20.09.09, 08:08
Witam,

ostatnio mieliśmy przykra niespodzianke.
Juz rik nie mieliśmy żadnych podrażnień (córeczka ma teraz 3 i pół
roku) a tu niespodzianka.

Obudziłą sie reano i na całym tułowiu KAŻDA planka żywoczerwona i
powiekszona 3-4 krotnie. Bąbelki małe, ale ten rumień.

Teraz juz zeszło, ale plamki sa teraz wieksze tzn w takim rozmiarze
w jakim było to zaczerwienienie.

Powiem szzerze, ze byłam przerazona. Od razu dałam jej 10 kropli
zyrteku.

Nie wiem co mogło spowodowac podrażnienie. Podejrzewam, że to pot i
wysiłek, bo dzien wcześniej małą szalała przez cały dzień ze swoim
kuzynostwem, a ona nie przyzwyczajona do takiej ilości wysiłku
fizycznego. Na pewno nie jej nie ugryzło.

Czy ktoś Was też miał taki przypadek?
Edytor zaawansowany
  • jol34 20.09.09, 10:04
    Witaj! U Kamisia plamki wciąż jeszcze robią się bardziej czerwone, ale pojedynczo i potem wracają do swojej normalnej formy. Za to szczególnie ostatnio walczymy z wysypkami na buzi i szyi. Obecna trwa juz prawie 2 tygodnie, Kamiś dostaje Zyrtek, smaruje mu te krostki, ale wciąż nie chcą zniknąć całkowicie, najgorsze, że nie wiem, co je powoduje. Kamiś ogólnie nie jest alergikiem, ale coś go co jakiś czas uczula, na szczęście nie są to powazne zmiany i najczęściej po tygodniu znikają. Niestety dzieci z pokrzywką mają wrażliwą skórę i takie podrażnienia będą się pojawiać. Niestety nie wiem, dlaczego plamki u Twojej córeczki powiększyły się, zwykle one jedynie rosną razem z dzieckiem, może to jednak ten rumień nie do końca zniknął... Podawaj małej Zyrtek i poobserwuj ją przez kilka dni. Pozdrowienia!
    --
    Jola z Kamilkiem (26.02.2006)
    mysiolek.blog.onet.pl
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,jol34.html
  • kapsl 20.09.09, 17:07
    My właśnie dzisiaj zmagamy się z takim samym problemem. W piątek mOj Kacper
    przyszedł z przedszkola okropnie obsypany. Potworne bąble na całym ciele.w
    ośrodku zdrowia podano mu dexaven i po paru godzinach zniknęły.Nie wiem co było
    przyczyną Wczoraj był spokój a dzisiaj rano od nowa. Obsypany niesamowicie, Całe
    ciało. potwornie się drapał ale ma strasznie dużo rozległych bardzo
    zaognionych.W tej chwili podany ma hydrocortyzon i czekamy.Trochę mu się chyba
    uspokaja,ale nie wiadomo na jak długo ani co jest przyczyną. pozdrawim
  • just55555 20.09.09, 21:08
    Zaczerwienienie znikneło, ale niepokojace jest to, że palmki zostaly
    wieksze niż dotychczas były.

    Do tej pory bywalo róznie. Zazwyczaj zaczerwienienie, czasem bąbel i
    to na pojedyńczych zmianach, a teraz inaczej. Wszystkie na tułowiu
    i w pachwinach bardzo zaczerwienione i ogromne (wiem, bo doskonale
    znam kazda plamke :) ). Nawet nie bąble a to zaczerwienienie, takie
    mocne i rozległe na kazdej zmianie.

    Teraz ustapiło, ale plamki jak juz pisalam są teraz duzo wieksze.
    Brązowe i wielkością takie jak było zaczerwienienie.

    Zastanawiam sie czy zadzwonic z tym do dr. Lange. Jeszcze nigdy tak
    nie mielismy. Teraz co jakiś czas ją ogladam, a wieczorem i rano to
    obowiazkowo KONTROLA.

    Na szczęście spoko. Chociaz jeszcze nie sa do końca tak "wygaszone".

  • goska.meg 20.09.09, 21:31
    witam
    my mielismy juz dwa razy taki przypadek-pierwszy raz po zjedzeniu
    zupy szczawiowej a dokładnie rok temu po infekcji gardła.mały był
    wysypany cały wszystkie dotychczasowe brązowe plamki były mocno
    rozognione,trwało to ok 5 dni i się uspokoiło ale pojawiły sie nowe
    plamy.mam nadzieję ze juz nigdy to sie nie powtórzy!!!
    pozdrawiam
  • just55555 26.10.09, 23:11
    Witam,

    Plamki wróciły do poprzednich rozmiarów, ale troche to trwało.
    Ewidentnie "choroba" zmienia się, jakos ewoluuje. Obecne podrazniena
    wygladaja zupełnie inaczej niz kiedy niunia była młodsza. Jak juz
    pisałam wtedy miała bąble "w ramach" istniejących plamek, lub
    pojawiały się nowe zmiany, ale tak "niepostrzeżenie" jakby cień,
    który ciemniał, ciemniał i gotowe.

    Obecnie palmki nie podchodza płynem a raczej "rozlewaja się" sa
    czerwone i kilkakrotnie zwiekszaja swą objetość a nowa zmiana
    pojawia sie z chwili na chwile, choć na szczęście obecnie to
    rzadkość.

    Nie wiem cieszyć sie czy płakać.
    Niech ktoś wreszcie przebada te chorobę.
  • just55555 25.03.10, 22:23
    Witam,

    Właasnie jesteśmy po powtórce. Teraz było gorzej niz poprzednio.
    KAŻDA zmiana powi,ekszona 3-4krtonie az zrobiły jej sie strupki.
    Terz ucicha-zbladł, po zaditenie i maści cultivate-steryd. Na Zyrtec
    w ogóle nie zareagowała-a dostała od razu dawkę 20 kropli jak
    mam "nakazane" w takich przypadkach, a potem po 10 na noc.

    Nie miałam do kogo iść. pediatrzy to mi zadaja pytania odnoścnie
    choroby a nie udzialaja informacji. Masakra. Musiałam czekac na
    dermatolga, który kiedys zdiagnozował dziecko pod kontem
    mastocytozy. Kiedyś pracowała w zespole nad ta chorobą i wie więcej.

    Pani była bardzo zaniepokojona. Powiedziała, że "Z TRYPTAZY TO JUZ
    NA ŚWIECIE ZACZYNAJA SIE WYCOFYWAĆ...", podobno ostatnie badania
    wykazują, ze niski poziom typtazy wcale nie swiadczy o łagodnej
    formie pokrzywki i vice versa.

    Dodała również, że w Gdańsku jesteśmy "STATYSTYKĄ W PRACY
    NAUKOWEJ..." i że "TAM KOLEKCJONUJĄ DZIWNE PRZYPADKI..."

    Generalnie załamałam się.

    Ale mam podejrzenie, co do zaostrzeń mojej małej.

    ZAWSZE występuje u niej reakcja na POT, i może to byc znaczny
    wysiłek fizyczny, albo spcenie się, przegrzanie.

    Poprzednio jak pisałam (w październiku) córeczka hasała przez cały
    dzień z kuzynami, było gorąco-tak, ze przebierałam ją 4 razy, bo
    była mokra.

    Terz była powtórka-godzina ćwiczeń, ptem 3,5 godziny HULA-KULA i
    szalwństwo a potem palc zabaw. Wieczorem już sie zaczęło a potem
    przez noc i rano wyglądała strasznie i jak nigdy DRAPAŁA. Mówiła,ze
    ją to boli, piecze, swędzi-dlatego te strupki, nieupilnowałam.

    Narobiłąm zdjęc, żeby pokazć w Gdańsku, bo mimo tego czego się
    nasłuchałam jadę. Nie widze innego wsparcia-i to mnie najbardziej
    złości.

    Pozdrawiam.
  • sylwiakw 26.03.10, 11:46
    u synka ma teraz 15 miesięcy ostatnio tez 2 razy był duży wysyp plamek
    głównie były to pęcherze prawie na całym ciele, wyglądało to strasznie ,
    przyczyną było prawdopodobnie rota wirus , a wcześniej infekcja gardła, niestety
    w naszym przypadku musimy bardzo uważać na to żeby się nie zaraził:(. Cały czas
    jest na lekach. Zyrtec na niego w ogóle nie działał. Teraz podajemy mu
    ketotifen i hydroxyzyne i jest jakby lepiej. Czekamy na 2 wynik tryptazy ,
    pierwszy miał bardzo wysoki strasznie się boję:(
    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka