Dodaj do ulubionych

Gdzie jesteśmy z funduszami akcji

13.02.11, 20:56
Przyglądam się wykresom i polska giełda znajduje się wyraźnie w tyle za rynkami rozwiniętymi. Na rynkach rozwijających się korekty. S&P500, NASDAQ, DAX super wzrosty w ostatnich tygodniach/miesiącach. WIG20 uderza w sufit.

Jak to jest? Czy wyprzedzamy jakąś większą korektę? Czy dołują nas rynki rozwijające (Azja) do których niby należymy, ale docelowo dogonimy giełdy zachodnie?

Jeżeli to pierwsze, czyli jednak korekta, to fundusze akcji odpadają. NASDAQ dotarł już do szczytu poprzedniej hossy w 2007 roku. Może będzie odwrót?

Jeżeli to drugie, czyli czajenie się przed wybiciem w kierunku który już wyznaczyły rynki rozwinięte, to dobry moment na wejście/dokupienie funduszy akcji.

Coś mi się zdaje, że będzie przełomowy moment.
Edytor zaawansowany
  • axel40 13.02.11, 23:17
    Że będzie moment przełomowy to rzecz pewna.Niewiadomą jest czas i kieruneksmile
  • z17 14.02.11, 13:18
    Moim zdaniem, wyceny z fundamentów osiągnęliśmy już na poziomie 2500-2600, a teraz pozostajemy w niespokojnym oczekiwaniu na spekułę, albo na lekki zjazd.

    I dalej wg mnie idzie tak. Będzie się miesiącami kolebało +- 100 pkt na wig20, albo nieoczekiwanie wystrzeli w górę. Jeśli to drugie, to -mimo, iż to brzmi nieprawdopodobnie- uważam że są duże widoki na pobicie 2007 r. Oczywiście wtedy trzeba będzie spier.... co sił w nogach.

    PS. Akty strzeliste w górę widzę w okolicach Euro 2012 oraz przyjęcia planu budżetowego UE na kolejne 7 lat.
  • gkm10 15.02.11, 14:56
    Zapomniałem o OFE... może obecna sytuacja na polskiej giełdzie wynika z tego.

    W długim okresie giełda rośnie, musimy zajść wyżej niż w 2007 roku. "Double dip" nie było, więc trudno żeby teraz do tego wracać jak jesteśmy (przynajmniej na świecie), przy samych szczytach poprzedniej hossy. A żeby hossa skończyła się przed dużym przebiciem poprzednich szczytów - co to za hossa wink

    Generalnie z cykłów koniunktury wynika, że na giełdzie powinniśmy teraz stale rosnąć, stopy procentowe też powinny rosnąć (u nas już zaczęły, na zachodzie wciąż rekordowo niskie) i tak do oporu, dokąd się da, aż znajdziemy nowy szczyt hossy. Potem bessa (ale już nie tak głęboka jak poprzednia).

    Czy coś może to zaburzyć? Ja już nie bardzo widzę co by to mogło być. Kłopoty w strefie euro będą ciążyły, ale katastrofy nie ma i nie będzie. USA panuje nad dolarem i tylko c cieliby szybciej wychodzić z kryzysu. Surowce drogie, ale bez przesady. Ludzie ostrożnie podchodzą do kredytów.

    Mi wychodzi że teraz jest dobry moment wejść na naszą giełdę.
  • gkm10 15.02.11, 15:07
    EDIT: moment dobry, ale poczekać na zachamowanie tej euforii na zachodzie wypadałoby poczekać.
  • z17 15.02.11, 15:15
    Katastrofa zawsze może się pojawić, np. efekt domina w świecie arabskim i upadek dynastii Sahdów w Arabii Saudyjskiej. Wiesz co to by było? Kraj w totalnym średniowieczu, z prawem koranicznym, w którym wycina się nagle w pień totalnie skorumpowaną i totalnie wyalienowaną od narodu elitę książątek? Miałbyś ponurą dyktaturę fanatyków islamskich, która zapewne najechałaby zbrojnie bogate kraiki Zatoki Perskiej typu ZEA czy Katar, zakręciła kurki z ropą dla Zachodu i zaatakowała Izrael. Jeśli uważasz, ze to nie byłoby totalne zagrożenie dla światowych giełd, no to zdrowia życzę wink
  • axel40 15.02.11, 16:46
    > W długim okresie giełda rośnie, musimy zajść wyżej niż w 2007 roku.
    Na giełdzie nic nie musi.Co mają powiedziec biedni Japończycy.W 1989 było 35 000 teraz niewiele ponad 10 000pkt.
    Musi?

    img220.imageshack.us/f/screenhunter02feb151639.gif/
  • gkm10 16.02.11, 19:05
    > > W długim okresie giełda rośnie, musimy zajść wyżej niż w 2007 roku.
    > Na giełdzie nic nie musi.Co mają powiedziec biedni Japończycy.W 1989 było 35 00
    > 0 teraz niewiele ponad 10 000pkt.
    > Musi?

    Zobaczymy, dopóki świat jako całość rośnie, przeciętna giełda też musi wyznaczać nowe szczyty, choć będą wyjątki, na razie mamy coś takiego:
    i.imgur.com/zaZUE.png
    Właśnie spadliśmy na ostatnie miejsce w końcówce wyścigu do poprzegnich szczytów.

  • axel40 16.02.11, 20:38
    Można tak zmanipulować wykresami aby dopasować do swojej teorii
    Na razie mamy cos takiego.
    Właśnie jesteśmy liderami w porównaniu z tygrysami Nadbałtyckimi i krajami do których dążymy gospodarczo.

    img809.imageshack.us/i/screenhunter04feb162023.gif/
    Choć trudno nie zgodzić się ,że jesteśmy teraz zaściankiem.Też chciałbym wzrostów.
    Decyzja o wejściu w tym momencie na rynek akcji jest w moim odczuciu jest więcej niz ryzykowne.
    pozdr...
  • z17 17.02.11, 15:05
    > Decyzja o wejściu w tym momencie na rynek akcji jest w moim odczuciu jest więcej niz ryzykowne.

    Też tak uważam, choć długoterminowo można ewentualnie zainwestować w fundusze MISŚ.
  • gkm10 10.07.11, 11:42
    No to teraz możemy popatrzeć z perspektywy kilku miesięcy, jednak połowa lutego to był dobry moment na wejście w polska giełdę.

    Teraz znowu szykuje się przełomowy moment. Na zachodzie już odbijaja po ostatnich zawirowaniach w strefie euro, WIG w tyle. Możliwe, że będzie atak na szczyty i wzrosty do końca grudnia jak to zwykle bywa. Znowu kusi wink

    Nie mniej jednak groźba globalnej recesji wraca. U nas stopy procentowe rosna, europejski bank centralny też już zaczał powoli podnosić stopy, czekamy na Anglię. Zbliża się schyłkowa faza hossy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka