Dodaj do ulubionych

Ubezpieczenie, a mialo byc na emeryture!..

07.02.07, 12:22
Czesc !
Jestem wsciekla! Wlasnie sobie poczytalam troche to forum szukajac informacji
na zupelnie inny temat i uswiadomilam sobie, ze zostalam nabita w butelke! A
naprawde staralam sie poczytac cos zanim zadzwonilam do agentki... Rok temu
chcialam zalozyc III filar i odkaldac po troche na emeryture agresywnie (mam
30 lat), a wyladowalam... jak sie domyslacie - z ubezpieczeniem na zycie z
funduszem kapitalowym. Jestem wsciekla, ze dalam sie tak otumanic. I jeszcze
wrobilam w to jedna osobe w najlepszej wierze...
Co teraz zrobic? Zabrac pieniadze?
Czekac jeszcze iles?
Przeniesc do III filaru tez w ING Nationale (bo tam mam to ubezpieczenie).
Czuje sie okropnie..
Edytor zaawansowany
  • axel40 07.02.07, 13:49
    Czekac nie ma na na co.Albo godzisz się na tą umowę jaką podpisałaś,albo
    zmieniasz to wszystko.Nie ma co brnąć w cos czego nie potrzebujesz.Zwróć się do
    agentki lub jej przełożonego i przedstaw sprawe jak wygląda.Popełniłaś błąd i to
    jest twoja wina ,ze podpisałaś tą umowę.Na twoim miejscu podjąbym rozmowę z tą
    instytucją i przedstawił swoje propozycje.Jeśli chcesz tylko emeryturę to tylko
    IKE.Bez podatku Belki w momencie przejścia na emeryture,dowolnośc wpłat itd.
    Zaproponuj im takie rozwiązanie,aby przenieśc te środki do IKE bo o to ci
    chodziło ,a zostałaś wprowadzona w błąd przez agentkę.Napewno będą cię
    straszyć,jeśli zechcesz przerwać płacenie na polisę i przejśćie gdzie
    indziej,ale jedna uwaga.Oni starcą prowizję od twoich wpłat.
    Czy umowa jest prawnie ważna,jeśli podpisało sie ją pod presją osoby
    sprzedającej?Ale z drugiej strony wiedziałaś co kupujesz.
    Powodzenia.Napisz czy coś wskurałas.
    Szkoda,że to forum nie uratowło komuś tyłka przed podpisaniem umowy,a tylko
    uświadomiło błędy po fakcie,ale może kiedyś ...
    --
    Fundusze Inwestycyjne
  • mieux 07.02.07, 21:40
    > Szkoda,że to forum nie uratowło komuś tyłka przed podpisaniem umowy,a tylko
    > uświadomiło błędy po fakcie,ale może kiedyś ...
    Axel, szalenie miło mi Cię poinformować, że Twoje forum uratowało już niejedną
    osobę. Napisałam na Twoim forum wątek "Amplico AIG Life oszukuje" i otrzymuję
    listy od czytelników forum. Niektórzy po lekturze kilku wątków zrezygnowali z
    umowy ubezpieczeniowego funduszu inwestycyjnego przed upływem 30 dni od
    podpisania, czyli uratowali prawie całą kasę!
  • frau-schmidt 07.02.07, 23:27
    Czesc Axel! Liczylam, ze sie odezwiesz.
    Jutro dzwonie do agentki, powiem jej, ze chce zrezygnowac, to mam nadzieje, ze
    sie przestraszy i przyjedzie. Tylko co mam jej powiedziec?
    Nie bardzo jestem w stanie myslec, przeczytalam prawie cale forum, i co
    poniektore linki, przeczytalam tez jeszcze raz ogolne warunki umowy (choc z
    nerwow nie moglam sie prawie skupic, a jeszcze napisane to jest tak, ze
    musialabym byc po SGH co najmniej), zburzylam swoj spokoj domowy, ale troche
    juz mi sie klaruje.
    Umowe mozna rozwiazac po 2 latach, czyli w przypadku rozwiazania w tej chwili
    musialabym jeszcze chyba wybulic skladke za 1 rok + inne koszty.
    Prawdą jest, ze kupujac to mialam na celu oszczedzanie na przyszla emeryture.
    Czyli nie zamierzam wyplacac pieniedzy ani za 5 ani za 15 lat. Logiczne jest,
    ze po dwoch latach nie dostane pieniedzy zadnych, bo to jest ubezpieczenie i
    nie rozumiem, dlaczego niektorzy maja takie roszczenia.
    Ubezpieczona jestem na jakies 65 koła w przypadku smierci. To ubezpieczenie
    jest fajne, choc sama chyba bym ciagle odwlekala, zeby cos takiego sobie
    fundnac. Ale czuje sie dobrze, ze je mam.
    Zmierzam do tego - czy zostawic sobie to ubezpieczenie (z funduszem
    kapitalowym, dynamiczny)?
    Czytajac forum wystraszylam sie, ze po ilus tam latach dostane z tego jakies
    marne grosze. Chciaz agentka mowila ze z tych 130 zl, ktore wplacam co miesiac
    tylko ok 30 zl idzie na ochrone, a reszta jest inwestowana! Czyli po roku mialo
    nie byc zadnego zysku, a po dwoch latach juz jakis tam zysk z tych inwestycji
    powinien byc. Moiwla tez ze klienci, np po 7 latach wypacaja czesc pieniedzy i
    kupuja powiedzmy auto. Wybralam najnizsza mozliwa sume gwarantowanego
    ubezpieczenia, po to, zeby inwestowac jak najwiecej.
    Czy jezeli zamierzam wyplacic pieniadze dopiero po jakis 30 latach i inewstuje,
    jak wspomnialam - agresywnie - to czy mozliwe jest ze wypace nawet mniej niz
    wplacilam, a juz w ogole bez zadnego zysku??
    Axel, zaluzmy, ze o Ciebie chodzi - zostawilbys to sobie zakladajac, ze opcja
    ubezpieczenia na zycie dawalaby Ci spokoj ducha? Jesli to wyplace to jestem na
    zero...
    Rozpisalam sie, ale chcialam,z ebys mial jak najklarowniejszy obraz sytuacji.
    Jesli odpiszesz, bede wdzieczna.
    PS. Swietne forum, tresciwe merytorycznie!
  • frau-schmidt 07.02.07, 23:39
    Czytalam, ze polecales osobno kupic ubezpieczenie i osobno inwestowac, ale co w
    przypadku, kiedy juz jest po zawodach.
    Powoli sklaniam sie ku mysli, zeby jednak w tym zostac, musze tylko dowiedziec
    sie jaki jest rzeczywisty stan moich inwestycji i zeby mi kobieta pokazala na
    przykladzie jakiegos swojego klienta, jak wyglada jego kasa po kilku latach...
  • axel40 07.02.07, 23:59
    Witaj.Może nie ma potrzeby się tak denerwować i to ubezpieczenie jest dobre dla
    ciebie .Niestety decyzje musisz ty podjąć.Spokojnie porozmawiaj z
    agentą.Przedstaw o ci chodzi i posłuchaj jakie ma dla ciebie propozycje na twoje
    oczekiwania.Nie podejmuj decyzji pod wpływem emocji.Spoko.Wszystko będzie
    dobrze.Nieraz uczymy się na własnych błędach.Ja je też popełniam,ale takie jest
    życie.Wkleiłem ci na początek wątek fundusz czy ubezpieczenie.
    Na spokojnie wszystko jeszcze raz przemyśl po spotkaniu podejmij decyzje.
    Cóż ja też kiedyś wlazłem w takie coś,a ubezpieczenie na życie nie było mi
    wogole potrzebne smile
    Sama piszesz,że to fajne ubezpieczenie i dobrze się z nim czujesz więc może nie
    jest to takie złe.A o zaletach i wadach takiego ubezpieczenia poczytaj w wątku o
    którym pisałem.Powodzenia i głowa do góry smile
    Napisz o decyzji.Narka
    --
    Fundusze Inwestycyjne
  • axel40 08.02.07, 00:10
    1.Czy masz dla kogo miec to ubezpieczenie na życie?
    2.W dotychczasowej historii inwestowania taki czas inwestycji agresywnej zawsze
    dawałponadprzeciętne zyski.Ale to dane historyczne,ale uważam,że tak dalej
    będzie,chyba,że jakaś wojna,czy coś w tym stylu.
    3.Dobrze zrobiłaś,że wybrałaś minimalną sumę ubezpieczenia
    4.Nie rozumiem dlaczego po roku nie będziesz mieć żadnego zysku
    5.Patrz pkt1.Czy masz dla kogo tą polisę na życie.Bo jeżeli tylkoze względów
    podatkowych ją masz to bez sensu.Wtedy tylko IKE.
    --
    Fundusze Inwestycyjne
  • frau-schmidt 08.02.07, 09:12
    Dziękuję za odzew!
    Uposażonymi do mojej polisy są na razie mąż i ojciec, no ale mam nadzieję mieć
    niedługo dziecko, więc jemu też by coś skanęło w razie "W".
    Agentka mówiła, że po roku nie będzie zysku, bo to, co część inwestowana
    wypracuje na giełdzie, mniej więcej pokryje się z częścia opłaty ochronnej,
    czyli po pierwszym roku stan mojego konta powinien wyjść nieco poniżej
    wniesionych składek (np. wpłacę przez rok 1500 zł, a wartość wykupu wyniosłaby
    powiedzmy 1200 zł - gdyby wykup po roku był możliwy, a nie jest). Ale w drugim
    roku już jakiś zysk powinien być i kolejno coraz więcej.
    Nie wpadłabym w ogóle w panikę, gdybym tu nie poczytała, jak piszą ludzie, że
    wpłacili np. w ciągu 11 lat 56 koła, a po 11 latach mają z tego 49 koła!! Albo
    Gościu wpłacił przez 5 lat 5000 i po 5 latach wypłacił 1640. Mam cichą
    nadzieję, że Ci ludzie mieli zwykłe ubezpieczenie, bez części inwestycyjnej,
    albo mieli podciągnięty maksymalny stopień ochrony... Mam nadzieję, że burzą
    się, nie rozumiejąc za bardzo jaki produkt mają.
    Sam piszesz w swoim tekście "fundusz czy ubezpieczenie", że w pierwszym roku
    tylko 28% składki jest inwestowane, a z czasem coraz więcej. A ona mi mowiła,
    że 100 zl będzie inwestowane, a 30 na ochronę. Kto ma rację??
    Przejrzałam jeszcze raz papiery i w symulacji, jaką mi zrobiła, stoi, że po 30
    latach powinno być około 150 koła na moim koncie do dyspozycji na emeryturze.
    Czyli zakładając, że średnia składka miesieczna za te lata wyniosłaby nawet 200
    zł, to przez 30 lat uzbierałabym w skarpecie 60 koła. W stosunku do tej kwoty
    150 tysięcy wygląda wcale nieźle..Ja wiem, że na zwykłym funduszu inwestycyjnym
    wyciąga się więcej w takiej perspektywie czasowej, ale jak już w to
    wdepnełam... Najwyżej zastanowię się nad zmianą, jak wartość moich inwestycji
    będzie gonić gwarantowaną sumę ubezpieczenia, może wtedy gdzieś to przeniosę.
    No ale to takie gdybanie. Muszę pogadać z agentka. Dam znać, co zadecydowałam.
    Bardzo dziekuję Ci za wszytskie informacje!!!!!!!!!
    Pozdr.
  • frau-schmidt 08.02.07, 09:19
    Uposażonymi są mój mąż i MÓJ ojciec.
    Co do pieniędzy odłożonych w skarpetce, to oczywiście miało być 72 000, a nie
    60 000.
    Wiem, że to obracanie sumami jest w perspektywie 30 lat jednym wielkim
    gdybaniem, ale coś muszę załozyć...
  • axel40 08.02.07, 09:29
    Nie jestem żadnym doradcą ,nie kieruj sie moim zdaniem na różne tematy,ale
    chodzi o to ,zeby byc świadomym tego w co sie inwestuje i co się kupuje.Materiał
    tutaj zebrany o funduszach powinien pomóc w podejmowaniu świadomomych decyzji.
    Człowiek sie uczy całe zycie ,a i tak głupi umiera ,jak mówi przysłowie.
    Jedną z najgorszych cech inwestora to podejmowanie decyzji pod wpływem
    emocji.Nigdy to nie przyniosło dobrych efektów.
    Niniejszy tekst jest wyłącznie wyrazem poglądów autora i nie powinno się go
    interpretować jako jakąkolwiek formę rekomendacji inwestycyjnej.
    --
    Fundusze Inwestycyjne
  • mamaigora1 08.02.07, 11:38
    wtrące się smile
    piszesz, że po 30 latach masz 150 000 PLN na kocnie -zerknij w materiały
    jakiej stopy zwrotu uzyła tam agentaka (jaki średnioroczny procent zysku
    załozyła).
    --
    Igor blox
    Moje aukcje na rzecz WOŚP
    ]:o* Byczek z kwiatkiem w pysku
  • mieux 08.02.07, 12:01
    > A ona mi mowiła,
    > że 100 zl będzie inwestowane, a 30 na ochronę. Kto ma rację??

    Mój agent sprzedał mi fundusz inwestycyjny ze składką roczną 5251zł. Potem
    okazało się, że to fundusz z ubezpieczeniem, ale 5000 zł idzie na fundusz, a
    potem straciłam kilka tysięcy, mimo że nie zerwałam umowy przed czasem. Nie mam
    żadnych dowodów, że mnie oszukał.
    Kto ma rację? Niech firma ubezpieczeniowa potwierdzi, że w pierwszym roku
    zainwestuje Twoje 1200zł (100zł *12).
  • mieux 08.02.07, 12:21
    > po 30 latach powinno być około 150 koła na moim koncie do dyspozycji na
    emeryturze.

    Za 30 lat będziesz mogła za to kupić wycieczkę do Pragi.
  • mieux 08.02.07, 20:41
    Symulacja jest dobra, aby sprawdzić j a k funkcjonuje umowa: ile z jakiej kwoty
    jest liczone, ile dla Ciebie, ile dla firmy, ile na fundusz, ile na
    ubezpieczenie itp. Nie ma sensu liczyć i l e będzie za 30 lat. Za 30 lat wartość
    tych pieniędzy będzie zupełnie inna. Jeśli "rosną" Twoje pieniądze, to "rosną"
    też przy okazji ceny produktów, usług itd.
    Agentka mydli oczy wielką kwotą, aby ktoś sobie wyobrażał, że aż tyle będzie
    miał emerytury a przy okazji ubezpieczenie. Spróbuj przeanalizować, jaką wartość
    może mieć te 150 tys. zł za 30lat. Jeśli uwzględnisz, że przez tak długi okres
    wzrost Twoich pieniędzy będzie na poziomie wzrostu cen (wersja optymistyczna),
    to jak nic wychodzi, że 150tys zł będzie miało wartość obecnych 36 tys zł. Jeśli
    będziesz ją chciała brać przez 20lat, to będzie to rocznie 1800zł, miesięcznie
    150zł.
    Agentka celowo zastosowała chwyt pokazujący tę samą wielkość pieniędzy w różnicy
    czasowej 30lat. Myśląc o tak wielkich pieniądzach nie będziesz się dopytywać o
    szczegóły umowy, które mogą być dla Ciebie niekorzystne.
    Jako klientka powinnaś wiedzieć o tej umowie wszystko i mieć pewność, że tak
    jest. Wtedy podejmujesz decyzję. Długo dasz się zwodzić agentce jej pokrętnymi
    odpowiedziami?
  • arfer 08.02.07, 15:32
    > czyli po pierwszym roku stan mojego konta powinien wyjść nieco poniżej
    > wniesionych składek (np. wpłacę przez rok 1500 zł, a wartość wykupu wyniosłaby
    > powiedzmy 1200 zł - gdyby wykup po roku był możliwy, a nie jest). Ale w drugim
    > roku już jakiś zysk powinien być i kolejno coraz więcej.

    To baardzo optymistyczne założenie.

    > Sam piszesz w swoim tekście "fundusz czy ubezpieczenie", że w pierwszym roku
    > tylko 28% składki jest inwestowane, a z czasem coraz więcej. A ona mi mowiła,
    > że 100 zl będzie inwestowane, a 30 na ochronę. Kto ma rację??

    Polisy są różne, w większości natomiast są jeszcze koszty administracyjne oraz
    koszty początkowe - skumulowane w pierwszych latach.

    Jaka stopa zwrotu została przyjęta w symulacji, czy zakłada indeksację ?
    Gdzie masz tę polisę ? ING ? CU ? Amplico ? PZU ? C-S ?

  • arfer 08.02.07, 15:27
    5.Patrz pkt1.Czy masz dla kogo tą polisę na życie.Bo jeżeli tylkoze względów
    > podatkowych ją masz to bez sensu.Wtedy tylko IKE.

    przecież to 2 różne produkty - IKE pozwala na zwolnienie z podatku Belki,
    ubezpieczenie jedynie odsuwa termin w przyszłość - świadczenie z ubezpieczenia z
    UFK w postaci wypłaty wartości wykupu nie zwalnia z podatku !
  • mieux 08.02.07, 11:44
    > Umowe mozna rozwiazac po 2 latach, czyli w przypadku rozwiazania w tej chwili
    > musialabym jeszcze chyba wybulic skladke za 1 rok + inne koszty.

    Jeśli tak Ci powiedziała agentka, to przypuszczam, że skłamała. Jak rozwiązujesz
    umowę, to nie musisz wcale dopłacać żadnej następnej składki, tylko tracisz ze
    składki zapłaconej za przerwanie umowy.
    Agentka próbuje Cię zatrzymać za wszeklą cenę. Jeśli skłamała przy tej
    informacji, mogła też skłamać przy innych. Jest niewiarygodna.
    Napisz do firmy, w której kupiłaś to ubezpieczenie z funduszem. Niech oni
    udzielą Ci odpowiedzi. Będziesz miała w ten sposób dokument. Nawijanie przez
    agentkę do niczego firmy nie zobowiązuje.
  • arfer 08.02.07, 15:24
    IKE ? Z jego elastycznością ( a raczej jej brakiem ) ?
  • bialyorzel1 01.03.07, 20:27
    axel40 z tym IKE to troche kicha bo jest tam małe oprocentowanie. Ja bym raczej
    proponował fundusz inwestycyjny typu Plan Systematycznego Oszczędzania bo można
    wtedy o wiele więcej zyskać. Nie ma w tym żadnego ubezpieczenia itp. Jest
    oczywiscie prowizja, jednak mimo to i tak wg mnie jest to lepsze rozwiazanie, a
    po 30 latach oszczedzania ta prowizja spada do 0. Jest potem co prawda podatek
    od odsetek, jednak nie wiadomo czy do tego czasu nie zostanie on zniesiony
    (marzenia wink ) a nawet z nim to i tak sie opłaca bardziej.
  • axel40 07.02.07, 15:49

    Cytat


    nadzór nad agentami firm inwestycyjnych

    Autor: sorl2
    Data: 27.01.07, 19:07

    + dodaj do ulubionych wątków

    + odpowiedz
    Umieszczam tu bardzo ważną informację dla osób poszkodowanych. Możecie złożyć
    skargę do Komisji Nadzoru Finansowego www.knf.gov.pl/ :

    Skargi do KNF
    25 Stycznia 2007

    Skargi na nadzorowane podmioty kierowane do urzędu KNF powinny być składane do
    Departamentu Ochrony Klientów:

    1. w formie pisemnej:

    drogą listowną na adres: Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
    osobiście w kancelarii urzędu (adres jw.)
    faksem na nr (0-22) 38 82 871

    2. drogą elektroniczną na adres: info@knf.gov.pl

    Uwaga!
    przed wysłaniem skargi proszę wejść na stronę komisji. Agent firmy
    inwestycyjnej to jest firma- są to banki, firmy doradcze i osoby fizyczne.
    Szczegóły na stronie internetowej www.knf.gov.pl

    --
    Fundusze Inwestycyjne
  • frau-schmidt 08.02.07, 23:07
    Powoli: moja agentka na razie nic nie skłamała, nie próbuje mnie zatrzymać za
    wszelką cenę, nie mydli mi oczu wielkimi kwotami, ani ja nie daję się jej bez
    konca wodzić za nos. Z tego prostego powodu, że jeszcze się nie spotkałyśmy.
    Rozumiem Wasze wzburzenie, ale trzymajmy sie faktów.
    Dzwoniłam do niej dzisiaj, powiedziałam, że to nie jest chyba ten produkt,
    który ja chciałam nabyć, powiedziałam też, że chyba czuję sie oszukana.
    Rozmawiałyśmy chwilę, ona powtórzyła to wszystko, co powiedziała mi przed
    rokiem, tj. potwierdziła. Spokojnie ludzie, nie krzyczcie! Umówiłam się z nią
    na początek przyszłego tygodnia, powiedziałam, że chcę zobaczyć na jakimś
    wiarygodnym papierze konkretne sumy albo chociaż procenty, jaki jest udział na
    ochronę, inwestycję i opłata dla nich (przecież to nie Caritas). I jak to
    będzie wyglądało w przyszłości, najlepiej na przykladzie jakiegos anonimowego
    klienta. Nie dam sie zbyć, nabrać, oszukać, omamić - jedyny sposób to chyba na
    papierze te kwoty musze zobaczyć. Nie żadną symulację, tylko historyczne
    wyniki.Bo jaki inny sposób?? Wydrukuję też co poniektóre Wasze posty i każę jej
    sie tłumaczyć.
    Ktoś pytał, co to za produkt: Ubezpieczenie na życie z funduszem
    kapitałowym "Strategia Lwa" ING NN.
    Ktoś inny oburzył się, że ona mi wmawia, że jeśli teraz zerwę umowę, to bedę
    musiała zapłacić składki za nast. rok. Nie, sama to sobie wmówiłamsmile
    Stopa zwrotu uzyta przez agentkę przy symulacji: 9%. Nie wiem, czy zakłada
    indeksację, zapytam ją, ale to chyba oczywiste.. Okaże sie.
    Mieux, tę wycieczkę do Pragi mogłaś sobie darowac.. Czy Ty uważasz, że jak bede
    wpłacać te pieniadze na fundusz inwestycyjny zwykły, to uzbieram na 150-metrowy
    jacht i 3-letni rejs dookoła świata w skromnym gronie 20 przyjaciół-staruszków?
    Jestem moze głupia, ale nie całkiemsmile. Na pewno bedzie to więcej, ale nie
    zapominajmy, że tutaj mam ubezpieczenie na życie, które przynajmniej na
    początku lepiej mi sie opłaca, niż im. Gdybym mogła to odkręcić, kupiłabym
    osobno ubezpieczenie i założyła fundusz. Ale w tej chwili muszę wyjśc z tego
    jak najlepiej dla siebie i staram sie nie tracić głowy, choć atmosfera na tym
    forum jest bardzo łatwopalnasmile
    Pozdrawiam wszystkich i napiszę jak byłosmile

  • josner 12.02.07, 08:23
    frau-schmidt napisała:
    > Ktoś pytał, co to za produkt: Ubezpieczenie na życie z funduszem
    > kapitałowym "Strategia Lwa" ING NN.

    Tez mi to proponowano. Pani zrobiła symulację, przy 5% stopie zysku. Wyszło, że
    po 10-12 latach wyjdę na zero, czyli tyle ile włożyłem, tyle będę miał na
    rachunku. Pani w żadnym wypadku nie kłamała, czy koloryzowała. Co najwyżej nie
    powiedziała wszystkiego. Sztuką jest też przekazanie informacji o produkcie
    językiem, który zrozumie klient. Dostałem od pani z ing stertę papierów, mogłem
    sobie poczytać warunki umowy. Doczytałem się o jakiejś 6% rocznej prowizji
    pobieranej przez towarzystwo. Raczej w to nie wejdę, chyba że w czyste IKE, bo
    wystarcza mi ubezpieczenie z firmy. Wysłałem też pani agent skan ubezpieczenia
    pracowniczego, z prośbą, że gdyby ING miało coś bardziej atrakcyjnego, to
    proszę o kontakt. Od kilku tygodni mam ciszę.
    --
    Giełda dla początkujących
  • arfer 12.02.07, 09:39
    W takim razie - pomijając sam fakt atrakcyjności tej polisy jako inwestycji -
    symulacja była przeprowadzona dość realnie - ubezpieczeniowe fundusze ING
    (mieszany czy dynamiczny) takż średnioroczną stopę zwrotu powinny wypracować
    bez problemu (aczkolwiek ostatnio nie mogą się pochwalić świetnymi wynikami).

    Realne jest także wyliczenie, że "na zero" wychodzi się po 10-12 latach. Sporo
    oczywiście zależy od koniunktury, wybranych umów dodatkowych itd..

    Owe 6 % to część kosztów począkowych, potrącanych corocznie (m.in. składają się
    na prowizję agenta).

    Jeśli IKE, to nie ING, poczekałbym raczej na zapowiadaną nowelizację ustawy o
    IKE (większa elastyczność, możliwość wypłat części kapitału bez utraty prawa do
    ulgi itd.).
  • frau-schmidt 24.02.07, 17:17
    Obiecałam, że dam znać po rozmowie z agentka.
    Była u mnie dzisiaj. Rozpisała mi wszystkie koszty jakie ponoszę. Jest tak, jak
    mówiła rok temu: ze składki 130 zł około 30 zł idzie na ubezpieczenie, opłatę
    administracyjną, zarzadzanie funduszem, koszty wstępne, różnice wyceny, ryzyko
    ubezp., a 100 zł jest inwestowane. Czyli Axel nie masz racji pisząc w którymś
    wątku, ze w pierwszym roku tylko niecałe 30% składki jest inwestowane. Może
    jest tak w jakieś innej firmie, ale nie w ING.
    Przez rok wpłaciłam 1560 zł, a w tej chwili wartość mojego rachunku wynosi 1847
    zł. Rozumiem już, o co wściekają się osoby, które po kilku latach zlikwidowały
    polisę i wypłaciły o wiele mniej niż wpłaciły. Polisa FIR1 nie powinna być
    zakładana po to, by ją likwidować po kilku latach (to już lepiej trzymac kase w
    swince skarbonce). Ona jest zakładana z myślą o EMERYTURZE i tak jest
    kalkulowana. Moze rzeczywiście korzystniej jest założyć osobno ubezpieczenie i
    osobno oszczedzac na emeryturę, ale konia z rzędem temu, kto do samej emerytury
    bedzie płacił dobrowolnie regularnie składki nie uszczęknie sobie troszeczke z
    gromadzonej sumy! Taki kaganiec jest bardzo dyscyplinujący, a ubezpieczenie na
    życie też każdy, kto ma rodzinę, powinien mieć.
    Jestem całkowicie usatysfakcjonowana wyjaśnieniami udzielonymi mi przez agentkę.
    I tylko z jednego powodu jest mi strasznie przykro: wzburzona waszymi
    wypowiedziami powiedziałam jej przez telefon, że czuję sie przez nią oszukana.
    Ona była dzis bardzo oschła i powiedziała mi prawie z płaczem, że nie jest
    oszustką i od kiedy pracuje jako agent, nikt niej o to nie oskarżył (8 lat).
    Było mi tak wstyd!!! Po jej wyjsciu też sie rozryczałam.
    Uprzedzając Wasze komentarze: na pewno mnie nie zmanipulowała, bo wszytsko mam
    na papierze. A ubezpieczenie z funduszem kapitałowym to jest na pewno ten
    produkt, który chciałam miec, bo to jest III filar, tylko że on sie tak
    nieszczesliwie nazywa. Nie ma innego III filaru w ING!!
    Do wszystkich nowych na forum gorzka rada: porozmawiajcie ze swoim agentem,
    zanim go oskarżycie o machlojesad
    Pozdr.
    PS. Mowa była o Ubezpieczeniu na życie z funduszem kapitałowym "Strategie Lwa",
    gwarantowana suma ubezpieczenia: najniższa, fundusz dynamiczny, kobieta lat
    30., brak umów dodatkowych (bo te wszytskie aspekty powinny być analizowane, a
    nie same kwoty!).
  • mieux 24.02.07, 18:34
    To miałaś szczęście, że nie trafiłaś na Amplico AIG Life. Mi zabrała ta firma
    pieniądze z rachunku (kilka tysięcy) niezgodnie z umową i zaliczyłam już przez
    nich 2 razy policję, kilka razy prokuraturę i sąd. Oczywiście ich agent też
    powiedział, że nikt go jeszcze nie nazwał oszustem, chociaż wciskając mi polisę
    łgał jak z nut.
    Amplico zwodziło mnie przez 3 lata udając i przesyłając mi teksty, że kupiłam
    "jeden z najlepszych produktów inwestycyjnych na naszym rynku".
    Pozostaje mieć nadzieję, że nie będziesz rozczarowana w momencie odbierania
    pieniędzy.
    Jeśli jest tak jak piszesz, to zostało zainwestowane 1200zł, a po roku dało to
    kwotę 1847zł. Czyli 647zł więcej. Aż trudno mi uwierzyć, że masz oprocentowanie
    na poziomie 50%.
    Mój agent wmawiał mi, że będę mieć oprocentowanie 20% rocznie, a wyszło ponad
    30% tylko że straty a nie zysku.
  • axel40 25.02.07, 00:07
    Czyli Axel nie masz racji pisząc w którymś
    > wątku, ze w pierwszym roku tylko niecałe 30% składki jest inwestowane.
    Proszę nie kłamać.W żadnym wątku nie wypowiadałem takich słów.
    --
    Rozumiem już, o co wściekają się osoby, które po kilku latach zlikwidowały
    > polisę i wypłaciły o wiele mniej niż wpłaciły.

    Nie można ponosić żadnych kar za to że chcę odebrać swoje pieniądze.Umowy są tak
    skonstruowane,że ponosisz duże koszty związane z rozwiązaniem umowy

    ale konia z rzędem temu, kto do samej emerytury
    >
    > bedzie płacił dobrowolnie regularnie składki nie uszczęknie sobie troszeczke z
    > gromadzonej sumy! Taki kaganiec jest bardzo dyscyplinujący,

    Ciekawe czy ktoś zagwarantował ci pracę do samej emerytury,żebyś miała z czego
    płacić składki

    A ubezpieczenie z funduszem kapitałowym to jest na pewno ten
    > produkt, który chciałam miec

    W pierwszej odp.napisałem ci ,że masz przeczytać umowe i podjąć decyzje czy ten
    produkt jest ci potrzebny cz nie

    > Do wszystkich nowych na forum gorzka rada: porozmawiajcie ze swoim agentem,
    > zanim go oskarżycie o machlojesad

    Jak kupujesz kieckę to oglądasz ją dziesięć razy,a kupujesz ją na rok,dwa.Gdy
    kupujesz polise to nie czytasz nawet na jakich warunkach ją kupujesz i sama nie
    wiesz czy ją potrzebujesz ,a kupujesz na kilkadziesiąt lat.


    Tyle w odpowiedzi na twoje wyjaśnienia.Pretensje tylko do możesz miec do siebie.
    Podsumowując odniose sie jeszce do polis na życie z funduszem
    kapitałowym.Korzyści jakie dotychczas przemawiały za taką formą oszczędznia to
    możliwość zamiany(arfer)jednostek między funduszami bez pobierania podatku Belki
    ,oraz korzyści spadkowe.W tej chwili po nowelizacji ustawy o spadkach i
    darowiznach,oraz powstawaniu licznych funduszy parasolowych te korzyści
    znikają.Z ekonomicznego punktu widzenia rozdzielenie polisy na życie ,oraz
    funduszu jest korzystniejsze.Osobno te produkty są tańsze.Największy mankamentem
    polisy z funduszem pozostaje bardzo utrudniony dostęp do swoich pieniędzy w
    razie chęci wycofania się.Inna wadą są bardzo skomplikowane warunki
    umowy,skonstruowane w ten sposób,że są bardzo niezrozumiałe dla przeciętnego
    Kowalskiego.Czytanie OWU nie należy do przyjemności.
    A największą wadą przeciętnego Kowalskiego jest to,że często nie czyta tego co
    podpisuje.Pomijam to,że czasem kupuje coś, co nie wie ,czy mu jest potrzebne.
  • frau-schmidt 25.02.07, 12:19
    Czesc. Nie wiem, dlaczego tak na mnie naskoczyles. Ja absolutnie nie miałam do
    Ciebie żadnych pretensji..

    Odpowiadam na Twoje niemiłe zarzuty...

    "Nie każde
    towarzystwo uprzedzi nas również o tym, że w pierwszym roku płacenia składki
    tylko 28 proc. oszczędności będzie zainwestowanych" - to fragment twojej
    wypowiedzi z 7.02.07. pt. Fundusz czy ubezpieczenie. Czyli nie kłamię.

    Oczywiscie, ze można ponieść karę za to że się nie dotrzymuje umów! Jak inaczej
    wyobrazasz sobie funkcjonowanie w społeczenstwie?? Czy jak weźmiesz kredyt i
    grubo przed czasem sie rozmyślisz, to bedziesz mial pretensje o to, że bank
    chce Cie za to ukarac? Umowa jest umową. A ta umowa jest rzeczywiscie tak
    skonstruowana, zeby nie oplacalo sie jej likwidowac - i o to chodzi.

    Rzeczywiscie, nikt mi nie zagwarantuje pracy do emerytury, ale ja tego od
    nikogo nie oczekuje.

    Twoich dalszych wypowiedzi nie powinnam komentowac, bo to czyste zlosliwosci.
    Gdy tylko tu napisalam, byles pelen wyrozumienia, a teraz kwitujesz mnie jak
    kretynke, ktora podpisala cyrograf na lata i nawet nie przeczytala, co
    podpisuje. Przeczytalam. I wiem, jaki produkt chcialam (III filar). A Tobie
    zdarzylo sie kupic produkt , ktorego nie potrzebowales i straciłeś na tym. Wiec
    nie wiem dlaczego nagle tak cwaniakujesz.

    Pretensje mialam tylko do siebie, do nikogo wiecej. Napisałam tutaj dlatego, ze
    na poczatku mialam ogromne wątpliwosci i chcialam sie poradzic (po to chyba
    jest to forum??), i obiecałam również, że powiem Wam, czego dowiedzialam sie od
    agentki.

    WIEM, WIEM, WIEM, że ubezpieczenie i emerytura jest korzystniejsze
    ekonomicznie. Nie musisz mi tego 100 razy powtarzac. Napisalam juz, ze dla mnie
    ma znaczenie rowniez aspekt, powiedzmy, psychologiczny.

    Ogółem: ton Twojej wypowiedzi mocno mnie rozczarował... Miałam Cie za fajnego,
    życzliwego faceta na poziomie.
    Pozdr.
  • frau-schmidt 25.02.07, 12:28
    WIEM, WIEM, WIEM, że ubezpieczenie i emerytura jest korzystniejsze
    > ekonomicznie.

    Oczywiscie miałam na myśli "ubezpieczenie i emerytura OSOBNO"

    Axel pisze równiez, że "Największy mankamentem
    polisy z funduszem pozostaje bardzo utrudniony dostęp do swoich pieniędzy w
    razie chęci wycofania się". Dla mnie to jest akurat zaleta, bo z mojej
    perspektywy czasowej emerytura jest czyms odleglym jak kosmos, a nowy
    samochodzik strasznie mnie nęcismile)...
    Pozdrawiam wszystkich, życzę trafnych wyborów i satysfakcjonujących inwestycji!
  • axel40 25.02.07, 12:59
    Nie zauważyłem,żebym na ciebie naskoczył a tym bardziej miał na celu obrażenie
    ciebie.Każdy podejmuje sam decyzje i w ogóle nie miałem zamiaru krytykowac
    twojej decyzji.Wyraziłem tylko mój punkt widzenia odnośnie polis z
    ubezpieczeniem.I mam do tego święte prawo.Nigdy nie będę krytykował kogokolwiek
    za podjęta świadomie decyzje.Wolny kraj i wolne decyzje.
    Ty podjęłaś nieświadomie decyzje i to właśnie skrytykowałem.I to z pewnością cię
    zabolało.Nie było moim zamiarem cie obrazić.Jescze raz to powtórze.
    I nie zgodze się również jeśli mi zarzucasz nieprawdę.
    Jesli uważnie być czytała artykuł o którym wspominasz z tymi 28% to mogłabyś się
    dowiedzieć ,że artykuł został przygotowany przez dziennikarzy ekonomicznych
    ,oraz TFI SEB.
    Jesli każdego kto wyraża inną opinie nazywasz cwaniakiem to pozostawię to bez
    komentarza.
    Pozdrawiam i nie będę się juz odnosił do wypowiedzi.

    --
    Fundusze Inwestycyjne
  • mieux 25.02.07, 16:50
    Frau-schmidt, zapewniam Cię, że Axel jest fantastyczny, konkretny, zna doskonale
    temat i ja go bardzo podziwiam za prowadzenie tego forum. Podziwiam również
    pozostałych forumowiczów, którzy udzielają odpowiedzi.
    Przelicz sobie dokładnie, jak to wyszło z tym funkcjonowaniem umowy
    przedstawionym przez agentkę. Skup się na tym, a nie na emocjach.
    Napisałaś: "130 zl, ktore wplacam co miesiac".
    Jednocześnie z zainwestowanych 1200zł rzekomo masz ponad 600zł zysku.
    Zastanów się, jeśli te pieniądze wpłacałaś co miesiąc, to ostatnia składka była
    wpłacona przed miesiącem? I już przez miesiąc dała ponad 50% zysku?
    Takiego funduszu po prostu nie ma.
  • jazibi 25.02.07, 17:32
    Szokuje mnie jak niektóre osoby są naiwne .... nie wiem czy to świadczy o
    łatwowierności czy wręcz o czymś gorszym.
    Czy Pani droga Pani Frau-schmidt wszystko można wcisnąć.... ?
    Gdyby ktoś powiedział , że dostaje Pani dom ... od tak z czyjegoś kaprysu , też
    by Pani uwierzyła. Trzeba być niepoważnym aby uwierzyć w takie bajki (lub wręcz
    głupim). Żaden fundusz inwestycyjny nie zarobił w ciągu roku 100% a tak wygląda
    z tego co Pani wcisnął agent. Proszę sobie policzyć. inwestycja wyniosła 1200zł
    ale śerdnio licząc przez cały rok miała pani tylko 100zł przez 11 miesięcy 200zł
    .... licząc zgodnie z ekonomią średnioroczna wysokość inwestowanej składki to
    nieco mniej niż 600zł. Fundusz ING osiągnął w ciągu roku ok 55% więc skąd oni
    mają aż 100% ... wygląda , że są geniuszami..... PROSZĘ NAPIĆ SIĘ SZKLANKĘ
    ZIMNEJ WODY i POMYŚLEĆ !!!! ale na "trzeźwo" lub może wypić coś mocniejszego...
    może wtedy Pani zrozumie !!!
    Co taki "axel" miałby za interes aby źle doradzać.... przecież nie proponuje w
    zamian swojego funduszu czy innego swojego produktu.... więc wydaje mi się
    zwykłym chamstwem zarzucanie mu kłamstwa. Interes ma w tym jedynie Pani doradca
    .... aby mu się nie urwał strumyk gotówki.... bo jeśli jego firma przestrzega
    zasad umowy to za każdy miesiąc dostaje kasę za składki.... Włóż więc złotko
    głowę pod zimną wodę i przemyśl to raz jeszcze zanim zarzucisz kłamstwo ludziom
    którzy poświęcają wiele czasu aby "oświecać" naciągnięte owieczki.
    Sam jestem już gościem po przejściach ale wycofałem się z możliwie małymi
    stratami i od kilku lat sam "robię" sobie swój III filar. Nie potrzebni mi są
    wspólnicy do ograbiania mnie.
    Inwestuj dalej w swoją pseudo emeryturkę a za kilka lat twój doradca wyśmieje
    Cię w twarz , że byłaś taka naiwna ale wtedy pewnie zrazisz się do wszystkich
    funduszy i zaczniesz odkładać w obligacjach jak duża część moich znajomych w
    pracy...... każdy ma co lubi. A Ty masz swoją mglistą perspektywę emerytury.
    Tylko co Ci zostanie jak wiatr powieje ?
  • gosi1 25.02.07, 18:03
    Jazibi zgadzam sie z Tobą w 100 %

  • arfer 25.02.07, 18:14
    Dokładnie, z perspektywy doradcy istotne jest, by 2-3 lata ta polisa
    funkcjonowała, bo likwidacja polisy w tym okresie rodzi dla "doradcy' (szumne
    słowo w tym przypadku) konsekwencje - także dosć dotkliwe finansowo.
  • arfer 25.02.07, 18:10
    A ja dalej uważam, że dałaś się wpuścić w kanał, a w dodatku doświadczona
    agentka (takich pretensji słucha pewnie dość często, więc wie, jak się
    tłumaczyć) ładnie Ci wytłumaczyła wątpliwości.

    Jest tylko jeden drobny problem, mianowicie - matematycznie nie trzyma się to kupy.

    Stopa zwrotu w ciągu ostatniego roku UFK Dynamicznego to około 40 %, może ciut
    więcej.

    Skoro piszesz, że "tylko" 100 zł jest pobierane na ochronę (i jak rozumiem
    wszelkie pozostałe koszty - administracyjne, początkowe itd. - co jest
    nieprawdą, ale - zostawmy to na razie), to :

    inwestując regularnie owe środki, zakładając, że każdego miesiąca na IRJU są
    zapisywane JU o takiej wartości, po roku masz nieco poniżej 1500 zł. Aby - jak
    piszesz - mieć ok. 1847, praktycznie 100 % składki musiałoby być alokowane.

    Po drugie - owe jak mówi agentka 1847 to wartość polisy (wątpliwe), a nie
    wartość wykupu (czyli - w uproszczeniu - ta kasa, którą dostaniesz, likwidując
    polisę) - od niego odliczone zostaną koszty początkowe (m.in.).

    No i z owego zysku odlicz sobie jeszcze podatek Belki.


    Nie wiem, skąd Twoja agentka wzięła takie liczby, ale z rzeczywistością nie mają
    one nic wspólnego.

    Napisz jeszcze - kiedy DOKŁADNIE - została zawarta polisa ?

    Cały Twój tekst - wybacz - wskazuje na to, że na spotkaniu nieźle wyprano Ci
    mózg - jak materiał marketingowy ING. Fakty są niestety bolesne.
  • prawicowiec.pl 25.02.07, 19:27
    Wierzyć się nie chce, że są jeszcze tak naiwni ludzie.
  • prawicowiec.pl 25.02.07, 20:10
    Którzy dysponując niewielkimi środkami na zapewnienie sobie godniejszej
    emerytury oddają znaczną część tej niewielkiej kwoty innym, dobrowolnie. No
    cóż, głupich nie sieją, sami się rodzą.
  • frau-schmidt 25.02.07, 21:44
    Słuchajcie... Po prostu mnie zatkało, żałuję, że w ogóle odezwałam się na
    forum. Jeśli ktoś ma tu wyprany mózg, to Wy... Macie wściekliznę na agentów
    ubezpieczeniowych, pomroczność jasną i nic do Was nie dociera. Połowa z Was w
    ogóle nie raczyła się dokładnie zapoznać z treścią dyskusji, co nie
    przeszkodziło Wam w krzyczeniu pełym głosem. Współczuję Wam, ze wszyscy ludzie
    wokół Was to oszusci. Chyba bym musiała wysłać Wam skany wszystkich moich
    dokumentów, zebyście uwierzyli w 1847 zł, ale nie zależy mi na tym. Wiem, że
    wartość polisy, a wartość wykupu to dwie różne rzeczy i rozumiem ten mechanizm.

    Jest mi przykro, że zamiast rzeczowej dyskusji, rozważania za i przeciw,
    usłyszałam Jedynie-Słuszną-Rację i wylano na mnie kubeł pomyj.
    Żenada po prostu...
    Axela przepraszam, że przypisałam mu cudzą wypowiedź, chociaż myślałam, ze
    skoro to jego forum i on cytuje tu wybrane przez siebie artykuły, to się z nimi
    zgadza.
    Bez odzewu.
  • gadzik1 26.02.07, 07:05
    sie wkurzasz. Ale niestety troche Toba zmanipulowano (z tego zreszta zyja firmy ubezpieczeniowe).
    Tak w dokumentach masz takie kwoty. Ale gdy bedziesz chciala je zrealizowac, nagle okaze sie ze jest znacznie, znacznie ,mniej.
    Coz Twoje doswiadczenie przyjdzie dopiero za kilka lat.
    Wtedy sobie przypomnisz to co tu mowiono
  • jazibi 26.02.07, 21:56
    nie sądzę tak zarozumiałe młode kobiety w życiu nie przyznają się , że ktoś miał
    rację.... nie licz na to.
  • prawicowiec.pl 26.02.07, 09:12
    Obyś zmądrzała. Bo jeśli się obrazisz i pozwolisz okradać to przebudzenie na
    emeryturze będzie bardzo bolesne. A wtedy będzie już za późno.
  • capitalissimus 26.02.07, 09:48
    Pomyśl logicznie: wierzysz agentce, która z faktu, że zdoła cię zatrzymać u
    siebie będzie miała konkretną gratyfikację a nie wierzysz parunastu osobom,
    które BEZINTERESOWNIE przestrzegają cię na forum. Ochłoń, przestań robić sceny
    i zacznij dbać o swoje finanse zgodnie z radami obecnych tu osób.

    --
    "Macie mieć nie taki ustrój, jakie bogate państwa Zachodu mają teraz - lecz
    taki, jakie miały wtedy, gdy były tak biedne, jak Wy teraz"
    Milton Friedman o Polsce
  • arfer 26.02.07, 17:50
    Poczytaj mój poprzedni post i odnieś się do niego, zamiast - nie posiadając
    odpowiedniej wiedzy - rzucać mięsem.

    Tak się składa, że doskonale znam tę polisę - od A do Z, więc ani Ty, ani Twoja
    agentka nie jesteście w stanie wcisnąć mi kitu. Są OWU, są programy kwotacyjne,
    wreszcie - jest prosta matematyka.

    Przeczytaj i odnieś się :

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44442&w=56892897&a=58008773
  • mieszko252 26.02.07, 18:16
    arfer.Na codzień zajmujesz się takimi sprawami,stąd moje pytanie.Czy jesteś w
    stanie porównać np ten produkt ING z ubezpieczeniem na życie z podobną
    inwestycją jednak osobno polisę i osobno fundusz.Jakiego rzędu są różnice w
    wielkości ewentualnej kwoty finalnej.Czy da sie coś takiego porównać?Dzięki za
    ewentualną symulacje.
  • jazibi 26.02.07, 22:11
    ..... tyle tu napisano a Wy dalej swoje widzę, że to strata czasu na wypowiedzi
    na forum..... a może jednak warto, .... może jednak ktoś zrozumie.
    Sprawdź dokładnie co będziesz miał z tego ubezpieczenia..... zobaczysz, że
    bardzo się zdziwisz. Te szumne ubezpieczenia mają bardzo ograniczony zakres -
    zainteresuj się bo możesz żałować jeśli zdarzy Ci się wypadek lub zawał.
    Przykład ?
    W moim bloku mieszka osoba nie mogąca się samodzielnie poruszać (skutek wylewu).
    Agent brał od tej osoby przez kilka lat składki na ubezpieczenie ukrywając fakt,
    że pomimo bardzo wysokiej w porównaniu z innymi składki nie obejmuje ono żadnej
    formy wylewu, zawału itp. Po wypadku nie otrzymała osoba żadnego odszkodowania.
    A agent dalej przychodzi po składki na ubezpieczenie od wypadku ..... pomimo, że
    wie że ta osoba nie może ulec wypadkowi , bo nie opuszcza mieszkania !!!!!
    A za inwestowanie najlepiej zabrać się samemu !!!! Nie zdajecie sobie sprawy
    jak wysokie są koszty obsługi waszych inwestycji !!! a towarzystwa i tak kupują
    udziały w funduszach , które możecie przecież sami sobie kupić wystarczy tylko
    poświęcić trochę czasu aby nabrać orientacji co i kiedy kupić. To nie jest takie
    trudne jak się wydaje. Oni po prostu kupują kiedy mają pieniądze i nie martwią
    się kiedy a sami możecie mieć o wiele wyższe efekty.!!!
  • mieux 27.02.07, 18:35
    Frau-schmidt. Postaraj się, aby dokumenty z przeliczeniami, które teraz
    otrzymałaś, miały pieczątkę firmy i podpis tej agentki. Za kilka lat mogą Ci się
    przydać w sądzie. To będą dowody, że zostałaś wprowadzona w błąd. Zrób dla
    siebie chociaż tyle.
  • tomekjot 01.03.07, 11:51
    Proponuje zakonczć historie z ubezpieczeniem i wybrać sobie strategię stałego i
    systemar=tycznego oszczedzania w TFI np ING, wtedy po każdej wpłacie ma pani
    saldo rachunku i poglad na to co sie stało z Pani Pieniędzmi. A na wypadek
    śmierci to prosze wykupywać normalne standardowe NW- agent ma z tego prawie nic
    dlatego jest to najlepsze rozwiazanie
    --
    Ucz się Jasiu życia ucz, wiedza to potęgi klucz
    Jak juz wiele kluczy będziesz miał to zostaniesz..... woźnym w szkole.
  • baros16 01.03.07, 12:13
    Oczywiście ,że to tańsze i bardzo transparentne.Widzisz wszystko na bieżąco i
    wiesz za co płacisz.
    Popieram w 100%.Wybór TFI to indywidualna sprawa,można wybrać np.IKE(bez podatku
    belki po przejściu na emeryturkę).Możliwości sporo.
    Najgorsze,że 10 osób mówi ,że coś jest na rzeczy ,a jednak uparta i nic nie
    dociera.Ale każdy podejmuje własną decyzje.Jej pieniądze i jej decyzja.I to
    szanuje.Czy słusznie postępuje, sama oceni po latach.Może my się mylimy ,a ona
    ma racje?
  • sorl2 01.03.07, 19:55
    Może brak mi wrażliwości, ale ckliwy tekst na temat wylewanych łez przez główną
    bohaterkę i jej agentkę wzbudził u mnie podejrzenie robienia swoistego PR przez
    firmę ubezpieczeniową. Bo są też uczciwi agenci! Może i są, tylko trudno ich
    spotkać smile
  • bialyorzel1 01.03.07, 20:30
    mieux napisała:

    > Frau-schmidt. Postaraj się, aby dokumenty z przeliczeniami, które teraz
    > otrzymałaś, miały pieczątkę firmy i podpis tej agentki. Za kilka lat mogą Ci
    si
    > ę
    > przydać w sądzie. To będą dowody, że zostałaś wprowadzona w błąd. Zrób dla
    > siebie chociaż tyle.

    Witaj mieux smile
  • mieux 01.03.07, 22:03
    Witaj Orle smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.