Eczku identyczny statment co do tych nickow wyglosil kiedys pan hawajski, wiec bardzo cie prosze powiedz kogo probujesz oszukac samego siebie?
    • 31.08.09, 00:16
      eczek1 napisał:

      > Przykladow jest wiele. Nie kazdy je zauwaza. Niektorzy zauwaza
      > dopiero jak przeczytaja w gazecie wybiorczej. Takie forum.

      Wyobrazam sobie jak musisz wygladac kiedy obladowany jak wielblad "survival
      gear" wsiadasz do samolotu. Bo wiesz, samolot moze ulec katastrofie i ukochany
      stworca moglby przez pomylke oczywiscie pozwolic zebys w niej zginal.
      Powiedz mi dlaczego wy tak bardzo boicie sie smierci?
      Wy, zyjacy (wedlug waszej opinii hehe) "po Bozemu" bardziej niz reszta ludzi,
      ktora gardzicie i ktora wedlug was trafi do piekla, a wy oczywiscie na chmurke w
      niebie.
      Dlaczego wlasnym strachem przed smiercia zapieracie sie wlasnej wiary?


      --
      "Gott, Ehre, Vaterland"
    • 31.08.09, 00:37
      eczek1 napisał:

      > Do ignorantow forumowych.

      Oswiecili cie swiadkowie? hehehe
      Jak ci nie wstyd? Urodziles sie i wychowales w jedynie slusznym wyznaniu
      rzymsko-katolickim. Ochrzczony i bierzmowany zgodnie z obrzadkiem religii swoich
      rodzicow wypierasz sie teraz tysiacletniej tradycji na rzecz jakis hohsztaplerow
      religijnych.
      Fuj!
      O dupe rozbic taka religijnosc o stalosci choragiewki na wietrze. Myslisz, ze
      Bog tego nie widzi?

      --
      "Gott, Ehre, Vaterland"
      • 31.08.09, 00:58
        Ja nic o religii i Bogu. Ja o realnych ziemskich zagrozeniach.
        O emergency food, latarkach, radiach. Jak to mowia, czlowiek
        przezorny ubezpieczony.
        Wam w glowach ciagle swiat niematerialny. To wy sie boicie piekla i
        diabla. To wy sie boicie smierci. To wy trzesiecie portkami bo moze
        faktycznie Bog istnieje.
        hahaha...

        Skad ty wiesz w jakim duchu ja zostalem wychowany? Skad ty wiesz czy
        ja zostalem ochrzczony i bierzmowany? Na jakiej podstawie twierdzisz
        ze ja jak choragiewka?
        • 31.08.09, 01:11
          eczek1 napisał:

          > Ja nic o religii i Bogu. Ja o realnych ziemskich zagrozeniach.
          > O emergency food, latarkach, radiach. Jak to mowia, czlowiek
          > przezorny ubezpieczony.

          eczek1 napisał:

          > Ja nic o religii i Bogu. Ja o realnych ziemskich zagrozeniach.
          > O emergency food, latarkach, radiach. Jak to mowia, czlowiek
          > przezorny ubezpieczony.

          eczek1 napisał:

          > Ja nic o religii i Bogu. Ja o realnych ziemskich zagrozeniach.

          A jak wpadniesz pod tramwaj, zanim kometa pierdyknie?

          > O emergency food, latarkach, radiach. Jak to mowia, czlowiek przezorny
          ubezpieczony.

          Ja tam sie wole spuscic na Boga, nie na PZU. Jak mi pisane przezyc uderzenie
          asteroidy w Ziemie to i bez latarki sobie poradze, a jak nie to i spadochron
          chooy pomoze hehe
          Jakbys potrzebowal pozyczyc lopaty do budowy bunkra to moja juz wolna

          > To wy trzesiecie portkami bo moze faktycznie Bog istnieje.

          Ladny mi to Bog jak trzeba trzasc portkami jesli istnieje hehehe

          > Skad ty wiesz w jakim duchu ja zostalem wychowany? Skad ty wiesz czy ja
          zostalem ochrzczony i bierzmowany? Na jakiej podstawie twierdzisz ze ja jak
          choragiewka?

          Satan made me say that hehehe

          --
          "Gott, Ehre, Vaterland"
          • 31.08.09, 01:27
            Zdaje sie ze dolaczyles do tych co w Boga nie wierza ale wierza w
            jego milosierdzie. hahahahaha....

            Ja pod tramwaj nie wpadne bo one tu nie kursuja. A ponadto dbam o
            swoje bezpieczenstwo. Zona co prawda mowi mi ze jezdze za szybko i
            zebym jej nie mowil ze Bog ma mnie w swojej opiece. Ostanio
            sluscilem z tonu, mowie jej ze moj aniolek stroz ma mnie w swojej
            opiece. To narazie przyjela ze zrozumieniem. hahahaha....
            Jak jezdze juz ponad 30 lat nie mialem zadnego wypadku.

            Ratciu przyjacielu, nie kloc sie ze mna bo inni patrza.
            • 31.08.09, 01:37
              eczek1 napisał:

              > Zdaje sie ze dolaczyles do tych co w Boga nie wierza ale wierza w
              > jego milosierdzie. hahahahaha....

              Migasz sie od uczciwej dyskusji hehehe

              > Jak jezdze juz ponad 30 lat nie mialem zadnego wypadku.

              Ci ponizej tez nie mieli hehehe
              Nawet spadochrony im nie pomogly, ale tobie na pewno pomoze latarka i zapas wody

              "Białorusini pokazywali swój samolot, chwalili się nim, opowiadali, jakie ma
              możliwości i co będą chcieli zaprezentować widzom.
              - Są takie figury, które są w stanie wykonać tylko nasi piloci. Należą do nich
              tzw. dzwon i specjalna pętla z pikowania - mówił jeden z pilotów. - Jest czym
              się pochwalić, mamy z czego być dumni. Wczoraj zaprezentowaliśmy to w czasie
              treningu i mamy nadzieję, że na pokazie powtórzymy to samo - dodał drugi."

              > Ratciu przyjacielu, nie kloc sie ze mna bo inni patrza.

              Mnie to nie przeszkadza. Niech patrza i sie ucza hehe

              --
              "Gott, Ehre, Vaterland"
              • 31.08.09, 02:28
                Matko Boska!!!
                • 31.08.09, 02:48
                  Dajcie 'chlopu'dokonczyc, bo mnie np; ciekawi reszta wypowiedzi.

                  Pozdrawiam
                  Kan
    • 31.08.09, 02:47
      Proponuje zmiane nazwy tego forum na "Forum Filozoficzne Eczka".
      Albo "Wyklady Eczka". Ignoranckie masy tego foruma beda z zapartym
      tchem wysluchiwac wykladow czlowieka, ktory "nie musi bac sie
      smierci czy bolu, jest zwarty i staly, nigdy nie zmienia zdania bo
      nigdy nie klamie i nie musi krecic i lawirowac przed innymi." Moze
      jakosc Polonii sie poprawi - bedzie bardziej uduchowiona? Eczek na
      admina forum Polonia!
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • 31.08.09, 03:01
        witaj ! Luska !! bo dlugiej nieobecnosci na forum !!

        "eczek' na Admina !! to bardzo sluszna propozycja -
        popieram !!!!,dosyc juz mamy tego szalenca ws2 ,ktory usuwa i
        wymazuje wszystko !
      • 31.08.09, 05:33
        Wiesz, tak sobie dzisiaj pomyslalem. To forum moze zrobic komus
        dzien albo go spiepszyc dokladnie. Nie kazdy sobie zdaje z tego
        sprawe. Moje "nauki" hahaha... daza do tego aby robic ludzi lepszych.
        Jak mi sie uda w 1% to bede szczesliwy.

        Za moderatora dziekuje ale daje do myslenia.
        • 31.08.09, 05:42
          eczek1 napisał:

          > Wiesz, tak sobie dzisiaj pomyslalem. To forum moze zrobic komus
          > dzien albo go spiepszyc dokladnie.

          Nie zgadzam sie. To forum nie moze zrobic nic, chyba ze ktos nim
          zyje i napawa sie wlasna na nim pisanina, co jest rodzajem
          uzaleznienia od Internetu.

          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
          Australia-uzyteczne linki
          • 31.08.09, 05:54
            Tak myslisz? Nie wierze. Jak ci ktos nieslusznie publicznie nabluzga
            to splywa to po tobie? To masz kamienny charakter. Mialem kiedys
            takiego kolege.
        • 31.08.09, 16:09
          Moje "nauki" hahaha... daza do tego aby robic ludzi lepszych.

          najchetniej mieczem i ogniem bys te nauki wprowadzal prawda?

          Za moderatora dziekuje ale daje do myslenia.

          ale ty juz byles moderatorem i to na tym forum! zapomnialo Ci sie?
    • 31.08.09, 04:13
      ech Ty Eczku Obrażalski - tu mi się schowaleś? ;)

      Nie martw się. Z końcem świata to jest tak: gdy nasza planeta
      pierdyknie to świat się od razu skończy, a tylko Ty jeden przeżyjesz
      i jak Twardowski, wylądujesz najprawdopodobniej na księżycu z
      dziesięcioma wiadrami jakiejś zmielonej paszy. Już Ci zazdroszczę i
      wzruszona jestem Twoją szczerą troską o szyćkie, przynajmniej
      forumowe, zagubione łowiecki;)


      --
      www.borasca0107.blogspot.com
      • 31.08.09, 04:32
        borasca0107 napisała:

        > ech Ty Eczku Obrażalski - tu mi się schowaleś? ;)
        >
        > Nie martw się. Z końcem świata to jest tak: gdy nasza planeta
        > pierdyknie to świat się od razu skończy, a tylko Ty jeden
        przeżyjesz
        > i jak Twardowski, wylądujesz najprawdopodobniej na księżycu z
        > dziesięcioma wiadrami jakiejś zmielonej paszy. Już Ci zazdroszczę
        i
        > wzruszona jestem Twoją szczerą troską o szyćkie, przynajmniej
        > forumowe, zagubione łowiecki;)
        >
        ODP: Tak pol zartem - pol serio; Jesli cala 'pierdyknie', to wole
        byc w pierwszych szeragach raczej. Lo, la boga - ostac sie samemu na
        koniec?
        To chyba pieklo?? hehehe

        Kan
        • 31.08.09, 04:56
          kan_z_oz napisała:

          > ODP: Tak pol zartem - pol serio; Jesli cala 'pierdyknie', to wole
          > byc w pierwszych szeragach raczej. Lo, la boga - ostac sie samemu
          > na koniec? To chyba pieklo?? hehehe

          Nie bluznij bo się Eczek na Ciebie też
          obrazi i od szydzących bezbożników 'wynazwie';)
          Pisz, że też chcesz na księżyc coby się nerwicy
          przez nas nie nabawil;))


          --
          www.borasca0107.blogspot.com
        • 31.08.09, 04:57
          kan_z_oz napisała:

          > ODP: Tak pol zartem - pol serio; Jesli cala 'pierdyknie', to wole
          > byc w pierwszych szeragach raczej. Lo, la boga - ostac sie samemu na koniec?
          > To chyba pieklo?? hehehe

          To zalezy do jakiej sekty eczek przystal.
          Jesli do tej wlasciwej to ponoc ma zostac 144 tys. righteous men w raju.
          Troche mi to zalatuje 77 hurysami hehehe
          A jesli do niewlasciwej to zostanie eczek z rodzina, cos jak Noe hehehe
          I ta wersja osobiscie mi bardziej odpowiada

          --
          "Gott, Ehre, Vaterland"
          • 31.08.09, 05:04
            hmm sciur,jak Noe powiadasz?
          • 31.08.09, 05:29
            ratpole napisał:

            > To zalezy do jakiej sekty eczek przystal.
            > Jesli do tej wlasciwej to ponoc ma zostac 144 tys. righteous men w
            raju.
            > Troche mi to zalatuje 77 hurysami hehehe
            > A jesli do niewlasciwej to zostanie eczek z rodzina, cos jak Noe
            hehehe
            > I ta wersja osobiscie mi bardziej odpowiada

            ODP: Przestalam analizowac juz kto do jakiej lub dlaczego nalezy.
            O ile tylko na sile mnie nie wciaga lub nie wciska, ze ma byc tak a
            nie inaczej...

            Majac swoje wlasne jakies tam chwile na przemyslenia tego rodzaju,
            doszlam do wniosku, ze sa to tylko wlasne i indywidualne
            poszukiwania. Te natychmiast tez obumieraja w momencie pojawienia
            sie 'guru', za ktorym nalezy podazac.

            No wiec podazac - oczywiscie moja 'najmojsza' prawda mozna tylko za
            soba samym.

            Poszukiwania 'ziemi swietej' Jeruzalem lub Jerusza-sha-lem, czyli
            miejsca gdzie panuje milosc i pokoj, to nie geograficzna lokalizacja
            na ziemi.
            Ta ziemia (areha) - moze byc tylko paraboliczna przenosnia 'ziemi'
            jako miejsca w glebi kazdego z Nas. Na takie wariacje pozwala jezyk
            z ktorego pochodza wszystkie tlumaczenia.
            'Budowanie swiatyn', byloby wiec dbaniem o siebie samego w
            postaci 'trojcy swietej' czyli ciala, umyslu i duszy.
            To jest dla mnie osobiscie bardziej spojne i logiczne. Nawiazuje tez
            do wielu innych tradycji; np; starozytnych Grekow, przeblyskow w
            czasie Odrodzenia, gdzie 'carpe diem' rozjasnilo mglite meandry
            cierpientnictwa i meczennictwa.

            Ale, ale - moze Eczek spokojnie wyjasni, o co mu chodzilo
            konkretniej??

            Kan
          • 31.08.09, 05:58
            > To zalezy do jakiej sekty eczek przystal.

            Chyba wszystkie liczace sie religie swiata wierza w zycie
            pozagrobowe. Nawet buddysci wierza w reinkarnacje.
            Co ciekawe buddyzm dzisiaj zaliczany jest do religii choc nie ma w
            niej Boga.
        • 31.08.09, 06:06
          > ODP: Tak pol zartem - pol serio; Jesli cala 'pierdyknie', to wole
          > byc w pierwszych szeragach raczej. Lo, la boga - ostac sie samemu
          na
          > koniec?

          Wlasnie w tym problem ze prawdopodobienstwo ze cala pierdyknie jest
          znikome.
          Mozna zalozyc ze przy takim kataklizmie zginie kilkadziesiat
          milionow ludzi. Zalozmy ze 70 milionow to jest 1% obecnej populacji.
          Malo? Duzo? 1% chyba niewiele. Jednak juz 10% przezyje ale bedzie
          poszkodowa, ranna, jakos uszkodzona fizycznie lub mentalnie.
          Teraz uwazaj ok 80% populacji odczuje skutki tego kataklizmu. Brak
          jedzenia, pradu, wody, telefonu, paliwa do samochodu i wielu innych
          rzeczy o ktorych dzisiaj nie zdajemy sobie sprawy jak sa tak wazne.
          Dlatego nie wolno byc ignorantem.
          • 31.08.09, 07:00
            eczek1 napisał:

            > Wlasnie w tym problem ze prawdopodobienstwo ze cala pierdyknie jest znikome.

            Eczku, przede wszystkim nie wiadomo dokladnie CZY pierdyknie, a jesli tak to
            GDZIE pierdyknie.
            Gdyby mialo na przyklad pierdyknac, tam gdzie pierdyknelo 7 grudnia 1941, to
            zadna ilosc butelek wody moglaby ci nie pomoc.
            Jesli zas mialoby pierdyknac jak w 2004 to woda wrecz bylaby ci calkiem
            zbyteczna. Najpierw wyrazasz pewnosc pierdykniecia asteroidy, a potem watpisz w
            jej skutecznosc. To szwankujaca logika :( hehehe
            Ja tam pokladam pelna ufnosc w Panu, ktory najlepiej wie co dla mnie bedzie
            dobre.... asteroida, wojna atomowa czy zwykle tsunami albo tramwaj hehehe

            --
            "Gott, Ehre, Vaterland"
            • 31.08.09, 07:19
              Nie przesadzaj. Mowimy o prawdopodobienstwie i tylko o tym.
              Oczywiscie nie musi to sie zdazyc.
              Na dowod tego ze ludzie maja obawy jest ten food do ktorego podalem
              link. Wlasciwie on sprowokowal mnie do zalozenia tego watka. Bylem
              wczoraj w Costco i na niego trafilem. Zestawy za $2tys. Ludzie to
              kupuja. To nowe.
              Tutaj gdzie mieszkam nigdy nie bylo huraganu. Tu banki nie wymagaja
              ubezpieczenia od huraganu przy zaciaganiu pozyczek hipotecznych. To
              jest chyba jedyny stan w USA.
              To jest miejsce chyba najbezpieczniejsze na swiecie. Ten zestaw mnie
              zaszokowal. Jeszcze raz ten link.
              www.costco.com/Browse/Product.aspx?Prodid=11480746&whse=BC&topnav=&browse=&lang=en-US
              Szczerze nie zauwazylem medialnej nagonki o zagrozeniu. Raczej
              wyglada to tak jakby ktos ukrywal cos przed nami.
              • 31.08.09, 07:56
                eczek1 napisał:

                > Szczerze nie zauwazylem medialnej nagonki o zagrozeniu. Raczej
                > wyglada to tak jakby ktos ukrywal cos przed nami.

                Alez nikt nic nie ukrywa.
                W listopadzie wchodzi na ekrany film "2012", a internet jest pelen proroctw.
                Po prostu poguglaj i wczuj sie, a polecisz kupic 10 zestawow dajacych 100%
                gwarancje przezycia Armageddonu hehehe

                --
                "Gott, Ehre, Vaterland"
                • 31.08.09, 19:21
                  > Alez nikt nic nie ukrywa.

                  Palnales. Kazda wladza, jak swiat swiatem, zastanawia sie co
                  powiedziec ludowi. Nieraz poda polprawde, nieraz calkiem ukryje. Co
                  nie oznacza ze dziala na szkode ludu. Wg niej zawsze na kozysc.
                  Ukrywanie atakow terrozystycznych jest na pozadku dziennym.

                  > W listopadzie wchodzi na ekrany film "2012", a internet jest pelen
                  proroctw.
                  > Po prostu poguglaj i wczuj sie, a polecisz kupic 10 zestawow
                  dajacych 100%
                  > gwarancje przezycia Armageddonu hehehe

                  Nie pros mnie abym czytal te bajki. Film szykuje sie fajny i nic
                  poza tym. Juz wiadomo ze bedzie mial niezle zdjecia.
                  www.whowillsurvive2012.com/
                  Gwarantuje ci ze ani przed filmem ani po obejzeniu go, ludzie nie
                  poleca do sklepow aby robic zapasy jedzenia.
                  Takich katastroficznych filmow powstalo juz wiele.
          • 31.08.09, 08:44
            eczek1 napisał:

            > Wlasnie w tym problem ze prawdopodobienstwo ze cala pierdyknie
            jest
            > znikome.
            > Mozna zalozyc ze przy takim kataklizmie zginie kilkadziesiat
            > milionow ludzi. Zalozmy ze 70 milionow to jest 1% obecnej
            populacji.
            > Malo? Duzo? 1% chyba niewiele. Jednak juz 10% przezyje ale bedzie
            > poszkodowa, ranna, jakos uszkodzona fizycznie lub mentalnie.
            > Teraz uwazaj ok 80% populacji odczuje skutki tego kataklizmu. Brak
            > jedzenia, pradu, wody, telefonu, paliwa do samochodu i wielu
            innych
            > rzeczy o ktorych dzisiaj nie zdajemy sobie sprawy jak sa tak wazne.
            > Dlatego nie wolno byc ignorantem.

            ODP: Stary, nawet jesli przyjmiemy w tej chwili, ze taka sytuacja
            sie wydarzy, to mozliwosci tzw; przygotowania sie sa zadne.

            W miescie wystarczy jak pierdyknie glowna rura z woda lub wylacza
            prad na dluzej aby byla niemalze sytuacja katastrofy...kosmicznej -
            bez jaj...Pewna tez ilosc mieszkancow tegoz miasta zemrze ze stresu
            jaki wywola u co poniektorych brak mozliwsoci cieplej kapieli czy
            pojscia brudnym spac...hahahaha

            Powiedziales, czy poinformowales Nas - dziekujemy. A teraz zrelaksuj
            sie...

            Pozdrawiam
            Kan
    • 31.08.09, 05:10
      Obecne niespokojne czasy sprzyjają licznym objawieniom "fałszywych proroków",
      którzy próbują wykorzystać ludzki niepokój i nastrój apokaliptycznych wyczekiwań.

      W USA rozrasta się "kościół" niejakiego Jose Luisa de Jesus Mirandy, który sam
      siebie nazywa Antychrystem, czyli jak tłumaczy "nowym Jezusem" a swym wyznawcom
      nakazuje tatuowanie na czole biblijnej liczby "666". Daniel Alvarez, profesor
      religii na Międzynarodowym Uniwersytecie Florydy, ostrzega, że Miranda może być
      niebezpieczny, bo on naprawdę wierzy, że jest bogiem. "A członków swojego
      kościoła może namówić do czegoś znacznie gorszego niż tylko tatuażu" -
      prognozuje Alvarez.

      W ostatnim czasie na przeciwnym końcu świata objawił się kolejny "mesjasz".
      Rosjanin z Syberii, Siergiej Torop, po tym jak został wyrzucony z milicji za
      korupcję, przybrał imię Wissariona i ogłosił się powracającym Jezusem. Wokół
      siebie zebrał kilkadziesiąt tysięcy wyznawców, którzy porzucili swe domy i
      majatki i zamieszkali wraz z nim w tajdze w pobliżu mongolskiej granicy.
      Wissarion wieści, że w przyszłym roku w Ziemię uderzy potężny meteoryt oraz
      nakazuje członkom swej sekty uprawianie seksu w dowolnych konfiguracjach bez
      żadnych ograniczeń.

      Można się spodziewać, że to dopiero początek szerszego zjawiska, które pogłębiać
      się będzie wraz ze zwiększaniem się zamętu w świecie. Nic w tym zresztą
      nadzwyczajnego, sytuacja taka została dość dokładnie zapowiedziana już 2000 lat
      temu:

      "I jeśli wtedy ktoś wam powie: Oto tu jest (Mesjasz), oto tam - nie wierzcie.
      Pojawią się bowiem fałszywi mejsasze i fałszywi prorocy, i będą czynić znaki
      zdumiewające, ażeby, jeśli to możliwe, zwieść wybranych. A wy uważajcie!
      Wszystko wam przepowiedziałem."
      Mk 13:21-23 (Bp)

      --
      "Gott, Ehre, Vaterland"
      • 31.08.09, 05:17
        ratpole napisał:
        "I jeśli wtedy ktoś wam powie: Oto tu jest (Mesjasz), oto tam - nie wierzcie.
        > Pojawią się bowiem fałszywi mejsasze i fałszywi prorocy, i będą czynić znaki
        > zdumiewające, ażeby, jeśli to możliwe, zwieść wybranych. A wy uważajcie!
        > Wszystko wam przepowiedziałem."
        sciur tym cytatem powaliles mnie a przepraszam ty po teologii jestes?
    • 31.08.09, 05:15
      Swiat skonczy sie za trzy lata, nie? Przynajmniej wedlug proroctwa Oriona

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
      lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • 31.08.09, 05:18
        kazdego swiat kiedys konczy sie
        • 31.08.09, 06:06
          Trudno o bardziej niezbity dowod na nadchodzacy koniec Swiata jak pojawienie sie w sklepach zestawow "survival". Choc chyba juz podobnie koniunkture producenci zupek w proszku przezywali w latach 50-tych...

          Hawaj napisal ze w kazdym amerykanskich domu sa zapasy wody "przekraczajace latwo przynajmniej 100 butelek".
          Ktos z "Amerykanow" ma jakies info na ten temat?

          Od dawna wspominalem ze hawaj to ewidentny czlon radykalnego stowarzyszenia... To niepodwazalne przekonanie o wlasnych najbardziej absurdalnych, radykalnych racjach, pogarda dla ludzi innych ras, przekonan, i wogole tej calej "reszty bydla ktora zginie w Armageddonie", sa typowe i zupelnie nie przeszkadzaja w postrzeganiu siebie jako wyjatkowo swietoebliwego i przepelnionego miloscia do blizniego... No i oczywiscie nieomylnego, bo chyba jest oczywiste ze on za takowego sie uwaza. Piszac nawet najwieksze idiotyzmy, co zreszta mu sie nad wyraz czesto zdarza.

          Milo patrzec hawaj, jak z tym pewnym siebie usmiechem rozchylasz poplamiony plaszczyk, ukazujac to z czego jest tak bardzo dumny... Hehehehe... Tylko ze reakcja jest troche inna niz ta ktorej sie spodziewales... Salwa smiechu (jak to pisze enemyses).

          Troche czasu, hawaj, zajelo ci zaprezentowanie sie w calej okazalosci, warto bylo na to poczekac.

          --
          www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/thumb/c/ce/Teraz_wolska2.jpg/180px-Teraz_wolska2.jpg
          • 31.08.09, 06:14
            Te 100 butelek (3 transportery) to dla ciebie takie radykalne?
            Wspolczuje poraz enty.
            Pisz, pisz a przekonasz sie z kogo sie tak glosno smieja. A moze sie
            nie smieja a puszczaja mimo uszu. Brak reakcji na twoje przemadre
            posty chyba o tym swiadcza.
            Nigdy na temat, zawsze ad personam.
            • 31.08.09, 06:17
              "Najchetniej napisal bym
              pocaluj mnie w d... ale tego nie robie."


              eczek1 napisał:

              > Te 100 butelek (3 transportery) to dla ciebie takie radykalne?
              > Wspolczuje poraz enty.
              > Pisz, pisz a przekonasz sie z kogo sie tak glosno smieja. A moze sie
              > nie smieja a puszczaja mimo uszu. Brak reakcji na twoje przemadre
              > posty chyba o tym swiadcza.
              > Nigdy na temat, zawsze ad personam.


              --
              www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/thumb/c/ce/Teraz_wolska2.jpg/180px-Teraz_wolska2.jpg
            • 31.08.09, 06:18
              przed spotkaniem z Bogiem swym sie bronisz?
          • 31.08.09, 06:39
            nad_oceanem napisał:

            > Od dawna wspominalem ze hawaj to ewidentny czlon radykalnego
            stowarzyszenia... To niepodwazalne przekonanie o wlasnych
            najbardziej absurdalnych, radykalnych racjach, pogarda dla ludzi
            innych ras, przekonan, i wogole tej calej "reszty bydla ktora zginie
            w Armageddonie", sa typowe i zupelnie nie przeszkadzaja w
            postrzeganiu siebie jako wyjatkowo swietoebliwego i przepelnionego
            miloscia do blizniego... No i oczywiscie nieomylnego, bo chyba jest
            oczywiste ze on za takowego sie uwaza. Piszac nawet najwieksze
            idiotyzmy, co zreszta mu sie nad wyraz czesto zdarza.

            Eee, nie wiem, czy to sa objawy przynaleznosci do radykalnego
            stowarzyszenia czy tez typowe cechy zakompleksionego,
            niedoedukowanego, laknacego powazania a niedocenionego prowincjusza.

            Luiza-w-Ogrodzie
            .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
            Australia-uzyteczne linki
            • 31.08.09, 07:00
              Ty jestes zwykla chamka i chyba ci to ratpol kiedys powiedzial.
              Teraz juz sie nie dziwie sie ze cie ludzie tu tak nie lubia.


              Zakomnpleksiona, niedouczona, laknacego powazania, prowincjuszka.
              • 31.08.09, 07:28
                eczek1 napisał:

                > Ty jestes zwykla chamka i chyba ci to ratpol kiedys powiedzial.
                > Teraz juz sie nie dziwie sie ze cie ludzie tu tak nie lubia.

                >
                > Zakomnpleksiona, niedouczona, laknacego powazania, prowincjuszka.

                Oooo, Eczek potrafi uzywac pogrubionej czcionki! I podpiera sie
                cytatem z Ratpola i drugim ze mnie! Czuje sie zaszczycona. ;oPPPP

                Luiza-w-Ogrodzie
                Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
              • 01.09.09, 01:26
                eczek1 napisał:

                > Ty jestes zwykla chamka i chyba ci to ratpol kiedys powiedzial.
                > Teraz juz sie nie dziwie sie ze cie ludzie tu tak nie lubia.


                Eczek, ile Ty wlaściwie masz lat? Pytam, bo mi tu
                jakimś zapryszczonym hajskulem od Ciebie zawialo.


                --
                www.borasca0107.blogspot.com
            • 31.08.09, 07:06
              Radykalnego z punktu widzenia "naszego" katolicyzmu i wogole europejskiego podejscia do wiary. W Ameryce tego typu "odlamy" to normalka (patrz Sara z Wasilla).




              luiza-w-ogrodzie napisała:

              > nad_oceanem napisał:
              >
              > > Od dawna wspominalem ze hawaj to ewidentny czlon radykalnego
              > stowarzyszenia... To niepodwazalne przekonanie o wlasnych
              > najbardziej absurdalnych, radykalnych racjach, pogarda dla ludzi
              > innych ras, przekonan, i wogole tej calej "reszty bydla ktora zginie
              > w Armageddonie", sa typowe i zupelnie nie przeszkadzaja w
              > postrzeganiu siebie jako wyjatkowo swietoebliwego i przepelnionego
              > miloscia do blizniego... No i oczywiscie nieomylnego, bo chyba jest
              > oczywiste ze on za takowego sie uwaza. Piszac nawet najwieksze
              > idiotyzmy, co zreszta mu sie nad wyraz czesto zdarza.
              >
              > Eee, nie wiem, czy to sa objawy przynaleznosci do radykalnego
              > stowarzyszenia czy tez typowe cechy zakompleksionego,
              > niedoedukowanego, laknacego powazania a niedocenionego prowincjusza.
              >
              > Luiza-w-Ogrodzie
              > .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º&
              > #62;¸¸.
              > Australia-uzyteczne linki


              --
              www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/thumb/c/ce/Teraz_wolska2.jpg/180px-Teraz_wolska2.jpg
              • 31.08.09, 07:33
                nad_oceanem napisał:

                > Radykalnego z punktu widzenia "naszego" katolicyzmu i wogole
                europejskiego podejscia do wiary. W Ameryce tego typu "odlamy" to
                normalka (patrz Sara z Wasilla)

                "Normalka"? Czyli nienormalne stalo sie norma? Albo zarejestrowanie
                sekty jest latwe, a poszukiwaczy wiary latwo nagonic...
                Nie sledzilam losow Sarah Pallin (musialam wyguglowac Sarsh i
                Wasilla zeby sie dowiedziec o co chodzi). O jaki odlam chodzi?

                Luiza-w-Ogrodzie
                .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
                Australia-uzyteczne linki
                • 31.08.09, 16:28
                  Nie czyn drugiemu co Tobie nie mile i szanuj blizniego swego!
                  pamietaj o tym!
    • 31.08.09, 19:25
      Jeszcze jeden maly przyklad na to jak rzady przygotowuja sie na ta
      wielka awarie.
      Kongres USA debatuje teraz nad ustawa dajaca prezydentowi pelna
      kontrole nad internetem. Daje ona prezydentowi prawo do wylaczenia
      calego sektora prywatnego internetu. Bedzie to mialo skutek
      ogolnoswiatowy bo wszystkie sciezki internetu prowadza do USA. Co
      ciekawe, w ustawie tej podaje sie w jakich przypadkach to moze
      nastapic. Oczywiscie w przypadku zmasowanego cyber-ataku ale tez w
      przypadku naturalnych katastrof.
      „The Rockefeller-Snowe Cybersecurity bill makes it clear that the
      president's authority includes securing our national cyber
      infrastructure from attack. The section of the bill that addresses
      this issue, applies specifically to the national response to a
      severe attack or natural disaster.”
      news.cnet.com/8301-13578_3-10320096-38.html
      • 01.09.09, 03:01
        eczek1 napisał:

        > Jeszcze jeden maly przyklad na to jak rzady przygotowuja sie na ta
        > wielka awarie.
        > Kongres USA debatuje teraz nad ustawa dajaca prezydentowi pelna
        > kontrole nad internetem. Daje ona prezydentowi prawo do wylaczenia
        > calego sektora prywatnego internetu. Bedzie to mialo skutek
        > ogolnoswiatowy bo wszystkie sciezki internetu prowadza do USA. Co
        > ciekawe, w ustawie tej podaje sie w jakich przypadkach to moze
        > nastapic. Oczywiscie w przypadku zmasowanego cyber-ataku ale tez w
        > przypadku naturalnych katastrof.
        > „The Rockefeller-Snowe Cybersecurity bill makes it clear that the
        > president's authority includes securing our national cyber
        > infrastructure from attack. The section of the bill that addresses
        > this issue, applies specifically to the national response to a
        > severe attack or natural disaster.”

        ODP: Stary - juz Ratpol Ci powiedzial; wygugluj...sa na ten temat
        dziesiatki informacji.
        Masz Inkaska oraz przepowiednie Majow. Konkretnie kalendarz Majow
        konczy sie na grudniu 2012 roku. Masz ta podana przez Luize oraz
        samo wierzenie Chrzescijan o 'koncu swiata'2000 lat od daty
        urodzenia Chrystusa (a to, ze przy zmianie kalendarza na
        gregorianski moglo sie pokopac - bo pare lat w prawo, lewo przy
        dwoch tysiacach lat - to zaden problem. Nie mowiac o tym, ze samo
        urodzenie Chrystusa moglo wg niektorych zrodel nastapic wczesniej).

        Masz tez duzo obecnych pozycji, ktore w skrocie zgadzaja sie ze
        jestesmy w okresie przelomowym dla ludzkosci...z czym sie natomiast
        ogolnie nie zgadzaja te ww - to dokladnie co sie stanie.

        Pozdrawiam
        Kan
        • 01.09.09, 03:41
          Kan, czy wiesz o czym ja pisze? Nie o proroctwach, filmach,
          kalendarzach a o faktach.
          Juz odpowiedzialem czesciowo na to pytanie ratkowi.
          forum.gazeta.pl/forum/w,44,99631974,99668241,Re_Jak_to_jest_z_
          tym_koncem_swiata.html (przepraszam za bledy).
          Widac nie czytasz wszytkich postow. A moze zmylil cie moj przwrotny
          tytul watku.
          Kalendarz Majow sie nie konczy a konczy sie jego jakis cykl (juz
          zapomnialem jak sie to nazywa) i zaczyna sie nowy. Nic to dla swiata
          nie oznacza.
          Uklad planet bedzie w tym czasie prawie w jednej lini ale nie
          dokladnie. Tez to nic nie oznacza.
          Proroctwa zwykle sie nie sprawdzaja wiec trudno je brac na powaznie.
          Nie wierze aby ludzie przywiazywali do tego jakas wieksza wage.
          Byl czas ze to czytalem a pozniej opinie naukowcow na ten temat. To
          sa tematy dla szowbiznesu a nie dla nauki czy rzadow. Zreszta byly
          juz watki na ten temat.
          Ja nie o tym.
          • 01.09.09, 04:24
            eczek1 napisał:

            > Ja nie o tym.

            Teraz sie pogubilem. Wiec o czym?
            Twoj pierwszy wpis w tym watku brzmi jak proroctwo.
            Pewnie jak wszyscy maz zal do swiata, ze tak sie zmienil.
            Bo kiedys panie, to ho ho...
            Ludzie byli sobie o wiele blizsi, bo bron miala maly zasieg hehehe


            --
            "Gott, Ehre, Vaterland"
            • 01.09.09, 19:59
              Wiesz jak mieszkalem w Polsce z racji zajmowanego stanowiska bylem
              automatycznie szefem obrony cywilnej w zakladzie. Jezdzilem na rozne
              wojewodzkie szkolenia dla kadry kierowniczej. Pamietam, ze zawsze
              przewijal sie ten watek. Poco szkolic na wypadek wybuchu bomby
              atomowej jak wszyscy zginiemy? Poco te schrony i przygotowana tam
              zywnosc?
              Ludzie nie sa samobojcami. Do samounicestwienia nigdy nie dojdzie.
              Ktos rzuci bombe w ktorej zginie cale duze miasto ale wszystkie inne
              pozostana. Problem nie w tym jak bronic tych w tym miescie a jak
              bronic tych pozostalych.
              • 01.09.09, 20:27
                eczek1 napisał:

                > Ludzie nie sa samobojcami. Do samounicestwienia nigdy nie dojdzie.
                > Ktos rzuci bombe w ktorej zginie cale duze miasto ale wszystkie inne pozostana.

                Nie wiadomo czy rzuci. Kto rzuci. Co rzuci. Gdzie rzuci. Ile rzuci.
                Tak wiele pytan, tak niewiele czasu do apokalipsy hehehe
                Moze zamiast bomby rzuci sie asteroida komus na glowe?

                Czy masz juz zrobiony spis rzeczy, ktore zapewnia przezycie po wybuchu wojny
                atomowej/uderzeniu asteroidy/epidemii/tsunami/przejsciu Slonca w faze
                "czerwonego olbrzyma" (potrzebne! nie skreslac. Wszystko to sie KIEDYS wydarzy!
                hehe)?

                Zacznijmy razem ukladac taka liste:
                1) 100 butelek wody
                2) 10 zbiornikow na benzyne zakopane na backyardzie
                3) 5 ton wegla
                4) duzo m3 gazu
                5) para owiec, para sloni, para zyraf, para karaluchow + pasza dla nich
                6) 20 par butow, w tym jedna do trumny
                7) 100 swiec, 50 pudelek zapalek, hubka i krzesiwo na ostateczna ostatecznosc
                8) 3 kontenery Biblii (bedzie potrzebna do rozdawania niewierzacym w katastrofe
                po katastrofie)
                9) ze 4 dobrych lawyer'ow, zeby sprytnie uzasadnili przed Stworca dlaczego za
                chwieja nie chce przed nim stanac
                10).....prosze uzupelniac liste, a ja lece po te swiece.... i jedna gromnice hehehe

                > Problem nie w tym jak bronic tych w tym miescie a jak bronic tych pozostalych.

                A oni mowili ci, ze chca zebys ich bronil?
                Pewnie jeszcze nawet bidoki nie wiedza, ze cos im grozi i ze kierownik czuwa hehehe

                Drogi eczku, biore twoje wynurzenia z przymruzeniem oka, bo nie wierze, zeby
                ktos zdrowy mogl to pisac na serio. W innym przypadku zalecalbym wizyte u
                shrinka. Popatrzcie ilu wariatow mieszka w Bulwie. A oni przeciez jeszcze
                nigdzie nie emigrowali! hehehe

                --
                "Gott, Ehre, Vaterland"
                • 01.09.09, 20:56
                  ratpole napisał:

                  > Drogi eczku, biore twoje wynurzenia z przymruzeniem oka, bo nie
                  wierze, zeby
                  > ktos zdrowy mogl to pisac na serio.

                  Tak mysleli Polacy przed wybuchem IIWS. Tak Japonczycy przed
                  zrzuceniem bomb atomowych. Podobnie Tajlandczycy przed tsunami, itd.
                  Przykladow z zycia mozna mnozyc.
                  Dlatego zaadresowalem ten watek juz na samym wstepie.

                  PS. "biore twoje wynurzenia" Wymysl cos swojego.
                  • 02.09.09, 01:34
                    eczek1 napisał:

                    > Tak mysleli Polacy przed wybuchem IIWS.

                    Nieprawda. Przygotowywali sie do wojny w miare swoich skromnych mozliwosci.
                    Gdyby mieli twoja moc jasnowidzenia to udusiliby Hitlera w kolysce hehehe

                    > Tak Japonczycy przed zrzuceniem bomb atomowych.

                    No tak, oni w zyciu nie slyszeli o bombie atomowej, a ty przeciez slyszales o
                    asteroidach. Czy twoje poprzednie wcielenia, zanim rozwinela sie astronomia,
                    byly rownie czujne? hehehe

                    > Podobnie Tajlandczycy przed tsunami, itd.

                    Mam nadzieje, ze na tsunami jestes rowniez dobrze przygotowany?
                    Najlepiej spij na szczycie gory, moze byc wulkan, tylko.... kurde, jak to akurat
                    bedzie bomba to pech. Juz wiem, spij na wulkanie na przemian co druga noc i w
                    underground shelter hehehe

                    > Dlatego zaadresowalem ten watek juz na samym wstepie.

                    Zaadresowales do nieswiadomych, a ja jestem swiadom wszystkich potencjalnych
                    zagrozen i znam ich prawdopodobnie wiecej od ciebie tylko je lekcewaze. Teraz
                    sobie wyobraz, ze ciebie ubezpieczonego w latarki i wode zdmuchuje bomba
                    atomowa, a mnie wlos z glowy nie spada. Nie wqrwilbys sie patrzac na mnie z
                    nieba jak pije za spokoj twojej duszy? hehehe

                    > PS. "biore twoje wynurzenia" Wymysl cos swojego.

                    Nie rozumiem. Uzywam jezyka polskiego. Mam drugie esperanto wymyslic?

                    --
                    "Gott, Ehre, Vaterland"
                • 02.09.09, 02:37
                  Tak szczur, on zartowal. Hehehehe...
                  Nigdy nie mialem cie za specjalnie bystrego.
                  Lepiej poleruj draga.


                  "ratpole napisał:

                  > Drogi eczku, biore twoje wynurzenia z przymruzeniem oka, bo nie wierze, zeby
                  > ktos zdrowy mogl to pisac na serio. W innym przypadku zalecalbym wizyte u
                  > shrinka. Popatrzcie ilu wariatow mieszka w Bulwie. A oni przeciez jeszcze
                  > nigdzie nie emigrowali! hehehe"


                  --
                  www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/thumb/c/ce/Teraz_wolska2.jpg/180px-Teraz_wolska2.jpg
                  • 02.09.09, 02:46
                    nad_oceanem napisał:

                    > Tak szczur, on zartowal. Hehehehe...
                    > Nigdy nie mialem cie za specjalnie bystrego.
                    > Lepiej poleruj draga.

                    Honestly? Jesli eczek faktycznie ma cos z glowa to ty juz dawno powinienes
                    przebywac na oddziale zamknietym.
                    Wait!
                    Przeciez wlasnie tam wodzisz rej jako Na_poleon buhahaha

                    --
                    "Gott, Ehre, Vaterland"
                    • 02.09.09, 05:59
                      Myslisz ze po obnazeniu twoich mozliwosci poznawania sie na ludziach, exemplum
                      hawaj-eczek, jeszcze ktos cie wezmie twoj belkot na powaznie?




                      ratpole napisał:

                      > nad_oceanem napisał:
                      >
                      > > Tak szczur, on zartowal. Hehehehe...
                      > > Nigdy nie mialem cie za specjalnie bystrego.
                      > > Lepiej poleruj draga.
                      >
                      > Honestly? Jesli eczek faktycznie ma cos z glowa to ty juz dawno powinienes
                      > przebywac na oddziale zamknietym.
                      > Wait!
                      > Przeciez wlasnie tam wodzisz rej jako Na_poleon buhahaha
                      >


                      --
                      www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/thumb/c/ce/Teraz_wolska2.jpg/180px-Teraz_wolska2.jpg
                      • 02.09.09, 06:09
                        nad_oceanem napisał:

                        > Myslisz ze po obnazeniu twoich mozliwosci poznawania sie na ludziach, exemplum
                        hawaj-eczek, jeszcze ktos cie wezmie twoj belkot na powaznie?

                        Eczek dostal ode mnie kredyt zaufania, kredyt sie wyczerpal, grace period is
                        over hehe
                        Ty tez kiedys dostales, bo ja zawsze daje kredyt, ale tylko raz.
                        Na tobie poznali sie wszyscy, co potwierdza moja o tobie opinie i mile lechce
                        moja proznosc "rozpoznawacza ludzi".
                        Eczkowi bycie kim jest wcale nie przeszkadza w dobrym zyciu na Hawaju, czego nie
                        da sie powiedziec o tobie hehehe


                        --
                        "Gott, Ehre, Vaterland"
              • 02.09.09, 03:45
                eczek1 napisał:
                Wiesz jak mieszkalem w Polsce z racji zajmowanego stanowiska bylem
                > automatycznie szefem obrony cywilnej w zakladzie. Jezdzilem na rozne
                > wojewodzkie szkolenia dla kadry kierownicze
                no jan-eczek to bardzo duzo wyjasnia hmmm brakuje ci tego?
          • 01.09.09, 04:26
            Faktach??? Jakich faktach??
            Sprzedazy zestawow do przetrawnia?
            Ustawy w senacie US pt' kontrola internetu?
            Jaki jest tego zwiazek Twoim zdaniem z 'koncem swiata' -
            przepraszam, bo teraz to juz mnie zgubiles zupelnie.

            O czy w zwiazku z tym jest ten watek - ze tak grzecznie spytam???

            Nie widze zwiazku w sprzedawaniu zestawow przetrwania czy prob
            cenzury z pierwszym Twoim wpisem odnosnie mozliwych zagrozen jak np;
            czesciowy kataklizm na ziemi...czy chociazby mozliwosc ataku
            terorrystycznego...masz chyba jakis 'przeskok myslowy'...

            Moze wiec wyjasnisz, bo widze, ze oprocz mnie malo kto rozumie o co
            Ci chodzi?

            Kan
            • 01.09.09, 19:50
              Nie wiedzisz zwiazku? A ja myslalem ze dla zrozumienia tego
              potrzebne jest 6 lat szkoly podstawowej.
              Chcesz dyskutowac o filozofi, bogu, prorokach zaloz taki watek.
              • 02.09.09, 03:14
                eczek1 napisał:

                > Nie wiedzisz zwiazku? A ja myslalem ze dla zrozumienia tego
                > potrzebne jest 6 lat szkoly podstawowej.
                > Chcesz dyskutowac o filozofi, bogu, prorokach zaloz taki watek.

                ODP: Hola, hola Mocium Panie nazywajacy sam siebie - Ja
                jestem 'niewruszony jak skala...'

                Nie widze zwiazku...i basta!!!

                Za to od miesiecy paru robie systematyczne zapkupy ww sprzetu ze
                wzgledu na wyjazdy pod namiot...
                Mam wiec latarnie gazowe, kuchenke, noze, widelce, butle z gazem
                (wlasnie musze zwiekszyc zapasy o nastepne, bo planujemy nastepne
                wyjazdy) kurtki puchowe! sic!, namiot (musze dokupic plandeke).
                Okazalo sie tez, ze musimy zmienic samochod bo wysokooktanowa
                benzyna w 'outbacku' to totalna bryndza. Szukam 'milego' disela.
                hahaha
                Czy sie kwalifikuje "pod opieke"???heheheh a moze pod nia juz jestem
                razem z reszta 'nieswiadomej' braci forumowej???

                Kan
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.