ING Strategia Lwa - co robić?
Szanowni Państwo,
posiadam dwie polisy jak w temacie. Właściwie to założyła je moja mama, namówiona przez agenta, chcąc zabezpieczyć środki na przyszłość moją i mojej córki. W chwili obecnej mam 37 lat. Dodam, że zdarzało się, że papiery podpisywała moja mama zamiast mnie, mam także ograniczony dostęp do dokumentów, to co udało mi się zgromadzić i co mogę odczytać z e-serwisuING opisuję tutaj. Proszę o odpowiedź, jak dalej postąpić, aby nie tracić w dalszym ciągu wpłacanych przez mamę pieniążków.
Pierwsza polisa: założona 05/01/2006, a następnie za namową agenta wypłacono wartość wykupu i przerzucono na kolejną polisę "Ubezpieczenie na życie z funduszem kapitałowym "Strategia Lwa" (FIR0)", z datą umowy 14/09/2010. W panelu e-serwisING brak jakichkolwiek informacji o starej polisie, jej rodzaju, zgromadzonych środkach itd, jest jedynie informacja "Wypłata wartości wykupu". Od 14/09/2010 na nową polisę wpłacane jest co miesiąc ok 250 zł. Wygaśnięcie umowy: 03/01/2073. Wartość wykupu nowej polisy: 526,21 PLN (upsssssss...). Rachunek główny: fundusz dynamiczny, Wartość jednostek: 2 183,83 PLN + Rachunek IKE Wartość jednostek: 7 087,84 PLN. PYTANIE: co zrobić z tym ubezpieczeniem, aby nie wpłacać ze stratą tych pieniędzy? Czy można zminimalizować straty, zmniejszając kwotę ubezpieczenia do minimum (100 zł?). Dlaczego wartość wykupu stanowi 526 zł, skoro zgromadzono na rachunku ponad 11 tys? Czy agent działał na moją (mojej mamy) niekorzyść, proponując nową polisę? Czy można podważyć jej legalność na podstawie podpisu mamy na ostatnich dokumentach (ROZWIĄZANIU POPRZEDNIEJ/tego papieru nie mam/ I ZAWARCIU NOWEJ POLISY/mam z podpisem mamy)?
2. Druga polisa, także na moje nazwisko, także opłacana przez mamę, Data zawarcia umowy: 26/11/2008, Ubezpieczenie na życie z funduszem kapitałowym "Strategia Lwa" (FIR1). Składka 106 zł. Rachunek główny fundusz mieszany: 2 646,54 PLN. Wartość wykupu: 1 768,41 PLN. PYTANIE: ile realnie mniej więcej dostanę z wartości wykupu gdybym zdecydowała się zrezygnować z tego ubezpieczenia?
Czy jest na ten węzeł gordyjski jakaś rada? Mam wrażenie, że zwykła konto oszczędnościowe w jakimkolwiek banku byłoby lepsze niż te dwie polisy, a jestem i tk ubezpieczona na zycie w zakładzie pracy. Mam wyraźnie zaznaczała, że interesuje ją oszczędzanie, a nie polisa ubezpieczeniowa, dała się namówić... Prosze bez kazań, że trzeba czytać co się podpisuje itd... Mleko się wylało, jak można to wyprostować. Będę wdzięczna za wasze doświadczenia i rady. Pozdrawiam, Agnieszka.