Dodaj do ulubionych

Proszę o porady...

17.12.08, 22:30
Witam.Bardzo się cieszę,że Was znalazłam drogie Mamy borykające się z pokrzywką u swoich dzieci. Niedawno dowiedziałam się, że mój synek też ma tę rzadką chorobę i przyznam ,że spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba:( W tej chwili ma 14 mies.,ale zwróciłam uwagę na te plamki, gdy tylko się urodził.Oczywiście żaden lekarz nie był w stanie nic mądrego na ich temat powiedzieć. Dopiero niedawno trafiłam na dermatologa, który postawił diagnozę i kazał podawać Ketotifen. Niestety, nie dotarliśmy jeszcze do Gdańska, bo to dla nas drugi koniec Polski.
Mam nadz.że dowiem się od Was czegoś więcej i znajdę tu chociaż trochę otuchy..
Wiem, że trzeba starać się z tym normalnie żyć, bo zamartwianie i tak niczego nie zmieni.Ale napiszcie , proszę, jakie podjęłyście działania,żeby minimalizować ryzyko...Należy poinformować pediatrę,żeby w razie czego nie podał złego leku? Mieć przy sobie antidotum na ukąszenia? nie podawać konkretnego jedzenia, jeśli tak to czego szczególnie? co ze znieczuleniem?można np znieczulać zęba? itd.
Jak Wy sobie z tym radzicie?
Chciałam jeszcze zapytać czy szczepiłyście swoje dzieci tą skojarzoną szczepionką na świnkę, odrę, różyczkę?Jak reagują na nią dzieci z pokrzywką?
Przepraszam za morze pytań:)
Pozdrawiam serdecznie i życzę Wesołych Spokojnych i przede wszystkim Zdrowych Świąt..
Edytor zaawansowany
  • martulkado 17.12.08, 23:09
    Witaj:D
    Pierwszą odpowiedzią na "morze" pytań jest rada: poczytaj nasze
    wątki- tam znajdziesz odpowiedź na wiekszość z nich.
    Na pewno nie ma powodu do zamartwiania się- u większości z naszych
    dzieci nie dochodziło nigdy do jakichś gwałtownych reakcji, zagraż
    ających życiu. żyjemy normalnie, uważajac na pare szczegółów, o czym
    tez znjadziesz w naszych opowieściach wielokrotnie. a propos leków
    tez chyba pisałyśmy- trzeba głównie uważac na salicylany, czyli
    pochodne aspiryny, tez na syropek o nazwie pyrosal zawierajacy
    naturalne salicylany z kory wierzby. jesli chodzi o znieczulenia to
    mniej uczulające są pochodne amidowe od pochodnych estrowych- to wie
    kazdy anestezjolog, ale musi on wiedziec ze ma do czynienia z grupa
    podwyzszonego ryzyka. no i koniecznie tam gdzie sie znieczula musi
    byc zestaw antywstrzasowy. slyszalam ze jak sie znieczula ogólnie
    pokrzywkowiczów maja założony awaryjny drugi wenflon w razie czego
    aby natychmiast podac leki przeciwwstrzasaowe. ale to juz takie
    powazniejsze sprawy, jak na razie raczej nas niedotyczące, oby:D
    Jezeli chodzi o pediatrów to nie licz zbytnio na ich wiedze, mało
    który zna chorobe, u mnie w przychodni wrecz urządzili seminarium
    naukowe- zbiegli sie wszyscy podziwiac mojego biedronka i zadawali
    mi wiele pytań:D
    co do ampułkostrzykawek adrenalinowych to my jej nie nosimy przy
    sobie, Mateuszka nigdy nie ukasil zaden owad.
    Szczepiłam Mateusza na swinke/odre/różyczke nic sie nie dzialo,
    zreszta po zadnym szczepieniu nic nigdy mu nie było.
    Uszy do góry, nie jesteś sama z tym problemem, widzisz ile sie tu
    nas zebrało. Mimo wszystko zachęcam do wycieczki do Gdańska-wizyta
    tam uspokaja najlepiej.
    Z najlepszymi życzeniami na Świeta dla Ciebia i da Was wszystkich,
    Dziewczyny!
    M.

    --
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,martulkado.html
  • sybil-grazka 17.12.08, 23:18
    Witaj
    Zacznij od tego by poczytać wątki , które są na górze strony tam dowiesz się o
    mastocytozie polecam str. Akademii z Gdańska oraz wątek Mastokids org Tam
    znajdziesz odpowiedz na wiele pytań. Na str AM G znajdziesz zalecenia co do
    stosowania znieczulań jak i czego unikać o tym jest też w niektórych wątkach. Ja
    swoje dziecko szczepiłam zawsze tzw. martwymi szczepionkami i nie było żadnych
    sensacji. Synek ma 14 mies wiec już powinien być szczepiony jak zareagował na
    szczepienie? jeśli dobrze to nie masz co się martwić moja lekarka zawsze
    szczepiła małego zalecając podawanie na 7 dni przed szczepieniem leku
    "antyalergicznego" był to ketotifen lub zyrteck . Co do ampułkostrzykawki to
    moje zdanie jest takie by poczekać z kupnem gdy już wiemy że dziecko jest
    uczulone a to można sprawdzić dopiero po pierwszym ukąszeniu. Jeśli dziecko
    ugryzie osa itp. to prosto do szpitala , lub karetka .Oczywiście jeśli zauważymy
    coś niepokojącego. Nie każde dziecko musi być uczulone. Pozdrowionka Grażka
  • lemiwawa 18.12.08, 13:05
    Jeśli chodzi jedzenie, to mój synek je wszystko, nic się nie dzieje. W Gdańsku
    mówiono, aby unikać "koncentratów" z czarnej porzeczki (chodzi o mocne
    stężenie), bo kompot można pić, i te owoce jeść też można. Chyba też o sery
    pleśniowe.

    Po każdej szczepionce do 2- 2,5 roku życia dostawał nowych plam (kilka),
    podobnie jak przy infekcjach. Teraz na szczęście nowe plamki przy chorobach nie
    powstają. Ampułkostrzykawki nie posiadamy. Na początku też byłam przerażona,
    teraz oswoiłam się z tym. Na świnkę, odrę, różyczkę szczepiłam, dostał kilka
    plamek, dobrze się czuł. Po pneumokokach nie dostał już żadnej plamki. Mam
    nadzieję, że choroba zniknie.

    Lekarze pediatrzy tak naprawdę nie mają pojęcia o tej chorobie, nie tylko
    pediatrzy, także dermatolodzy. Owszem coś czytali, itp, ale to za mało. Cieszę
    się, że istnieje ten instytut w Gdańsku, tam uzyskuje się odp. na każde
    pytanie.Pozdrawiam.
  • agapci 31.12.08, 00:44
    cześć. ja jeszcze w GD i na razie się nie wybieram, ponieważ nic
    złego się nie dzieje z moim synkiem, nasza hematolożka juz nawet na
    wizyty kontrolne nie kazała przychodzić (może niepotrzebnie
    zajmujemy miejsce w kolejce :)), nie bierze na stałe żadnych leków.
    pediatra musi wiedzieć o chorobie i wszyscy, którzy opiekują się
    Twoim maluchem. Leki, których nie podaje się przy pokrzywce
    znajdziesz na stronach internetowych, ale reakcje są bardzo
    indywidualne, więc sama musisz obserwować. to samo z jedzeniem. mój
    synek je wszystko, natomiast puchnie od komarów. przy znieczulaniu
    koniecznie powiedz lekarzowi o chorobie. Jesli chodzi o szczepionki
    to szczerze mówiąc nie bardzo pamiętam, ale hematolog kazała nam
    poczekać ze szczepionkami choć zanim nas zdiagnozowano już dostał
    większość szczepionek. jak skończył 3,5 roku szczepiłam już bez
    problemów. tylko czekam dłużej w przychodni jakby się coś działo
    bezpośrednio po szczepieniu. Na szczęscie niepotrzebnie :)).
    trzymaj się ciepło, większość dzieci wyrasta z tego i tego się
    trzymajmy. poza tym wychodzę z założenia że jak już miało coś nas
    dopaść to dobrze, że to "tylko" pokrzywka barwnikowa. powodzenia i
    wszystkiego dobrego w nowym roku! Agata.
  • koglo 17.07.09, 19:32
    ja np. mam 17 lat i nadal mam pokrzywke miałam juz rozne choroby i nic mi pokrzywki nie uczulało a lekarze mowili mi ze zejdzie jak bede starsza a mam od 2 roku zycia a zeba to normalnie moge znieczulac itd.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka