Dodaj do ulubionych

A mówią,że Polska to biedny kraj:)

26.01.08, 10:42
Ruszyły zapisy na złoty interes
autor: OLA KUROWSKA, mk, 2008-01-25, Ostatnia aktualizacja: 2008-01-25
Polacy wykupują sztabki, by mieć pewny zysk. – I mają rację – mówią znawcy
rynku. Sztabki złota nie kupisz już od ręki ani w mennicy, ani w kantorze. Od
początku roku sprzedaż tego kruszca wzrosła aż trzykrotnie.

– Rodzina śmiała się, że o ekonomii mam wiedzę z czasów średniowiecza.
Przestała, kiedy w pół roku zarobiłam na złocie ponad 25 proc., gdy wszyscy
potracili na giełdzie – mówi pani Hanna, właścicielka prawie kilograma złota.
W związku z rosnącą ceną kruszcu w jej ślady chcą pójść tysiące Polaków. Ale
nie mają jak. – Nie mamy w sprzedaży sztabek złota – informuje Artur
Krzymowski z Mennicy Polskiej. – W ciągu miesiąca zapisało się na nie tyle
osób, że wykupią całą partię złota przewidzianą na kwartał (ponad 30 kg).

Puste kantory
Złotych cegiełek brakuje też w kantorach i lombardach. – Zainteresowanie
przerasta nasze możliwości. Gdy tylko ktoś sprzeda nam sztabkę, zaraz znajduje
się klient – mówi Jarosław Kaczmarczyk z Kantoru Apollo w Galerii Mokotów. To
samo usłyszeliśmy m.in. w kantorze Optimum. Gorączka złota trwa też w Łodzi. –
Na liście oczekujących mamy dziesięć osób – słyszymy w jednym z tamtejszych
kantorów. Problemu z kupnem złota nie ma za to w Krakowie czy Bielsku-Białej.

– Ceny są już tak wysokie, że klienci nie pytają o sztabki – mówi pracownik
krakowskiej Baksy. Sztabki można też kupić na aukcji internetowej Allegro.pl,
m.in. za pośrednictwem firmy z Hamburga. – Wzrost zainteresowania złotem
obserwujemy od listopada 2005 r., gdy cena przekroczyła 500 dolarów za uncję
(teraz kosztuje ponad 920 dolarów), ale o prawdziwym boomie możemy mówić od
połowy grudnia – mówi Andrzej Romanowicz z Raiffeisen Bank Polska. Powód?

– Brak stabilizacji politycznej i ekonomicznej, spadek wartości dolara,
gwałtowne wzrosty cen ropy, zamach w Pakistanie. Wtedy sprawdza się
powiedzenie: Im gorsze czasy, tym mocniej błyszczy złoto – dodaje. W
Raiffeisen można jeszcze kupić sztabki austryjackiego złota.

Zysk jeszcze w tym roku
Mimo że ceny złota są rekordowe, zdaniem ekspertów można jeszcze zarobić. –
Ceny na giełdach zmieniają się z godziny na godzinę. Wszystko zależy od tego,
w jakiej chwili kupimy, ale w najbliższym roku można będzie zarobić nawet 50
proc. – mówi Mirosław Lisiewski, właściciel firmy sprzedającej biżuterię
detalicznie i hurtowo.

Przypomina, że jak pokazuje historia, czy wojna, czy recesja, złoto nigdy nie
traci na wartości.

***

[Opinia]
Komu złoto, a komu platyna
Artur Krzymowski, analityk rynku złota z Mennicy Polskiej

W ostatnich miesiącach najwięcej można było zarobić na platynie. Cena w ciągu
roku wzrosła z 1200 do 1600 dolarów za uncję. Spore zyski przyniosły też
inwestycje w złoto (z 650 do 900 dolarów) i srebro. Ceny złota i platyny
notują rekordowe poziomy, a srebro jest najdroższe od 27 lat.

Dla osób prywatnych najlepszym wyborem jest złoto w sztabkach i to najwyższej
próby, bo tylko ono, jako forma inwestycji, zwolnione jest z 22 proc. stawki
podatku VAT. Dla firm nie ma to większej różnicy, bo mogą odliczyć sobie
podatek, więc mogą inwestować też w inne kruszce.

Osoby, dla których zabrakło sztabek, mogą się na nie zapisać, a po wniesieniu
20 proc. zaliczki, będą miały gwarancję ceny. By zakupione złoto było
rzeczywiście inwestycją, powinniśmy kupić jak największą sztabkę, aby
zminimalizować koszty jej produkcji. Sztabka 10 gram złota kosztuje 897 zł,
100 gram 8,1 tys. zł, a przy kilogramie cena za gram jest jeszcze niższa.


ILE ZŁOTA W ZŁOCIE

Uncja jubilerska, stosowana przy obliczaniu ceny złota, to ok. 31,1 g. Zanim
kupimy złoto, sprawdźmy, ile jest warte. Do końca XIX wieku czystość złota
opisywało się w karatach. Teraz funkcjonują razem z tzw. próbą.

Czyste złoto, czyli próba 0,999, to 24 karaty. 22 karaty to próba 0,916, 18
karatów to próba 0,750, 14 karatów to próba 0,585. 9 karatów zawiera tylko
37,5 proc. złota.
Zgodnie z polskim prawem, wyroby z metali szlachetnych muszą być opatrzone
cechą probierczą, określającą rodzaj metalu szlachetnego oraz próbą. Mogą też
mieć inne znaki np. tzw. imiennik wskazujący wytwórcę.

Kupując złote monety, płacimy za kruszec drożej (ze względu na koszt wybicia).
Jej cena będzie rosła ze względów kolekcjonerskich.

Źródło:Życie Warszawy
Edytor zaawansowany
  • mieux 26.01.08, 13:07
    Jeśli wszyscy zaczynają mówić, iż zakup jakiś funduszy, akcji, kruszcza czy
    nieruchomości to teraz świetna okazja, to znaczy, że nastąpił moment, w którym
    już tego robić nie należy.
  • cwaniakpo 27.01.08, 16:13
    mieux napisała:

    > Jeśli wszyscy zaczynają mówić, iż zakup jakiś funduszy, akcji, kruszcza czy
    > nieruchomości to teraz świetna okazja, to znaczy, że nastąpił moment, w którym
    > już tego robić nie należy.

    Trzeba miec "nosa i oddzielic ziarno od plew"
    Zakup spekulacyjny akcji, złota i ziemi to nie to samo co zakup na własne potrzeby ( złotnik -złota czy Mieszkaniec wynajetego lokum -zakup działki)

    Na co teraz przyjdzie moda?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.