04.08.09, 23:06
witam
jestem mamą 2,5 letniego Jasia z pokrzywką barwnikową, szukam
rodziców z wrocławia i okolic
Edytor zaawansowany
  • 1asiek74 04.02.11, 12:56
    Witam,
    właśnie 3 dni temu dowiedzieliśmy się, że nasza 4 m-czna córka, Kalina ma pokrzywkę barwnikową. Mieszkamy we Wrocławiu i chętnie zawiążę kontakt. Na tę chwilę jesteśmy sami z tą chorobą i nie bardzo wiemy jak się w tym poruszać. Pediatrzy, którym zwracałam uwagę na te zmiany mówili, że to skupiska barwnika i że nasza mała widocznie tak ma. Zmiany zaczęły pojawiać się jak córka miała jakieś 2 miesiące, wciąż pojawiaja się nowe, szczególnie zauważalne na plecach. Szukamy teraz pediatry, który by nas prowadził biorąc pod uwagę tę chorobę bo na przychodnię państwową nie ma co liczyć. Kalinka już jest po zapaleniu ostrzeli, któr było leczone antybiotykiem - augmentinem, wtedy jeszcze nic nie wiedzieliśmy, że antybiotyki nie są wskazane przy pokrzywce.
    Napisz jak twój synek, gdzie się leczycie, czy możesz polecić dobrego dermatologa, pediatrę we Wrocławiu.
    pozdrawiam
    mama Kaliny
  • jol34 04.02.11, 13:18
    Witaj! Ja wprawdzie nie jestem z Wroclawia, ale jesli masz jakies pytania czy watpliowsci dotyczace pokrzywki barwnikowej to pisz. Moj synek zostal zdiagnozowany jak mial 3 miesiace, teraz ma 5 lat, wiec juz sporo czasu sie z tym zmagamy.
    Rzeczywiscie, rozwoj choroby i pojawianie sie nowych plamek u Twojej coreczki jest prawdopodobnie zwiazane z antybiotykiem, bo podobna sytuacja byla u Kamila - po porodzie dostal serie antybiotykow, potem kolejna i niestety nastapil gwaltowny rozwoj choroby, zaczely powstawac pecherze na plamkach, nie bylo to latwe dla nas, na szczescie po kilku miesiacach choroba sie ustabilizowala.

    Po pierwsze, mala powinna dostawac jakis lek antyhistaminowy, dobry jest ketotifen, bo rowniez stabilizuje komorki mastocytarne i moze byc podawany od 3 miesiaca, Kamil go dostawal az do 2.5 roku. Co do lekarza, to raczej poszukaj dobrego dermatologa, ktory choc troche zna sie na chorobie, na pediatre bym nie liczyla. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze wiekszosc lekarzy niewiele wie o tej chorobie, wielu nawet o niej nie slyszalo, wiec czesto przepisuja zupelnie niepotrzebne leki lub masci albo wrecz przeciwnie, bagatelizuja chorobe. Moim zdaniem do kazdego dziecka trzeba podejsc indywidualnie, bo u kazdego choroba moze miec inny charakter i przebieg.
    Jesli masz jakiekolwiek pytania to pisz. Pozdrawiam.
    --
    Jola z Kamilkiem (26.02.2006)
    kamisiowy-swiat.bloog.pl
  • 1asiek74 04.02.11, 15:39
    Witaj, cieszę się że przeczytałaś naszą historię i do nas napisałaś. Nasza Kalina praktycznie od urodzenia ma katar, z małymi przerwami, kiedy go nie ma. Wczesniej był leczony skutecznie kroplami do nosa Floxal, które są przeznaczone do oczu ale zakrapianie przynosiło rezulaty, niestety te krople to antybiotyk tak więc już nie możemy ich stosować. Teraz znów ma katar i sama już nie wiem co mam z tym robić, co prócz inhalacji z soli fizjologicznej, odciąganie wydzieliny i wody morskiej w sprayu mogę jej podawać. Podaje jeszcze cebion w kroplach. Boję się cokolwiek jej podać aby nie podrażniać plamek. Ostatni katar u niej skończył się zapaleniem ostrzeli i boję się że ten też może zejść głębiej. Mam w domu jeszcze nasivin soft ale ona nie ma lejącego się kataru tylko taki gdzieś głębiej i gęsty, ktory cięzko wyciągnąć. Możesz coś doradzić? I jeszcze teraz w lutym czeka nas kolejna dawka szczepienia skojarzonego, czytałam że szczepicie dzieci i nie ma komplikacji ale już cała jestem chora jak o tym pomyślę. Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam ciepło.
  • jol34 04.02.11, 16:12
    Co do noska to trudno mi cos doradzic, moze to na tle alergicznym? Kamil czasami tez ma taki jakby zatkany nos, ale nic nie leci i trudno cos wyciagnac, ja to wiaze wlasnie z jakas alergia, ale nigdy nie udalo mi sie zidentyfikowac jej przyczyny. Ja na katar stosuje Euphorbium, sa to krople homeopatyczne i mozna uzywac juz u malych dzieci, nie zaszkodzi sprobowac. Poza tym sol morska, tak jak napisalas. No i zawsze jak Kamis ma taki katar podaje mu lek antyhistaminowy. Moze warto by bylo sie skontaktowac z jakims dermatologiem w sprawie takiego leku dla Kalinki, najlepiej ketotifen, po pierwsze dlatego, ze wciaz pojawiaj sie u niej nowe plamki i sa reaktywne, wiec na razie powinna go dostawac na stale dopoki choroba sie nie ustabilizuje, a poza tym jesli ten nosek jest na tle alergicznym to tez moze pomoc, zawsze warto sprobowac. A moze skonsultuj mala dodatkowo z alergologiem?

    Co do szczepienia to ja bym na jakis czas sie wstrzymala. Po pierwsze mala nie jest calkiem zdrowa, bo ma problemy z katarem, brala antybiotyki, wiec nie wiadomo, jak szczepienie wplynie na jej organizm. Powinno sie szczepic absolutnie zdrowe dzieci. Poza tym choroba malej sie rozwija, pojawiaja sie nowe plamki, wiec to tez nie jest wskazaniem do szczepienia. Kamis mial pierwsza szczepionke (nie liczac tych zaraz po urodzeniu) okolo 7 miesiaca zycia dopiero, jak choroba sie uspokoila i przestaly powstawac pecherze. Poza tym ostatnio czytalam troche o szczepionkach i te skojarzone niekoniecznie sa lepsze od tych normalnych, bo wprowadzamy do organizmu malutkiego przeciez dziecka kilka roznych wirusow czy bialek, tego co jest w tych szczepionkach, jednoczesnie. Kamis tez byl szczepiony skojarzonymi i nie wiem, czy to bylo dobre, teraz bym chyba zdecydowala sie na pojedyncze szczepionki, kazda w odpowiednim odstepie czasu, zeby organizm dziecka mogl miec czas na poradzenie sobie z nimi. Oczywiscie nie jest to regula, wiele dzieci jest szczepionych tymi szczepionkami i wszystko jest ok, ale ostroznosci nigdy za wiele. Na pewno w tej chwili nie szczepilabym malej dopoki nie jest calkowicie zdrowa i choroba sie nie ustabilizowala. A, jeszcze druga sprawa, ja zawsze przed szczepieniem Kamisia podawalam mu na wszelki wypadek wieksza dawke leku antyhistaminowego. Wiec przede wszystkim wizyta u dermatologa i podawanie malej leku antyhistaminowego i obserwacja, jak sytuacja sie rozwija. Mam nadzieje, ze troche pomoglam. Pozdrawiam!
    ---------
    Jola z Kamilkiem (26.02.2006)
    kamisiowy-swiat.bloog.pl
  • 1asiek74 11.02.11, 19:43
    Witaj Jolu,
    jesteśmy po wizycie u dermatologa, która niestety niewiele nam dała, nie uspokoiła. Od pediatry mam przepisany ketotifen, tylko że przepisała 2,5 ml 2 razy dziennie. W ulotce doczytałam się że przelicza się to na wagę dziecka. Ta dawka 2,5 ml jest chyba za duża bo nasza mała ma dopiero 4 miesiące i 7 kg. Pamiętasz może jak to było u twego synka jak był mały? jaką dawkę stosowałaś?
    A co do szczepień to kontaktowaliśmy się z dr Lange i ona poleciła dawać małej przed szczepieniem i po fenistil i przykazała szczepić. Na tę chwilę nie zamierzam jej szczepić bo ona ma zaczerwienione gardło, i na razie tylko katar, ale jej rodzeństwo też ma infekcję. Póki wszyscy w domu się nie wyleczą to nie będzie szczepienia a to jeszcze potrwa. pozdrawiam
  • jol34 11.02.11, 22:57
    Kamisiowi zaczełam podawać ketotifen jak skończył 3 miesiące w dawce takiej samej, czyli 2.5 ml 2 razy dziennie. Przed szczepieniem podawalam Clemastinum w syropie 5 ml jednorazowo i nie dawałam wtedy ketotifenu.
    Co do szczepienia to ogólnie nie ma przeciwskazań przy pokrzywce, ale u każdego dziecka choroba przebiega inaczej, są dzieci, które mają kilka plamek, z którymi w zasadzie niewiele się dzieje i są takie, u których choroba jest w fazie rozwoju i powstają nowe plamki, a nawet pęcherze, więc moim zdaniem nie należy uogólniać i każde dziecko traktować indywidualnie. Z tego co opisywałaś wynika, ze plamki małej są bardzo reaktywne, więc ja bym wstrzymała się ze szczepieniem, po pierwsze aż będzie całkiem zdrowa, a po drugie, aż choroba troszkę sie ustabilizuje tym bardziej, że ketotifen zaczyna działac po około 2 tygodniach dopiero (czasem na początku podawnia ketotifenu może wystapić rozdraznienie dziecka czy może byc bardziej marudne). W tej chorobie nic nie jest pewne i nigdy nie wiadomo, co może dziecko uczulić, czasem jest to coś, czego nawet byśmy nie podejrzewały, więc lepiej dmuchać na zimne. Pozdrawiam!

    -------------
    Jola z Kamilkiem (26.02.2006)
    kamisiowy-swiat.bloog.pl
  • justykoz 07.02.11, 18:55
    Witaj,
    wysłałam do ciebie wiadomość i podałam maila prywatnego; pozdrawiam
    justyna
  • aniagarcarek 12.02.11, 14:32
    witam mój synek też ma pokrzywkę barwnikową od urodzenia teraz ma 5 miesięcy i mieszkamy w Legnicy.pozdrawiamy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka