To fatalna wiadomość o ile prawdziwa. Te budynki to zespól koszarowy, wpierw do
1914 roku carski, później używany przez Niemców, a po odzyskaniu niepodległości
aż do 1939 roku stacjonował w nim łódzki 31 pułk Strzelców Kaniowskich. Pułk w
którym, jak spojrzycie w stare rodzinne albumy na pewno znajdziecie kogoś kto
tam służył. 31pSK walczył w 1920 w okolicach Radzymina, później bronił się w
dalszych etapach m.in. przed Budionnym. W 1939 krwaro walczył nad Wartą. Sam
pułk jako jeden z niewielu w Wojsku Polskim i jako jedyny w przedwojennym
łódzkim garnizonie pułk piechoty był wyróżniony wstęgą Virtuti Militari. Jeżeli
współczesna Łódź zapomni o swoich Strzelcach Kaniowskich, którzy tak ofiarnie
walczyli o niepodległą Polskę, to będzie dramat po stokroć większy niż gdyby
ktoś zrównał z ziemią Księży Młyn !!! Koniecznie te budynki trzeba uratować, a
przynajmniej czym prędzej wpisać w te księgi zabytków Łodzi. Kto pomoże ? Ja nie
mam pojęcia jak się za to zabrać. To unikalne obiekty. Wojska Polskiego w Łodzi
już prawie nie ma, a to jeden z niewielu obiektów w Łodzi o prawie100 letniej
tradycji związanej z Wojskiem Polskim. Nie można tego po prostu zniszczyć, aby
postawić tryliardowe osiedle z plastiku.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.