Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz o miganiu...

26.01.07, 09:30
no właśnie- temat mnie wciągnał, przeczytałam od deski do deski bobomigi,
przeczytałam Garcię, zaczęłam dzidka uczyć pierwszych 5 znaków i mąż mnie
zsabotował- bo:
u niego w rodzinie jest "przypadek" co się nazywa Konradek i ma teraz 6 lat.
Otóż Konradek nie chciał długo mówić, w wieku 1,5 roku wymyślił sobie swój
język migowy i świetnie się tak porozumiewał z całą rodziną, wszystko było
pięknie, tylko że w wieku 4,5 roku dalej nie chciał mówić, tylko po swojemu
odstawiał pantomimę. W końcu , w momencie kiedy mama mu zapowiedziała że
przestała rozumieć jego znaczki i musi jej powiedzieć co chce i wszyscy
zostali poproszeni o "nierozumienie" Konradkowych znaków tylko zmuszanie go
żeby powiedział o co mu chodzi, podziałało - Mały zaczął mówić.
Mój mąż obawia się, że ucząc Krzyśka migania , spowodujemy że nie będzie mu
się chciało mówić "normalnie". Nie wiem co mu powiedzieć żeby go przekonać,
czytałam mu artykuły z bobomigi i Garcię, ale ciągle jest nieprzekonany i
sama już nie wiem jak sobie z tym poradzić. Przyznam się zresztą że mnie też
troszkę wystraszył tą historią z Konradkiem... Może znacie jakieś dobre
argumenty? z góry dziękuję, magda
--
Haszysze 4(Krzyś, Mama, Tata i Haszysz Właściwy)..
Edytor zaawansowany
  • felonia 26.01.07, 09:48
    ja też o tym mocno myślę, ale wydaje mi się że migowy jest dla dzieci w wieku
    ok 8 mcy do dwóch lat, wtedy dzieci jeszcze nie umieją mówić a dużo chcą
    przekazać (płaczą, złoszczą się,irytują gdy nie wiemy o co im chodzi). Znają
    już mnóstwo słów jednak nie posługują się nimi a kiedy przychodzi ich pora z
    dnia na dzień potrafią użyć kilkunastu. Zatem chyba warto nauczyć dziecię migać
    żeby choć przez rok komunikować się w ten sposób. Potem (w razie konieczności)
    wystarczy zbojkotować migowy - jak u Konradka.
    Tak samo jest przecież z używaniem pampersów, dzieci mogłyby używać ich w
    nieskończoność, ale to do nas należy decyzja o usamodzielnienu malucha.

    Jednak bardzo jestem ciekawa jak to wygląda u matek które stosują aktywnie tą
    metodę u swych dzieci, może jest jakieś forum o tym?


    --
    Adamo_nasz_smykuś
  • magme 26.01.07, 09:54
    na razie nie znalazłam takowego ale ciągle szukam, muszę znależć jakieś dobre
    argumenty..
    --
    Haszysze 4(Krzyś, Mama, Tata i Haszysz Właściwy)..
  • llulla1 26.01.07, 09:58
    Wydaje mi się, że historii z konradkiem nie można łączyć z miganiem ponieważ on sam sobie stworzył
    odrębny język, a otoczenie go w tym utwierdziło pozwalając mu się tak komunikować. A migania to ty
    sama nauczysz dziecko i zawsze bedzie ono połączone z normalną mową. znaki będą służyły dziecku
    do zakomunikowania Tobie swoich potrzeb zanim będzie potrafiło to powiedzieć, a nie Tobie, bo
    wydaje mi się że dziecko będzie rozumiało mowę i bez znaków migowych
    --
    ula
  • llulla1 26.01.07, 10:00
    trochę źle się wysłowiłam w ostatnim zdaniu, ale sens jest chyba zrozumia
    ly :)

    --
    ula
  • ithilhin 26.01.07, 10:28
    mi sie wydaje, ze w przypadku Konradka to sie wymknelo spod kontroli rodzicow -
    pozwalali mu na komunikacje znakowa, nie prowadzac rownolegle komunikacji werbalnej.
    w ogole z tym miganiem to jest tak, zejak zwykle sa dwie szkoly: tych, ktorzy
    stosuja z powodzeniem i przeciwnikow. co ciekawe duzo przeciwnikow rekrutuje sie
    sposrod osob majacych do czynienia z "prawdziwymi" uzytkownikami jezyka migowego
    czyli dziecmi niedoslyszacymi lub gluchymi. powstaje u nich obawa, ze dzieci
    nauczone migowe nie beda chcialy mowic "normalnie" albo, ze kolejny jezyk
    zaburzy im przyswajanie jezyka podstawowego. jako argument mowia o dzieciach
    slabo slyszacych, ktore mogly "normalnie" nauczyc sie mowic ale po opanowaniu
    magowego nie chcialy mowic - wolaly migac.
    no ale wlasnie: nie biora pod uwage, ze mieli do czynienia z dziecmi, ktore maja
    zaburzenia sluchu i problemy z mowieniem przez to. sa po prostu ma nie i tyle.
    dzieci nieslyszace lub niedoslyszace tylko widza znaki, nie slysza lub nie
    slysza dokladnie ich, a dzieci slyszace je slysza i widza. i tu jest ta roznica
    moim zdaniem.
    oczywiscie to opinia laika, ale mysle, ze jesli sie ma motywacje, czas i oparcie
    w otoczeniu to warto sprobowac migania - jesli nasze dzidecko zyska sposob
    komunkacji z nami to bedzie mu latwiej. przeciez nawet nie migajace dzieci
    wymyslaja znaki jak nie umieja czegos powiedziec albo dorosly nie rozumie
    (Maciek tak robi). tylko trzeba obserwowac dziecko. jesli widzimy, ze umie cos
    powiedziec a nie mowi tylko uzywa zanku i staje sie to nawykiem - trzeba
    intwerweniowac i zachecac do mowienia.
    --
    Gosia
    maleństwo: marzec 2007;
    Maja: 26.03.99; Maciek: 14.02.05
  • mysia125 26.01.07, 12:24
    No to ja ci odpowiem jako mama-praktyk ;)

    dla mnie to, czy dziecko migajace jako niemowlak nie bedzie pozniej mowic bylo
    bardzo istotne w rozpoczeciu tej zabawy, bo nie chcialam mu zrobic jakiejs
    krzywdy. I poczytalam sobie troche na angielskich i amerykanskich stronach,
    gdzie wciaz pojawia sie ten sam argument: to tylko dodatkowe narzedzie,
    pozwalajace sie komunikowac komus, kto jeszcze nie ma do konca wyksztalconego
    aparatu mowy. I ze takie miganie uczy dzieciaki koncepcji, czym w ogole jest
    komunikacja: ja wysylam komunikat, ty go odbierasz i na niego odpowiadasz.

    na poczatku sie jeszcze wahalam, ale przestalam, gdy sie okazalo, ze Felix
    przestal uzywac tych znakow oznaczajacych slowa, ktore umie wypowiedziec.
    Na przyklad tak bylo z bananem, pozniej z kotem. Gdy go zapytam, jak sie
    "pokazuje" dane slowo, owszem - zamiga, ale sam z siebie mowi "banana" i "kici"
    albo "miau".

    teraz jest w takiej fazie, ze powtarza zaslyszane slowa, tworzy wlasne, wymysla
    migi, wymysla swoj wlasny jezyk werbalny (dosc ekspresyjny;). My nie jestesmy
    pod tym wzgledem rodzina modelowa, Felix otoczony jest na co dzien trzema
    jezykami (z przewaga polskiego) i wybiera sobie latwe do wymowienia slowa z
    kazdego z nich. Do tego jego tata zaczal pozno mowic, za to pelnymi zdaniami.
    Wiec przestalam miec ambicje, zeby na drugich urodzinach recytowal Slonia
    Trabalskiego ;)

    jak chcesz, to sie przekopie i znajde zrodla.

    --
    Kasia & Felix 23/01/2005
    Felix for beginners
  • magme 26.01.07, 14:09
    Kasiu byłabym ogromnie wdzięczna za jakieś źródła, a Twojego posta przeczytam
    mężowi, dzięki bardzo, już mi lepiej i duch we mnie nowy wstąpił :),
    pozdrawiam,magda
    --
    Haszysze 4(Krzyś, Mama, Tata i Haszysz Właściwy)..
  • starogardzka_mama 26.01.07, 18:54
    Dorzucę swój skromny grosik.
    Moja pierwsza córka z powodów neurologicznych (jednym słowem ujmując) długo nie
    potrafiła _wymówić_ słów bardziej skomplikowanych niż "mama" czy "baba". Bardzo
    chciała mówić i stworzyła język, który ja i jej ukochana babcia rozumiałyśmy
    niemal bezbłędnie. Mimo to irytowało ją takie skromne porozumiewanie się i całą
    sobą dawała to odczuć.
    Kiedy znikły pewne przeszkody, język jej się "rozwiązał" i gaduła jest teraz
    nieprzeciętna.

    Ale powracając do Twojego dylematu. Jeśli rodzice świadomie ubogacają język
    porozumiewania się, obojętnie jaką metodą to rzecz jasna będą mieli nad tym
    kontrolę, będą bardziej zorientowani na potrzeby dziecka i własne.

    To my rodzice musimy wiedzieć kiedy środki komunikacji są niewystarczające i co
    z tym dalej zrobić.

    --
    ♥Trojeństwo♥
  • mysia125 26.01.07, 18:59
    Nie bylam do konca pewna, gdzie ja mam, ale przekopalam sie i znalazlam ksiazke
    o rozwoju mowy. Jest tam tez ciekawy rozdzial o miganiu.

    Jutro ci ja wysle,ty sobie przeczytasz i odeslesz na moj polski adres. Ok?

    --
    Kasia & Felix 23/01/2005
    Felix for beginners
  • magme 27.01.07, 09:16
    Kasiu , a polski adres to który? i wyślesz mi na maila magme@wpl.pl czy
    gazetowego? dzięki wszystkim za odzew, zaraz robię pranie mózgu mężowi :)
    --
    Haszysze 4(Krzyś, Mama, Tata i Haszysz Właściwy)..
  • ekomama 27.01.07, 09:37
    Czy mogę również poprosić o ten artykuł na mejla info@ekodzieciak.pl
    Byłabym wdzięczna.

    Dołączam się do zdania Kasi Z tego co czytałam, (bo praktykować dopiero zaczynam
    z Joasiem), uczy to dziecka pojęcia komunikacja i jak tylko potrafi dane słowo
    wymówić, przestaje je migać. Ponadto zasadą migowania jest wymawianie w tym
    samym czasie słowa. Najlepiej podobno zacząć jak najwcześniej.

    Mam zamiar wkrótce zamieścić artykuł o migowaniu na mojej stronie.

    Magdalena
    --
    www.ekodzieciak.pl
    Mama 7-miesięcznego Joasia
  • mysia125 27.01.07, 09:42
    na pocztowy, zwykly, nie mailowy Ci wysle ;) i bedzie tam adres zwrotny :)

    --
    Kasia & Felix 23/01/2005
    Felix for beginners
  • mysia125 27.01.07, 09:54
    > na pocztowy, zwykly, nie mailowy Ci wysle ;) i bedzie tam adres zwrotny :)
    ...bo to KSIAZKA, a nie plik.

    ...lubie szelest kartek, nigdy nie przyzwyczaje sie do e-bookow.

    --
    Kasia & Felix 23/01/2005
    Felix for beginners
  • magme 27.01.07, 10:06
    domyśliłam się tylko po czasie :))))
    sorry, ale z rana często mi się zdarza "niemyślenie", nie wiem może snu mało :)
    też wolę papierowe książki niż e-booki, dzięki jeszcze raz..
    a ten , nie na temat czy Twój szanowny mąż jest informatykiem od wdrożeń ?, i
    systemów? bo mój jest i to by był całkiem niezły zbieg okoliczności- Ty biolog -
    i ja też , mąż informatyk i mój też:))
    --
    Haszysze 4(Krzyś, Mama, Tata i Haszysz Właściwy)..
  • mysia125 27.01.07, 11:37

    zebym ja wiedziala, jak przetlumaczyc to, czym sie zajmuje Osobisty ... ;)
    po ludzku sie tego wytlumaczyc nie da.
    ale fakt, informatyk :)
    a Ty - jaki biolog?
    bo ja genetyk, biotechnolog ;)
    --
    Kasia & Felix 23/01/2005
    Felix for beginners
  • magme 27.01.07, 17:13
    ja biochemik- a teraz diagnosta laboratoryjny :)))
    --
    Haszysze 4(Krzyś, Mama, Tata i Haszysz Właściwy)..
  • ekomama 27.01.07, 20:06
    A podaj może tytuł, jak będę w Polsce to może dostanę.

    (ja też zrozumiałam że skan części książki lub e-book)
    --
    www.ekodzieciak.pl
    Mama Joasia, 7 miesięcy
  • donkaczka 29.01.07, 21:54
    mysia podajk tytuł, tez bym cos poczytala, bo tez migam malej :)

    aha, argumenty:
    dzieci migajace lzej przechodza buny dwulatka, bo odpada frustracja z powodu
    nieumiejtnosci komunikowania niektorych rzeczy
    a mowienie jest prostsze niz miganie i szybsze, dzieci chetnie porzucaja miganie
    na rzecz mowy

    szkoda ze na pierwsze migi trezba tyle czekac, ale bede cierpliwa
    --
    U Marianny orzechy z miodem
    Antoś czy Helenka?
  • guruburu 29.01.07, 22:11
    MOja córka od kilku dni namiętnie mówi 'am' i znacznie mniej miga jedzenie.
    Mówienie am ma też tę przewagę, że nie pozostaje niezauważone, kiedy mała siedzi
    mi w chuście na plecach ;)
    'Am' dołączyło zatem do galerii - tata, papa (polskie papa, nie francuskie
    tata),baabapa (balon lub banan lub pilka, zaleznie od intonacji) - jak widac,
    mam wybitnie rozwiniete lingwistycznie dziecko ;)
    --
    Kawałek szmaty a tyle możliwości
    Chusta w stanie gotowości
  • kajkasz1 30.01.07, 00:27
    Dajcie jakieś namiary na te bobomigi, może Kubka pouczę ...
    --
    Kajka mama Kacpra i Kubka
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,kajkasz1,0.html
  • agamamaani 30.01.07, 08:45
    www.migowy.pl - tam sa polskie migi ( w dziale słowniczek)
    i pamiętajcie, zę polskie migi znacznie róznią się od np amerykanskich czy
    niemieckich..
    ostatnio dowiedziałam sie też, że ( o dziwo) angielskie migi bardzo różnią się
    od amerykańskich..
    niezłe co :)

    --
    Aga mamaAni i Franka
    .. mamusiu jesteś najślicniejsą Babą Jagą ...
  • mama_idy06 21.04.07, 20:10
    Czy któraś mama ma może materiały edukacyjne o miganiu i zechce sie podzielic?
    Plis!!
    Moja Ida skonczyła 7 mcy i chce ją uczyć... Z góry dziękuję !!!!
  • mysia125 21.04.07, 20:35

    moje migajace dziecko mowi ;)
    wiec mozna przestac sie martwic, ze jak miga, to nie bedzie ;)
    zaczal calymi zdaniami, tak jak kiedys jego tatus (tylko jego tatus jeszcze
    pozniej mowil). Przestal tez migac, zostaly mu tylko migi "jeszcze", "krokodyl"
    i "motyl". cala reszte mowi, buzia mu sie nie zamyka, i widze, ze jest dosc
    kreatywny w roznych rebusach, gdy nie zna wlasciwego slowa. Mysle, ze to zasluga
    migania, tam tez wymyslal sobie slowa w podobny sposob.


    --
    Kasia & Felix 23/01/2005
    Felix for beginners
  • marta_nie_martka 21.04.07, 20:45
    mi udało się nauczyc Igiego tylko kilku podstawowych słów: jeść, pić, pieluszka,
    spać. Wszystkie te słowa już potrafi szczątkowo powiedzieć, rodzina w każdym
    razie rozumie go. Szczątkowo, to znaczy, że gubi literki albo sylaby, i
    przekręca, i tak mamy teraz: niam, pi, lula, pa.
    --
    Kawałek szmaty - chustyi miękkie nosidła
    Ekodzieciak-pieluchyekologiczne, i dużo więcej

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka